czy powinnam się zgodzić?

05.02.03, 21:33
Mam 22 lata, i dużą nadżerkę. Moja pani ginekolog próbowała mnie leczyć
rozmaitymi globulkami, ale nic to nie pomogło. Teraz stwierdziła że trzeba
zrobić wypalankę, bo zamrażanie wg, niej też mi nie pomoże, a ja mam duże
wątpliwości; po pierwsze nie rodziłam, po drugie podobno o wiele lepszą
metodą jest metoda laserowa. Czy powinnam zgodzić się na wypalankę, czy
lepszym rozwiązaniem nie byłaby ta druga metoda, a jeśli tak, to gdzie w
Warszawie można się poddać takiemu zabiegowi? Pozdrawiam
    • plomyk Re: czy powinnam się zgodzić? 06.02.03, 10:14
      Witaj,
      ja mialam wypalana kilka lat temu nadzerke. Obecnie jestem w 17 tygodniu ciazy
      i nie mam zadnych komplikacji z tego powodu.Od wypalania nadzerki mam zawsze I
      grupe. Wypalanie nei mialo zadnego wplywu na zajscie w ciaze. Nie ma tez wplywu
      na jej przebieg. Lekarz twierdzi,z e wszystko wyglada super i po wypalaniu nie
      ma sladu. Pamietam jednak, ze zabieg byl nieprzyjemny i dosyc bolesny. Jesli to
      mozliwe popros o znieczulenie,
      pozdrawiam,
      Ania
      • ala58 Re: czy powinnam się zgodzić? 06.02.03, 21:26
        Ja tez mialam wypalana nadzerke,ponad 2 lata temu.Wczesniej leczona ja
        albothylem (nic nie pomoglo).Po zabiegu nie ma teraz zadnego sladu,a na
        ostatniej wizycie uslyszalam,ze mam modelowa szyjke macicy. smile Zaznaczam,ze
        rowniez nie rodzilam jeszcze dzieci.Sam zabieg nie nalezy do
        najprzyjemniejszych,ale znieczulenie moim zdaniem nie jest w ogole potrzebne.Z
        pewnoscia nie wyleczona nadzrka moze stwarzac wiecej problemow z planowana w
        przyszlosci ciaza niz wypalanie nadzerki.
        • jagna_jagna Re: czy powinnam się zgodzić? 06.02.03, 23:00
          ala58 napisała:

          > ale znieczulenie moim zdaniem nie jest w ogole potrzebne


          Nie przesadzaj. Podczas wypalania rozchodzi się smród palonego naskórka więc
          nie mów, że dałabyś sobie wsadzić coś ala "rozpalony pręt" w szyjkę macicy i
          znieść to bez znieczulenia jakdyby nigdy nic. smile
          Wiesz co byś zrobiła z bólu?
          • ala58 Re: czy powinnam się zgodzić? 07.02.03, 08:27
            Owszem podczas zabiegu unosi sie nieprzyjemny zapach,ale znieczulenie nie
            zniweluje Ci tych nieprzyjemnych efektow( no chyba ,ze myslisz o znieczuleniu
            ogolnym-narkozie). Dziewczyny,naprawde nie przesadzajcie z wyolbrzymianiem bolu
            przy wypalaniu nadzerki.Ja jestem dosc wrazliwa jezeli chodzi o bol i przy
            zwyklym borowaniu zeba prosze o znieczulenie miejscowe.Wypalanka jest naprawde
            do przezycia i to bez zadnego znieczulenia.
            • jagna_jagna Re: czy powinnam się zgodzić? 07.02.03, 12:36
              ala58 napisała:

              > Owszem podczas zabiegu unosi sie nieprzyjemny zapach,ale znieczulenie nie
              > zniweluje Ci tych nieprzyjemnych efektow

              --------> Jaki znowu nieprzyjemny efekt?! Mnie to "rozbawiło". Smrodek taki jak
              przy opalaniu kury nad gazem.

