Ciaza w USA

21.02.03, 20:02
Czy dziewczyny ktore przechodzily ciaze i rodzily w USA moglyby podzielic sie
przezyciami na ten temat. Odnosnie wyboru lekarza, szpitala, porodu, etc.
Dzieki z gory.
    • cleo14 Re: Ciaza w USA 22.02.03, 03:38
      hej rybunia!!!
      wiekszosc mojej ciazy przemieszkalam w USA, wiec chyba moge sie podzielic moimi
      doswiadczeniami. przyjechalam do USA w czwartym miesiacu ciazy. lekarza
      polecilam mi kuzynka meza. jako ze nie mialam ubezpieczenia zdrowotnego (bylam
      i jestem w trakcjie ubiegania sie o zielona karte) wybralismy tansza
      przychodnie (tansza, czyli kazda wizyta kosztowala nas ok 10 dol). ale za
      wszystkie badania krwi rachunki byly kosmiczne, tym bardziej ze czekajac na
      papiery nie moge pracowac i maz byl i nadal jest jedynym zywicielem rodziny.
      ale opieka lekarska byla bardzo dobra. jako ze nasz dochod nie byl imponujacy
      znajomi polecili nam organizacje pod nazwa WIC (Women Infants children), ktora
      pomaga kobietom w ciazy i ich dzieciom. otrzymalismy wiec czeki na mleko,
      jajka, ser zolty, platki zbozowe i sok, co troche odciazylo nasz skromny
      budzet. jak juz malenstwo sie urodzilo to zaczelam rowniez dotawac czeki na
      mleko modyfikowane (31 puszek w koncetracie na miesiac o wartosci ok 120 dol),
      kaszki i soczki dla malenstwa. organizacja ta pomago wszystki kobietom i ich
      malym dzieciom bez wzgledu na status.
      co do porodu, znowu, w zwiazku z tym ze nasz dochod jest niewielki, koszty
      porodu i pobytu w szpitalu zostaly pokryte. rodzilam w pokoju, z mezem. potem
      przeniesione mnie do innego pokoju. obydwa mialam tylko dla siebie.
      pielegniarki, polozne i lekarze byli bardzo mili i pomocni. nikt mi lachy nie
      robil, traktowano mmnie z szacunkiem i zyczliwoscia.
      ogolnie cala ciaze wspominam bardzo milo. brakiowalo mi tylko mojej mamy ktora
      zostala w Polsce i niestey nie mogla przezywac z nami narodzin naszego synka,
      poniewaz odmowiono jej wizy.
      powodzenia dla cibie i malenstwa
      Aga
      • eta5 Re: Ciaza w USA 22.02.03, 10:27
        rany w jakim ja kraju żyję ...toż Polska to średniowiecze, kto by tu dał mleko
        i jakieś pożywki dla dzieci. U nas jak dziecko może już chodzi to się je
        wysyła na tzw. żebry
        Sredniowiecze

        dziewczyny zazdroszcze wam tych stanów
        • cleo14 Re: Ciaza w USA 22.02.03, 16:20
          rzeczywiscie, panstwo tutaj naprawde dba o swoich najmnieszych obywateli smile.
          mysle ze gdyby mi przyszlo rodzic i opiekowac sie malenstwem w POlsce pewnie
          nadal odciagalabym mleko z piesi pare razy dziennie(malenstwo nie chcialo ssac
          wiec po 6 tygodniach zaczelam go karmic mlekiem modyfikowanym) poniewaz na
          mieszanke nie byloby nas stac (tak z ciekawosci czy ktoras z pan wie ile
          kosztuje mieszanka w Polsce? nastepnego malucha planujemy urodzic w polsce).
          faktycznie dla rodzinom kore naprawde maja malo pomoc socjalna daje wiele. ale
          ja juz nie moge sie doczekac kiedy wreszcie dostane pozwolenie na pprace.
