boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniaki

20.06.06, 15:22
może ktoś mnie pocieszy i opisze swoje doświadczenia. Mam stracha.......
    • Gość: Ewa Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 20:03
      Hi! Wiesz ja nie mam doswiadczenia, ale lezałam na sali z dziewczynami, które
      miały usuwane mięśniaki. Wszystko trwa jeden dzień, ozywiście lewatywwa dzien
      przed op, i w dniu o, potem gojenie, i cewnik. Potem sam zabieg ok.2 godizn
      potem sama pooperacyjna i nastepnego dnia rano Cie przywoza, i dziewczyny mialy
      nastepnego dnia juz rehabilitacje, czyli siadaly i wstawaly. BYly słabe, ale
      dawaly rade. Po 3 dniach zaczyna Cie bolec blizna, a szwy nie mam pojecia kiedy
      sie sciaga, wiem, ze tydzien lezaly po zabiegu w spzitalu, no i potem przez ok.
      6miesiecy nie mozna nic dzwigac.
      I wiesz co... Dasz rade!!!!
      • edytka_73 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 20.06.06, 22:33
        Moje doświadczenia na razie ograniczają się do kolejnych badań (ostatnie 3
        miesiące), w których to okazuje się, że mięśniaków jest coraz więcej sad
        Dzisiejsza diagnoza: usunięcie macicy...

        Chętnie poczytam o tych doświadczeniach.
        • Gość: Maria Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak IP: 80.54.169.* 20.06.06, 23:09
          edytka_73 napisała:

          No nie fajnie.Znam ten ból.Nie pytam z ciekawosci ile masz lat ale tylko dlatego
          czy nie za wczesnie na taki zabieg.?
    • Gość: ania2066 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 23:17
      Ale miesniaki mozna usuwac operacyjnie, czyli laparotomia, albo laparoskopowo -
      zdrowienie po takim zabiegu jest duzo szybsze. Ja mialam operacje, da sie
      przezyc. a jak bedzie w twoim przypadku?
    • marzenia11 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 25.06.06, 13:39
      Hej smile
      Nawet jak Cię pocieszę to i tak będziesz miala stracha, bo to jest naturalne.
      Bałam się bardzo, potwornie, ale nie samej operacji tylko tego, że trzeba
      będzie usunąć macicę. O tym myślalam głównie, bo mialam juz takie mięśniaki, że
      mialo si ę to okazać dopiero po otwarciu brzucha.Wszystko skończylo się super.
      Dzień przed operacja chcialam uciekać ze szpitala. Właśnie ze strachu. I
      dlatego, że dodatkowo odebrała mi nadzieję pani ordynator (na szczęście
      operowal mnie kto inny).Z takich technicznych rzeczy to: tabletki
      przeczyszczające i lewatywa, rozmowa z anestezjologiem, badanie lekarskie
      ginekologiczne, wywiad, dodatkowe badania jesli ich nie masz zrobionych
      wcześniej typu ekg, grupa krwi i rozmowy z pacjentkami z sali. Mysmy sie
      umówily, że nie będziemy rozmawaić o sowich chorobach i to bylo dobre
      posunięcie. Z tego dnia pamiętam przerażenie, obcość i chłód miejsca, strach i
      obecność mojej siostry z ktorą razem plakałam na korytarzu. Drugi dzień -
      operacja rano, doibra wiadomość, że wszystko jest na swoim miejscu i się udalo,
      potem reoperacja wieczorem bo coś pękło i noc w ktorej głównie mi się chcialo
      pić a nie moglam. Ale wiesz, ja byłam ciągle pod dzialaniem środków różnego
      rodzaju i przeciwbólowych także to się zupełnie inaczej czuje i śpi. Trzeci
      dzień - sala pooperacyjna, odwiedziny, ale głównie spałam. I ciągle moja
      siostra, ktora opowiadała mi bardzo duzo o tym co się dzieje, akurat wtedy byly
      mistrzostwa świata w skokach narciarskich. Opowiadała mi o wszytskim ale nie o
      chorobie. Wtedy w nocy tez po raz pierwszy wstalam z łóżka, czym przerazilam
      pielęgniarki. 4 dzień - wstawałam, nic nie mozna bylo jeść, tylko woda
      niegazowana. 5 dzień - czyli 3 doba po operacji, podobno najtrudniejsza, może
      być kryzys. ja opadłam z sił i chodzilam przy pomocy siostry. Mogłam zjeść
      jakąś zupę przecierankę. 6 dzień - coraz lepiej. Nic nie bolało, ciągle były
      srodki przeciwbólowe. Wtedy sie dowiedzialam, ze z powodu reoperacji poleże
      sobie na oddziale dłużej. 8 dzien - wypisana do domu. Wszyscy z personelu
      zdziwieni. A ja szczęśliwa. W domu - przeszła mi temperatura, nie brałam juz
      żadnych leków, nic nie bolalo, szwy nie ciągnęły pewnie dlatego, że
      przestrzegałam żelaznej zasady: chodzić najwczesniej jak mozna i KONIECZNIE
      WYPROSTOWANA JAK STRUNA.

