Jak pomóc sobie i chłopakowi

21.08.06, 20:58
Jak mam pomóc swojemu chłopakowi aby podczas naszych stosnuków pozwolił mi
przezyć orgazm?.Kochamy się od niedawna ale narazie tylko on czuł to
wspaniałe uczucie.Nie obwiniam go -moze to we mnie tkwi jakiś problem-moze
należe do konbiet,które nie odczuwają orgazmów?
    • fifkowa Re: Jak pomóc sobie i chłopakowi 21.08.06, 21:13
      Ja tez tak mialam chyba nalezysz do kobiet ktore nie przezywaja orgazmu
      pochwowego tylko lechtaczkowy sprobujcie
    • Gość: selena Re: Jak pomóc sobie i chłopakowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 21:15
      musisz byc odpowiednio "rozgrzana" i musisz tez wraz z partnerem poznac dobrze
      swoje cialo i swoje odczucia
      i nie koncentruj sie tylko na orgazmie. jak bedziesz sie tak "spinac" bedzie
      tylko gorzej. relaksuj sie, czerp przyjemnosc z bliskosci a orgazm przyjdzie sam.
      i jeszcze jedno: malo ktora kobieta przezywa orgazm juz na początku swojej
      seksualnej drogi. najczesciej musi minąc jakis czas. ktory pozwala wlasnie na
      nauke siebie.
      Pozdrawiamsmile
    • Gość: mam Re: Jak pomóc sobie i chłopakowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 21:56
      ja mam pytanie troche zwiazane z tym tematem - kiedy kocham sie ze swoim
      chlopakiem to po chwili przyjemnosci czuje okropne parcie na pecherz i strasznie
      chce mi sie siusiu, czy to moze swiadczyc o jakiejs infekcji drog moczowych???
      zawsze dbam o to, zeby oproznic pecherz przed stosunkiem... co jest grane?? sad((
      • Gość: Majka Re: Jak pomóc sobie i chłopakowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 16:40
        Ja mam tak samo, normalne smile Może nie czuję okropnego tylko niewielkie ale po
        fakcie muszę leciec do łazienki i czuje się jakbym miała zapalenie pęcherza -
        parcie jest a efekt mizerny. Po jakims czasie przechodzi. Myslę że to jest
        spowodowane tym, że drogi moczowe leżą blisko pochwy, po prostu jakiś ucisk w
        trakcie. Trzeba się przyzwyczaić smile
    • Gość: anulamamula Re: Jak pomóc sobie i chłopakowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 22:40
      Nie myśl, że to twoja wina! Na to trzeba trochę czasu, trzeba się nauczyć własnego ciała i jego reakcji. Jeżeli kochacie się od niedawna, to macie dopiero przed sobą najlepsze. Spróbuj trochę mu pomóc, bo może on po prostu nie wie, jak cię zadowolić, faceci rzadko są w tym dobrzy smile
      Nie rezygnuj z własnej przyjemności.
    • lilith76 Re: Jak pomóc sobie i chłopakowi 22.08.06, 09:08
      > Jak mam pomóc swojemu chłopakowi aby podczas naszych stosnuków pozwolił mi
      > przezyć orgazm?.

      Pozwolił? wink
      Mit, w którym utrzymywani są faceci.
      Orgazm będziesz miała nie kiedy facet ci pozwoli, czy doprowadzi, tylko wtedy kiedy sama go znajdziesz, odszukasz. Bierne czekanie, aż ktoś ci go da na tacy, to kiepski pomysł.
      Zastanów się co lubisz w czasie gry wstępnej, jakie pieszczoty uwielbiasz, czy masz orgazmy sama, bez chłopaka? Zaproponuj tyle gry wstępnej ile TOBIE potrzeba, albo się marzy. Jeśli kiedykolwiek się masturbowałaś znajdź taką pozycję, w której sama będziesz mogła to robić w czasie stosunku. Efekty nie przyjdą natychmiast, tak jak raczkujący maluch nie bierze udziału w maratonie olimpijskim. Seks, intymność to rzecz, którą para wypracowuje miesiącami. I, paradoksalnie, im więcej kobieta ma lat, doświadczenia życiowego (niekoniecznie seksualnego), tym bardziej jest świadoma swojego ciała. Moje ciało 17-to latki, a 30-to latki, to dwa bieguny.
      • malamadre Re: Jak pomóc sobie i chłopakowi 22.08.06, 21:42
        lilith76 napisała:
        > I, paradoksalnie, i
        > m więcej kobieta ma lat, doświadczenia życiowego (niekoniecznie seksualnego), t
        > ym bardziej jest świadoma swojego ciała. Moje ciało 17-to latki, a 30-to latki,
        > to dwa bieguny.


        Podpisuję się pod tym dwoma rękami! Teraz, kiedy (też) mam 30 lat wiem, że 10 lat temu moja seksualność była w powijakach (chociaż oczywiście wtedy tak nie myślałam).
        No i zgadzam się z tym, że do przeżywania orgazmu niepotrzebny jest facet, choć miło oczywiście, gdy jest smile Jeżeli ty sama będziesz umiała go osiągnąć, to większa szansa, że razem też wam się uda.
        Powodzenia.
        • paulina861 Re: Jak pomóc sobie i chłopakowi 23.08.06, 14:47
          Ja wspolzyje od 2 lat z moim narzeczonym i na samym poczatku przez kilka
          miesiecy nie dochodzilam do orgazmu z tych wzgledow ze dopiero sie poznawalismy
          szukalismy sposob najlepszych na to by nam bylo cudownie i zeby kazdy z nas byl
          zadowolony z tego czerpania przyjemnosci. Najpierw zaczelismy od pieszczot a nie
          od seksu. Przez 4 miesiace bylo pieszczenie sie nawzajem a pozniej dojrzelismy
          do tego zeby sie poloczyc w ten sposob. Ja np. odkrylam ze nie umiem dochodzic
          do orgazmu pochwowego tylko lechtaczkowego. To znaczy przez robienie "minety" wink
          Jest super i polecam. Czasem jak podczas seksu on mi wlozy paluskzi do srodku to
          szczerze mowiac odczuwam wlasnei w ten sposob orgazm jakby w pochwie. Kilka razy
          doszlam tak normalnie.

          Mysle tez ze wazne jets to jak partner sie porusza. Kobieta nie dojdzie i nie
          przezyje szczytowania jak facet robi z jej pochwy jakies wyscigi. to znaczy
          razprzyspiesza taz zwalnia. to jets obrzydliwe jak tak robia. trzeba facetowi
          powiedziec w czasie stosunku albo przed aby poruszal sie jedolicie i w takim
          tepie jaki tez tobie odpowiada. A pojecie pozwolic facetwoi cos zrobic to zle
          rozumowanie. TY takze mas zprawo do czerpania przyjemnosci z seksu i mas zprawo
          kontrolowac jego ruchy. A co do jego szczytowania niech nauczy sie wstrzymywac
          wytrysk tak dlugo ile tylko bedzie mogl. Moj nerzeczony sie tego nauczyl po
          dlugim czasie ale teraz mozemy sie kochac tak dlugo ile bedziemy mieli na to
          ochoty i sily wink


          Pozdrawiam smile
Pełna wersja