          • cleo14 Re: Ciaza w USA 22.02.03, 16:26
            a i jeszcze jedno- czy nie byloby wspaniale gdyba panstwo zalozylo taka
            organnizacje jak WIC w Polsce? ktora pomaga tym najbardziej potrzebujacym mamom
            i przyszlym mamom? oczywiscie potrzeba na to wiele pieniedzy, ale moznaby
            wreszcie powywalac "kolesiow" piastujacych wiele bezsensownych stanowisk i w
            koncu zadbac o naszych najmlodszych obywateli. w koncu to te maluchy stanowia
            przyszlosc kraju i dobrze byloby gdyby panstwo zadbalo o nie od samego
            poczatku. bo WIC to nie tylko czeki zywmnosciowe, to rowniez edukacja (na temat
            ciazy, karmienia piersia, zywienia dzieci, dbania o zeby itp)
            • eta5 Re: Ciaza w USA 22.02.03, 16:29
              Hej cleo
              owszem fajnie by było gdyby państwo Polskie w jakikolwiek sposób poprawiło
              służbe zdrowia. Ale o czym my mówimy. Patrz przykład służby zdrowia na dolnym
              śląsku .
              Ja się chyba poprawy nie doczekam.
    • eva9 Re: Ciaza w USA 22.02.03, 06:09
      ja tez rodzilam w usa i mam jak najlepsze wspomnienia.
      • paulka2 Re: Ciaza w USA 22.02.03, 19:15
        Moj 2 synek urodzil sie tu, w US, podczas gdy pierwszy jeszcze w Polsce.Mam
        wiec porownanie ..W Polsce bylo , niestety , okropnie ..Po cc lezalam w
        niewygodnym lozku, panienki przychodzily umyc mnie raz na dobe (
        zgroza!).Dzielilam sale z innymi kobitkami (choc nie bylo to takie zle , moglam
        nawiazac znajomosci , niemniej czasem krepujace).Jedzenie bylo straszne , Ale
        to bylo 5.5 lat temu , wiec teraz moze to wszystko wyglada inaczej w
        Polsce.Drugi porod byl bez porownania lepszy, wlasny pokoj, telefon , wygodne
        wyrko regulowane przyciskami , telewizor , telefon przy lozku, viedeo itp
        bajery , lacznie z jedzeniem do wyboru .Ogromna roznica, naprawde ! .Poniewaz
        mamy ubezpieczenie, doswiadczylam tych wszystkich luksusow.Niemniej moge
        potwierdzic, ze nawet nieubezpieczone kobiety nie musza sie tutaj o nic
        martwic .
    • izalom Re: Ciaza w USA 25.02.03, 17:40
      Po przeczytaniu poprzednich listow mam mieszane uczucia. Mieszkam w Stanach juz
      4 lata i jesli chodzi o sluzbe zdrowia to tez uwazam, ze jest super. Warunki w
      szpitalach jak i w przychodniach lekarskich sa extra. Wszedzie jest czysto nic
      nie smierdzi, wszyscy sa mili itp itd. Ale wynika to nie z tego ze panstwo o to
      wszystko dba, ale z tego, ze za wszystko slono placi pacjent. Placac co miesiac
      300$ na ubezpieczenie zdrowotne i 100$ za dentystyczne chyba wkurzylabym sie
      gdyby panowaly tu obyczaje jak w Polsce. Z mojego doswiadczenia wiem, ze nic tu
      nie ma za darmo, chyba ze dotyczy to osob bardzo bardzo ubogich. Ale tacy sa tu
      raczej z wyboru. Kazdy moze tu pracowac i ubezpieczyc sie chyba, ze nie chce
      albo jest tu nielegalnie.
      Obecnie jestem w ciazy, dwoje dzieci urodzilam w Polsce, tu urodze trzecie
      owszem urodze w jednoosobowym pokoju, z mezem, telewizorem, radiem, telefonem
      itp, ale tez ze swiadomoscia, ze zapracowalam na to wszytko i ze to wlasciwie
      sama sobie stworzylam takie warunki.
Pełna wersja