Dodaj do ulubionych

Lista złych ginekologow - czesc II

IP: *.kolonianet.pl 20.09.06, 22:55
Pierwsza czesc mozna znalesc tu :
kliknij



!!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!


Ps. Dobrych ginekologow polecajcie/znajdziecie
tutaj
Obserwuj wątek
      • Gość: ag_nes Kielce - dr. Orłowska Małgorzata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 18:19
        Babka bardzo konretna, miła, nie z typu "wkręcajacych", szczera, otwarta, sympatyczna buzia sprawia, że nie wstydzisz się rozmawiać o najgłupszych problemach. Pani przyjmuje prywatnie, przy czym cena to ok.50 zł, naprawdę szczerze polecam smile

        Pracuje w szpitalu na ul. Prostej, jest ginekologiem - położnikiem, który również jest specjalista w ginekologii dziecięcej.

        Pozdrawiam smile
      • doti_cz Re: Lista złych ginekologow - czesc II 21.09.06, 19:12
        A tak mam takiego zmarnował moją pierwszą ciążę - naopowiadał bzdur (notabene
        kompletną nieprawdę bo poszłam do innego ale było za późno) zestresowałam się i
        poleciało. Konował od siedmiu boleści J.Bucior z Zamościasad i prowadzi do tego
        je prywatną praktykę
        • Gość: Asia Re: Odradzam Wrocław, dr Jan Szymanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 12:43
          Zdecydowanie popieram negatywną opinię o dr Janie Szymanku z ul.
          Ścinawskiej.
          Nie przykłada się do badań. Świadczy o tym chociażby, to że gdy
          przyszłam na jedną z wizyt a on się zapytał jak się czuję i
          odpowiedziałam, że dobrze, to on odpowiedział: "To co dzisiaj
          odpuścimy sobie badanie ginekologiczne". Pomyślałam sobie wtedy
          człowiek jest przemęczony, może mieć zły humor, zdarza się i
          zignorowałam zajście.
          Jednak pojawiały się też inne sytuacje, np. sporadyczne wystawianie
          skierowań na podstawowe badania -morfologia + mocz (uzasadnienie
          było takie, że ponieważ wyniki ostatnich badań z przed 2 miesięcy
          były ok to odpuścimy sobie Pani dodatkowe kłucie)
          Miarka przebrała się kiedy w 8 miesiącu ciąży poprosiłam o
          zwolnienie lekarskie. Lekarz dał upust swojej frustracji, mówiąc że
          w Anglii kobiety chodzą do roboty do momentu rozwiązania, a poza tym
          nie pracuję w środowisku promieniotwórczym.
          Wiem, że niektórym lekarzom marzą się takie pacjentki jak te w
          Anglii (???) i takież zarobki. Nie zapominajmy jednak o misji jaką
          jest leczenie pacjenta.
          Dr Jan Szymanek zdecydowanie nie jest lekarzem dla którego zawód
          jest jego pasją i misją. Dlatego dla dobra innych pacjentek
          spodziewających się potomstwa szczerze go odradzam.
        • ulka777 Re: Odradzam Wrocław, dr Jan Szymanek 06.03.08, 20:40
          dołączam się do antyreklamy tego pana. Nie chce mu się zrobic nawet
          cytologii w ramach kontraktu z NFZ ani tym bardziej USG pochwy. Woła
          o kasę przy każdej okazji. Nie chce mi się opisywac innych
          doświadczeń u niego. Będąc pod jego stałą opieką, wykryto mi u
          innego lekarza torbiele. Skurczybyk jeden
          • Gość: Kasia Re: Odradzam Wrocław, dr Jan Szymanek IP: *.internetia.net.pl 21.09.11, 19:25
            ODRADZAM zdecydowanie dr. Szymanek. To człowiek, który nie powinien byc lekarzem! Chamski, arogancki. Nie raz już się sparzyłam ale to co się dzisiaj stało przechodzi ludzkie pojęcie. Nie miałam podbitej książeczki, zorientowałam się w dniu wizyty. Postanowiłam podejść i się zapytać czy może mnie przyjąć a ja podrzuciłabym ja jak podbije. SKANDAL. Doktor stwierdził, że "albo PŁACE ALBO proszę stąd wyjść" po czym wstał i otworzył mi drzwi. Nie będę opisywać całej sytuacji ale potraktował mnie jak szmatę. Zero zainteresowania i zrozumienia pacjenta. Nigdy więcej do niego nie pójdę Tak się nie traktuje pacjenta!
        • Gość: załamana Re: Odradzam Wrocław, dr Jan Szymanek IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.11, 19:48
          Ja również odradzam, przez tego lekarza byłam zmuszona urodzic strasznie ciężko chore dziecko w piątym miesiącu ciąży tylko po to by zmarło!!!!! jest nic nie wart, potraktował mnie jak jakąś gó...arę która jest pierwszy raz w ciąży i panikuje (mam 27 lat i to by było moje trzecie dziecko)
          od początku mówiłam mu że źle się czuję i to zignorował. Zrobił mi jedno USG w 9 tygodniu ciąży (za które musiałam dopłacic 20 zł) i do 21 tygodnia nic więcej!!!
          Katastrofa, ten lekarz nie powinien wykonywac tak odpowiedzialnego zawodu!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: blueeyes15@wp.pl Re: Lista złych ginekologow - czesc II IP: *.icpnet.pl 26.10.06, 20:24
        Poznań- doc.Klejewski - Po urodz. drugiego dziecka podczas kontrolnej wizytydowiedziałam się, że mam dużą nadżerkę. Ponieważ było to dopiero 2 tygodnie po porodzie, poproszono bym umówiła się na zabieg za 2 m-ce (wizyta byłaze względu na konieczne skierowanie do kardiologa). Mimo,iż chodziłam na NFZ, zabieg miał być wykonany w godz. popołudniowych za 300 zł.Przez 7 m-cy czekając na wizytę u innego lekarza, żyłam ze świadomością, że nic z tą nadżerką nie robię.Na wizycie u innego lekarza okazało się, że nie mam żadnej nadżerki!!!! Wróciłam więc do Pana doc. a tam przeżyłam szok - w karcie o której kopię poprosiłam nie ma wzmianki o nadżerce.Żadnej!!!!A każda wizyta zaczynała się od słów: Co panią sprowadza? Jak bym powiedziała, że nadżerka, to by mi ją "wyleczył".Przecież się na tym nie znam...
        Drugi przypadek mojej znajomej też leczonej na NFZ.Zabieg usunięcia torbieli tylko prywatnie 300 zł, kontrola 100 zł(oczywiście prywatnie), badania histopatologiczne 100 zł - też prywatnie. Pozostałe wizyty normalnie NFZ.
        Odradzam zdecydowanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nie zachowuje etyki lekarskiej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • zamyslona4 Re: Lista złych ginekologow - czesc II 09.12.06, 15:03
          Gość portalu: blueeyes15@wp.pl napisał(a):

          > Poznań- doc.Klejewski (...)dowiedziałam się, że mam dużą nadżerkę.

          potwierdzam!!!
          mialam 17 lat, gdy pan "doktor' stwierdzuil nadzerke. zalecil drogie
          wymrazanie. poszlam na konsultacje gdzie indziej, ale mniestety - natknelam sie
          na takiego zboczenca ze ucieklam z gabinetu.. ;/ no i bylo wymrazanie.
          a pol roku temu zaczelam czytac tu na forum ze to naciaganie na nadzerke to
          norma...
          moze mozna to jakkos gdzies zglosic?

          a do tego pan doktor leczyl moje problemy z miesiaczka i problemami z
          plodnoscia.. tabletakim antykoncepcyjnymi. kolejny lekarz natchmiast kazal
          odstawic i cale szczescie....


