Dlaczego mam nadżerkę?

IP: *.toya.net.pl 24.06.06, 14:22
Jakie mogą być najczęstsze powody pojawienia się nadżerki?
Czy to, że np. moj partner stronił trochę od higieny moglo miec wpływ?
Moja mama nigdy nie miala nadzerki, czyli genetyka chyba raczej odpada.
Ale czy moglam sie zarazic czyms od faceta?
Dlaczego to mi sie przytrafiło?
A jesli to nie nadzerka a rak?
Mozliwe?
    • Gość: gosc Re: Dlaczego mam nadżerkę? IP: *.netair.pl 24.06.06, 14:46
      Nadzerka szyjki macicy to stan fizjologiczny. Wiekszosc kobiet ja ma. Twoja
      mama pewno tez ja miala tylko nikt jej nie zdiagnozowal.

      Nie masz sie czym martwic.
      Pozdr
      • Gość: ??? Re: Dlaczego mam nadżerkę? IP: *.toya.net.pl 24.06.06, 14:48
        Tak tez słyszalam i nawet lekarz powiedzial mi ze mam ja od urodzenia.
        Ale jesli pojawila sie z jakiegos powodu to np z jakiego?
    • tuniaa Re: Dlaczego mam nadżerkę? 24.06.06, 16:45
      ...nadzerka, to jest po prostu wywynieta szyjka macicy !!!
      stan fizjologiczny!!!
      nie ma na to wpływu Twój partner, Twoja Mama, to sie tworzy w życiu płodowym,
      tak jak np.odstające uszy.
      • agakoziorowska Re: Dlaczego mam nadżerkę? 25.06.06, 00:01
        pierwsze slysze zeby nadzerka to byla wywinieta szyjka macicy. helou? skad takie
        dane??? Nadzerka to nadzerka, duzo kobiet to ma i nie jest to smiertelne ale
        fizjologiczne to to znowu nie jest. Po prostu niektorym w niczym nie
        przeszkadza, ale u innych wrecz przeciwnie- tak jak widac w tym wypadku.
        Nadzerke nalezy wtedy leczyc, czasmi sama sie zagaja innym razem nalezy ja hmm
        nazwijmy to wypalic. przyczyn jest jednak tak wiele ze nie nalezy dociekac
        dlaczego. Po prostu i niekoniecznie chodzi o brak higieny itd. Po porstu taka
        Twoja uroda i pogodz sie z tym. Nie jestes tredowata. Dobry ginekolog i nie
        bedzie problemu
        • ob-gynaec Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 16:12
          Mówiąc o nadżerce zapewne macie na myśli ektopię, czyli występowanie nabłonka
          gruczołowego na tarczy cz. pochwowej szyjki. Zapewniam wszystkich, że taka
          zmiana jest fizjologiczna, a skoro tak, to nie wymaga żadnego leczenia.
          Inne stany, jak nadżerka prawdziwa, czyli ubytek nabłonka (np. po urazie) to
          sprawy marginalne i nie ma sensu szczegółowo się nimi zajmować.
          Oczywiście, możecie cytować przeróżne wypowiedzi polskich pseudofachowców; są to
          osby, które zarabiają niemałe pieniądze dzięki wygłaszaniu nieprawdziwych
          opinii. Strona pro-femina.com jest stroną dwojga lekarzy prowadzących prywatną
          praktykę ginekologiczno - położniczą, na której reklamują (inaczej tego nie
          można nazwać) m.in. krioterapię w "leczeniu nadżerek". Nie może zatem dziwić, że
          zamieszczają takie a nie inne informacje o nadżerkach. Informacje całkowicie
          nieprawdziwe!
          Miałem setki pacjentek z ektopiami - ŻADNEJ nie wykonałem nawet najmniejszego
          zabiegu, żadnej nie "leczyłem" (cudzysłów jak najbardziej uzasadniony)
          Solcogynem; mają się dobrze, ani jedna nie zachorowała na raka szyjki, ani jedna
          nie uważa, że posiadając ektopię jest osobą ciężko (a nawet lekko) chorą, żadna
          nie głosi wszem i wobec, że "chodzi z zaniedbaną nadżerką".
          • agakoziorowska Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 18:18
            no nie wiem czy nadżerka prawdziwa to taka marginalna sprawasmile
          • maialina1 Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 23:19
            ob-gynaec napisał:

