Cytologia?

18.10.06, 09:16
Wczoraj zrobiłam badania, pobrano mi też cytologię, przy opuszczeniu gabinetu
dostałam wynik(oczywiście chodzi o cytologię, bo USG to wiem, że jest od
ręki). Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, zawsze czekałam, i przez to
zastanawiam się czy tak medycyna poszła do przodu, czy powinnam mieć
wątpliwości?
    • nglka Re: Cytologia? 18.10.06, 09:23
      A jesteś pewna, że to była cytologia? Bo może to tylko wymaz? To różnica.
      • mari116 Re: Cytologia? 18.10.06, 09:33
        co prawda wynik mam w domu, ale jest wyraźnie napisane,że jest to wynik badania
        cylogicznego, i tak dosyć obszerniej niż zwykle, na większym arkuszu i opis
        podobny do poprzednich, tyle, że lepszy.
        • Gość: dag07 Re: Cytologia? IP: *.chello.pl 18.10.06, 10:06
          Ja nie mam obszernego opisu tylko krótko GrI, "do zobaczenia za 3 lata".

          Przytocz na forum swoją ocene cytologii, wszystkie jesteśmy ciekawe.
          • nglka Re: Cytologia? 18.10.06, 10:10
            Bo teraz nie ma już grup, mnie też szoknęło. Wczoraj telefonicznie "odebrałam"
            wynik> Pytam się która grupa a Pani mi na to "żadna, wszystko w granicach
            normy". Po chwili strachu Pani uprzejmie mnie poinformowała, że w tej chwili
            często gęsto jest sama opisówka, z której jedynie sama oddając wynik może
            zasugerować do, mniej więcej, jakiej (wg starej metody) grupy daną cytologię
            można zaliczyć.
            • Gość: dag07 Re: Cytologia? IP: *.chello.pl 18.10.06, 10:15
              W takim razie co zawiera opis?

              Czy badanie,które wykonywałyście to metoda Bethesda (mogą być błędy bo z
              pamięcismile)?

              Osobiście wolę starą metodę "grup" bo jest dla mnie czytelniejsza; obszerny opis
              dla laika nie ma żadnego znaczenia a lekarz gin przeczyta opis i wnioski zachowa
              dla siebie(przynajmniej moja tak robi).
              • nglka Re: Cytologia? 18.10.06, 10:22
                Nie wiem jaką metodą wykonywana była moja cytologia. Pani odczytała mi przez
                telefon, że wynik jest w granicach normy. Po szczegóły pewnie musiałabym wybrać
                się osobiście. Na wynik czekałam 2 tygodnie.
                • Gość: dag07 Re: Cytologia? IP: *.chello.pl 18.10.06, 10:53
                  Ja na wynik czekałam cały miesiąc ale badanie było z nfz; wcześniej metodą
                  Papanicolau wyniki podawali już po 2 tyg. i rzeczywiście było kilka zdań nt
                  charakteru komórek znalezionych pod mikroskopem.
                  Powinno być krótko i czytelnie dla pacjentki aby nie wzbudzać niepotrzebnego
                  niepokoju jeżeli nie ma takiej potrzeby, nieprawdaż?
                  • nglka Re: Cytologia? 18.10.06, 10:58
                    Powiem tak - przyzwyczaiłam się do grup ale wydaje mi się, że właśnie dla
                    Pacjentek coraz rzadziej się je stosuje. Nie wszystkie kobiety mają dostępo do
                    netu - gdy ja pierwszy raz odbierałam wynik i miałam gr. I to oczy
                    wytrzeszczyłam ze zdziwienia. Usłyszałam od ginki tylko tyle, że wszystko ok i
                    mam się nie przejmować. Ale to nie jest profesjonalny opis i jako "właścicielka"
                    cytologii chcę dokładnie wiedzieć co ona oznacza. Nie każdy lekarz lubi
                    informować Pacjentów i nie każdy to robi, mimo, że wszyscy powinni.
    • Gość: gość Re: Cytologia? IP: *.chello.pl 18.10.06, 10:11
      Czekanie na cytologię zwiazane jest z wysyłaniem próbek do badania, a nie
      koniecznością leżakowania. smile
      Przypuszczanie cytolog był blisko, a wynik masz w systemie Bethesda (tym
      "lepszym" big_grin). Też chcę taki gabinet!
      • mari116 Re: Cytologia? 19.10.06, 09:02
        Jest to wynik "cytologia Szyjki macicy" (Bethesda system 2001)
        Badania robiłam w Fundacji "Zdrowie Kobiety" i była to wizyta nastawiona tylko
        na USG piersi, narządu rodnego oraz cytologia i badanie ginekologiczne,
        oczywiście w odpowiedniej kolejności zaczynając właśnie od cytologii
        bez "konsultacji", czyli lekarz który mnie badał, tylko powiedział, że w moim
        przypadku widzimy się za rok na kolejne profilaktyczne badania, ponieważ nie
        znalazl niczego co byłoby wskazaniem do umówienia się na wizytę konsultacyjną.
        Tak na marginesie to bardzo mi się to podobało, bo lekarz nie zadawał pytan, co
        w innych gabinetach zawsze mi się zdarzało, dociekliwość, a tu tylko Pani w
        rejestracji zadała kilka rzeczowych pytań typu: kiedy o.m., czy rodziła, czy
        roniła, czy bierze tabletki hormonalne i tyle.
        pozdrawiam
Pełna wersja