          plejewski nastawiony na kase na maxa - od mojej mamy nizle skasowal za porod w
          szpitalu- oczywiscie na lewo... ;/
          --
          Ludzie pełni kompleksów sa najbardziej nietolerancyjni...
        • Gość: anonia Poznań Re: Lista złych ginekologow - czesc II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 17:01
          odradzam również z całą stanowczością doc Klejewskiego !!!!!!!!!! Mnie też
          naciągną na zamrażanie nadżerki oczywiście odpłatnie w swoim gabinecie a nie
          było takiej potrzeby i jeszcze mi zle wykonał zabieg bo mi się odnowiła zaraz po.
          A jego teksty typu jak pani pięknie wygląda,taka zadbana,zazdroszczę mężowi,ten
          uśmiech i oczy ....i zachwyty,podteksty seksualne, nawet chciał się ze mną
          umówić na mieście, ohydny dziad... i do tego brzydki, nie wiem co on sobie
          wyobrażał.Zero etyki lekarskiej.
          Nie dajcie się zwieść jego pięknym słówkom.
      • 0909m Re: Opinie- dr Kwiecień 13.10.07, 03:47
        Częstochowa...Opinie mogą być różne.Porównanie 2 lekarzy z dobrym
        dostępem(brak kolejek),dysponujących tyn samym sprzętem,rzecz gustu
        i indywidualnego podejścia.Jeden szybki, chaotyczny 3 min.wizyta
        (przyznajmy się) często nam to pasuje.Drugi dociekliwy(może przez to
        uciążliwy).Jestem zadowolona zamieniłam na tego bardziej
        dociekliwego.Rzecz gustu.Sama decyduj.POWODZENIA.
      • Gość: katesh26 Warszawa Elżbieta Narojczyk Świeściak IP: *.gprs.plus.pl 02.03.08, 22:09
        Zaraz gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży znalazłam na forum
        lekarza, który miał najlepszą opinie wg internautów. Nie wyszłam na tym
        dobrze. Ponieważ 2 lata temu poroniłam po raz pierwszy teraz bardzo uważałam i
        starałam się zapobiec następnemu poronieniu.Zwłaszcza, że nie czułam się
        dobrze(byłam w ok 3-4tyg ciąży gdy wykonałam test). Już po pierwszej wizycie
        (prywatnej) u P. Narojczyk miałam mieszane uczucia ale od jej
        pacjentów usłyszałam same superlatywy. Ona sama zapisała mi profilaktycznie
        Luteinę gdybym zaczęła krwawić i poinformowała mnie co mam robić gdyby działo
        się coś niedobrego. Niestety kiedy zaczęłam plamić zbagatelizowała to, brałam
        luteine.Na drugi dzień zaczęłam krwawić poszłam na usg do niej na dyżur w
        szpitalu bielańskim gdzie nawet nie chciała mnie słuchać dziecko żyło dostałam
        zastrzyk i dowiedziałam się, że panikuje. Wróciłam do domu i miałam leżeć ale
        po przyjściu trysnęła krew. Znów poszliśmy do niej, znów usg - dziecko żyło ja
        czułam się fatalnie. Powiedziała mojemu mężowi, że jestem przewrażliwiona i
        nic się nie dzieje i mam leżeć. Całą noc krwawiłam bardzo intensywnie i byłam
        bezradna i poinformowana przez Panią Narojczyk, że żaden lekarz mnie nie
        przyjmie w szpitalu bo to z moim stanem nerwowym jest coś nie tak. Cały
        następny dzień krwawiłam i mocno bolał mnie brzuch. Dopiero moja mama
        załatwiła w moim rodzinnym mieście kilku lekarzy, którzy kazali mi natychmiast
        przyjechać bo krwawienie może zagrażać mojemu życiu. Okazało się, że poroniłam
        tej nocy gdy 2 razy byłam u niej na wizycie w szpitalu. Konsultowałam się z
        kilkoma lekarzami, którzy oznajmili mi, że powinnam być od razu przyjęta na
        oddział. Niestety Pani doktor wolała mnie leczyć prywatnie w końcu 100 zł za
        wizytę piechotą nie chodzi a ja w ciągu 1,5 tyg byłam 2 razy prywatnie. Nie
        wykonała mi w szpitalu żadnych badań mimo, iż podawała mi progesteron nie
        znając jego poziomu. Wiedziała, że dopiero się przeprowadziłam do Warszawy i
        właściwie zaraz zaszłam w ciąże więc nie znalazłam jeszcze pracy a ślub
        mieliśmy mieć za miesiąc więc nie miałam ubezpieczenia. Dopiero po fakcie
        dowiedziałam się w innym szpitalu, że jako kobieta w ciąży mam ustawowo
        zapewnione ubezpieczenie. Niepotrzebnie powiedziałam jej, że trudno poniesiemy
        wszystkie konieczne koszty byle utrzymać tę ciążę i chyba właśnie o prywatne
        leczenie poszło. Pani doktor zachowała się nieprofesjonalnie i irracjonalnie,
        gdyż zanim zaczęło dziać się coś złego, informowała, zlecała leki, które w
        razie konieczności mam brać, zlecała badania, których nie zdążyłam zrobić bo
        tydzień po wizycie zaczęły się problemy a wtedy mnie totalnie olała i
        zostawiła bez opieki. Żałuje, że w swojej naiwności zaufałam i nie pojechałam
        do innego szpitala na dyżur.
        • Gość: Rozczarowana Re: Warszawa Elżbieta Narojczyk Świeściak IP: *.rev.gsm-grodzisk.pl 29.07.08, 11:36
          Ja też czytałam o pani Narojczyk-święściak dobre rzeczy. Ale chyba ta pani jedzie tylko na dobrej opinii. Byłam u niej dwa razy w medicover i nigdy wiecej. To zołza, niesympatyczna, traktująca pacjenta z góry. Miałam wrażenie, że chce mi wmówić, nerwowość przy czym ja byłam bardzo spokojna. Wogóle mnie nie słuchała, tylko wygłaszałą swoje mondrości zwracając sie do mnie jak bym była ze szkoły specjalnej, naprawde straszna wizyta.Nie polecam tej kobiety nikomu, tym bardziej ze trafiłam do niej za drugim razem w 37 tyg. ciązy, niewiem jakim trzeba być człowiekiem,lekarzem zeby tak potraktować kobietę w ciązy. Ponadto Pani doktor chciała mnie wypuscic bez badania, a kiedy sie postawiłam i zapytałam o badanie, wezwała połozną, zeby ta była świadkiem , śmieszna sytuacja do prawdy. Wiekszą część wizyty pisała na komputerze, żeby uzupełnic dokumentację a w przerwach wyrzywała sie na mnie dosłownie. Odradzam, odradzam kategorycznie, nie chodzcie do niej!!!! nic dobrego.
          • Gość: Mąż Totalna masakra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 17:21
            W 100% zgadzam się z negatywnymi opiniami w stosunku do Narojczyk-Świeściak. Żona ma (a właściwie już miała) ją jako prowadzącą ciążę w MEDICOVER. Od 25 tygodnia ciąży zgłaszała jej bóle brzucha, momentami uniemożliwiające poruszanie się. Na pytanie czy może liczyć w związku z tym na tydzień zwolnienia z pracy na odpoczynek, Norojczyk oburzyła się strasznie i sporządziła notatkę z wizyty jakoby żona próbowała na niej wymusić zwolnienie, ponieważ z ciążą jest wszystko w porządku (przepisała żonie NOSPĘ). Po kolejnej wizycie w 30 tygodniu i podobnej sytuacji, udaliśmy się dzisiaj do Szpitala im. św. Rodziny. Tam lekarz po zbadaniu żony określił ciążę jako zagrożoną (szyjka macicy poniżej 1cm), przepisał silne leki, które maja pozwolić donosić ciążę do końca i nakazał ciągłe leżenie. W poniedziałek idziemy na kolejne badania i jeżeli stan żony się nie poprawi zostanie przyjęta na oddział szpitala. I właśnie tak wygląda prawidłowo przebiegająca ciąża wg pani świeściak.
            Konkludując: radzę się trzymać z dala od tej pani.
            ps:
            Pomijam sposób traktowania pacjentek w trakcie wizyt, o wszytsko żona sie musiała dopytywać (w innym wypadku trudno było o informacje), była traktowana niemal jak przestępca, który chce tylko wyłudzić zwolnienie.
      • elcia56 Choszczno - woj zachodniopomorskie 03.07.08, 20:36
        Lekarze niekompetentni. Przepisuja leki hormonalne bez testow na
        poziom hormonow. W przychodni kobieta czuje sie jak zlo konieczne.
        brak intymnosci podczas rozmów i badań. Pielęgniarka, która
        towarzyszy lekarzowi pilnie nastawia uszy.Jednak prywatnie sprawa
        wygląda zupelnie inaczej - czy jednak tak musi być, żeby w takim
        miasteczku nie bylo ginekologa godnego zaufania.
        • gochna1006 Re: Choszczno - woj zachodniopomorskie 19.02.15, 09:27
          U nas w Stargardzie szczec. przychodnie okupują stare ramole,którzy edukacje zakończyli w latach 50-tych. Nikomu młodemu nie dają dość do głosu.
          Nie ma dobrych lekarzy .
          Ale prywatnie to umieją leczyć i mają inne podejście ale ja nie chodzę do takich co na fundusz niczego nie umieją a prywatnie to są już wybitnymi znawcami.
    • Gość: wazne Re: Lista złych ginekologow - czesc II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 21:45
      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

      !!! Tylko prosze wpisujcie w temacie miejscowosc !!!