            > Mówiąc o nadżerce zapewne macie na myśli ektopię, czyli występowanie nabłonka
            > gruczołowego na tarczy cz. pochwowej szyjki. Zapewniam wszystkich, że taka
            > zmiana jest fizjologiczna, a skoro tak, to nie wymaga żadnego leczenia.
            > Inne stany, jak nadżerka prawdziwa, czyli ubytek nabłonka (np. po urazie) to
            > sprawy marginalne i nie ma sensu szczegółowo się nimi zajmować.
            > Oczywiście, możecie cytować przeróżne wypowiedzi polskich pseudofachowców; są
            t
            > o
            > osby, które zarabiają niemałe pieniądze dzięki wygłaszaniu nieprawdziwych
            > opinii. Strona pro-femina.com jest stroną dwojga lekarzy prowadzących prywatną
            > praktykę ginekologiczno - położniczą, na której reklamują (inaczej tego nie
            > można nazwać) m.in. krioterapię w "leczeniu nadżerek". Nie może zatem dziwić,
            ż
            > e
            > zamieszczają takie a nie inne informacje o nadżerkach. Informacje całkowicie
            > nieprawdziwe!
            > Miałem setki pacjentek z ektopiami - ŻADNEJ nie wykonałem nawet najmniejszego
            > zabiegu, żadnej nie "leczyłem" (cudzysłów jak najbardziej uzasadniony)
            > Solcogynem; mają się dobrze, ani jedna nie zachorowała na raka szyjki, ani
            jedn
            > a
            > nie uważa, że posiadając ektopię jest osobą ciężko (a nawet lekko) chorą,
            żadna
            > nie głosi wszem i wobec, że "chodzi z zaniedbaną nadżerką".



