Bez znieczulenia?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 15:15
Czy to prawda że po porodzie zszywają kobiecie krocze bez znieczulenia?
Dziewczyny jak ja mam się nie bać porodu...jestem potwornie nastraszona przez
koleżanki które rodziłyuncertain Niewiem kiedy ja się zdecyduję na dziecko...
    • nowabiala1 Re: Bez znieczulenia? 23.10.06, 15:19
      Znieczulaja, znieczulaja...
    • Gość: toska Re: Bez znieczulenia? IP: *.core.lanet.net.pl 23.10.06, 15:31
      znieczulaja, znieczulaja ale czuc wszystko jak bez znieczulenia wiec to wielki
      pic na wode
    • Gość: ell78 Re: Bez znieczulenia? IP: *.core.lanet.net.pl 23.10.06, 15:32
      sam porod w porownaniu do bolu zszywania to pikus uncertain
    • jola_ep Re: Bez znieczulenia? 23.10.06, 16:20
      > Czy to prawda że po porodzie zszywają kobiecie krocze bez znieczulenia?
      > Dziewczyny jak ja mam się nie bać porodu...jestem potwornie nastraszona przez
      > koleżanki które rodziłyuncertain

      Eee, każdy chce trochę podkolorować wink

      Poród to rzeczywiście ból. Ale niesie ze sobą też zupełnie inne emocje. Warto się dobrze przygotować, potraktować poród jako trudne zadanie - dla mnie porównywalne było do wspinaczki wysokogórskiej. Też się trzeba namęczyć, też boli... ale ta nagroda smile))

      I wcale nie chodziło mi przy pierwszym porodzie o to, że moją nagrodą było dziecko wink Bardziej chodzi o to, że poczułam się kobietą, że pozwoliłam sobie na wyzwolenie spod płaszczyka cywilizacji pierwotnej natury (wrzeszczenie w czasie samego porodu bardziej wg mnie przypomina okrzyk bojowy barseka wink szał bitewny wink)), że zwyciężyłam. Adrenalina krążyła w moich żyłach zamiast krwi wink Pomyślałam sobie wtedy: biedni faceci, aby tak się poczuć, muszą sporty ekstremalne uprawiać wink))

      A dziecko? Zmienia wszystko, ale tu też czasem(bardzo często) warto sobie dać czas - bo miłość się rodzi, ale nie zawsze natychmiast smile))

      Zszywanie?... normalnie makabra, ale zaraz po porodzie człowiek jest w szoku, pamiętam, jak nogi mi się telepały z wrażenia wink Może i bolało. Ale to pikuś. Normalne cięcie zaszywa się bez problemu i szybko - gorzej, jak ktoś popęka i roboty jest więcej. (znieczulają miejscowo)

      Z obu porodów najgorzej wspominam noc po drugim porodzie, gdy macica mi się obkurczała. Przecież nie mogło mnie bardziej boleć niż przy porodzie... a bolało. Najgorzej, jak mały ssał. A ssał niemal non-stop. Myślałam wtedy, dlaczego tak źle to znoszę? Dlaczego nie poród? Bo wtedy działają enomorfiny - w mózgu spokojnej kobiety, której stworzono dobre warunki, wyzwalają się naturalne substancje znieczulające. Dziwna sprawa. Kiedy ryczałam tej feralnej nocy w łazience, zastała mnie inna - mam nadzieję - przyszła mama. Powiedziała mi parę słów, ale dzięki niej odzyskałam siły, wiarę i spokój. Dziwnymi torami kroczy ludzka psychika - nawet mnie nie bolało już tak bardzo smile Niniejszym chcę jej podziękować smile) Dobrzy ludzie są na świecie smile)))

      Wspomniałam, że można też się znieczulić do porodu? wink
      Powinno zadziałać i na zszywanie.

      Pozdrawiam
      Jola
    • Gość: Sofi Re: Bez znieczulenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 17:20
      po porodzie pierwszego dziecka kiedy krocze jest nacinane to przed zszywaniem
      podają zastrzyk znieczulający, natomiast przy kolejnych porodach kiedy krocze
      samo pęka spryskują jedynie płynem znieczulającym i choć nie jest to pieszczota
      to jednak nie trzeba się tak bać, dla mnie same porody były najgorsze bo
      rodziłam baaardzo długo - każde z mojej trójki.
Pełna wersja