      Teraz jestem szczęsliwa.

      Strach jest naturalny, ale minimalizuj go pozytywnym mysleniem, że wszystko
      skończy się dobrze, a cały pobyt w szpitalu to tylko kilka dni z Twego dlugiego
      i wspanialego zycia.

      Trzymam kciuki i odezwij się jak bedziesz juz po.
      • locmang Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 09.07.06, 21:31
        marzenia 11 fajnie opisałaś ten zabieg,dzięki żę nie straszysz bo i tak sie
        boję.Jutro(poniedziałek) też idę na usunięcie macicy.mam 45 lat.czy mogłabyś
        napisać mi coś wiecej na temat dalszej rekowalescencji np.odczuwasz bole,co z
        seksem...?
        • marzenia11 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 10.07.06, 00:58
          Moim zdaniem rekonwalescencja i powrót do zdrowia głównie zależy od kondycji
          psychicznej i nastawienia. Mogę o tym mówić jako pacjentka po operacji z
          powikłaniami. Na sali ze mną leżały jeszcze 3 kobiety operowane tego samego
          dnia.I każda z nas to inaczej przechodziła.Żelazna zasada:im szybciej zaczniesz
          chodzić tym prędzej dojdziesz do zdrowia i chodź wyprostowana jak struna.
          Dostaniesz leki przeciwbólowe więc nie powinno boleć a nawet jesli trochę to
          staraj się jak tylko możesz.W przyszłości unikniesz zrostów, a to ważne, bo z
          nimi związane też mogą być inne powiklania. Tak więc pamiętaj o chodzeniu
          prosto a nie zgięta w pół czy nawet na 2/3.Ja wstałam bardzo szybko.I
          codziennie chodziłam,a po wyjściu ze szpitala obowiązkowy spacer raz, a nawet
          dwa razy. Tyle ile mogłam. Inne sprawy to pewnie trochę indywidualnie, ale na
          pewno do min 3 miesięcy nie możesz dźwigać więcej niż 5 kg. Ja nie noszę
          ciężarów już z założenia cały czas, zdarza mi się to wyjątkowo.Z seksem to w
          zależności od zabiegu - ja mialam zostawioną macicę i mocno pociętą, ale
          kobiety leżące ze mną, po usunięciu macicy chyba miały wskazanie że mogą
          rozpocząć współżycie po miesiącu od operacji.O wszystko pytaj lekarza, bo oni o
          tym chętnie mówią - to naturalne. jak nie wiesz jak i o co zapytać to zapytaj
          tak jak ja czyli "panie doktorze, o czym mam wiedzieć teraz, jak ja mam żyć, co
          mi wolno, czego nie i od kiedy co mogę zacząć robić?".

          Jak widzisz moje wskazówki są proste: chodzenie wyprostowana i chodzenie w
          ogóle. W efekcie: nic mnie nie boli, nie mam zrostów, jestem szczęśliwa i
          przekonana, że w życiu zdarzają się cuda i jestem tą szczęściarą, ktora tego
          doświadczyła.

