wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodzila..

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 08:10
jakie macie zdanie na ten temat? mam dosc pigulek (masa skutkow ubocznch) i
inne spoosoby nie sa pewne. wiem ze wkladka jest dla kobiet ktore rodzily. ale
slyszalam o malych rozmiarach ktore nadaja sie dla mlodych,nierodzacych
kobiet. wiecie cos na ten temat?
    • Gość: Dalila Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:25
      Dla kobiet, które chcą mieć dzieci, wkładek się nie zaleca (nawet tych
      nowoczesnych).
      "inne spoosoby nie sa pewne" - lepiej pozbądź się złudzeń, żadne sposoby nie są
      pewne (poza abstynencją i mechaniczną kastracją, rzecz jasna).
    • Gość: melmire Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz IP: *.fbx.proxad.net 29.05.06, 10:55
      Mam taka. Przeciwwskazaniami do tego typu antykoncpecji sa sklonnosc do
      nawracajacych zapalen, nieustabilizowane zycie seksualne (tzn.brak stalego
      partnera) i nieprawidlowa budowa narzadow rodnych.
      Wbrew obiegowym opiniom wkladki jak najbardziej nadaja sie dla nierodek, jest
      to jeden z najskutecznijszych srodkow anty, bo element "bledu ludzkiego" jest
      wyeliminowany. Zazwyczaj jednak nie zaklada sie ich kobietom ponizej 20 roku
      zycia, chyba ze maja solidne argumenty smile
      Ja mam moja wkladke od ponad dwoch miesiecy, i poki co bardzo ja sobie chwale.
      Nierodkom zaklada sie zazwyczaj wkladki miedziane - sa mniejsze same w sobie, i
      dodatkowo rurka do ich wprowadzania mnie mniejsza srednice.
      Jesli chcesz jakichs dodatkowych informacji pytaj smialo smile
      • Gość: melmire link IP: *.fbx.proxad.net 29.05.06, 10:58
        www.fhi.org/en/RH/Pubs/Network/v20_1/index.htm
    • emilia_a Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz 29.05.06, 12:58
      > jakie macie zdanie na ten temat?

      W ogóle nie podoba mi się opcja posiadania "ciała obcego" w macicy.

      > mam dosc pigulek (masa skutkow ubocznch

      ja też

      > inne spoosoby nie sa pewne

      Prezerwatywa jest tylko ciut mniej skuteczna od zwykłej wkładki, tylko jak już
      się wpadnie, to dziecko ma lepiej bez wkładki w macicy, zdecydowanie lepiej.
      Jedynie wkładka hormonalna jest tak skuteczna, jak pigułki.

      Jest jeszcze metoda objawowo-termiczna (to nie kalendarzyk, nie zależy od
      regularności miesiączek), skuteczność ponad 99%. Metoda wymaga uczciwego
      nauczenia się zasad i uczciwego ich stosowania, żeby osiągnąć taką skuteczność.

      • Gość: melmire Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz IP: *.fbx.proxad.net 29.05.06, 13:49
        Wkladka ma jednak wieksza skutecznosc, no i nie sposob uzyc jej nieprawidlowo.
        W kwesti skutecznosci jest porownywalna do sterylizacji, zaledwie 0,4 kobiety
        na 100 (dziwnie to brzmi, nie) zachodzi w ciaze .
        A ciala obcego sie nie czuje, zapewniam smile Moze mialam na tym punkcie mniejsza
        schize bo nosze soczewki, ktore tez wywoluja "ah,oh, jak tak mozna, cialo obce
        w oku" big_grin
        • polabee Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz 29.05.06, 14:21
          ja tez mam wkładke ( dzieki za porady melmire) i jestem z niej zadowolona.
          Niektórym swiatopogląd i stereotypy przeszkadzaja zaakeptować taka forme
          antykoncepcji, a przecież jest skuteczna, niekłopotliwa i nie pozbawia ochoty
          na seks tak jak pigułki. A w razie wpadki to lekarz decyduje czy ją usunąc,
          jeśli zagraza dziecku.pozdrawiam
        • emilia_a Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz 29.05.06, 14:26
          > Wkladka ma jednak wieksza skutecznosc, no i nie sposob uzyc jej nieprawidlowo.

          > W kwesti skutecznosci jest porownywalna do sterylizacji, zaledwie 0,4 kobiety
          > na 100 (dziwnie to brzmi, nie) zachodzi w ciaze .

