Gość: załamana
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.05.06, 12:33
Cześć,
od ponad tygodnia mam straszne bóle głowy - praktycznie nie da się normalnie
funcjonować. Wstaję z bólem, kładę się z bólem...masakra. W ogóle to świat
mi "wiruje". Czuję się bardzo źle i jestem strasznie osłabiona - normalnie
nie mam siły. Dziś jak szłam do pracy, to po drodze łzy mi lecialy, ledwo
doszłam, niewiele brakowało, ża bym zasłabła na chodniku...
Nie wiem skąd to się wzięło ani nie wiem, co mi dolega.
Odstawiłam anty (miałam wziąść wczoraj), w minionym tyg. miałam @ (od wtorku
do piątku - wszystko w normie).
I tak od poprzedniego poniedzialku bujam się z piekielnym bólem, którego
nawet tabletki nie uśmierzają. Co robić??????
Jutro idę do neurologa, bo już nie wyrabiam.
A może to ciąża??????? Niby niemożliwe - a może jednak?