          Trzymam kciuki, odezwij sie jak będziesz po i w razie czego pytaj.
          Pozdrawiam serdecznie
          • edytka_73 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 10.07.06, 16:31
            Marzenia11, zostawiona macica, ale pocięta, z wieloma bliznami - nie boisz się,
            co będzie jesli przypadkiem zajdziesz w ciążę? Pytam, bo tez mam taką
            alternatywę: albo sfatygowana macica po usunięciu 3-5 mięśniaków albo jej
            wycięcie. I właśnie boję się ewentualnej wpadki po operacji oszczędzajacej...
            • marzenia11 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 10.07.06, 19:46
              Oczywiscie że się nie boję, ona jest już zrośnieta, zregenerowana i "ma się
              dobrze" a lekarz, ktory mnie operował powiedział, że cały jego i mój wysiłek
              byl po to abym urodziła dziecko - inaczej wszystko nie ma sensu. Więc wiesz na
              czym się teraz skupiam.. smile) (takie dostałam zalecenie lekarskie) smile
              Oczywiście, macica po operacji jest "słabsza" w porównaniu z nie operowaną, ale
              nie znaczy to, że nie może pełnić swych funkcji. Oczywiście może się zdarzyć
              tak, że duże mięśniaki i duża ich ilość mogą zdeformować macicę i przez to nie
              może pełnić swych funkcji rozrodczych ale gdyby tak bylo to bym o tym
              wiedziała, a skoro mam zadanie urodzić dziecko więc pewnie jest ok, a miałam
              bardzo, bardzo duże mięśniaki więc sądzę, że Ty możesz być zupełnie spokojna.
              Kolejne oczywiście - warto, aby tą operację zrobił bardzo dobry fachowiec.Bo
              sposób cięcia i wyłuszczania ma też duże znaczenie.
              • edytka_73 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 10.07.06, 21:39
                Dzieki za odpowiedź, dwóch ginów, u których byłam stwierdziło, że jeśli nie mam
                planów rozrodczych - lepiej ptzy tych mięsniakach usunąć macicę, bo ewentualna
                ciąża byłaby i tak ryzykiem. Ale co innego nie planowac dziecka a co innego nie
                móc go planować, no i jakoś jestem do mojej macicy przywiązana...
                Jeszcze raz dzięki smile
                • marzenia11 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 10.07.06, 22:59
                  NIestety taka jest teraz "moda" wśród lekarzy, żeby usuwać macicę. Trochę z
                  automatu, taki "standard". Zupelnie mnie to nie przekonuje, jest to dla mnie
                  przedmiotowe traktowanie kobiety. Szukaj dobrego, mądrego lekarza, który
                  zdobędzie twoje zaufanie.Ale przede wszystkim sama dla siebie ustal czego
                  chcesz, co jest dla Ciebie wartością. Tzn. ja bardzo chciałam zachować macicę
                  iw związku z tym szukałam miesiąc lekarza, któremu zaufałam i bylam przekonana,
                  że zrobi wszystko żeby tak było. A miałam 4 skierowania do szpitala. Oczywiście
                  musiałam wkalkulować fakt usunięcia macicy i to bylo cholernie trudne zadanie.
                  Więc jeśli masz wybór to ja bym nie miala wątpliwości czegop chcę. I wcale nie
                  było tak, że bardzo chciałam mieć dzieci - nie to bylo głównym motywem lecz
                  chęć posiadania wszystkiego czym obdarzyła mnie natura smile I święta racja: co
                  innego nie planować a co innego nie móc planować oraz fakt "przywiązania"..
                  • edytka_73 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 11.07.06, 21:15
                    Właściwie to od obu ginów usłyszałam, ze i tak wszytsko zależy od moich planów
                    rozrodczych. Czyli mogę powiedzieć, że plany są --> zostawią macicę, bo jak
                    powiem, że nie ma --> wytną.
                    Tyle, że te paskudztwa mogą się odnawiać, na usg wyszło kilka "zaczątków"
                    kilkumilimetrowych w ścianie. I znów operacja?
                    • marzenia11 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 12.07.06, 15:11
                      Przejrzyj dokładnie wątki o mięśniakach. Były tam różne propozycje ziół,
                      mieszanek i innych sposobów. Operację możesz mieć zawsze. Jak usuniesz macicę
                      to już nie bedziesz mogła niczego z nią związanego spróbować. Jest jeszcze
                      embolizacja. Szukaj i reaguj. Bądź dobrej myśli. Pozdrawiam w te upały smile
                      • Gość: ania2066 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 00:15
                        witajcie, dziewczyny
                        zgadzam sie w pelni z marzena - trzeba zrobic wysilek w celu uchronienia macicy,
                        wszystkie organy sa do czegos potrzebne, i to niekoniecznie musi byc rodzenie
                        dzieci.
                        Embolizacja nie zawsze starcza na dlugo, moja znajoma miala spokoj tylko przez
                        pare lat, a i tak skonczylo sie na usunieciu macki... Ale w sumie kazdy
                        przypadek jest inny. W kazdym razie z miesniakami mozna tez wygrac, czego
                        przykladem moge sluzyc. Pozdrowienia dla Marzeny!!!
                        • marzenia11 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 15.07.06, 12:19
                          Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam smile