          Tak jest dla wkładki hormonalnej, ma skuteczność 99,9%.
          Zwykła wkładka ma skuteczność 98%, a prezerwatywa 97%, ale fakt, przy
          prezerwatywie wszystko zależy od użytkownika, jednak można stosować
          prezerwatywę prawidłowo, wystarczy zastosować się do zaleceń napisanych w
          instrukcji.

          > A ciala obcego sie nie czuje, zapewniam smile

          Ja wierzę, że się nie czuje. Sama świadomość by mi jakoś przeszkadzała, ale
          rozumiem, że innej osobie wcale nie musi przeszkadzać. Dobrze, że jest taka
          metoda, większy jest wybórsmile) Było pytanie o opinię, to napisałam.
          • emilia_a Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz 29.05.06, 14:31
            > > A ciala obcego sie nie czuje, zapewniam smile
            >
            > Ja wierzę, że się nie czuje. Sama świadomość by mi jakoś przeszkadzała

            P.S. To nie ma nic wspólnego ze światopoglądem czy ze stereotypami, to tylko
            kwestia zdrowotna, takie moje widzimisię.
            • polabee Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz 29.05.06, 14:46
              jeśli widzimisie to rozumiem,a jakie kwestie zdrowotne masz na mysli?
              • emilia_a Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz 29.05.06, 14:56
                > jeśli widzimisie to rozumiem,a jakie kwestie zdrowotne masz na mysli?

                Kwestie zdrowotne dla kobiety:
                "*Jedną z metod jest wkładka wewnątrzmaciczna. Działa ona w sposób mechaniczny -
                stale drażni śluzówkę w jamie macicy, powodując tam ciągły odczyn zapalny."
                kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57322,70412.html
                O ten ciągły stan zapalny mi chodzi - a na tym przecież m.in. opiera się
                działanie wkładki.


                Kwestie zdrowotne dla dziecka, jeśli pomimo wkładki dojdzie do ciąży:
                "Czy wkładka powinna być usunięta po stwierdzeniu ciąży?

                Okazało się, że pozostawienie wkładki w jamie macicy (aby przy jej usuwaniu nie
                spowodować poronienia) powodowało ponad 50% poronień, często z towarzyszącymi
                obfitymi krwawieniami i posocznicą. Natomiast jej usunięcie we wczesnej ciąży
                zmniejszało ten odsetek do 20%."
                www.amwaw.edu.pl/antykoncepcja/

                • polabee Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz 29.05.06, 15:00
                  rozumiem i dziękuję za odp. Ja jednak podjęłam to ryzyko i mam nadzieję że nie
                  bede żałować, zreszta nie miałam zbyt wielkiego wyboru, metody naturalne nie
                  dla mnie (rózne względy, ale gł. lenistwo smile), prezerwatyw nie lubię a tabletek
                  juz nie mogę, chociaż nie żałuję że je brałam. W zwiażku z tym mam nadzieję że
                  regularne badania zapewnią mi spokój dopóki sie nie wylecze i nie zdecyduje na
                  dziecko. Pozdrawiam
                  • emilia_a Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz 29.05.06, 15:40
                    > rozumiem i dziękuję za odp. Ja jednak podjęłam to ryzyko i mam nadzieję że
                    nie
                    > bede żałować,

                    Na różnych forach większość kobiet chwali sobie wkładkę, więc lepiej się nie
                    przejmować.

                    metody naturalne nie
                    > dla mnie (rózne względy, ale gł. lenistwo smile), prezerwatyw nie lubię a
                    tabletek
                    >
                    > juz nie mogę, chociaż nie żałuję że je brałam.