            A twoje pacjentki nie skarza sie na bol?
            Zwal to jak chcial, w stanie zaawansowanym (a stan "awansuje" jesli nie
            leczony) to zaczyna bolec podczas stosunkow z partnerem, a czasem nawet krwawi.
            A co do zachorowania na raka szyjki macicy, to dziwi mnie ze ktos kto jest
            lekarzem uzywa okreslen typu "ZADNA JESZCZE NIE ZACHOROWALA". Po pierwsze to
            kobiety na lozu smierci do ciebie nie przychodza, tylko pewnie 99% pacjentek
            (procent wyciagam z obserwacji poczekalni u roznych ginow) to kobiety w wieku
            od 18 do 36 lat. Rak, bedacy skutkiem nieleczonej "nadzerki" (nie wnikajmy w
            nazwe, please), objawia sie raczej w pozniejszym wieku. Masz racje, NA RAZIE
            zadna jeszcze nie zachorowala smile
      • Gość: natalia. Re: Dlaczego mam nadżerkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 18:47
        WYWINIETA SZYJKA??????????????
        poczytaj sobie w google, co to jest, zanim zaczniesz propagowac takie bzdury
        • wredna.suka Re: Dlaczego mam nadżerkę? 25.06.06, 18:49
          Ta teraz znalazła 5 min i będzie latać po wszystkich watkach i pierdzielić 3 po 3.
          Wracaj do garów, albo tam skądś przyszła.
          • Gość: tunia Re: Dlaczego mam nadżerkę? IP: *.kablowka.waw.pl 26.06.06, 01:42
            pogadaj z ginekologiem-nie jesteś w stanie tego zrozumieć trudno...
            warstwa nabłonka z macicy wychodzi za daleko na szyjkę macicy i to cała
            nadzerka...wyglada to jak wywinieta szyjka...dlatego -wyobraź sobie- tworzy sie
            również w ciaży i po ciaży ustępuje-zmienia sie stan macicy.
            pogadaj z kimś madrzejszym od siebie...to, ze o czymś nie słyszałaś, nie
            oznacza, ze tego nie ma...idź po prostu do ginekologa i zapytaj
            • Gość: rafka Re: Dlaczego mam nadżerkę? IP: *.chello.pl 26.06.06, 03:26
              oj biedactwo nie wszystko chyba z tych tłumaczen zrozumialas a ginekolog poziom
              tłumaczen tez musial jak widac dostosowac do intelektu pacjentkismile
              • Gość: tunia Re: Dlaczego mam nadżerkę? IP: *.kablowka.waw.pl 26.06.06, 10:00
                fakt musiał, nie mógł wmówić, ze to rana i naciagnąć na zabieg smile
    • Gość: ??? Re: Dlaczego mam nadżerkę? IP: *.toya.net.pl 24.06.06, 17:10
      to dlaczego mowi sie ze to rana?
      dlaczego krew mi leci podczas stosunku i mnie to boli?
      I dlaczego mialam uplawy od tego?
      • agakoziorowska Re: Dlaczego mam nadżerkę? 25.06.06, 00:02
        jak wyzej, nadzerka to "rana" błony sluzowej- takie powiedzmy podraznienie, jak
        jest duza to moze tez i krwawic. To tak jak podraznisz sobie jakakolwiek błonę
        śluzową gdzie indziej (np.ja wiem w ustach jak się poparzysz)
        • sarpat Re: Dlaczego mam nadżerkę? 25.06.06, 08:58
          zgadzam sie z agakoziorowska. Nadżerka jest i już bez względu na wiek i co
          robisz. Może być u kobiety młodej nie współżyjącej, i u staruszek. Nadżerka
          jest rana krwiawiąca lub sączy sie z niej wydzielina chroniąca jej.Jeżeli jest
          duża trzeba ją usunąć. Ja właśnie jestem po usunięciu nadżerki- nie tylko
          wypalaniem , ale trafiłam państwowo do pani dr., która pięknie i delikatnie
          wszystko wyczyściła. Gdyż na długo noszonej nadżerce bez leczenia robią sie
          małe torbieliki jakby z ropą.Staraj sie teraz dopóki nie usuniesz jej nie
          współżyć- pogarsza to jej stan i gojenie sie. Polecam Cytologa panią dr.(
          pracuje tam jedna) w przychodni na ul. Pilota Skarżyniskiego w Warszawie.
          Powodzenia.
    • Gość: zuza Re: Dlaczego mam nadżerkę? IP: 172.28.252.* 25.06.06, 20:13
      dlatego
      pro-femina.com/nadzerka.htm
      • wredna.suka Re: Dlaczego mam nadżerkę? 25.06.06, 20:16
        No to jak widac zdania są różne.
        Jedne twierdza, ze to po prostu jest a tu proszę tekst w którym jasno jest
        napisane dlaczego można ją mieć.