          • locmang Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 07.08.06, 15:36
            marzenia 11 zazdroszczę ci .w szpitalu po zabiegu miałam same problemy.byłam tam
            nie 6 ale 15 dni.jestem już prawie miesiac po operacji a ciagle saczy mi się ze
            szwa wodnista substancja.Jak długo może ona tak cieknąć?
            Brzuch jest ciagle twardy i bolesny.
            Psychicznie operacje zniosłam bardzo dobrze ale teraz zaczynam sie martwić.Mam
            problemy z oddawaniem moczu(im bardziej pęcherz robi się pusty tym bardziej
            nasila się bol podczas oddawania moczu)czy inne kobiety tez tak maja?
            Pomimo usunięcia jajników nie mam problemów z menopauzą.stosuje na skóre
            żel"Estreva" z hormonem.
            Z tego co słysze ja naleze do tych nielicznych co maja problemy po zabiegu.Zyczę
            zdrowiasmile)
        • j2334 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 10.07.06, 17:23
          Marzena napisala ,ze wstawala w czwarty dzien po operacji,.Nie wiem w ktorym
          szpitalu takie zwyczaje conajmniej dziwne panuja? Po zabiegu usuniecia
          macicy,na dodatek z komplikacjami wstawalam zaraz na drugi dzien rano.Bylo to
          rzecz niemal niemozliwa ,ale to jest konieczne.Jak najszybciej trzeba chorego
          uruchamiac po zabiegu,dlatego ,ze w ten sposob unika sie niepotrzebnych
          zatorow.bylo to okropne ,przepelnione bolem uczucie ,z calym mnostwem
          drenow,ale jakos dalo sie to przezyc.Normalnie,bez komplikacji po zabiegu w
          siodmej dobie zdejmuje sie szwy i na drugi dzien do domu.Nie bede ci opsywac
          jaka mialam rehabilitacje,bo akurat mialam zabieg powiklany,wiec to wszystko
          inaczej wygladalo.Ale najwazniejsze ,ze wszystko juz jest w porzadku.Zabig byl
          w wieku 43lat.pozdrawiam i zycze powodzenia
          • marzenia11 Re: do J2334 10.07.06, 19:50
            Widocznie nie przeczytałaś dokładnie mojego opisu. Reoperację miałam o godz. 19
            w piątek, a w sobotę w nocy, o 4 nad ranem, wstałam do łazienki, sama o
            własnych mocno nadwątlonych siłach.
            Zupelnie się z Tobą zgadzam, że trzeba wstać najszybciej jak to jest możliwe i
            od razu chodzić wyprostowana jak struna mimo wszelkich bóli itp.
            Pozdrawiam
      • j2334 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 10.07.06, 22:52
        No rzeczywiscie ,zle przeczytalam,przepraszam.Pozdrawiam.
    • gochna13 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 08.07.06, 17:23
      przepraszam że się nie odzywałam, ale nawalił mi komputerek , a potem pobyt w
      szpitalu.... wszystko ok. Udało się przez laparoskopię, na trzecią dobę po
      operacji byłam w domku. Super i po strachu. Życzliwym dziękuję
      • marzenia11 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 09.07.06, 00:34
        A widzisz.. Cieszę się, że i w Twoim przypadku prawdziwe okazało się
        powiedzenie "nie taki diabeł straszny jak go malują". Życzę zdrowia i
        sczęśliwego życia - pozdrawiam
    • nasino Jestem 13 dni po operacji 13.07.06, 09:07
      Hej,jak napisalam w tytule, jestem 13 dni po peracji miesniaka. Po pierwsze,
      sama operacja jest to male piwo w porownaniu z mozliwymi konsekwencjami. Ja
      jestem bardzo mloda i mialam wielkiego miesniaka, ktory byl podobno
      kilkakrotnie wiekszy od macicy, wiec sie ze mna niezle natrudzili. Mialam miec
      laaproskop, ale jak tylko zaczeli operacje, to zrezygnowali z tego pomyslu.
      Bardzo wazne jest, kto Cie operuje. Ja bylam operawona przez dwie osoby- bardzo
      dowsiadczonych ginekologow-onkologow. JEst to istotne, poniewaz slyszalam, ze
      ginekolodzy maja tendencje do scinania miesniakow. Mnie on natomiast wrastal w
      swiatlo macicy. A usunac trzeba kazda komorke nowotworowa, bo jak cos zostanei,
      to pewnie odrosnie.
      Podczas operacji spisz. obecnie leki sa doskonale. Zasypiasz w pol secundy.
      Wybudzaja Cie jeszcze na sali operacyjnej. Pozniej dzien na pooperacyjnej. Mnie
      przeszkadzaly inne rzeczy niz sam bol w miejscu operacji, np. strasznie chcialo
      mi sie pic, a nie mozna wypic ani kropli. I bolal mnei kregoslup od lezenia na
      wznak. Nastepnego dnia rano poszlam na wlasnych nogach sie umyc i na normalna
      sale.
      Staralam sie od razu chodzic. Ale nie daj sie zmylic. Bo teoretycznei nie
      bedzie to trudne (nie liczac przyczepionej do Twojej reki kroplowki). Bedziesz
      po prostu na lekach przeciwbolowych. Wiec bedziesz mogla wszystko. Ale spokojne
      i uwazaj. Pierwsze dni sa kluczowe dla przyszlej blizny.
      A propos: popros zeby zszyli Cie wewnatrz. Kosmetyka takiego szycia jest
      fantastyczna. U mnie praktycznie dzisiaj niewiele juz widac. Ale smaruje
      contratubexem.
      Malo jedz!!!!!!! Naprawde. Duzo produktow z blonnikiem (czyli np zup
      warzywnych). Zero cukru, zeby sie dobrze goilo. Z napojo tylko woda i herbata.
      Ja raczej zawsze bylam bardzo szczupla, a schudlam juz 8 kilo od operacji. No
      ale moj miesniak tez byl niczego sobie, wiec na pewno troche wazyl.
      Teraz juz moge chodzic, oczywiscie zero wysilku i nosenia czegokolwiek. No i
      staram sie miec podkulone nogi albo chodzic lekko zgieta zeby mi sie blizna na
      brzuchu nie rozeszla. Zabojcze dla mnie ciagle sa: smianie sie, kichanie!!!!!,
      nie moweiac o gwaltownych ruchach.