    • Gość: 1234 KIELCE dr Wojner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 13:59
      Przyjmuje w przychodni na Żelaznej. Najwiekszy konował jakiego znam! Zajmuje się
      problemami ginekologiczno-endokrynologicznymi. I wg jego mniemania-jest
      nieomylny więc nie uznaje badań dobrych specjalistów. Facet jest żałosny.
      Chamski, nie potrafi dopuścić pacjentki do słowa, o wszytko pyta się jak
      automat. A poważne badania i złe wynkiki z innych placówek nie maja dla niego
      najmniejszego znaczenia. Konował powiedziała że moje badania są zbyt drogie by
      skierować mnie na nie.... A po konsultacji w innej placówce zostałam skierowana
      bez żadnego "ale" na pobyt w szpitalu i kompleksowe badania od A do Z.
      • nefertum Re: KIELCE dr Wojner 03.10.06, 22:48
        Zgadzam sie w 100% z 1234 sad Jego wiedza zatrzymała się na poziomie lat 80., bo
        chyba wtedy kończył studia wink Pozjadał wszystkie rozumy - u mnie z góry
        stwierdził chorobę, choć nie miał potwierdzenia ani w objawach, ani
        w...wynikach (co więcej trudno było mi uzyskać kopie wyników zlecanych przez
        niego badań). Na ewnetualne wątpliwości pacjentki jest po prostu głuchy!
        Poza tym wysyła na USG do swojego kolegi-ginekologa (z którym dzieli gabinet na
        Pl. Wolnosci)- Piotra Niziurskiego, a ten potrafi zbadać i opisac wszystko
        dosłownie w 3 minuty, oczywiście niczego nie tłumacząc, bo przeciez pacjentka
        jest zbyt głupia, żeby cokolwiek zrozumieć...
        --
        ...the devil in a black dress watches over...
        • mandy5 Re: KIELCE - Domagała 04.10.06, 15:33
          Tego pana nawet nie określiłabym lekarzem, a przynajmniej nie zasługuje na to.
          Pracuje na Żelaznej tak jak słynny p. Wojner i też ma problemy, z
          diagnozowaniem sad( Niewiem jaki jest cel w faszerowaniu pacjentki
          antybiotykami, kiedy nic jej nie dolega i wmawianiu jej wyimaginowanej choroby
          ( tak było w moim przypadku, zgłosiłam się na cytologię, a wyszłam z gabinetu
          wystraszona skąd u mnie zapalenie przydatków, bo przecież czułam się świetnie),
          a spróbuj upomnieć się o badania np. cytologię - odpowiedź krótka "po co i tak
          wyjdzie źle" - taką właśnie odpowiedź usłyszałam od pana "doktora" żądając
          cytologii po czwartym z kolei antybiotyku Skończyło się na obrazie majestatu "
          bo przecież pani wie lepiej" i wręczeniu mi następnej recepty na antybiotyk. Na
          szczęście poszłam to skonsultować z innym lekarzem i nawet nie wykupiłam
          tamtych leków, bo takiej potrzeby nie było. Ja nigdy nie miałam zapalenia
          przydatków!!! Przestrzegam wszystkie panie udające się do jego gabinetu .
          Dodatkowym "atutem" tego pana jest fakt, iż nie wie, co to cytomegalia i czy
          jest to niebezpieczne dla kobiet w ciązy czy nie.
          Resztę pozostawię bez komentarza.
          Pozdrawiam
      • Gość: pati Re: KIELCE dr Wojner IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 12:07
        Zgadzam się z poprzedniczkami. Dr wojner to Najgorszy lekarz jakiego widziałam. Dostałam skierownie od lekarza rodzinnego, więc nieświadoma wybrałam się do niego na ul. żelaznej.
        Poza tym, że jest chamski, to wogole olewa to z czym przyszła do niego pacjentka.
        Moja wizyta trwała 5 min. Po tym jak powiedziałam mu co mi dolega i że chciałabym skierowanie na prolaktynę, zupełnie mnie wyśmiał, powiedział że on takimi głupotami zajmowac się nie będzie, nawet mnie nie zbadał, obmacał tylko piersi, po czym wypisał wapno i takie tam.
        Nie wykupiłam oczywiście, nieświadoma niczego bardzo się speszyłam i dopiero poszłam po kilku miesiącach do drugiego lekarza. Okazało się że mam bardzo dużą torbiel w jajniku 15 cm.. Teraz jestem już po operacji, jednak jajnika niestety nie udało się uratować, mimo mojego naprawdę młodego wieku.
        Nie wspomnę o tym, że lekarze mówili, że mam wielkie szczęscie, że to mi nie pękło bo kolorowo by się to nie skończyło.
        Poza dr Wojner przyjmuje pacjentki z prędkością światła, jeszcze jedna dobrze nie wyjdzie a wchodzi już nastepna- tak było w moim przypadku.
        ZDECYDOWANIE ODRADZAMMMMMMMM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
      • Gość: nowonarodzona Re: KIELCE dr Wojner IP: *.play-internet.pl 15.09.13, 13:22
        Nie wiem dlaczego takie opinie na temat dr Wojnera, bo dla mnie to najlepszy specjalista z jakim się spotkałam, a przeszłam w Kielcach sześciu ginekologów.Wcale nie oczekuję od lekarza, żeby był miły, ale profesjonalny w tym co robi. Nie musi się uśmiechać, ani opowiadać bajek. Ważne, że trafnie zdiagnozuje i będzie leczył w odpowiedni sposób. I tak jest właśnie w jego przypadku. Na oddziale szpitala na ul.Prostej wciąż sale zapełnione jego pacjentkami, gdzie robi komplet badań, stawia diagnozy, leczy.Sama byłam taką pacjentką! Mi pomógł i nikt mi nie powie, że to zły specjalista. Ustalcie sobie moje miłe priorytety i określcie, co jest ważne dla Was. Bo jeśli obrażacie się to, że jest szorstki, to za pieniądze idźcie tam, gdzie będą się uśmiechać i dalej się zastanawiajcie kto was wyleczy. A jeśli chcecie się leczyć...Polecam go w 100%! Mi uratował życie, dał nadzieję na zajście w ciążę...
      • Gość: agunia26 Re: trojmiasto IP: *.cable.satra.pl 26.09.06, 13:41
        Dr. Chojnacka, przyjmuje w przychodni Sopmed w Sopocie. Niekompetentna.
        Odwiedzilam ja po pologu, powiedziala mi ze mam nadzerke ktora trzeba wypalic i
        nie zwazajac na to ze karmilam piersia malutkie dziecko wcisnela mi Ginalgyn,
        ktory jest niedopuszczalny glupio sie usmiechajac stwierdzila ze 6 tyg dziecko
        jest duze i jakos to przetrzyma !!!!!!! Po konsultacji z pediatra odwiedzilam
        innego gina i co sie okazalo, ze nadzerki zadnej nie ma tylko lekki stan
        zapalny, dostalam inne globulki ktore nie szkodza dzidziusiowi. Wiecej jej nie
        odwiedze i nikomu jej nie polecam !!!!!
        • draugdur Re: trojmiasto 04.10.06, 21:57
          Potwierdzam:dr Chojnacka
          Chodzilam do niej przed ciaza,raz na rok i nie za bardzo wiedzialam wtedy czego
          oczekiwac od ginekologa. To ona stwierdzila mi ciaze, ale nie zmierzyla wtedy
          cisnienia,wagi nic.tylko cytologie mialam. Za namowa znajomej zmienilam lekarza
          i nie zaluje.
          Mojej znajomej NIE STWIERDZILA (bodajze 5-6 tygodniowej)ciazy!Zapisala cos na
          wyregulowanie okresu. Dziewczyna przyszla do niej z wynikiem testu
          kreskowego,gin badala ja wewnetrznie i powiedziala ze to NA PEWNO nie ciaza!
          --
          już migotają mi ślepia dziś Twoją krew wypiję
    • kundelek1 Warszawa MSWiA Mirski 03.10.06, 19:23
      Nie polecam wam tego lekarza. Ma olewcze podejście do kobiet w ciąży. O
      wszystkie badania trzeba sie prosić wizyty są bardzo rzadko. A już napewno nie
      masz co liczyć, że będzie się tobą zajmował do momentu kiedy zacznie się poród.
      Na dwa tygodnie przed twoim wyznaczonym terminem porodu będzie to twoja
      ostatnia wizyta.Nie ważne, że mija termin porodu jego to już nie
      interesuje.Usłyszysz tylko, że proszę jechać do szpitala bo jego rola już się
      skończyła.TO POPROSTU KONOWAŁ.
    • Gość: TYCHY Re: Lista złych ginekologow - czesc II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 23:41
      Chcialabym was ustrzec przed lekarzm Witychem. Przyjmuje
      on w Bieruniu St. na ERGu ale tez w szpitalu wojewodzkim w TYCHACH. Jego
      niekompetencja i brak szacunku do pacjentek potwierdzila mi niejedna kobieta
      lecząca sie u niego. Szczegolnie skarza sie te we wczesnej ciazy. Ja osobiscie
      stracilam przez niego dziecko. Nie bede pisac o szczegolach, po prostu
      odradzam wszystkim tego "lekarza".
      • martina4 Wrocław - Jan Korzeniewski - UWAGA!! 16.10.06, 20:03
        Jan Korzeniewski, ordynator poloznictwa na Klinikach, prywatnie przyjmuje na
        ul.Boleslawieckiej 1.
        O tym lekarzu kraza legendy jako o kompetentnym fachowcu, moim zdaniem fakty
        sa inne. Prowadzil moja pierwsza ciaze i zminilam go pod sam koniec
        (ostatniego dnia, dokladniej mowiac) - moje glowne zastrzenia do jego
        prowadzenia ciazy to:
        - nie pyta o choroby przewlekle (co w moim przypadku byl b.istotne)
        - przez cala ciazenie robi cytologii, ani badan na choroby odzwierzece (nie
        pyta czy ktos jest w grupie ryzyka)
        - nie uzywa wziernika bada tylko palcami (w zwiazku ztym nie zauwaza gdy np
        pojawia sie nadzerka)
        - nie daje zadnych notatek ani zapisow z USG mimo iz przeprowadza je na kazdej
        wizycie (zdarza sie, ze mowi zupelnie co innego co miesiac)
        - nie prowadzi archiwum ani historii ciazy (naprawde!), z czego biora sie
        niemile pomylki m.in spytal mnie jak rodzilam za pierwszym razem mimo, ze bylam
        pierworodka
        - nie zapisuje lekow, ktoe karze brac, wiec jesli nie spytacie nie dowiecie sie
        kiedy i czy przestac je brac
        - przez 3 miesiace skarzylam sie na bole miednicy, mowil, ze to normalne, az
        poszlam na konsultacje do innego gina i okazalo sie, ze mam rozejscie spojenia
        lonowego, ktore jest bezwzglednym wskazniem do cesarki (gdybym rodzila
        normalnie jest ryzyko pekniecie miednicy, ktora zrasta sie do 4 m-cy w plaskim
        lezeniu z obciazeniam)
        - umowil sie ze mna na przyjecie do szpitala na zabieg, o czym zapomnial -
        czekalam 1,5 godziny na czczo, w koncu moj maz wyciagnal go z oddzialu gdzie
        pil kawe, powiedzial, ze nie ma czasu, moze jutro. Dodam tylko, ze zabieg to
        mialo byc cc i cala noc nie spalam, podobnie cala rodzina.

        No i higiena jego gabinetu: jest tam balagan, brudno, walaja sie zuzyte
        strzykawki, na fotel podklada jednorazowe reczniki do rak (20cmx20 cm), nie
        myje rak przed badaniem, po badaniu, ani miedzy pacjentkami - w tym czasie
        otwiera okno i pali papierosy.
        O czekaniu w poczekalni 3 godziny nie wspomne, bo to standard.

        Jesli ktos chce wiecej szczegolow na priv, bardzo ostrzegam, w szpitalu, w
        ktorym w koncu urodzilam byli zadziwieni brakiem podstawowoych badan i calym
        prowadzenim ciazy.
    • zannalee Katowice 07.10.06, 09:17
      w przychodni na ul. granicznej 57c w katowicach pracuje dwoch ginekologow [niestety nie pamietam nazwisk], ktorych nie polecilabym najgorszemu wrogowi.
      nie ma mowy o jakiejkolwiek delikatnosci, na pytania odpowiadaja zdawkowo (jesli w ogole). po wyjsciu z gabinetu czlowiek jest nie dosc ze obolaly, to jeszcze czuje sie upokorzony.
      u jednego 'leczylam sie' ja, u drugiego - moja mama -- kobieta wszak po kilku porodach - ktora stwierdzila ze pan dr uczyl sie chyba zawodu na weterynarii, bo tak mozna jedynie krowy badac :] podpisuje sie pod tym obiema rekami suspicious
      pozdrawiam
      • cza_arna Re: Katowice 07.12.06, 17:23
        w przychodni na ul. granicznej 57c w katowicach pracuje dwoch ginekologow [nies
        > tety nie pamietam nazwisk], ktorych nie polecilabym najgorszemu wrogowi.

