Dodaj do ulubionych

rzucanie palenia i ciąża

23.03.03, 22:09
Mam pytanie do Pani Doktor:
Czy dopuszczalne jest w ciąży rzucie gum z nikotyną?
Jestem silnie uzależniona od papierosów. Palenie rzuciłam tydzień temu i
wspomagam się gumami. Producent zaleca branie 8 - 12 gum dziennie. Ja biorę
2-4 gumy. Przyznam, że bez nich chyba sobie nie poradzę!
Producent odradza branie gum w ciąży.
Obserwuj wątek
    • kasiapro1 Re: rzucanie palenia i ciąża 24.03.03, 18:33
      wlasnie o tym czytalam wczoraj.Nie mozna rzuc gumy antynikotynowej w ciazy,bo
      mimo wszystko zawiera ona male dawki nikotyny i praktycznie mija sie z celem.
      Czy twoj organizm nie odzucil samoistnie nikotyny?
      jesli nie,to twarda jestes.
      Jak sie tylko dowiedzialam ze jestem w ciazy to nie moge patrzec na
      kawe,papierosy i wino-kiedys to byli moi przyjaciele-hii
      Pozwodzenia w rzucaniu
    • rafojata Re: rzucanie palenia i ciąża 24.03.03, 21:39
      melassaa napisała:

      > Czy dopuszczalne jest w ciąży rzucie gum z nikotyną?
      > Jestem silnie uzależniona od papierosów. Palenie rzuciłam tydzień temu i
      > wspomagam się gumami. Producent zaleca branie 8 - 12 gum dziennie. Ja biorę
      > 2-4 gumy. Przyznam, że bez nich chyba sobie nie poradzę!
      > Producent odradza branie gum w ciąży.

      Coś Ci doradzę Melasso, gdyż wiem jak trudne jest rzucanie palenia, a ciąża
      wcale nie jest żadnym samoistnie łatwiejszym okresem ku temu aby rzucić ten
      nałóg.
      Ja po 15 latach nałogowego palenia, paliłam zarówno w pierwszej jak i drugiej
      ciąży gdyż wychodziłam z założenia, że lepiej być spokojną i palić niż mieć
      napięte nerwy spowodowane rzucaniem palenia i nie palić.
      Jednak ostatnio miałam przyjemność być w ciąży po raz trzeci (córcia ma
      obecnie 12 miesięcy) z dumą mogę się pochwalić, że udało mi się rzucić ten
      nałóg.
      A zrobiłam to tak: Po pierwsze postanowienie, motywacja i coś w rodzaju
      poświęcenia czy ofiary, modliłam się o zdrowie dla przyszłego dziecka, no ale
      jak tu prosić o zdrowie skoro palę, pomyślałam sobie więc, że jeśli rzucę to
      mije dziecko będzie napewno zdrowe i tak też się stało ja rzuciłam i mała była
      śliczna niezadymiona i zdrowa, ta motywacja bardzo silnie odstraszała mnie od
      palenia, gdyż obawiałam się, że jeśli złamię to postanowienie spotka mnie i
      moje dziecko jakaś kara.Może trochę w tym paniki z mojej strony ale
      poskutkowało.
      Po drugie na samym wstępie umówiłam się ze sobą, że jeśli podczas rzucania
      nałogu będę się denerwować to sobie poprostu ulżę i zapalę, i tak też robiłam
      przez pierwsze dwa tygodnie w krytyczneych dniach szłam do koleżanki, gdzie
      potrafiłam wypalić nawet i pięć papierosów naraz, to mnie uspakajało a zarazem
      w kolejnych dniach nadal trwałam w postanowieniu aby nie palić, tym sposobem
      doszłam do momentu gdy papierosy z racji tej, że w ostatnich czasach paliłam
      tylko sporadycznie w trudniejszych momentach przestały mi smakować, wówczas
      doszłam do wniosku, że nie ma sensu palić nawet w trudnych chwilach bo skoro
      papierosy mi już nie smakują to i nie ma już w tym dymku efekktu
      uspakajającego. Postanowiłam sobie wówczas, że nie będę już więcej palić do
      czasu aż nie urodzę i potem nie wykarmię dziecka.
      Urodziłam wykarmiłam i nadal nie palę, ja która papierosy mogłabym jeść bo tak
      mi smakowały, ja która nigdy nie miała na tyle silnej woli ani motywacjio aby
      rzucić, ja po 15 latach nie palę od 23 lipca 2001 roku i na razie nie
      zamierzam do tego wracać, czy ty wiesz ile mam przez to więcej pieniędzy w
      domowym budżecie, mogę sobie pozwolić na ładne ciuszki dla siebie czy dziecka.
      Sprubój moich metod rzucania a sądzę, że będziesz miała ogromną satysfakcję
      gdy dziecko od noworodka rozpoznawać będzie Twój naturalny zapach, bo wiesz
      chyba że papierosy bardzo osłabiają zmysł smaku i węchu.
      Ogólnie życzę Ci powodzenia i upartego tzrymania się motywacji, uwierz, że
      jedynie ten pierwszy miesiąc abstynencji jest najtrudniejszy.
      Powodzeniasmile

      • melassaa Re: rzucanie palenia i ciąża 25.03.03, 20:09
        Przeczytałam wypowiedź Pani Doktor i przestanę brać te gumy. Zresztą, wydaje
        mi się, że najgorszy okres rzucania mam za sobą. Dzisiaj mija 8 dzień bez
        papierosa.
        Paliłam dwie paczki dziennie.
        Rzuciłam bez wcześniejszego myślenia o tym. Po prostu wstałam rano i
        powiedziałam sobie dość. Niestety nie przypuszczałam, jakie to będzie trudne.
        Nęka mnie depresja, ogólne zmęczenie, napady złości. Chęć na papierosa jakoś w
        sobie duszę, ale ogólne pogorszenie jakości życia to dla mnie męka.
        Jednocześnie żal mi tego tygodnia, kiedy naprawdę cierpiałam i wiem, że muszę
        wytrwać. Te cholerne gumy trochę pomagają, ale dziecko i tak jest podtruwane...
        Ciąża była nieplanowana i strasznie ciężko mi przychodzi to niepalenie. Gdyby
        była zaplanowana (chciałam mieć dziecko w ciągu najbliższych dwóch lat), to
        rzuciłabym na długo przed planowanym zajściem. A tak...
        No cóż. Może to i lepiej, że wpadłam, przynajmniej szybciej będę mieć z głowy
        ten ohydny nałóg.
        Pozdrawiam wszystkie ciężarówki. Zachęcam do natychmiastowego rzucenia palenia
        te, które nadal trwają w nałogu - nie ma chyba większej motywacji niż dziecko.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka