Do mam, które rodziły siłami natury!!!

27.08.06, 22:50
dziewczyny czy Wy też często czujecie swoją bliznę?? Jetsem 9 m-cy po
porodzie i gdy np. coś dźwigam czuje jak mnie "ciągnie" blizna. Czy Wy też
tak macie. Słyszałam, ze bedę ją odczywać do 1,5 roku...prawda to?
    • ulfa Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 27.08.06, 22:52
      Ja rodziłam 5 miesięcy temu. Po 2-3 miesiącach zapomniałam że rodziłam smile nic
      mnie nie bolało, nie ciągnęło i tak jest szczęśliwie do tej pory smile
    • alborn2 Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 27.08.06, 22:53
      Ale o jaką blizną chodzi?
    • averna Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 27.08.06, 22:57
      nie ma reguły ! tak samo jak bezpośrednio po porodzie jeden kobiety dochądzą do
      siebie w kilka godzin, a inne w kilka tygodni, tak tutaj to samo. Najlepiej
      zapytaj swoją położną, czy to normalne, żeby po tylu miesiacach jeszcze ciągnęło
    • mmarta132 Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 27.08.06, 22:58
      to nieprawda - ja nie czułam wcale i nie czuję
      • averna Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 27.08.06, 23:07
        to, że TY nie czujesz, nie znaczy, że inna kobieta tez. Nie słyszałaś o róznym
        przebiegu ciązy, czy porodu?
    • asia06 Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 27.08.06, 23:08
      Ja przestałam czuć bliznę dopiero w rok po porodzie.
      • paulinaux Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 27.08.06, 23:11
        Ja swoją bliznę też często czuję. Tym bardziej, ze miałam kłopoty ze szwami.
        Zostałam źle poinformowana w szpitalu i potem miałam problemy. W każdym razie z
        pewnością odczuwam, że niedawno rodziłam...
        Pozdrawiam
        paulinaux i Bartosz wink
    • kanagata Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 27.08.06, 23:51
      po zdjeciu szwow nie czulam juz nic smile
    • mika_007 Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 28.08.06, 00:02
      blizna ma prawo dziwnie ciagnąć -może się to dziać dłuuugo po porodzie-np na
      zmianę pogody(serio)albo odezwie się podczas kolejnejc iąży(wtedy ma się
      wrażenie jakby miała zamiar zaraz się rozejść)
      u jednych czasem daje osobie znać,u innych nie-to sprawa indywidualna

      jeśli się nie rozchodzi,nic się tam nie wydziela,ma normalny kolor i wizulanie
      nie ma nic niepokojącego -znaczy jest ok smile
      • koteczka12 Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 28.08.06, 06:31
        Przestałam czuć po dwóch miesiącach od porodu. Ale była mała - jeden szew.
    • agnes10131 Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 28.08.06, 07:15
      kompletnie nic nie czuje
      • eps Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 28.08.06, 07:57
        ja miałam rozkrojone prawie pół pośladka bo dziecko było duże. Po zagojeniu rany
        nic nie czuję, w żadnych okolicznościach.
        • basiek13 Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 28.08.06, 08:22
          Ja również rodziłam duże dziecko i mam bliznę dosyć wielką ale to bizna sprzed 5
          lat i tyle mi przeszkadzała.Obecnie jestem 3 tyg. po kolejnym porodzie równie
          dużego dziecka,nie cieli mnie tylko popękałam i czuję sie o niebo
          lepiej.Zobaczymy co będzie dalej ale lekarz powiedział,że rany po pęknięciu goją
          sie lepiej i faktycznie po wyjściu z sali porododowej już mogłam siedzieć.
          • guderianka Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 28.08.06, 12:32
            nie przeszkadza mi blizna po pierwszym nacieciu ani po drugim (4,5 mca temu)
    • magda505 Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 28.08.06, 12:35
      ja nic nie czuje ale myśle iz to jest od tego jak mocno została naciągnieta
      skóra do zszycia i wtedy ciagnie.miałam tak na samym poczatku ale jak mi
      sciągnięto szwy to wszystko po mało wróciło do normy.
    • hanula12 Re: Do mam, które rodziły siłami natury!!! 28.08.06, 12:51
      6 m-cy po porodzie i też nadal mnie ciągnie, a czasem przy stosunku wręcz boli
      (choć już coraz rzadziej). podobno tak może być, zleży to od naciągnięcia
      skóry, w ogóle od stopnia wrażliwości skóry, więc nie przejmuj się.
Pełna wersja