                    U mnie złe doświadczenia z pigułkami i to widzimisię nt wkładki raczej
                    zwalczyły lenistwo odnośnie nauki metody objawowo-termicznej i nielubienia
                    prezerwatywsmile Również pozdrawiam
          • Gość: melmire Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz IP: *.fbx.proxad.net 29.05.06, 18:14
            Nie, to jest skutecznosw wkladki miedzianej, stwierdzona po 12 latach badan.
            Istnieje spiskowa teoria ktora mowi ze United Nations Development Programme,
            United Nations Population Fund, World Health Organization, World Bank, Special
            Programme of Research, Development and Research Training in Human Reproduction
            sa na garnuszku koncernow farmaceutycznych, ktorych to koncernow misja
            nadrzedna jest wprowadzanie ludzi w blad i zmniejszanie liczby klientow przez
            doprowadzanie ich do bezplodnosci tudziez rychlej smierci, ale nie jestem tej
            teorii zwolenniczka, zwlaszcza w przypadku spirali, ktora kupuje sie raz na
            kilka lat i ktora raczej nie stanowi podstwy dochodow ww.koncernow smile
    • aga55jaga Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz 29.05.06, 14:44
      wkładka jest bardzo dobrą formą antykoncepcji ale przed decyzją czy z niej
      skorzystasz trzeba zastanowić się nad ewentualnymi konsekwencjami zdrowotnymi -
      bo nigdy nikt nie jest w stanie przewidzieć - czy np nie przejdziemy ukrytego
      stanu zapalnego - co może w konsekwencji prowadzić do wielu komplikacji z
      bezpłodnością włącznie. Dlatego też większość gnów nie zaleca wkładek kobietom,
      które jeszcze nie rodziły.

      Po za tym należy wykonywać standardowe badania przed i po założeniu - tj
      cytologia (co pół roku), badanie czystości pochwy, usg, oraz badanie
      ginekologiczne. Nie powinno się także mieć nadżerki , mięśniaków i innych tego
      typu dolegliwości, nie powinno także używać się tamponów
      • Gość: melmire Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz IP: *.fbx.proxad.net 29.05.06, 17:58
        Mi ginka pozwolila tamponow uzywac i uzywam, z tym ze trzeba wybierac te
        krotsze, np.OB. No i nie wyciagac ich na sile, tak na wszelki wypadek.
        Szczerze mowiac to mnie do uzywania wkladki przekonal jeden argument z serii na
        chlopski rozum. Wkladki sa czesto stosowana metoda (takze dla nierodek) w
        krajach anglosaskich. W krajach anglosaskich pozywanie lekarzy i koncernow do
        sadu jest na porzadku dziennym. Gdyby wkladki powodowaly masowo problemy
        zdrowotne i nieplodnosc (co latwo jest stwierdzic u kobiet ktore rodzily - byly
        plodne, uzyly wkladki, nie sa plodne) to koncerny poszlyby z torbami, a lekarze
        na wszelki wypadek by ich nie zakladali. Nic takiego sie nie dzieje, wiec mozna
        przypuszczac ze uzywanie wkladek nie powoduje smierci i kalectwa smile
        • Gość: Majka Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 20:31
          A jak znosicie te obfite okresy?? Dla mnie to by była makabra, ledwo 5 dni z
          umiarkowanymi wytrzymuję smile
          • Gość: melmire Re: wkladka domaciczna dla kobiety ktora nie rodz IP: *.fbx.proxad.net 29.05.06, 21:11
            Przyznam sie ze przygotowalam sie psychicznie na jakis sajgon, ale okresy mam w
            zupelnie normalne, tyle tylko ze bardziej bolesne niz przy pigulkach. Ale ten
            bol tez mnie na kolana nie powala, zwyczajne skurcze, jakis srodek
            przeciwbolowy od czasu do czasu i nic nie czuje.
            Znacznie bardziej przerazala mnie wizja porzucenia tamponow, ale skoro ginka
            pozwala i nic sie nie stalo ...
        • Gość: aga55jaga melmire IP: *.sieci.fonet.pl 29.05.06, 21:49
          tampony zwiększają ryzyko infekcji - ale to już indywidualny wybór

          > Szczerze mowiac to mnie do uzywania wkladki przekonal jeden argument z serii
          na
          >
          > chlopski rozum. Wkladki sa czesto stosowana metoda (takze dla nierodek) w
          > krajach anglosaskich. W krajach anglosaskich pozywanie lekarzy i koncernow do
          > sadu jest na porzadku dziennym. Gdyby wkladki powodowaly masowo problemy
          > zdrowotne i nieplodnosc (co latwo jest stwierdzic u kobiet ktore rodzily -
          byly
          >
          > plodne, uzyly wkladki, nie sa plodne) to koncerny poszlyby z torbami, a
          lekarze
          >
          > na wszelki wypadek by ich nie zakladali. Nic takiego sie nie dzieje, wiec
          mozna
          >
          > przypuszczac ze uzywanie wkladek nie powoduje smierci i kalectwa smile

          nikt nie mówi o śmierci i kalectwie ale o ewentualnych powikłaniach, których
          pewien procent kobiet ma. To jest fakt. Gdyby takowych nie było nikt by o nich
          nie mówił. Oczywiście na pewno jest to jakiś odsetek powikłań ale wątpię czy
          chciałabyś znaleść się nawet w tak nielicznej grupie.

