apolka
17.02.03, 21:32
Niejednokrotnie spotkałam się tu ze wzmiankami o zakwaszaniu pochwy, (pomijam
irygacje kefirem/jogurtem), chciałabym was zapytać, jak to dokładnie wygląda?
Czy polega to na płukaniu (podmywaniu?) roztworem: sok cytrynowy + woda,
jakie proporcje? Jestem świeżo po kolejnej kuracji orungalem
(przeciwgrzybiczy), miesiączkuję, więc irygacje jogurtem odpadają a
chciałabym maksymalnie zabezpieczyć się przed kolejnym nawrotem, panicznie
się tego boję. Dlatego szukam wszelkich sposobów... . Proszę, doradźcie, czy
i jak zakwasić pochwę, żeby w tym szczególnie niebezpiecznym czasie nie
doszło do zakażenia.