Ginekolog kobieta czy mężczyzna...

18.06.06, 07:31
Jestem młodą kobietą. byłam u ginekologa 2 razy. Była to kobieta i z wizyt u niej jestem zadowolona. Kompetentna odpowiedziała na wszystkie nurtujące mnie pytania. jednak do ginekologa mężczyzny za nic nie pójdę. Tyle czytam i tyle słyszę na ten temat czy to naprawde sami zboczeńcy. Zresztą nie umiem rozebrać się przed obcym facetem przed kobietą jest inaczej. Czy jestem inna czy któraś z Was odczuwa podobnie??
    • Gość: gość Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... IP: *.chello.pl 18.06.06, 08:25
      To Ci trochę rozjaśni...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18090&w=15826023&v=2&s=0
    • z.piekla.rodem Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... 18.06.06, 09:59
      procky1 napisała:
      Jestem młodą kobietą. byłam u ginekologa 2 razy. Była to kobieta i z wizyt u n
      > iej jestem zadowolona. Kompetentna odpowiedziała na wszystkie nurtujące mnie
      py
      > tania.

      Fajnie, ze trafilas na taka lekarkesmile Ale uwierz - to nie zalezy od plci tylko
      od czlowieka...

      jednak do ginekologa mężczyzny za nic nie pójdę. Tyle czytam i tyle słys
      > zę na ten temat czy to naprawde sami zboczeńcy.

      Zboczency... heh skad takie myslenie?! NA pewno zdarzaja sie jakies wyjatki ale
      nie popadajmy w paranoje! Wiedz o tym, ze ginekologia jest b.dochodowa
      dziedzina medycyny. JAk by takie same duze zyski dawala np. okulistyka to
      mielibysmy wysyp okulistow
      • Gość: Madzia Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... IP: *.kam.pl 18.06.06, 10:11
        A skąd tyle postów o zdjęciach itd. Ja na pewno bym sobie na to nie pozwoliła. Ale chodzi mi o to, że nie mogłabym się rozebrać przed obcym facetem. może jestem młoda, mam małe doświadczenie. Ale odpowiedzcie mi na jedno pytanie. Ginekolog facet, mężczyzna. Ma zonę, dzieci, czyli podniecają do żeńskie narządy. to tak czy inaczej musi go ruszać to że na to patrzy i dotyka. Tak samo jak mechanik patrzy z zazdrością na samochód i każdą chwilę spędza przy nim, odkręca, dokręca, dotyka.
        • dorianne.gray Re: :)))))) 18.06.06, 10:22
          Fajne to porównanie kobiety do samochodu wink))))))
          Dziewczyno, lekarz jak lekarz, to jego ZAWÓD, nie bądź fałszywie pruderyjna smile
          Lekarz badając pacjentkę nie myśli o tym, że sobie maca, tylko o tym, co jej
          dolega smile Jak ma inaczej zbadać narządy rodne, w których się specjalizuje -
          telepatycznie? Przez głębokie wejrzenie w oczy?... wink
          Jak na to patrzysz w ten sposób, to chyba zresztą bardziej "zboczone" są
          kobiety-ginekolożki, no bo może lesbijki?... wink
        • z.piekla.rodem Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... 18.06.06, 10:33
          Rozumiem, ze jest to krepujace ale nie przyszlo Ci do glowy, ze lekarz nie robi
          sobie tych zdjec dla siebie tylko do celow naukowych?
          Kobieta, ktora godzi sie na fotografowanie (twarzy i tak nie widac) moze pomoc
          tym, ktore maja te same problemy!
          TAk samo jest z obecnoscia studentow przy badaniach, zabiegach itd. Przeciez to
          sa przyszli lekarze i na kims musza "cwiczyc", musza sie uczyc!! Przeciez to
          oni za pare lat beda nas leczyc, beda leczyc nasze corki itp.
          Rozumiem, ze takze to jest krepujace - dlatego lekarza zasze powinien poprosic
          pacjentke o zgode!

          Ale chodzi mi o to, że nie mogłabym się rozebrać przed obcym facetem. może jest
          > em młoda, mam małe doświadczenie.

          Wiesz ja pierwszy raz poszlam do ginekologa w wkieu 13 lat!! i doslaownie nigdy
          nie czulam zadnego skrepowania czy wstydu!! Dla mnie lekarz to lekarz - nawet
          jesli jst mezczyzna!! Plec nie ma znaczenia!!
          Moze spojrz na takiego lekarza nie jak na "faceta"?