              ( no chyba ,ze myslisz o znieczuleniu
              > ogolnym-narkozie). Dziewczyny,naprawde nie przesadzajcie z wyolbrzymianiem
              bolu
              >
              > przy wypalaniu nadzerki.

              ---------> Ja nie powiedziałam, że to boli. Bo nie boli. Tego się nie czuje. I
              znieczulenie oczywiście miałam.

              Ja jestem dosc wrazliwa jezeli chodzi o bol i przy
              > zwyklym borowaniu zeba prosze o znieczulenie miejscowe.Wypalanka jest
              naprawde
              > do przezycia i to bez zadnego znieczulenia.

              -------->Ty chyba nie wiesz co mówisz.
              Napiszę jednak ładnie co byś zrobiła bez znieczulenia. Zrobiłabyś kupę z bólu.
              I nie opowiadaj, że miałaś wypalanie bez znieczulenia (bo tak mi dziwnie
              wychodzi z twojego wywodu). Jeśli przepływ prądu (nie wiem napięcie czy
              natężenie)jest wystarczające by spalić nabłonek to bez znieczulenia byś tego
              nie wytrzymała.
    • anakon Re: czy powinnam się zgodzić? 07.02.03, 08:31
      poczekaj na odp. P. dr. o ile pamietam (moze mozna to znalezc w wyszukiwarce)
      odpowiadala juz kiedys, ze raczej wymrazanie, bo niestety wybor metody nie jest
      chyba az taki bez znaczenia, wszystko zalezy od wieku, innych chorob, checi
      posiadania dzieci itp. ja bym tam sie nie spieszyla z wypalaniem...
    • charissa Re: czy powinnam się zgodzić? 07.02.03, 13:28
      ja polecam zamrazanie.
      O ile wypalanie jest przez jednych polecane a przez innych krytykowane to nie
      spotkalam sie z krytyka krioterapii.
      Ja mialam, nie bolalo (choc lekarz posmarowal mnie jaks mascia o dzialaniu
      przeciwbolowym) i juz wkrotce po zabiegu nie mam nawet sladu, ze cos tam bylo.
      • ethlin Re: czy powinnam się zgodzić? 07.02.03, 22:00
        Mi osobiście też się do wypalanki nie spieszy, ale wolałabym coś z tą nadżerką
        zrobić. Wg. mojej pani ginekolog moja nadżreka na zamrażanie jest za duża. Czy
        naprawdę nie najlepszym wyjściem jest metoda laserowa?
        • oliwek2 Re: czy powinnam się zgodzić? 07.02.03, 22:17
          Bylam nieszczesliwa posiadaczka duzej nadzerki.
          Lekarz zaproponowal mi dwukrotne 'pedzelkowanie'
          preparatem Solcogyn, po ktorym nadzerka zmiejszyla sie
          trzykrotnie. A na koniec jeszcze krioterapia i juz po nadzerce.
          Pytalam o wypalanie, ale powiedzial, ze generalnie jest
          to zabieg przeznaczony dla kobiet, ktore rodzily.
          A dla tych, ktore nie rodzily polecana jest krioterapia,
          albo alternatywna dla niej terapia laserem smile. Koniec wywodu smile,
          pozdrawiam serdecznie.
    • monika.antepowicz Re: czy powinnam się zgodzić? 09.02.03, 11:31
      Nie umiem doradzić, bo nie widziałam. Ale ostatnio miałam po przerwie 6
      miesięcznej pacjebntkęl która w przeszłosci miała olbrzymią ( naprawde- na
      własne oczy widziałam) naderkę, która planowałam nawet wypalić po przeleczeniu
      przeciwazapalnym - no i gdy przyszła na kontrolę... nadzerki nie było! Sama
      była, zdziwiona! Dlatego teraz chetmnie stosuję metody zachowacze- gałki,
      solcogyn a w razie niepowodzenia u pań, które nie rodziły dzieci zalecam
      wymrażanie. Uwazm tez,że przed zabiegiem wypalania lub wymrażania nadzerki
      warto zrobić tez kolposkopię.
Pełna wersja