        Nie zgodzę się z tą opinią. Ja właśnie leczę się w tej poradnii i jestem bardzo
        zadowolona (na "wizytację" chodzę do dr Spyry), może ten drugi lekarz to
        "konował" - nie wiem, nie byłam u niego nigdy, ale dr Spyra jest jak najbardziej
        ok, wiem co piszę bo wcześniej chodziłam do innych ginekologów w innych
        (różnych) poradniach ale z powodu ich zachowań zmieniałam ich jak przysłowiowe
        rękawiczki, dopiero w tej przychodni zagrzałam miejsce na dłużej.
        • Gość: xymenka 1234 Re: Katowice IP: *.esilco.pl 14.03.07, 10:19
          W Katowicach i być może Siemianowice (tez słyszałam ze tam pracuje) polecam
          WYSTRZEGAC się dr łojko ewy. Widać usg dopochwowego się nie nauczyła robić, bo
          nie rozróznia jajnika od torbieli, macicę identyfikuje, bzdury gada, tylko
          straszy, plącze się w tych gdybaniach jak student na egzaminie do oblania,
          takich pier...oł mi nagadała że głowa boli. do tego NIESYMPATYCZNA, mało
          kontaktowa, nieprzytomna. Może jajnik, może torbiel, hmmm nie wiem co to..
          może .. bo ja wiem,,,chyba lekarz tej specjalności wie jak wyglada jajnik i
          jaką ma strukturę która go odróżnia od innych narządów?
          NIE POLECAM SERDECZNIE!!!!!! na sam koniec dostałam antybiotyk na cos czego
          sama na usg nie rozpoznała - pewnie z jakiegos stanu zapalnego się torbiel
          zrobiła, a 2 min wczesniej nie wiedziała czy torbiel czy to może sam jajnik?
          może ufoludek? Rece opadają, żenada, zwykły konował. Przyjmuje na pewno w
          Feminie. Polecam pani wrocić na studia i zacząc się uczyc
          • sahara9 Re: Katowice 02.01.11, 10:54
            Nie polecam Beaty Błonskiej-Gorskiej (pracuje m.in. poradnia na ul.Zawiszy Czarnego,Katowice). Baba cham! Byłam w ciąży, poszłam potwierdzić ciążę i jednocześnie stwierdzić czy wszystko w porządku. Wyszłam roztrzęsiona,bo lekarka zjechała mnie z góry na dół mowiąc, że:" nie da mi na pewno L4, ani teraz ani nigdy, na naciąganą ciążę". Słowa o zwolnieniu nie powiedziałam! Byłam w 10 tygodniu ciąży.
    • mya86 Olsztyn 08.10.06, 13:30
      dr.Tomasz Rymkiewicz. Bagatelizuje wiele ważnych spraw, idzie na łatwiznę
      przepisując jak najdroższe preparaty firmy Schering(a to ciekawe).Nie polecam.
      • czeskie Olsztyn- Rymkiewicz 27.11.06, 18:02
        Każdej kobiecie wmawia że ma nadżerkę. Mówił to mojej siostrze, która była po
        wypalance. U mnie stwierdził prawidłowe położenie macicy mimo, że ośmiu
        ginekologów u któych byłam w swoim życiu mówiło, ze jest w tyłozgięciu. Facet
        po prostu niekompetentny i obleśny. Bleeee.
        • cesna77 Re: Olsztyn- Rymkiewicz 08.07.08, 15:39
          juz pisałam, to nie jest fachowiec, tylko amator, po cesarce msc
          namówił mnie do wkładki, przegapił w karcie ze jestem po ciąży
          pozamacicznej , co jest przeciwskazaniem ( teraz wiem.. wtedy nie ).
          1 rok porażajacego bólu w podbrzuszu ( myslałam że ,może ma tak być,
          Rymkiewicz mnie uspokajał ). Poszłam usunąc wkładkę, rozszerzył mi
          szyjkę macicy i nie wyciągnął, bo nie mógł jej znaleźć!!!! Obolała
          pojechałam do domu. Inny lekarz, od razu wyciągnął wkładkę, nawet
          nie wiem kiedy i tylko dziwił sie ze ktoś mi ja założył po c. p., że
          jest taka wielka i źle dobrana, oraz tylko kręcił głową, ze tamten
          nie mógł jej znaleźć. Rok miałam przewlekły stan zapalny, na pewno
          mam teraz zrosty przy ujsciu jajowodów, które uniemozliwia mi
          zajscie w nastepna ciąże. Jak chcecie być zdrowe unikajcie go jak
          ognia.ODRADZAM!!!
      • asidoo Re: Olsztyn 24.02.07, 12:21
        Może masz rację, ale mi ostatnio przepisał preparaty firm: ADAMED, UNIA,
        ZENTIVIA. Może w twoim wypadku leki firmy Schering były potrzebne?
        Nie myśl, że go bronię. Nie mogę zdecydować się sama czy tę ciążę dać poprowadzić:
        - Rymkiewiczowi na NFZ
        - Koziczak - prywatnie 60zł wizyta + opłaty za badania
        - Wańczykowi - prywatnie 90zł wizyta + opłaty za badania
        --
        "Nigdy nie odwołuj się do lepszej natury człowieka - być może wcale jej nie ma.
        Zawsze podkreślaj, że masz na względzie jego interes." - Lazarus Long
      • izamaciejka Re: Olsztyn 25.04.07, 09:34
        dr. Maria Cyrta-Cińczuk, NIE POLECAM pokazuje humory, gdy poszłam do niej
        pierwszy raz (oczywiście za pieniądze) była bardzo miła, pogadała, wyjaśniła,
        umówiła mnie na zabieg. Gdy przyszłam do niej na ten zabieg (też za
        pieniądze)umówiona na konkretną godzinę, jednak musiałam odczekać swoje jeszcze
        w poczekalni, gdy weszłam musiałam na nowo wytłumaczyć co mi jest ale już nie
        była taka miła (ciekawe co w karcie miała zapisane że nie kontaktowała),
        wsadziła mnie na fotel i stwierdziła że jednak kwalifikuję się do zabiegu ALE
        dopiero jak wszystkie pacjentki przyjmnie to MOŻE mnie jeszcze w tym dniu
        przyjmnie. Na korytarzu siedziało chyba jeszcze około 10 osób!! UWAGA NA HUMORY
        TEJ KOBIETY. NIE POLECAM.
      • Gość: asidoo Re: Olsztyn IP: *.ols.vectranet.pl 26.04.07, 15:16
        Rzeczywiście nie polecam lekarza Tomasza Rymkiewicza. Kiedy skonsultowałam
        przebieg ciąży z innym lekarzem, poczuł się urażony i odmówił mi dalszego
        leczenia. Dziwne to obrażanie się. Nie potrafi czytać usg.
        Odradzam go kobietom w ciąży. Zainteresowane wątkiem dziewczyny mogą do mnie
        napisać na asidoo@gazeta.pl
    • heksa4 Olsztyn 11.10.06, 19:59
      Dr.Buczyński-przyjmuje albo przyjmował(niewiem może już go wywalili) w
      przychodni na vis a vis Mc Donalda,Moim zdaniem ten człowiek minął sie z
      powołaniem,nie wiem jak to sie stało że został ginekologiem,odmówił zrobienia
      cytologii,twierdząc że robi sie ją dopiero po 25 roku życia (miałam wtedy
      20lat),a na pytanie skąd ma takie info,odp że pisze tak Ministerstwo Zdrowia oo!
      Do tego zbagatelizował fakt,że miałam nadżerkę,twierdząc że taka to może być.
      Jednym słowem byle co nie lekarz.


      Dr.Kopczyński-przyjmuje w przychodni na jarotach.Lekarz o.k.,ale do dawania
      zwolnień ostatni,niestetysad(


      Dr.Kochanowski-przyjmuje w szpitalu kolejowym.Generalnie lekarz
      sympatyczny,wesoły,wizyta przebiega na luzie(w sumie chodzi o to,żeby tak
      było,bo to lekarz taki a nie inny),ale aż za bardzo.Przykład: lekarz noga na
      nogę,paczka fajek na biurku,jeden w zębach,brakuje tylko butelki wina..... i
      sodoma i gomora...





      Więcej grzechów nie pamiętam
        • Gość: Eda Re: Olsztyn- Buczyński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 18:01
          Dziewczyny NFZ nie refunduje cytologii przed 25 rokiem życia, można ją zrobić
          prywatnie albo jak są jakieś wskazania np. jak coś boli. Gdy tylko wkracza sie w
          odpowiedni rocznik lekarz nie moze odmówić i mi pan Buczyński też zrobił nawet
          bez prośby i przeprowadził szczególowy wywiad przed tym badaniem. Jest miły i
          zmienia papier na fotelu( przynajmniej dla mnie. Ale wybór lekarzy jest spory
          więc na pewno znajdziecie kogoś dla siebie w olsztynie
    • Gość: Monika Gliwice Dr Ciepka IP: *.crowley.pl 12.10.06, 12:51
      Doktor CIEPKA przyjmujący w przychodni SAN-MED na ul. Kozielskiej -
      niekompetentny bufon!
      Odmówił mi zrobienia cytologii (miałam 27 lat jeszcze nigdy nie miałam tego
      badania) obruszył się tylko że to lekarz decyduje o tym jakie badanie jest
      potrzebne i rzucił hasłem że baby zamiast ufać swojemu lekarzowi czytają jakieś
      bzdurne kobiece gazety i dają sobie wmawiać pierdoły jakieś uncertain
      Na podstawie jednego usg w odstępie trzech miesięcy postawił dwie różne
      diagnozy, najpierw wszystko było ok a po trzech miesiącach okazało się, że mam
      zespól jajników policystycznych i pukał mi palcem w to moje wcześniejsze usg i
      fukał: „no nie widzi pani ile pęcherzyków!”
      No nie widziałam jakoś... on sam wcześniej jakoś tych pęcherzyków też nie
      widział...
      Na podstawie nieregularnych okresów zdiagnozował mi cykle bezowulacyjne i
      straszył, że bez operacji w ciążę nie zajdę, że mam się decydować czy już się
      zaczynam leczyć - no mogiła kompletna bo leczenie najpewniej wieloletnie...
      Popisem mojej naiwności było to, że uwierzyłam mu w tą moją bezpłodność i
      stwierdziłam że w takiej sytuacji środki anty są zbędne - tak to jestem w
      ciąży... w sumie się cieszę wink) ale do tego konowała już nigdy nie pójdę i póki
      mi sił starczy będę ostrzegać przed jego usługami!
      Nie mogę sobie darować że tak długo do niego chodziłam i że pozwoliłam sobie
      narobić tyle nerwów i stresu...
      I jeszcze jedno suuper hasło z ust pana Ciepki – oczywiście tonem nagany: „A
      pani to znów do mnie z jakimiś problemami przychodzi!”
      No pewnie że z problemami, inne pacjentki pewnie towarzysko...
      Serdecznie pozdrawiam,
      • Gość: Mailo Re: Gliwice Dr Ciepka IP: *.broker.com.pl 07.12.06, 20:40
        "Doktor CIEPKA przyjmujący w przychodni SAN-MED na ul. Kozielskiej -
        niekompetentny bufon"