      Powodzenie i zdrowiasmile)))))))))))
      • Gość: finezja Re: Contratubex IP: *.chello.pl 13.07.06, 10:19
        Mnie lekarz zabronił szybkiego stosowania contratubexu bo szwy mogą się pod
        jego wpływem rozejść, a miałam tylko laparoskopię więc i blizny odpowiednio
        mniejsze.

        Może wszystko zależy od tempa gojenia!
        • Gość: Marta Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 23:17
          Jestem załamana, mam wyznaczony termin operacji usunięcia mięsniaka -lekarz
          policzył 3 tygodnie od rozpoczęcia mięsiączki i wyznaczył termin własnie po 3
          tyg. od rozpoczęcia. A tu niespodzianka - miesiączka pojawiła się 5 dni
          wcześniej.Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie?
          • j2334 Re: 13.07.06, 23:54
            mysle,ze nie ma to znaczenia,gorzej by bylo .gdyby miesiaczka wystapila 5
            dnipozniej
            • Gość: denna Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 07:38
              Troszke się zdziwiłam czytając to, bo ja miałam wyznaczony termin i
              przeprowadzoną operację jak najszybciej po miesiączce, tzn. koniecznie jeszcze
              w pierwszej fazie cyklu.
              Operacje usuwania mięsniaka sa dość "krwawe" jak powiedział lekarz, w związku z
              tym najlepiej jest wykonywać je w pierwszej fazie cyklu, żeby kolejne
              miesięczne krwawienie które nastapi po operacji nastąpiło nie za szybko i nie
              osłabiało tak bardzo organizmu, a ponadto po prostu "lepiej widać" mięsniaki na
              macicy jesli do okresu daleko...
              Ale może zależy to też od rodzaju mięsniaków i dlatego u Ciebie op zaplanowano
              inaczej...
              • Gość: finezja Re: termin IP: *.chello.pl 14.07.06, 07:45
                Mnie też lekarz wyznaczył datę stawienia się do szpitala na laparoskopię tuż
                przed wyliczoną miesiączką (tylko ja miałam ją wykonaną nie z powodu mieśniaka).