          po za tym naprawdę jest przy wkładce - profilaktyka, o której napisałam
          powyżej. Nie można także generalizować i stawiać np lekarzy angielskich nad
          lekarzami polskimi itp, bo w każdym kraju są wibitni specjaliści ale i w każdym
          mnóstwo konowałów. Gdzieś, w którymś z wątków dziewczyna lecząca się w klinice
          pod kątem niepłodnoci, przytoczyła opinię lekarzy z tejże kliniki (a
          specjalistów w Polsce akurat w tej dziedzinie jest sporo), którzy absolutnie są
          przeciwni wkładkom u kobiet, które nie rodziły lub zamierzają mieć jeszcze
          dzieci. To, że wiele kobiet nie ma po wkładce problemów z płodnością niestety
          nie jest regułą.

          Tak jak napisałam jest to dobra forma antykoncepcji (to jest także zdanie
          mojego gina) ale tylko dla kobiet zdrowych (wcześniej przebadanych pod tym
          kątem) i raczej nie planujących już dzieci, bo to jest ruletka czy się coś
          przyplącze czy też nie.
          • melmire Re: melmire 30.05.06, 01:22
            Alez oczywiscie ze jest to ruletka. Tyle ze niezalezna od wkladki, stany
            zapalne , zwlaszcza chlamydioza, z wkladka czy bez moga doprowadzic do
            nieplodnosci.
            Oczywiscie ze pewien procent, niski procent, kobiet ma powiklania, ale
            specjalisci zgadzaja sie co do tego ze pigulka powoduje skutki znacznie
            powazniejsze - ktore jak wiele z nas wie z autopsji nie sa nie do
            przeskoczenia, i tylko znikoma czesc znikomego procenta zalicza sie do powiklan
            naprawde powaznych.
            Nie mowiac o tym ze i aspiryna powoduje nikly procent powiklan, tak jak i
            wszytkie inne specyfiki, co nie znaczy ze ludzie masowo ich nie stosuja.
            Dla mnie gorszym "powiklaniem" bylaby comiesieczna schiza ciazowa, albo co
            gorsza niechciana ciaza.
            Tym niemniej, jak w przypadku kazdej antykoncepcji, warto jest znac wszystkie
            za i przeciw danej metody zeby moc zdecydowac czy podejmujemy ryzyko czy nie.
            Tp sie nazywa wybor oswiecony smileDlatego warto wertowac linki organizacji
            zdrowotnych, byc na biezaco jesli chodzi o nowe badania na temat tego czy
            innego srodka. Jedno z badan wyniklo ostatnio - nie ma obiektywnie jednego
            najlepszego srodka anty, no moze poza sterylizacja. Najlepiej sprawdzaja sie te
            metody ktorym konkretna kobieta ufa, i ktorych uzywanie ma dobrze opanowane -
            czy to pigulki, czy prezerwatywa, czy NPR.
            Co do lekarzy anglosaskich,to maja raczej dobra opinie, ale nie o to mi
            chodzilo. Nawet gdyby byli konowalami, to kobiety i tak, po stwierdzeniu
            bezplodnosci, pozwalyby ich do sadu. Nie pozywaja, czyli raczej nie uskarzaja
            sie na skutki uboczne, mimo ze wiele z nich wkladek uzywa.
            Swoja droga, moja pierwsza ginka odmowila mi zalozenia wkladki. Powiedziala ze
            gdybym miala juz dziecko, to co innego. Na moje pytanie, czy po urodzeniu
            dziecka moglaby lekka reka przypisac mi srodek ktory podejrzewa (no bo chyba
            podejrzewa?) o wywolywanie bezplodnosci nie za bardzo potrafila odpowiedziec.
            No kurcze, kobiete z 1 dzieckiem mozna potencjalnie narazac na takie ryzyko? A
            jak marzy o piatce dzieci, ale nie teraz? Cos mi sie to wszytko nie klei smile
Pełna wersja