        Zgadzam się w 100% z Twoją opinią na temat tego konowała. Niejedna dziewczyna
        lądowała po jego "leczeniu" w szpitalu. Bo przez kilka lat nie zuważył
        nadżerki, mięśniaków i innych schorzeń. Myślę że najwyższa pora aby jego
        pacjentki zebrały siły i odwagę i zrobiły z nim porządek zanim któraś z
        następnych ofiar jego wątpliwych diagnoz, nie pożegna sie z życiem
        • Gość: viola Re: Gliwice Dr Ciepka IP: *.qmul.ac.uk 16.07.08, 23:11
          Nie zgadzam sie!!! Dr Ciepka jest moim ginekologiem od paru lat i mam o nim jak
          najlepsza opinie. W Gliwicach jest jednym z najlepszych lekarzy! Nie potrafie
          tylko zrozumiec jak pacjenci bez wiedzy medycznej potrafia tak okrutnie
          wypowiadac sie o kompetencjach lekarzy. Jest to zdumiewajace i bardzo smutne.
          • Gość: Gość Re: Gliwice Dr Ciepka IP: *.magsoft.com.pl 31.03.11, 17:03
            Proszę Cię... Kobieto rozejrzyj się dlaczego do tego"lekarza" nie ma kolejek można sobie przyjść ot tak a do innych trzeba czekac miesiace. a byłam "leczona" przez tego konowała długo...za długo... Nie miałam swoich miesiączek i `wmawiał mi że to przecież normalne ze 20latka(!) nie ma regularnych miesiaczek. W tej chwili jestem pod opieką porządnego lekarza a ze względu na to że jestem diagnozowana pod kątem b. poważnych chorób to i dla mnie jest miejsce w każdym terminie. Nie trzeba się ograniczać do pseudolekarzy...
            Uciekajcie od niego dziewczyny...
    • galopciak Szczecin dr Nesterowicz 13.10.06, 11:31
      Nie wiem na ile jest dobrym fachowcem ale jako lekarz ginekolog dosłownie
      molestuje swoje pacjentki psychicznie.
      --
      Madzik z Olisią(12.22.2003)i coraz większym Galopciaczkiem(21.01.2007)
            • aganawrocka Re: Jędra-Raszyn,szpital Bielański,Koprowicz- Kom 06.03.08, 10:24
              Witam, ja mam inną opinię n.t. "fachowości" lek.Jędry (nie jest on doktorem, jak
              niektórzy go tytułują) A żeby nie być gołosłowną opiszę po prostu jak mnie
              potraktował. A co do linku zamieszczonego w wypowiedzi mego poprzednika - opinie
              dotyczą wyłącznie prywatnej praktyki owego lekarza, a jeśli jest fachowcem w
              swojej dziedzinie, to chyba nie powinien robić wyróżnień -prywatnie, czy w
              ramach NFZ.
              Do Jędry trafiłam na początku ciąży pod koniec sierpnia, do
              przychodni przyszpitalnej szpitala bielańskiego. Pierwsza wizyta nie
              napawała optymizmem, lekarz mnie co prawda zbadał(tylko żeby
              stwierdzić ciąże), ale nic nie powiedział,na moje próby dowiedzenia
              się czegokolwiek, co wolno, czego nie, odpowiadał zdawkowo:"mhm",
              lub: "yy".Stwierdziłam, ze może miał zły dzień, śpieszył sie itp. w
              końcu lekarz też człowiek.
              Druga wizyta trwała ok. 3-4min. nie zbadał mnie, zapytał, czy
              wszystko w porządku(a niby skąd ja mam to wiedzieć, czy w
              porządku?!?). Kiedy powiedziałam mu, że raczej nie, bo mam bóle
              brzucha, powiedział, że w ciąży to normalne, bo macica się rozrasta,
              nie dał skierowania na żadne badanie, żeby sprawdzić czy wszystko
              ok, ze mną i dzieckiem. Jednym słowem: boli?-to niech boli, tak ma
              być, chciałaś ciąży to cierp.
              Kolejna wizyta wyglądała podobnie-ok. 3-4 min. bez badania.Brzuch
              nadal bolał, zgłosiłam-odpowiedź ta sama - tak ma być i koniec!!!Do
              tego wszystkiego przyplątał sie stan zapalny pochwy, groźny w ciąży,
              bez badania czy rzeczywiście go mam i co to właściwie jest, wypisał
              mi globulki.
              Następna wizyta. Tabletki pomogły tylko na chwilę, stan zapalny
              wrócił.Przepisał mi inne globulki oczywiście znów nie badając.
              Miałam zasłabnięcia, więc powiedziałam,że podejrzewam, że to
              tarczyca daje o sobie znać, bo miałam już z nią kłopoty.Dał
              skierowanie na badanie krwi w kierunku hormonów.
              W połowie kuracji lekowej nie wytrzymałam już pieczenia i swędzenia
              (panie, które to przechodziły, wiedzą o czym mówię), po prostu nie
              mogłam siedzieć, bo leki jeszcze nasiliły objawy zapalenia.
              Zgłosiłam się do Jędry ponownie (byłam też parę dni wcześniej, ale
              lekarz dosłownie wygonił mnie z przychodni, bo:"nie widzi pani co
              się tu dzieje?!? kolejkę mam, do swego lekarza!!!).Powiedziałam o
              swoich dolegliwościach, ze tabletki nie pomagają, dają wręcz
              odwrotny efekt. Nie zbadał mnie oczywiście, powiedział, że teraz
              przepisze mocniejsze globulki i .... przepisał znów te co
              wcześniej!!! Kiedy wyciągnął moja kartę, wysunęły się z niej wyniki z
              krwi na hormony, zapytałam jak wyszły. Na biurku leżały trzy kartki
              z wynikami, odwrócone "do góry nogami". Lekarz pisząc receptę,
              zerknął na nie kątem oka, nie zadał nawet sobie trudu, żeby je
              przejrzeć, po czym odpowiedział:"wszystko w porządku". Cała wizyta
              trwała tyle co wypisanie recepty...
              Kiedy stamtąd wyszłam, wykupiłam leki i zorientowałam się, ze znów
              dostałam te same leki zachciało mi się płakać z bezsilnej złości i
              żalu, że straciłam tyle czasu, chodząc na wizyty do kogoś takiego, bo
              trudno tego pana nazwać lekarzem. To była moja ostatnia wizyta.
              Podsumowując: chodziłam przez 19 tyg. ciąży do lekarza, który mnie
              nie badał, nie patrzył na wyniki badań, nie interesował sie czy coś
              mnie boli, co dolega, nie zbadał ANI RAZU tętna dziecka!!!!! i
              leczył przez 3 miesiące na stan zapalny nie robiąc wymazu, ani nawet
              nie sprawdzając czy w ogóle mam stan zapalny, czy nie jest to coś
              innego....
              Decyzje, czy skorzystać z usług tego człowieka, który pacjentów nie
              traktuje bynajmniej po ludzku pozostawiam Paniom
      • Gość: lucrecja Re: Szczecin dr Nesterowicz IP: 217.153.79.* 18.01.08, 11:25
        Zgadzam się!! BYłam u niej na patologii - makabra, aczkolwiek na
        szczęście komplikacji nie miałam, więc dopiero przy końcu okazała
        się makabryczna. Jak chciała mnie połozyć na Unię to zadzwoniła na
        oddział pytając czy jest może chociaż pół łózka na koorytarzu...
        Powiedziano, że nie, a ona mnie odesłała, że mam sobie iść znaleźć
        jakiś szpital gdzie mnie przyjmą, bo za 2 tygodnia termin,
        jednożyłowa pępowina, a ktg było nieciekawe. Mało profesjonalne
        podejście.
        Poszłam do Miejskiego (nie daruję Krzystkowi jego likwidacji!!) i
        tam od razu po zrobieniu ponownego ktg położyli mnie na stół i
        kroili - okazało się, że dziecko zaplątało się w pępowinę i tętno mu
        spadało!! W ogóle dziwili się jak lekarka prowadząca mogła mnie tak
        beztrosko odesłać!! Na szczęście trafiłam na super lekarzy i
        wszystko skończyło się pomyslnie (synek niedługo skończy trzy latka).
        Pozdrawiam i zdecydowanie niepolecam!!
      • Gość: karamba Re: Szczecin dr Nesterowicz IP: *.chello.pl 18.04.08, 14:23
        bardzo nieprzyjemna ostatnio żle sie czułam wiec poszłam do innego lekarza
        dostałam skierowanie do szpitala jako zagrażajacy poród przedwczesny po wyjsciu
        ze szpitala poszlam na wizyte do pani NESTOROWICZ I GDY SIE DOWIEDZIAłA ZE
        LEZALAM W INNYM SZPITALU I ZE BYLAM U INNEGO LEKARZA TAK JA TO OBURZYłO ZE
        STWIERDZIAł A ZE NIE BEDZIE PROWADZIC MOJEJ CIAZY. WIEC PYTAM DUMA LEKARZA CZY
        ZDROWIE MOJEGO DZIECKA JEST WAżNIEJSZE
      • karamba41 Re: Szczecin dr Nesterowicz 18.04.08, 14:35
        nie jestem za tym lekarzem bardzo nieprzyjemna . ostatnio zle sie czułam wiec
        poszlam do innego lekarza gdzie dostalam skierowanie do szpitala powód
        przedwczesny poród zagrazajacy 28 tydz. po szpitalu poszlam na wizyte do dr.
        bardzo ja to oburzyło ze bylam u innego lekarza i stwierdzila ze nie bedzie
        prowadzic dalej mojej ciazy. WIEC PYTAM CZY DOBRO MOJEGO DZIECKA JEST WAZNIEJSZE
        CZY PROBLEM O INNEGO LEKARZA
        • kjp83 Re: Szczecin dr Nesterowicz 26.11.08, 21:48
          Ja chodziłam do niej na wizyty od 8 tc a w rezultacie rodziłam w miejskim. Po 8
          tyg poszłam na kontrole do doktor i nie było rzadnych podtekstów, że nie
          rodziłam na Unii, chociaż wcześniej bardzo mnie do tego namawiała. Może nie
          najsympatyczniejszy lekarz w zs, ale na pewno dobrze zajmuje się trudnymi
          ciążami smile Ja polecam smile
      • Gość: Andzia Re: Szczecin dr Nesterowicz IP: *.opera-mini.net 19.08.14, 11:04
        Jest najlepszą lekarz jaką w życiu poznałam!!!! Poprowadziła moją pierwszą ciążę i bardzo bym chciała żeby poprowadziła i drugą. To co właśnie przeczytałam zastanawia mnie czy mowa tu o tej samej doktor,bo to są brednie i pomówienia!Nikogo nie ocenia,jest wyrozumiała i dokładna...pomogła mi również w wielu kwestiach dotyczących spraw ubezpieczeniowych jak i dodatków dla dzieci o których nie miałam pojęcia!!!Z całym szacunkiem do tej Pani.
      • Gość: Andzia Re: Szczecin dr Nesterowicz IP: *.opera-mini.net 19.08.14, 11:05
        Jest najlepszą lekarz jaką w życiu poznałam!!!! Poprowadziła moją pierwszą ciążę i bardzo bym chciała żeby poprowadziła i drugą. To co właśnie przeczytałam zastanawia mnie czy mowa tu o tej samej doktor,bo to są brednie i pomówienia!Nikogo nie ocenia,jest wyrozumiała i dokładna...pomogła mi również w wielu kwestiach dotyczących spraw ubezpieczeniowych jak i dodatków dla dzieci o których nie miałam pojęcia!!!Z całym szacunkiem dla tej Pani.
    • blanka0909 Re: Darłowo - Koszalin - doktor Jacek Domarańczyk 14.10.06, 01:57
      Może to co tu sie za chwilke pojawi będzie DŁUGIE, ale dzieki mojej historii
      może wiele z Was uniknie tego co przeszłam ja i wiele innych kobiet, które
      niestety boja się mówić o tym głośno.
      Po raz pierwszy do ginekologa wybrałam się w dosyć późno bo jakies dwa lata
      temu, przy czym mam teraz 23 lata. Z racji, że przeprowadziłam się tutaj
      niedawno, nie znałam żadnego lekarza więc przeprowadziłam wywiad środowiskowy i
      polecono mi doktora Jacka Domarańczyka jako najodpowiedzialniejszego,
      najmilszego i znającego się na swoim zawodzie lekarza.
      Poszłam do niego głównie by zbadać sie po raz pierwszy i ze względu na fakt, że
      chciałam niebawem zacząć starania o dziecko. Owszem- był bardzo delikatny,
      bardzo miły. Wrażenie wywarł piorunujące i nie dziwie sie , że kobiety które nie
      miały z nim problemu tak mocno go polecają. Okazało się, że mam torbiel na
      jajniku. Nic o tym jeszcze nie wiedziałam. Wystraszyłam się ale doktor wszystko
      mi "dokładnie" omówił uspokajając mnie, że to wszystko da się wyleczyć. Torbiel
      według niego miała 7 cm. Przepisał mi na początek tabletki antykoncepcyjne,
      które miały mi rzekomo usunąć te torbiel, a jesli to miałoby nie pomóc to byłby
      potrzebny zabieg. W domu natychmiast zajęłam się lektórą na ten temat i
      dowiedziałam się , że jesli torbiel jest tak duża, to lekarz nie powinien juz
      podawac leków, tylko zalecić zabieg. Powiedziałam to mu przy nastepmnej wizycie,
      lecz zignorował to mówiąc, że róznie bywa i że moge uniknąć operacji jesli leki