        Hmm porypania w mózgu można dostać.
        • agakoziorowska Re: Dlaczego mam nadżerkę? 25.06.06, 21:03
          trzeba tylko myslec logicznie i czytac uwaznie-tam jest napisane ze czynnikami
          ryzyka sa...i tu wymienione...ale jak wiemy jest mase prostytutek ktore o
          nadzerce nie slyszaly choc czynnikiem ryzyka jak wynika z artykulu jest ilosc
          partnerow i sporo mlodych zdrowych dziewczyn ktore nie mialy infekcji,partnera,
          urazow ( swoja dorge ten tekst z tamponami troche mnie rozbawil) a nadzerke
          maja. Czynniki ryzyka sobie a zycie sobiesmile owszem mozna zawsze powiedziec ze
          cos jest wywolane infekcja wirusowa, najlepiej bezobjawowa, ale jest to
          tlumaczenie dobre na wszystko, łącznie z miażdzyca-dlaczego inni ja maja a inni
          nie? swoja droga miazdzyca tez nie wystepuje u wszystkich otylych, wrecz
          przeciwnie, ma to zwiazek ze sklonnoscia do tworzenia uszkodzen naczyn
          krwionosnych..wniosek jest taki ze na dobra sprawe nie wiadomo na 100% co
          nadzerke wywoluje, jest sporo hipotez i tzw.prawdopodobnych czynnikow ryzyka.
          • aga55jaga Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 13:28
            no jak to przecież jest tłumaczenie i to kilka postów wyżej - wywinięta szyjka
            macicy przrcież big_grinDDDD - czytajcie kobiety ze zrozumieniem big_grin
          • ob-gynaec Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 16:14
            Widzę, że pani Koziorowska ma dużą skłonność do filozofowania wink
            Niestety - nie ma racji...
            • agakoziorowska Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 18:27
              tak wiemy, wiemy Pan jest za ocena kolposkopowa szyjki macicy, a wszyscy
              ginekolodzy którzy wymrazaja to strrrrraszni naciagcze. a ze nic innego
              wczesniej nie pomagalo,a objawy byly bardzo uciazliwe to trzeba sie bylo chyba
              leczyc przekonaniem ze przeciez to nic takiegosmile
              otoz prawda jest ze nadzerki (również te pradziwe!!! a nie tylko niewłaściwy
              nabłonek) powstaja tylko na skutek urazow czy infekcji czy nie wiem ilosci
              partnerow i inne takie bzdury. Znam co najmniej kilkanascie osos ktorym wzielo
              sie to po prostu hmm "z nikad". Nie u wszystkich zas wymagalo leczenia-to prawda
              ( na ogół właśnie w przypadku gdy był to jedynie niewłaściwy nabłonek, bez cech
              takich jak łatwe krwawienie itd. , ale takie przypadki to właśnie była sprawa
              marginalna). U innych niestety tak ( na ogół wystarczyły środki zwalczające
              zapalenie i nadżerka sama sie wygajała i dalej nie sprawiała kłopotów), łącznie
              z wymrażaniem.
              • chrumpsowa Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 18:59
                Ago to powiedz ilu lekarzy robi wymazy, by zwlaczyc infekcje??!!!!
                Ja mialam dwane globulki w ciemno - bez szczegolowych badan. Nic nie pomagalo i
                w koncu lekarka mi nadzerke wymrozila. Ja naleze do tych, ktore mialy nadzerke
                prawdziwa tj. ranke. Wymrozenie niezbyt sie udalo - w zyciu nie mialam
                cytologii bez stanu zapalnego, nawet po tym wymrozeniu. I co? Znow globulki w
                ciemno, bez sprawdzenia czy pomogly. Wg mnie lekarzom jest latwiej
                wymrozic/wypalic nadzerke niz zrobic szczegolowe badania. Jesli tak jak piszesz:
                >ze nic innego
                > wczesniej nie pomagalo,a objawy byly bardzo uciazliwe to trzeba sie bylo chyba
                > leczyc przekonaniem ze przeciez to nic takiegosmile
                No wlasnie - lepiej dla swojego zdrowia WYMOC na ginekologu szczegolowe badania
                i sprawdzic czy nie ma stanu zapalnego - jesli jest LECZYC stan zapalny po
                stwierdzeniu CO go wywoluje, a nie leczyc nadzerki jako takie wymrazaniem czy
                wypalaniem!!!
                U mnie wymrozenie nie pomoglo w ogole, a lekarka zainkasowala 300 zl...
                I o to chodzi - brak u nas szczegolowych badan - cytologia robiona w Polsce
                pokaze "stan zapalny", ale nie wiadomo na 100% Co go wywoluje. Zeby to
                sprawdzic potrzebny jest wymaz! Na podstawie wymazu powinny byc dobierane leki,
                a nie wszystko w ciemno!!!
                Piszesz jeszcze:
                Znam co najmniej kilkanascie osos ktorym wzielo
                > sie to po prostu hmm "z nikad".

