bezsenność

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 09:23
Od kilku dni śpię bardzo niespokojnie, niewiem jaki jest tego powóduncertain Nigdy
nie miałam ze snem problemów a teraz budzę się kilka razy w ciągu nocy.
Zaczęło się tak od kąd przesunęłam łóżko w inne miejsce. Niewiem czy to ma
jakiś związek. Mniej więcej w tym samym czasie zaczęłam brać magnez z wit B6
ale to chyba nie ma ze sobą żadnych powiązań? Proszę o wasze opinie na ten
temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • lilith76 Re: bezsenność 31.10.06, 09:46
      Stawaiałbym na przestawienie łóżka, ale ja nie zawsze bywam racjonalna.
      Magnez poprawia układ nerwowy, więc raczej to nie to.

      Czy masz jakieś stresujące wydarzenia w życiu? Kiedy zasypiasz, psyche ma czas zająć się twoimi sprawami, ale kiedy jest zawierucha życiowa, to ciężko przez to spać.
      • Gość: Mariola Re: bezsenność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 11:12
        Niby niczym się nie stresuję, może gdzieś podświadomie nową pracą, choć nic
        niepokojącego się nie dzieje...Może się przyzwyczaję spać w tym miejscu a jak
        nie to znów będę śmigać z łóżkiem na 2 koniec pokoju smile
        • uhu_an Re: bezsenność 31.10.06, 11:42
          ja bym stawiala raczej na prace, ze to cos nowego i jakies stresy wychodza nie
          zawsze uswiadomione.
    • cza_arna Re: bezsenność 31.10.06, 19:19
      Zaczęło się tak od kąd przesunęłam łóżko w inne miejsce. Niewiem czy to ma
      > jakiś związek.

      Teraz mnie wyśmiejecie, ale co tam...
      Może to żyła wodna?? Podobno (jeżeli w ogóle takowe zjawisko istnieje) powoduje
      ona, że człowiek może mieć problemy ze zasypianiem na takim miejscu, zreszta nie
      tylko człowiek, zwierzęta reagują na nią podobnie neagatywnie. Wydaje mi się, że
      w tej teorii którą wysnułam może coś być, wiem to z własnego doświadczenia, a
      oto one: kiedyś jeździłam na wakacje do Wisły, obok campingu płynęła Wisła,
      zawsze miałam tam problemy z sypianiem, próbowałam spać na wszelkich łóżkach,
      zazwyczaj kończyło się na tym, ze przez 7 dni pobytu byłam w stanie spać 6-8h w
      sumie. Nie widziałam innej rady, przestałam tak w ogóle jeździć, ale moi znajomi
      jeżdzą dalej, może oni są tak wyczuleni na żyły, jedno wiem-oni śpią tam normalnie.
      Drugim przykładem była moja zeszłoroczna praca, mieszkałam niejako w miejscu
      pracy,nie mogłam w ogóle zasnąc w pokoju, mimo tego że panowały tam wymarzone
      warunki jak dla mnie by wpaść w objęcia Morfeusza, w końcu przepchałam łóżko w
      inny kąt pokoju i problem zniknął jak ręką odjął.
      Proponuje przestawić (o ile to możliwe) łóżko spowrotem na kilka dni, jeżeli
      dalej nie będziesz potrafiła usnąć będzie to świadczyć o tym, że moja teoria
      akurat dla Cieie się nie sprawdza, i przyczyna kłopotów z zasypianiem leży gdzie
      indziej.
      Pozdrawiam, wiem, mam nierówno "pod sufitem", ale kto to wie smile
      • jadwiga_r Re: bezsenność 31.10.06, 20:56
        Może też dopiszę jako ciekawostkę.
        Mój brat, może rózgą z bzu w kształcie litery "y" poszukać na gruncie, gdzie
        przebiegają cieki wodne.
        W nowym miejscu pracy, przy biurku, siedział bardzo niespokojnie /jego
        poprzedniczka zmarła na raka/.
        Sprawdził rózgą z bzu i wyszło, że w tym miejscu mogą być cieki wodne.
        Przestawił biurko, w miejsce wolne od cieków i spokojnie pracował.
        Szczęśliwie przepracował przy tym biurku 20 lat.
        • cza_arna Re: bezsenność 01.11.06, 13:14
          > Mój brat, może rózgą z bzu w kształcie litery "y" poszukać na gruncie, gdzie
          > przebiegają cieki wodne.

          Ja słyszałam, że takie eksperymenty robi się rózga z brzozy, ale szczerze
          powiedziawszy wątpię czy rzeczywiście taki patyk potrafi drgać czy innaczej
          dziwnie się zachowywać pod wplywem energii z cieku, co innego człowiek
          odczuwający jej wpływ na sobie.
          • jadwiga_r Re: bezsenność 01.11.06, 15:04
            Widziałam na własne oczy, jak mój brat chodził z "Y" z bzu wokół zagrody
            rodziców.
            Gdy zbliżył się w poblizu studni, rózga sama wyginała się.
            Posądziłam brata, że sam próbuje rózgę wyginać.
            Polecił mi obserwować dłonie, które rzeczywiście nie wykonywały żadnego ruchu,
            a rózga brzozowa reagowała w poblizu cieków wodnych.
            Sa uczeni, którzy nie wierzą w istnienie promieniowania cieków wodnych.
            Ja w to wierzę, bo obserwowałam zachowanie zwierząt/owiec/.
            Owce miały dużą owczarnię,ale wszystkie codziennie zgrupowane były w jednym
            miejscu. Przepędzanie ich z jednego miejsca w drugie nic nie dało, one były
            stulone w grupce.
Pełna wersja