      zadziałają. Nie zadziałały, podał mi więc drugie, które również nie pomogły.
      Okazało się, że zabieg jest jednak konieczny. bałam się okropnie operacji i
      przeżywałam to wszystko bardzo mocno, co zauważył i wykazał się wielkim "sercem"
      udzielając mi rady bym zbadała się pod względem tkanki tłuszczowej, czy nadaje
      się do laparoskopii która miała mi pomóc w tym bym nie musiała leżeć dłużej niż
      jeden dzień w szpitalu. Po badaniu stwierdził, że nie ma zastrzeżeń, chociaż
      nadmienic musze , że mam sporą nadwagę. Nie wiedziałam jednak o tym wszystkim
      absolutnie nic, więc ślepo mu wierząc robiłam wszystko co mówił i wierzyłam w
      każde słowo i radę. Może jestem naiwna, ale przy takim stanie depresyjnym w jaki
      popadłam zwyczajnie dałam się soba kierować jak marionetka. Powiadomił mnie o
      mozliwości zapisania się w kolejkę do szpitala w Koszalinie, ale wtedy
      musiałabym iśc na normalną operację usunięcia torbieli, ale jesli bym chciała to
      polecił mi swojego znajomego , doktora Samuella (przepraszam jesli napisałam źle
      nazwisko) . To on miałby zająć się moim zabiegiem. Pojechałam więc ( a mineło
      wiele miesięcy od pierwszej wizyty) i doktor powiedział, że bez problemu
      zapisuje mnie i zadzwoni jak tylko będzie wolne miejsce. Miał to zrobic w
      przeciągu okreslonego czasu. Termin jednak minął a telefon milczał. Ja zaczęłam
      odczuwac coraz większe bóle i to mnie niepokoiło. Przy czym dodać musze, że
      doktora Domarańczyk USG zrobił mi ostatnie w sierpniu a potem juz ani razu, do
      lutego-twierdząc, że jest to niepotrzebne. Zadzwoniłam do doktora by zapytac co
      z moim zabiegiem i że nikt do mnie nie dzwoni. Stwierdził, że sam nie wie, ale
      za chwilę oddzwonił do mnie z wiadomością, że niestety nie ma dobrych wieści, bo
      nagle cofnięto wszelkie limity , nbawet w klinikach prywatnych i musze znowu
      czekać. Nie wiadomo ile- miesiąc, dwa , trzy. I kolejna wazna sprawa-mówiłam
      doktorowi, że jeśli wymaga odemnie jakiejś zapłaty za taką pomoc i za
      znalezienie mi miejsca w tejże klinice, to niestety nie zgadzam się i wole
      normalny szpital, ale zapewniał mnie, że żadnych opłat nie będzie trzeba
      robić!!! Tym bardziej mu wierzyłam we wszystko, bo w końcu "tak bardzo mi szedł
      na rękę ...." Stwierdziłam, że słabnę często i mam bóle, zawroty głowy, omdlenia
      i nie moge dłużej czekać. Uszłyszałam jedynie, że jak mi sie nie podoba to moge
      zapisac się w kolejkę do NFZ do szpitala w Koszalinie, ale tam czekac bym
      musiała tym razem o wiele dłużej, ponieważ limity również się pokonczyły.
      Wcześniej sugerowałam, że może powinnam na wszelkie wypadek zapisac się i tu i
      tu, ale on stwierdził, że tak nie można, co było kolejnym jego kłamstwem
      ponieważ jak się dowiedziałam można zapisywac się w wiele miejsc na raz, tyle,
      że trzeba wycofać sie gdy juz sie zdecydujesz na jedną placówkę. Tak więc szansa
      mi przeleciała koło nosa z tego powodu, że nie zapisałam sie do szpitala gdzie
      niestety trzeba bardzo długo czekać.
      Powtarzał również niejednokrotnie , że natychmiast to może mnie skierować na
      zabieg, ale tylko gdy torbiel zagrażała by mojemu życiu, a nie zagrażała.
      Zdziwiło mnie jednak skąd mógł to wiedzieć, skoro tyl czasu nie zrobił mi USG.
      Usłyszałam podczas tej rozmowy telefonicznej również, że on mi i tak idzie na
      rękę i że ja mu łaski nie robie i że jeszcze mu powinnam dziękować a nie mieć do
      niego pretensje!!!!
      Rozryczałam się stojąc na środku parku i nie wiedziałam co dalej. Losy jednak
      same sie poukładały.
      W niedługim czasie później zaczęło pobolewać mnie w boku, potem na wysokości
      pepka i z tyłu na plecach, ale to była przeciwna strona do te po której miałam
      torbiel, więc nie przypuszczałam , że może to byc od niej. Tym bardziej, że bóle
      samego jajnika jakie odczuwałam wcześniej dziwnym trafem zanikły. Poszłam do
      lekarza ogólnego, który zapisał mi mase leków rozkurczowych i innych, nie
      wiadomo na co, bo sam nie mógł tego zdiagnolizować. Ból był tak rozłożony ze
      mogło to byc wszystko. Zalecił mi USG jamy brzusznej, na którą miałam stawić się
      w kilka dni później, ale nie zdążyłam. W dzień USG dostałam ataku , drgawek,
      niesamowicie zimno mi było,szczęka mi sie strasznie trzęsła, trzęsłam się cała.
      Mąż był przerażony i zadzwonił po pogotowie, które z łaską przyjechało, a gdy
      juz się pojawiło to usłyszałam od "miłego pana", że mam się uspokoić, bo nic mi
      napewno nie jest, tylko histeryzuję i pewnie mam nerwicę , na co powinnam się
      leczyć!!!! Załamać sie można było po takich słowach! Nawet nie interesowało go
      że sie leczę i że od dłuższego czasu leżę chora z bardzo wysoka gorączką, a tym
      razem doszło do 40,05 stopnia !!! Zawieźli mnie od niechcecnia do ośrodka (mąż
      musiał biec za mną na pieszo by po drodze przekazac klucze swojemu ojcu od
      naszego mieszkania) . Pod ośrodkiem wysadzono mnie chociaż ledwo trzymałam się
      na nogach, prawie nic juz nie widziałam i trzęsłam się coraz mocniej. Nie
      docierała do mnie większośc słów które do mnie wypowiadano i wszystko mi
      wirowało. Usłyszałam jedynie , że mam iśc (sama) na górę , zarejestrowac sie i
      stanąc w kolejce do lekarza ogólnego!!! Dopiero miły pan kierowca a pogotowia
      nakazał młodemu lekarzowi by mnie odprowadził na górę bo przecież ledwo sie
      trzymam na nogach. Z wielka łaską (ponownie) poszedł ze mną, ale nawet nie
      podtrzymał mnie za rękę. Na miejscu kazał usiąść i czekać w kolejce do
      rejestracji a potem do ogólengo i wymienił jeszcze nazwę tego co mi wstrzyknięto
      w domu w zastrzyku, a przeciez byłam ledwo przytomna więc połowy nie słyszałam a
      reszty nie mogłabym nawet spamiętać! Powiedziałam mu, że nie damrady tu tak
      siedzieć! Ale zostawił mnie na korytarzu i poszedł. jakos przeczekałam i
      doczłapałam sie do okienka gdzie wydusiłam z siebie co się dzieje. Babka kazała
      mi usiąść w kolejce-30 osób było do ogólengo!!!!!!! Ale postawiłam na swoim,
      kazałam jej by poszła do lekarza i poprosiła o przyjęcie mnie poza kolejnością,
      na co się dzięki Bogu zgodził, ale nie obeszło sie po drodze bez bluzgów
      starszych pań które uwiesiły na mnie psy za to że weszłam bez kolejki chociaż
      widziały, że szłam po ścianie. Ale nie to było ważne. Weszłam do gabinetu a za
      chwile przyszedł mąż. natychmiast skierowano nas na badania które zrobiłam w
      godzinę i podano mi zastrzyki które troszke mnie ocuciły. Powiedziałam wtedy
      również o mojej torbieli, bo lekarz zapytał czy na cos sie leczę i wtedy zaczęło
      się. natychmiast kazał iśc do ginekologa by zrobił USG. Poszlismy. Weszlismy
      nawet razem, bo poprosiłam męża by był przy badan
      • blanka0909 Re: Darłowo - Koszalin - doktor Jacek Domarańczyk 14.10.06, 10:42
        by był przy badaniach. D. oczywiście zbadał mnie ale USG mi nie zrobił a gdy
        powiedziałam, że nie robił mi juz pół roku i musi teraz, to oburzył się
        twierdząc że lepieij wie co robi i wypisał na karcie, że mój obecny stan nie
        jest spowodowany Torbielą!!! Poszliśmy do ogólengo z tym wszystkim z wynikami i
        okazało się, że mam tak wysokie OB , że sam zszokowany był ze jeszcze o własnych
        siłach chodzę. Natychmiast zalecił nam jechac do szpitala w Sławnie, a gdy mąż
        zapytał czy na dłużej tam zostane , stwierdził, że to tylko resztą koniecznych
        badań i chyba wrócę dzisiaj do domu (sam nie wiedział biedak co się dzieje sad )
        . Zapytał jeszcze czy mamy czym się dostać a gdy zaprzeczyliuśmy , to
        powiedział, że wezwie pogotowie bo nie będziemy teraz biegali szukać kogos kto
        pozyczy auto-ludzki człowiek!!!!!! Tu musze nadmienić, że to był Doktor
        Oboleński, którego z całego serca polecam. Ludzie mówią o nim różne rzeczy, bo
        owszem może nie tryska on energią i nie wystawia zebów w usmiechu do każdego,
        ale zna się na rzeczy i jak normalnie z nim sie rozmawia to ten człowiek
        naprawde potrafi wszystko załatwić po ludzku! smile A więc pojechaliśmy, na miejscu
        porobiono mi badania, USG jamy brzusznej ale nie wiadomo dalej co to było, bo
        nic nie było widać. Gdy powiedziałam znou o torbieli kazano oddać mi mocz do
        analizy, a gdy wróciłam juz ledwo żyłam. Natychmiast zbadano ciesnienie i tętno
        (120) i połozono mnie na kozetce, wezwano chyba z pół personelu w szpitalu do
        mnie przy tym ginekologa, który natychmiast załatwił przywóz sporzętu do USG z
        ginekologii. Lekarze gdy usłyszeli kto mnie leczył(czyli D.) mieli przerażone
        oczyi z ich porozumiewawczych spojrzen jasne było, że coś jest nie tak, że mogli
        się tego po nim spoedziewać. W kółko słyszałam-jak mógł pania trzymac z taka
        torbielą rok czasu???!!!! Jak mógł nie robić USG!!!???? Sami łapali się za
        głowy. Okazało się, że torbiele mam juz DWIE! W dodatku SKRĘCAJĄ sie !!!!
        Natychmiast zapadła decyzja o operacji. Nie wiedziałam wogóle co sie dzieje, ale
        jedno co mi przyszło do głowy to zapytać lekarza czy będę miała mozliwość
        jeszcze miec dzieci, a on na to, że teraz o dzieciach myslec nie powinnam, bo
        nie wiadomo czy przeżyje!!! Że jeszcze kilka sekund i nikt by mi nie pomóg!!! I
        o tym mam teraz myślec!!! crying Przeżyłam szok. Pozegnałam się z mężem, bo czułam
        że to jednak koniec, ale udało się. Uratowali mi zycie. Zoperowano mnie,
        wycinając przy okazji wyrostek z lekkim stanem zapalnym. Pamiętam , że gdy tylko
        obudzili mnie po operacji na sali już, to był przy mnie mąż. Pojawili sie
        równierz lekarze operujący i doskonale zrozumiałam jedno, że wszystko ok i ze na
        całe szczęście jajniki sa całe, bo torbiele okazały sie okołojajnikowe a nie na
        samych jajnikach. Nadmieniam to gdyz ten fakt będzie miał spore znaczenie w
        dalszej części.
        • blanka0909 Re: Darłowo - Koszalin - doktor Jacek Domarańczyk 14.10.06, 10:53
          Mąż równiez słyszał własnie taką wersje od lekarzy. Kilkakrotnie nas o tym
          jeszcze potem zapewniano, a w karcie nie napisano nic na ten temat, czy jajnik
          jest cały czy tez nie. Ale o tym za chwilę.
          Lekarze mówili, że miałam wielkie szczęście trafiając do nich i że największym
          moim błedem było pozwolenie na taka zwłoke z tym wszystkim.Ale jak wspominałam,,
          nie wiedziałam co robić i slepo ufałam D.
          Będąc w szpitalu zaczełam dowiadywac się co nieco o doktorze D. i byłam
          przerażona. Okazało się, że słynie z łapówkarstwa i wielkich zaniedbań !!! Nie
          wiem ilu kobietom sie przytrafiły problemy z nim, bo wszystkie boją się głośno o
          tym mówić-nie wiedzieć czemu! Żadna nie chce włóczyć sie po sądach i nie stać
          ich pewnie na to. Poza tym to co przez niego przeszły jest najwidoczniej
          wystarczająco cięzkie, ale ja tutaj pisze wam o tym żeby chociaż w taki sposób
          was przed nim ostrzec. Jedna dziewczyna, którą znam poszła do niego na kontrolę
          , powiedział, że wszystko jest ok z ciążą, a okazało się w tyfzień póżniej że
          juz wtedy miała martwy płód!!!!! Ten człowiek mnie przeraża! Nie dajcie zwieść
          się jego urokowi, którym was do siebie zwabia. Nie oszczędzajcie na pieniążkach