                Moje ptyanie do Agi - jestes lekarzem??? Skad wiesz, ze sie wzielo "z nikad"?
                • agakoziorowska Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 23:53
                  szczerze - sadze ze chodzisz do lekarza państwowo, a im teraz w glowie 30%
                  podwyzki. Masz racje i nie zaprzeczam-na takich lekarzach trzeba takie rzeczy
                  wymusic jesli sami tego nie rozumieja. Mi chodzi o to ze niektorzy usiluja tutaj
                  wmowic ze to jest stan fizjologiczny i generalnie to w ogole nie ma sie czym
                  przejmowac. Otoz jest sie czym przejmowac ale bez paniki. prywatnie jeszcze nie
                  slyszalam o bezpodstawnym wymarzaniu nadzerki (choc z tego co slysze tez sie
                  zdarza -na szczescie zadnej z moich znajomych) .zawsze powazne ingerencje takie
                  jak ta byly poprzedzone wymazami, leczeniem
                  przeciwzpalanym/przeciwbakteryjnym/przeciwgrzybiczym czy co tam bylo
                  niezbedne...generalnie zawsze to byla ostatecznosc przy nieciekawej nadzerce.
                  zostawienie takiego stanu samemu sobie mogloby skutkowac nawet rakiem szyjki i
                  niech nikt tu nie wmawia innym, czesto opierajacym sie potem na wiadomosciach z
                  internetu (niestety) ze nadzerka to stan fizjologiczny!! czasem nie wymaga
                  spejalnego leczenia ale trzeba ludziom tlumaczyc a nie im glupoty do glowy
                  pchac. malo kobiet na raka umiera? Otoz nie jestem lekarzem, ale farmaceuta i
                  akurat ja i babki ktore znam ( tez w wiekszosci farmaceutki) maja ze swoimi
                  ginami dobry kontakt- jak równy z równym, takze mamy wiadomosci calkiem niezłe i
                  przede wszystkim rozumiemy co sie do nas mowi i jestesmy w stanie to ocenic pod
                  katem fachowoscismile zaznacze ze wszystkie chodza prywatnie. i z wyjatkiem jednej
                  osoby wychodzi na to ze nadzerka wziela sie znikad. Generalnie wsrod coraz
                  mlodszych kobiet jest takich przypadkow coraz wiecej....niestety. Nawet na
                  studiach to juz byl problem- w kazdej grupie byly ze dwie babki z mniej lub
                  bardziej powazna nadzerka. I bynajmniej normalne dziewczyny.
                  • chrumpsowa Agokozirowska 27.06.06, 00:05
                    lecze sie panstowo, bo przebywam za granica.
                    W Polsce chodzilam prywatnie do dwoch lekarek, ktore pracuja w Szpitalu
                    Bielanskim. Obie leczyly mi gr 2 + stan zapalny w ciemno (bez wymazow) - ale ja
                    nie mialam takiej wiedzy jak teraz, ktora zdobylam po prawie rocznym
                    bezskutecznym staraniu sie o dziecko(nota bene lekarz, ktory dal skierowanie na
                    wymazy powiedzial, ze byc moze to infekcja jest przyczyna braku ciazy - a jesli
                    sa inne przyczyny np. slabe plemniki meza to ta infekcja na pewno nie pomaga w
                    zaciazeniu). Teraz wiem, ze moglam sie mojej lekarki zaptyac o ew. wymaz, ale
                    ja o tym nie wiedzialam. Chodzilam do niej i martwilam sie, ze mi plami
                    nadzerka, mam uplawy, swedzenia mimo brania roznych globulek - oczywiscie
                    przepisywanych w ciemno... Dodam, ze lekarka nie mowila, ze moje dolegliwosci
                    powoduje jakas infekcja tylko nadzerka... W koncu nadzerke wymrozilam, bo
                    kolposkopia nie wyszla najlepiej...
                    No ale cytologie mam teraz dobra (prawdopodobnie zrobiona w skali Bethestda -
                    ale musze sie upewnic) a dolegliwosci sa. Dlatego lekarz dal mi skierowanie na
                    te wymazy, bo zobaczyl, ze COS sie na szyjce dzieje... Dodam, ze ostatnio
                    cytologia robiona w Polsce byla gr 2 stan zapalny... Dostalam globulki
                    przeciwbakteryjne w ciemno i zero badan czy slow lekarki, by po skonczonej
                    kuracji przyjsc i sprawdzic czy infekcji juz nie ma...
                    Mi nawet nie tyle chodzi o walke z tym, by w ogole nadzerek nie wymrazac, ale
                    by nie traktowac nadzerki jako zrodla... Nadzerka to obraz, ze cos jest nie
                    tak... Trzeba leczyc przyczyne jesli jest stan zapalny a nie wymrazac!!!
                    • agakoziorowska Re: Agokozirowska 27.06.06, 23:22
                      no i ja się z Panią zgadzamsmile współczuje takiego traktowania przez lekarzy
    • aga55jaga Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 13:37
      Nadżerka to temat bardzo często poruszany na forum - ostatnio był nawet ciekawy
      wątek - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=44046977
      Jedno jest pewne - przy nadżerce ważne jest odpowiednie jej zdiagnozowanie -
      czyli systematyczna cytologia plus kolposkopia plus wymaz np na posiew i
      czystość pochwy - dopiero taki z takim kompletem badań dobry gin powinien
      zadecydtować czy nadżerka zostaje czy nie (bo np masz częste stany
      zapalnesłuchaj skoro masz jakieś obawy