          Ginekol
          > og facet, mężczyzna. Ma zonę, dzieci, czyli podniecają do żeńskie narządy. to
          t
          > ak czy inaczej musi go ruszać to że na to patrzy i dotyka. Tak samo jak
          mechani
          > k patrzy z zazdrością na samochód i każdą chwilę spędza przy nim, odkręca,
          dokr
          > ęca, dotyka.
          Kochana haha dla lekarza takie badanie to rutyna!!! On kazdego dnia widzi
          kilkadziesiat takich takich nagich kobiet i uwierz, ze to naprawde go nie
          rusza!!


          Zastanawiasz sie jak on moze potem patrzec na wlasna zone...Idac Twoim tokiem
          myslenia - nauczyciel po powrocie do domu nie moze patrzec na wlasne dzieci!! a
          piekarz nie je pieczywa!!

          Ojjj chyba jestes bardzo mlodziutka...


        • Gość: K Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 10:36
          Jakich postów o zdjęciach? Nic takiego nie czytałan... dziewczyny
          przesadzacie...
          • z.piekla.rodem Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... 18.06.06, 10:39
            Pewnie chodzi o to, ze lekazre czasami robia zdjecia "ciekawych" przyopadkow.
        • Gość: zuza Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 10:41
          Gość portalu: Madzia napisał(a):

          > A skąd tyle postów o zdjęciach itd.


          Jakich postów, jakich????????? Wrzuć proszę jakiś link.


          Ginekol
          > og facet, mężczyzna. Ma zonę, dzieci, czyli podniecają do żeńskie narządy. to t
          > ak czy inaczej musi go ruszać to że na to patrzy i dotyka. Tak samo jak mechani
          > k patrzy z zazdrością na samochód i każdą chwilę spędza przy nim, odkręca, dokr
          > ęca, dotyka.


          dziewczyno... myslisz, ze po latach podniecają go widziane codziennie w
          ilosciach hurtowych zagrzybione, zaflegmione, zakrwawione narządy?
          chyba nasłuchalaś się w szatni opowieści swoich nieletnich kolegów, ktorzy
          obiecuja sobie, ze zostaną ginekologami i codziennie będą mieli raj
    • Gość: 546 Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.06.06, 10:15
      Mi wszstko jedno, ale chodzę do babki, bo kiedyś do niej wlasnie trafilam,
      okazala sie swietną lekarką. Jakby była potrzeba poszłabym do faceta, chociaz
      czulabym sie skrepowana.
      • Gość: K Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 10:27
        Ja byłam u 2 facetów, 1 bardzo miły, w ogóle nie czuje się skrępowania (miałam
        szczęście trafić do niego na 1 wizytę) i 1 okropny - wrzeszczał na mnie, że
        martwie się tym, że moja babcia zmarła na raka piersi i boje się, że tabletki
        anty moga mi zaszkodzić. Teraz chodzę do tego pierwszego. Jeżeli chodzi o
        rozbieranie, to wszystko mi jedno, czy przed kobieta czy mężczyzną.
    • m_marta_m Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... 18.06.06, 11:49
      procky1 napisała:
      > Tyle czytam i tyle słys zę na ten temat czy to naprawde sami zboczeńcy.

      jasne, idąc tym tokiem myślenia, to i np. chirurdzy to sami zboczeńcy, bo
      przecież podczas operacji mają kontakt z nagimi ciałami smile
      lekarz to lekarz - ginekolog, chirurg, okulista itd. -nie ważne czy kobieta czy
      mężczyzna - ważne aby był kompetentny!
      • Gość: zuza Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 11:53
        > procky1 napisała:
        > > Tyle czytam i tyle słys zę na ten temat czy to naprawde sami zboczeńcy.
        >


        ale gdzie, gdzie? bo na tym forum przez lata to sie może jeden watek pojawił o
        jakimś podejrzanym ginekologu-oglądaczu
    • Gość: dora Re: Ginekolog kobieta czy mężczyzna... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.06, 12:22
      A nie zauwazyłaś, że badanie nie ma nic wspólnego z erotyką?? Ginekolog dotyka
      Cie zupełnie inaczej niż Twój facet i myśli o czym innym. A czy Ty sie podczas
      badania w jakikolwiek sposób podniecasz? Dla mnie bardziej podniecający jest
      masaż. Dziwi mnie takie myślenie, ze ginekolog = zboczeniec.
Pełna wersja