          i nie tłumaczcie, że to jedyny w Darłowie ginekolog do którego jeszcze można
          spokojnie iść, chociaż do Nawracaja również nie polecam, wiele kobiet przez
          niego straciło dzieci!!!! Ja sama przekonałam się,że lepieij zapłacić za wizyte
          lub za dojazd gdzie indziej niż leczyc sie u któregokolwiek z nich! Naprawdę
          dziewczyny weźcie to pod uwage, żadne pieniądze nie sa wazniejsze od Waszego
          zdrowia i zdrowia waszych dzieci! Nie ryzykujcie. Nie mówię, że wszystkie on
          traktuje tak samo, ale skąd pewność , że właśnie CIEBIE nie potraktuje w taki
          sposób???
          Domarańczyk z tego co zaczełam sie dowiadywać uchodzi w kręgu wielu kobiet za
          rzeźnika! Nikt mi wczesniej o tym nie mówił, bo albo się bał, albo zwyczajnie do
          niego nie chodził, a te kobiety które go polecały, nie miały z nim problemów lub
          zwyczajnie nie miało większych problemów zdrowotnych.
          On jest dobry ale tylko do wypisywania recepty i tłumaczenia co skąd sie bierze.
          A jego pomoc przy schodzeniu z fotela, podawanie husteczek gdy płaczemy ( z
          róznych powodow a gabinecie) , jego umiech i długość poświęcanego czasu dla
          pacjentki to jedynie zmylne działanie, by zdobyc zaufanie !!!!!
          NIkomu i Nigy nie polece tego cżłowieka!!!!!!!!!! Zastanawiam się jakim cudem
          woógle jeszcze pracuje w swoim zawodzie! Ktos taki nie powinien wogóle pracowac
          w zawodzie łączącym się odpowiedzialnościa za ludzkie życie !!!!
          • blanka0909 Re: Darłowo - Koszalin - doktor Jacek Domarańczyk 14.10.06, 11:14
            A teraz jeszcze inna sprawa. Będąc w szpitalu , tak jak wspomniałam, lekarze
            zapewniali mnie o zachowaniu mojego jajnika przy którym była torbiel w całości.
            Gdy poszłam na kontrolne badanie do doktora Świergla w szpitalu , ten stwierdził
            jedynie, że jest lekki stan zapalny-normalne po operacji- ale reszta w porządku.
            Mówił, że pęcherzyki są , że lewy jajnik i prawy jajnik w porządku!!!!, że
            ładnie się goi. Potem kolejną wizyte postanowiłam odbyc u innego lekarza,
            którego skrupulatnie wybierałam i długo wypytywałam znajomych o niego. Polecono
            mi Dzięcielskiego. Pojechałam. Była bardzo miły, chociaż bardzo haotycznie
            wszystko mówił. Tak jak ktoś wczesniej gdzies wspomnial, dało się odczuć, jakby
            był wszystkim zmęczony i czekał kiedy sobie wreszcie wyjde. Aczkolwiek wrażenie
            było o wiele lepsze od tego u D. Na USG zauwazył jednak, że nie mam częsci
            jajnika!!!! Zdziwiony był sam, że nie napisano nic o tym karcie. Ja byłam
            przerażona ta informacją. Ale on stwierdził, że to nic takiego, że kobiety
            chcące mieć dzieci potrafia rodzić przy posiadaniu tylko jednego. Wiedziała o
            tym, ale sam fakt, że nie poinformowano mnie o tym wczesniej był szokujący!
            Doktor zlecił mi zrobienie badan na hormony, jako wstepnie przygotowawcze do
            ciąży. Okazało sie przy kolejnej wizycie, że mam bardzo dobre wyniki ale
            estradiol do niczego. Był tak zanizony jak u 65 letniej babci-to słowa lekarza.
            Dodał, że jestem w fazie meopauzy-w wieku 23 lat !!!! Świat mi się z pod nóg
            usunął! A gdy wziął mnie jeszcze na fotel, na USG stwierdził, że nie wie
            dlaczego tak sie stało i dlaczego nikt mi nie poiedział, ale nie mam prawie
            całego jajnika!!!!! Nie wierzyłam. Przeciez przy poprzedniej wizycie sam mówił,
            że nie ma jedynie małego strzępka co już było dla mnie przerażające, a teraz????
            Jak to się mogło stać????? Przecież się nie rozpuścił! Nie wytłumaczył mi,
            stwierdził tylko, że nie mam prawie całego jajnika i w dodatku na jego resztce
            osadziła sie nowa torbiel!!! 2 cm, ale kazał z nia poczekac i nic narazie nie
            robić. Stwierdził, że skoro estradiol mam tak zaniżony a w dodatku okazuje się,
            że nie mam jajnika prawie całego, to moje szanse na dziecko są praktycznie
            zerowe!!! Ale da nam 3 miesiące na starania sie. Nie zlecił żadnego monitoringu,
            nawet nie zainteresował się jakie mam cykle,zapytał tylko odługośc ostatniego i
            na tej podastawie kazał starac sie tylko dwa dni w miesiącu, czyli 13 i 14 lub
            13 i 15 dnia cyklu. Nie wiedziałam dlaczego tak, nie wiedziałam co i jak,
            dopiero w domu gdy zagłębiłam sie w lektórze na ten temat dowiedziałam się co i
            jak, a tu zaczął się roblem bo ja mam bardzo nieregularne cykle! Staralismy sie
            ale na wlasna reke. Kupilam kalendarzyk i termometr.Zaczełam badać sluz, ale
            okazuje się, że cos jest nie tak, bo gdy mam bóle jak przy jajeczkowaniu, to
            temperatura jest za niska, i nie ma sluzu. Gdy temper. wzrasta to sluzu nie ma i
            nie ma bóli i tak w kółko macieja. Nie wiem co się dzieje. Mam depresję.
            Przestałam wierzyć, że kiedykolwiek zajdę w ciąże. Nie wiem co z torbiela jaka
            mi wykrył pan Dzięcielski ostatnio. Kazał to zostawić o po tych trzech
            miesiacach się złosic i dopiero stwierdzi co dalej, ale boje się że sie nie
            wchłoneła i że urosła i że znowu czeka mnie operacja albo kolejna porcja
            tabletek, przez które szanse na jakiekolwiek starania sie będzie trzeba znou
            przełozyć crying Nie wiem co się dzieje z tym jajnikiem którego rzekomo nie mam a
            powinnam mieć ! sad Co robić? W środę jadę do pana Dzięcielskiego, ale nie wiem
            czy go nie zmienić, tylko na kogo? Kto jest w naszych okolicach dobry w takich
            problemach i ile kosztuje? Może cos mi doradzicie >??? sad
            Pozdrawiam jeszcze raz ostrzegając przez Domarańczykiem!!!!!!
              • blanka0909 Re: Darłowo - Koszalin - doktor Jacek Domarańczyk 20.10.06, 13:33
                Przepraszam bardzo, ale co masz do mnie? Czy moje przejścia sa powodem do tego
                bys sobie ironizowała na mój temat?? Może głebiej zastanów sie nastpnym razem
                nad tym co czytasz zanim cokoliek powiesz.
                I nie napisałam nigdzie, że mam takie doświadczenie, że mozna mnie nazywac
                półginekologiem, ale zwyczajnie oskrzgam kbiety przed tym co teraz w naszym
                kraju sie dzieje i nie jest to oparte jedynie na moim własnym doświadczeniu a
                wielu, ale to naprawde wielu kobiet z którymi o tym rozmawiałam. A niestety
                prada jest, że czasami warto więcej zapłacic dobremu lekarzowi niz oszczedzac i
                udac sie do takiego który może nie zając się Toba tak jak poinien, aczkolwiek
                nie twierdze, że wszyscy lekarze tacy sa, broń Boże! A co do stolicy, myslisz,
                że tam sa inni ludzie? tam również sa tacy którzy nie przykładają się do swoich
                zawodów, więc co za różnica, czy to małe miasto czy duże, i tu i tu mozna
                znaleść i dobrego i złego fachowca.
                • muminka4 Re: Darłowo - Koszalin - doktor Jacek Domarańczyk 21.10.06, 10:36
                  Napisałam to co pomyślałam po przeczytaniu Twoich tekstów.
                  O niemal wszystkich spotkanych ginekologach wyrażasz się źle, to chyba wiesz co
                  mówisz , znasz się na rzeczy, dlatego po tylu przejściach jesteś
                  półginekologiem.Szkoda tylko, że nie podasz ich wszystkich do sądu w imieniu
                  kobiet z Twojej miejscowości, dla ich dobra.
                  Forum jest od tego, żeby pisać . jak coś napiszesz to wiedz, że kto napisze coś
                  o Tobie i sama głębiej się zastanów i nie następnym razem tylko zaraz.
          • Gość: Zrozpaczona Re: Darłowo - Koszalin - doktor Jacek Domarańczyk IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.12.13, 13:18
            Witam to co tu przeczytałam o panu J.D to koszmarnie mnie zwaliło z nóg jak bym to była ja,jestem wściekła na tego lekarza ponieważ prowadził mi dwie ciąże j obie straciłam jedną ciążę rok temu w czwartym miesiącyu,a teraz w piątym miesiącu w listopadzie w tym roku,wszystko było dobrze nic nie wskazywało,na jakie kolwiek problemy 7go listopada byłam na wizycie kontrolnej dzidziuś żył serduszko mu biło robiła fikołki w brzuszku a tydzień później urodziłam małą martwą nie wiem czemu tak się stało przecież było wszystko bardzo dobrze nie chorowałam,nic mi nie było to jest totalny koszmar,teraz nie wiem gdzie się udać bo do tego pana nie mam zamiaru już więcej chodzić mieszkam koło koszalina może ktoś mi poradzi bardzo dobrego i niedrogiego lekarza który nie zedrze na wizycie
      • Gość: Kasia Re: Darłowo - Koszalin - doktor Jacek Domarańczyk IP: *.range86-136.btcentralplus.com 18.04.07, 22:25
        Witaj! Moja rada od serca-kupuj bilecik i jedż do Kołobrzegu.Nie jest daleko od
        Ciebie,ale uwierz mi,że warto!!! Jest tam WSPANIAŁA!!!!!!!!! DOKTOR-Barbara
        Blicharczyk-Zaleska.Przyjmuje tylko prywatnie,ale pracuje w szpitalu na
        oddz.ginekologicznym w Kołobrzegu.Naprawde jest cudowna.To jest jej numer
        komórki-prosze zadzwoń do niej i się umów-604 404 193.Dodam,że ma tytuł doktora
        nadzwyczajnego i naprawde jest 100% lekarzem z powołania.Jestem pewna,że Ci
        pomoże.Pozdrawiam-i trzymam kciuki!!!
      • Gość: mania Re: Darłowo - Koszalin - doktor Jacek Domarańczyk IP: *.eimg.pl 28.11.07, 17:04
        BLANKA PODAJE CI NAZWISKO BARDZO DOBREGO GINEKOLOGA Z KOSZALINA,MOJA
        SIOSTRA JEZDZI DO NIEGO,JA ROWNIEZ KIEDYS BYŁAM U NIEGO.PODAŁA JEGO
        NAMIARY SWOIM KOLEŻANKOM I ONE TERAZ JEŻDŻĄ DO NIEGO.JEST TO PAN
        JERZY MELNYCZUK PRZYJMUJE ONA NA UL.SZYMANOWSKIEGO 18C/1 W
        KOSZALINIE.A REJESTRACJA JEST POD NUMEREM 094 340 33 60, 340 43 94 A
        TYM CO PISZE DO CIEBIE TA MUMIA SIE NIE PRZEJMUJ. JA TEŻ SŁYSZAŁAM
        NIENAJLEPSZE OPINIE NA TEMAT TEGO DOKTORA D. I WIEM ŻE WIELE MOICH
        KOLEŻANEK ,KTÓRE BYŁY W CIĄŻY LUB SĄ JEŻDŻĄ WŁAŚNIE DO
        SŁAWNA.POZDRAWIAM TRZYMAJ SIE.
      • Gość: Magda Bielsko Biala IP: *.lupro.net 24.10.08, 22:43
        Do grona tych złych i beznadziejnych gniekologów dopisuje dr
        Agnieszke Zemanek Wojnowską - ZAPAMIENTAJCIE DOBRZE SOBIE TO
        NAZWISKO. Wizytę u tej Pani można porównac do sympatycznego
        spotkania z wróżką. Gabinet wyposażony na dosyc dobrym poziomie, ale
        nic poza tym. Sprzęt przerasta jej umiejętności. Diagnoza i trafnośc
        maja wiele do życzenia, w sumie to ruletka. Cena za wizytę, wcale
        nie niska, uwzględnia:wyuczoną sympatyczną pogawędkę z panią doktor
        jak z recepcjonistką w hotelu, pobyt w nowoczesnym i funkcjonalnym
        gabinecie, badanie na średniej klasy sprzęcie przez pseudo lekarza
        dla którego diagnoza to jedna wielka zagadka.Umiejętnosc obsługi
        urządzen można sprowadzic do jednego: wyjdzie jak wyjdzie a co
        będzie dalej to się zobaczy. Doświadczenie tego lekarza sprowadza
        się do wiedzy książkowej, a jak na taki poziom wiedzy to zbyt wysoko
        sie ceni. Jeśli chcesz życ i cieszyc sie zdrowiem to uciekaj czym
        prędzej, wiem co mówię gdyż ktoś sam na własnej skórze o tym sie
        przekonał. Powinna najpierw poeksperymentowac na sobie, bo zwierząt
        szkoda.
    • nglka Szczecin 21.10.06, 20:02
      Dr Anna Banach