      tu wklejam ci definicję nadżerki ze strony www.hpv.pl z zakładki glosariusz
      nadżerka – łac. erosio – ubytek nabłonka płaskiego na tarczy szyjki macicy
      pokryty nabłonkiem gruczołowym. W badaniu we wzierniku ginekologicznym
      przedstawia się jako żywo czerwony obszar otaczaj±cy uj¶cie zewnętrzne kanału
      szyjki. Nie jest uważany za stan przednowotworowy. W leczeniu stosuje się
      kriochirurgię (zamrażanie), złuszczanie farmakologiczne (roztwory kwasów),
      elektrokoagulację (niszczenie wysok± temperatur±wink, odparowanie laserowe.
      Niejednokrotnie goi się samorzutnie.
      • sarpat Re: Dlaczego mam nadżerkę? 26.06.06, 20:34
        Pisałam już wyżej na ten temat ale dodam jeszcze że ta pani dr którą polecam na
        ul. Pilota Skarżyńskiego w Warszawie( jest tylko jedna) przed usunięciem
        nadżerki robiła mi 2 x cytologie z 5 wymazami ( bardzo dokładną), a gr cytologi
        miałam II/III. Potrzebne jest skierowanie tam od ginka pierwszego kontaktu.
        Leczenie i zabiegi - DARMOWO.
        • aga55jaga sarpat 26.06.06, 22:49
          a kolpo też miałaś? i ewentualną histopatologię?
          • chrumpsowa Hmmm 26.06.06, 23:09
            A ja kojarzac kartke, ktora dostalam po oplaceniu cytologi (mieszkam za
            granica) to na kartce byly w zwiazku z szyja macicy rozne badania oprocz
            cytologii (PAP-test) rozne testy na wirusy HPV, chyba kolposkopia... Nie bylo
            wzmianki o krioterapii itp...
            Jak sie okazalo, ze cytologia ok (test negatywny) to pobrano ode mnie wymazy i
            to i z pochwy i z szyjki (na szyjce lekarz zauwazyl infekcje).
            Tu nie dzieli sie cytologii na grupy. Robi sie cytologie pod katem komorek
            dysplastycznych - albo taki PAP-test jest negatywny(nie ma komorek
            dysplastycznych albo pozytywny - sa).
            Hmmm... Zastanawiam sie dlaczego u nas tak dziwnie jest? Niby sa te grupy i ew.
            dopisuja jak zauwaza stan zapalny, ale juz szczegolowe wymazy rzadko robia...
            • aga55jaga Re: Hmmm 26.06.06, 23:13
              bo w Polsce pokutuje nadal stary system oceny wymazu cytologicznego
              Papanicolau, a niewielu cytologów stosuje system Bethesda.
              A tutaj pierwszy lepszy link z opisem obu metod
              www.mediweb.pl/medicaltest/wyswietl.php?id=974
              • chrumpsowa Re: Hmmm 26.06.06, 23:25
                Znam ten link. Wydaje mi sie, ze jednak ten PAP-test to od nazwiska
                Papanicolau. Nie mialam tak szczegolowego badania jak Bethestda... tzn tego co
                jest w opisie w linku - cytat na koncu wink. Wygladalo to tak, ze do lapy po
                pobraniu cytologii dostalam kartke - taka standardpwa, gdyz placi sie tu za
                cytologie. Na kartce byly opisane rozne badania zwiazane z szyjka. Haczyk byl