                Najlepiej zadzwonić do lekarza, który ustalał termin i powiedzieć o tej
                wcześniejszej o 5 dni miesiączce, niech sam podejmie decyzję. Przecież takich
                przypadków ma w sojej praktyce niemało.Po co się denerwować dodatkowo?
          • marzenia11 Re: 15.07.06, 12:18
            Hm, co do tego jestem pewna, Że ze względu na macicę najlepiej jest jak
            operacja jest w pierwszych 14 dniach cyklu (im szybciej tym lepiej) po to, aby
            macica mogła się zregenerować jak najbardziej przed kolejną miesiączką. Ja
            miałam tak ustalany termin i wręcz mogę powiedzieć, że wciśnięto mnie na siłę,
            bo kolejne wolne terminy były już w drugiej połowie cyklu, a nie chciałam ani
            ja ani lekarz czekac kolejny miesiąc.
    • Gość: Marta Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 08:18
      Dzięki za odpowiedzi> Też zadzwoniłabym, ale niestety lekarz jest na urlopie. A
      telefon jest tylko do gabinetu...Kończy urlop tuż przed planowaną operacją..
    • gochna13 Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak 14.07.06, 10:24
      no widzę, że mięśniaki to bardzo popularne schorzenie. Dobrze, że jestem już po
      operacji. Ale i tak boję się, że to paskudztwo znów urośnie....
      • Gość: Marta Re: boję się - w poniedziałek idę usuwać mięśniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 08:19
        Gochna, to teraz Ty napisz jak przeszłaś operację, bo teraz mnie czeka. Czy
        miałaś usuniętego tylko mięśniaka, jaki był duży? Jak się czujesz i jak Twoje
        przeżycia szpitalne?Pozdrawiam.
    • Gość: finezja Re: kto mnie pocieszy? IP: *.chello.pl 09.08.06, 20:00
      Niespełna dwa miesiące temu wystąpiłam w roli doradcy a teraz sama dzielę z wami
      ten sam kłopot tj robiłam dziś usg i mam dwa mięśniaki w ścianie macicy.
      • Gość: Janka Re: kto mnie pocieszy? IP: *.pl / *.enterpol.pl 10.08.06, 22:54
        No chyba cię nie pocieszę.Jak zostawią macicę to mięśniak zaraz
        odrośnie.Najlepiej usunąć całość.Ja miałam operację 2 lata temu.Teraz jest
        o.k.Ale do tej pory nie mam ochoty na sex.I jest mi z tym dobrze.
Pełna wersja