      Tabletki przepisywała mi jak cukierki, odmówiła wydania skierowania na badanie
      poziomu hormonów, leczyła mi (oczywiście wszystko odpłatnie) nieistniejącą
      nadżerkę a gdy dzwoniłam do Niej przy silnym krwawieniu (po użyciu leku) wmówiła
      mi, że nie ma możliwości, bym na lek była uczulona i że to na pewno brak
      odpowiedniej higieny intymnej (???). W dnhiu następny trafiłam do szpitala z
      silną reakcją anafilaktyczną i więcej nie poszłam. Wrogowi nie życzę.
                • nglka Re: Szczecin 21.10.06, 23:25
                  Jak najbardziej - z czym masz problem?
                  Nie masz kobieto bladego pojęcia jaki rodzaj reakcji anafilaktycznej mnie dopadł
                  (a o to najpierw powinnaś zapytać, by jakiekolwiek sądy wydawać) - a z góry
                  zakładasz. Jeśli czegoś nie rozumiesz, to - jak napisałam. Dokształć się. W
                  innym wypadku żadnego sensu w Twojej wypowiedzi nie ma.
                • dagny71 Re: Szczecin 21.10.06, 23:30
                  3 minuty to za mało.Musisz poświęcić więcej czasu na przeczytanie ,a następnie
                  próbę zrozumienia materiału.Bo jak dotąd to efekt jest marny.
                  • nglka Re: Szczecin 21.10.06, 23:34
                    Już pisałam. Masz problem ze zrozumieniem tematu, więc lepiej byłoby, gdybyś
                    zachowała milczenie. W inny sposób zwyczajnie okazujesz swoją niewiedzę. Masz
                    najwidoczniej problem, więc proponuję, byś nie znając tematu zwyczajnie się nie
                    wypowiadała. Bo nie tylko nikomu nie pomagasz ale równie dobrze możesz
                    zaszkodzić. Gorsze od niewiedzy jest koleżanko błędna wiedza. Jeśli z góry
                    zakładasz, że bzdurą jest wystąpienie szoku anafilaktycznego po zastosowaniu
                    trzeciej dawki leku to gratuluję wiedzy i współczuję tym, którym doradzasz.
                    Skoro jesteś obeznana w temacie alergii, to zapewne wiesz, że szok nie musi
                    wystąpić natychmiast a reakcja alergiczna może się wzmagać wraz z czasem przy
                    stałym kontakcie z alergenem. U mnie wystąpiła niewydolność krążenia, narządy
                    wewnętrzne miałam tak opuchnięte, że ginekolog w szpitalu aż się skrzywiła na
                    sam widok.

                    Graruluję wiedzy, koleżanko!