                przy PAP - tescie - za to placilam. Innymi wymienianymi badaniami z tego co
                pamietam byly rozne odmiany na wirusa HPV i kolposkopia... Te kartke dalam przy
                kasie no i juz jej nie dostalam wink wiec szczegolowo nie pamietam. Szczerze
                mowiac w odroznieniu od naszych 1,2,3 jednak chyba wole stwierdzenie, ze nie ma
                kom. dysplastycznych, z ktorych moze rozwinac sie rak. W zwiazku z tym, ze
                mialam dalej dolegliwosci zwiazane z szyjka (np. plamienie po pobieraniu
                cytologii) poszlam do lekarza i ten pobral wymazy. Jestem spokojna, bo wiem, ze
                to co mam to nie zadne poczatki nowotworu lecz infekcja. Lekarz pobral mi
                wymazy i ma dobierac leki na podstawie wymazow z szyjki i pochwy. Zapytam sie
                przy najblizszej okazji w jakiej skali robia tu cytologie...
                Czuje sie pewniej, bo zawsze mina mi rzedla i sie martwilam jak odbieralam
                cytologia 2 + stan zapalny i leczone to bylo w ciemno...
                A o Bethesda tu:
                Przy podawaniu wyniku cytologicznego system Bethesda zaleca: określenie czy
                rozmaz zawiera odpowiedni materiał do oceny (świadczy o tym ilość materiału
                oraz obecność komórek z kanału szyjki macicy, gdzie najczęściej podstępnie
                rozwija się 70% raków szyjki macicy), ogólne stwierdzenie czy obraz
                cytologiczny jest prawidłowy czy nie oraz dokładny opis stwierdzanych zmian
                zgodnie z obowiązującą terminologią ( określenie rodzaju zakażenia, zmian
                reparacyjnych, obecności nieprawidłowych komórek nabłonkowych, komórek innych
                nowotworów oraz ocenę stanu hormonalnego pacjentki).
                • chrumpsowa Re: Hmmm 26.06.06, 23:45
                  Byc moze mialam w skali Bethestda tylko nazwa PAP-test zostala...
                  Znalazlam linka:
                  www.gyneconline.net/pap2.htm
                  Zapytam gina przy najblizszej okazji zeby sei upewnic... smile))
                  Z linku wynika ze jednak klasyfikacja Papanicolau to te rozne grupy. Ja mialam
                  jedno stwierdzenie - ze nie ma kom. dysplazmatycznych. Jak czytalam przytoczona
                  stronke to moj opis bardziej pasuje do skali Bethesda. Zwlaszcza, ze pisza iz
                  stosuje sie ja od 1989 r.
                  Jednakze musze sie upewnic u gina smile))
                  • chrumpsowa gr 2 26.06.06, 23:47
                    No i na tej stronce jest jak wol napisane, ze gr 2 uwaza sie za prawidlowa.
                    • chrumpsowa Wynik sledztwa 26.06.06, 23:51
                      Po malej analizie stronki wloskiej o skali Bethestda, kolejnym rzuceniu okiem
                      na proponowana przez age stronke, gdzie dojrzalam przy tej skali iz stosuje sie:

