do ginekologa - z chłopakiem

IP: 217.153.131.* 26.07.06, 15:06
mam 20 lat i po raz pierwszy w zyciu ide do ginekologa, tak profilaktycznie,
by mnie zbadal i powiedzial, ze wszystko w porzadkusmileale chce ze soba zabrac
swego chlopaka dla lepszego samopoczucia. czy ginekolog moze mu zakazac
wejscia ze mna do gabinetu?bo nie wyobrazam sobie, ze mam sie w jego
gabinecie znalezc sie sam na sam gola.i jeszcze jedno przy okazji chialabym,
by mi zbadal tez piersi, czy to w ramach badania czy to juz ekstra?
    • Gość: Ania Re: do ginekologa - z chłopakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 15:11
      A jak będziesz goła przed ginekologiem i chłopakiem to będziesz się czuła lepiej???
      • Gość: gość Re: do ginekologa - z chłopakiem IP: 217.153.131.* 26.07.06, 15:13
        bede sie czula pewniej w takiej sytuacji, bo bedzie przy mnie ktos, komu ufam,
        kogo kocham i kto zna moje cialo!!!
        • kocio-kocio Re: do ginekologa - z chłopakiem 26.07.06, 15:17
          Wiesz, ja Ci powiem tak.
          Wejść do gabinetu na pewno pozwoli.
          Ja teraz jestem w ciąży i chodzę na wizyty ze sprawcą :o)
          Ale na czas badania chłop z gabinetu wychodzi. I tak jest moim zdaniem lepiej.
          Zaufaj mi, doświadczonej: badanie na fotelu nie ma nic wspólnego z intymnymi
          chwilami, które przeżywasz z chłopakiem.
          To nic przyjemnego, ale da się przeżyć.
          Nie wyobrażam sobie, żeby miał być przy mnie w takiej chwili i patrzeć co robi
          lekarz...
          • Gość: gość Re: do ginekologa - z chłopakiem IP: 217.153.131.* 26.07.06, 15:22
            moze pozniej juz podczas badania poprose by poczekal na zewnatrz, ale nie
            wyobrazam sobie, by pojsc tam sama, bez jego wsparcia. Na sama mysl o tej
            wizycie przechodza mi ciarki po ciele, a powiedz mi, jezeli juz taka
            doswiadczona jestes lepiej ginekolog - facet czy kobieta?bo chyba mam mozliwosc
            wyboru.
            • kocio-kocio Re: do ginekologa - z chłopakiem 26.07.06, 15:25
              Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej facet.
              Ci na których ja trafiłam (a przez ostatnie naście lat chodziłam do dwóch
              facetów i dwóch kobiet) są delikatniejsi od kobiet i bardziej szczegółowo
              wszystko tłumaczą.
              Ale najlepiej poradź się kogoś znajomego. Może mama, siostra, czy koleżanka
              chodzi do kogoś kogo może polecić?
    • Gość: Ania Re: do ginekologa - z chłopakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 15:18
      <<bo nie wyobrazam sobie, ze mam sie w jego
      gabinecie znalezc sie sam na sam gola>>

      Boisz się że lekarz Ci krzywdę zrobi, zgwałci, czy co bo naprawdę nie rozumiem???
      • Gość: gość Re: do ginekologa - z chłopakiem IP: 217.153.131.* 26.07.06, 15:24
        moze pozniej juz takei sytuacje beda normalne, ale jezeli do tej pory nie
        rozbieralam sie dobrowolnie przed obcym mi facetem, to przynaj, ze moge sie
        tego obawiac i dlatego zabieram kogos, kto wiem, ze mnie podtrzyma. nie chodzi
        o zadne gwalty czy oblesne teksty o jakich tu czasami czytam. mam nadzieje, ze
        ta wizyta nie bedzie czyms obrzydliwym
      • Gość: ann Re: do ginekologa - z chłopakiem IP: 212.160.114.* 26.07.06, 15:27
        to roznie bywa. niektorzy mowia ze faceci sa delikatniejsi od kobiet-ginow itd.
        Ale ja spotkalam zarowno delikatne kobiety, jak i te niedelikatne, a takze
        delikatnych facetow-ginow, jak i tych niedelikatnych. Wszystko zalezy nie od
        plci, ale od czlowieka. Czyli nie mozna uogolniac...
    • kwietniowe_cappuccino Re: do ginekologa - z chłopakiem 26.07.06, 15:27
      idz z chłopakiem, ale niech zostanie pod drzwiami
      chyba nie wyobrazasz sobie, ze chłopak popatruje sobie jak lekarz cie bada, a
      ty opowiadasz o śluzach i krwawieniach
      zapewniam, ze to cie dodatkowo zestresuje
      poza tym - ginekolog to lekarz i wybierasz nie pod kątem płci, ale fachowości


      • Gość: riki Re: do ginekologa - z chłopakiem IP: *.system / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 18:11
        Potwierdzam. ja byłam jakis tydzień temu pierwszy raz u gina. Chłopak chciał iść
        ze mną, ale ja nie chciałam za bardzo. Stwierdziłam, że chcę sama sie z tym
        "zmierzyć". smile)) Tylko, że przed wejściem gadałam z godzine przez tel. z
        chłopakiem. Dodawał mi otuchy. Heh... Ale luzik. Nie masz sie czego bać. Ja
        strasznie sie bałam, a teraz stwierdzam, że niepotrzebnie. byłam u gina- faceta
        i okazał się bardzo miłym gościem. Także nie jest źle! Trzymam za Ciebie kciuki!
Pełna wersja