                      ogólne stwierdzenie czy obraz cytologiczny jest prawidłowy czy nie

                      Wychodzi mi na to ze jednak mialam cytologie robiana w skali Bethesda.
                      Jednoznacznie mam stwierdzone, ze nie ma nieprawidlowych kom. Gdyby byly to
                      pewnie byloby to bardziej szczegolowo opisane.
                      Jednakze upewnie sie jak pisalam bezposrednio u mojego lekarza czy oby na pewno
                      wyniki sledztwa byly prawidlowe wink
                      • aga55jaga ale zawsze istnieje jakiś błąd 27.06.06, 00:00
                        cholera - szukałam i znalazłam - właśnie to niedawno odkryłam. Może tu na forum
                        jest ktos kto korzystał z usług tejże cytolog? Czy faktycznie istnieje aż tak
                        duży margines błędu cytologicznego????

                        femimed.blog.onet.pl/
                        • chrumpsowa Re: ale zawsze istnieje jakiś błąd 27.06.06, 00:10
                          Juz takie ptyanie padlo:

                          Jestem w szoku!Czy to mozliwe aby cytologia pobierana w ...

                          Jestem w szoku!Czy to mozliwe aby cytologia pobierana w zwyklym gabinecie
                          ginekologicznym byla nazaczona tak wysokim blen.dem statystycznym.Jestem z
                          grupy wysokiego ryzyka zachorowania na raka,ale teraz wiem ze jest swiatelko w
                          tunelu.Szkoda tylko ze tak malo slyszy sie o kolposkopii!Ja dowiedzialam sie
                          calkiem przypadkowo...
                          Dziekuję za komentarz.

                          Badanie cytologiczne jest najwazniejszym badaniem diagnostycznym szyjki macicy -
                          dostepnym i łatwym do wykonania. Jednak jest obarczone dużym błędem
                          wynikającym z zaniechania zasad i procedur pobierania materiału cytologicznego
                          (np. pobieranie wacikiem na jedno szkiełko, wysuszenie materiału), błędów
                          technicznych (przechowywanie, transport, barwienie materiału) i błędów
                          interpretacji (niedoświadczenie interpretującego). Należy miec świadomość
                          ograniczeń metody i możliwości wystąpienia błędnego wyniku, dlatego też
                          wskazane jest powtarzanie co najmniej raz na rok badania cytologicznego i
                          wykonanie poszerzonej diagnostyki o badanie kolposkopowe i mikrobiologiczne, a
                          w przypadku grupy wysokiego ryzyka wykonanie testu HPV.

                          Pozdrawiam
                          Romana Raciborska





                          • chrumpsowa Re: ale zawsze istnieje jakiś błąd 27.06.06, 00:33
                            Gdzie ja mieszkam badania cyt. robia TYLKO laboratoria przyszpitalne - na
                            cytologie idzie sie do szpitala, nie pobiera sie jej w gabinetach lekarskich.

                            Przynajmniej lekarka nie proponuje wymrazania tylko rzeczywiscie szerszy i
                            bardziej prawidlowy zakres badan (przynajmniej ta kolposkopia, biocenoza z
                            posiewami). Niestety za wszystko trzeba placic...
                            • chrumpsowa Re: ale zawsze istnieje jakiś błąd 27.06.06, 00:36
                              Choc kompleksowo nie wychodzi b. drogo 130 zl...
                              No i wyraznie powiedziane, ze zwiazek z rakiem szyjki ma HPV, a nie np.
                              nadzerka...
                              4 - KOLPOSKOPIA, CYTOLOGIA, BIOCENOZA POCHWY - badanie kompleksowe

                              4a) Pełne badanie diagnostyczne szyjki macicy - cytologia wraz z
                              konsultacją patomorfologiczną, kolposkopia wraz z próbami kontarstującymi,
                              posiew wraz z oceną czystosci pochwy - 130 zł

                              Czas oczekiwania na wynik -

                              - trzeci dzień po pobraniu z rezerwą czasową obejmującą identyfikację
                              i antybiogram
          • sarpat Re: sarpat 27.06.06, 19:07
            Nie nie miałam, ale było już to rozważane. Mój stan zapalny i nadżerka
            spowodowany był spiralą domaciczną- organizm miał dość już po 4 latach tej
            antykoncepcji. Po za tym żyłki od spirali bardzo mi drażniły nadżerke i dlatego
            coraz bardziej krwawiła. teraz cytolodie mam gr I/II, ale jeszcze sie lecze
            globułkami. Kolejna wizyta 31 lipiec.
Pełna wersja