Dodaj do ulubionych

laryngolog/usuwanie migdałków

30.11.06, 20:23
Cześć,

co prawda są tu poruszane głównie sprawy dotyczące typowo kobiecych problemów,
ale może któraś z Was wygrała walkę z gardłem i może mi coś doradzić lub
podsunąć ciekawy i pouczający link.

Odkąd pamiętam, dość często chorowałam na gardło - ale były to przeważnie
krótkotrwałe, niezbyt poważne przeziębienia. Angina bodaj raz. Niemniej
problem jest. Tej jesieni już trzy razy sad. Dotarłam w końcu do laryngologa i
ten doradza usunięcie migdałków. Pomysł ten średnio mi się podoba i wolałabym
spróbować innego leczenia, a przede wszystkim wybrać się do jakiegoś
"sprawdzonego" lekarza w Krakowie. Ja wybrałam - trochę tego, którego akurat
miałam w przychodni. Może ktoś może kogoś polecić? A może ktoś miał usuwane
migdałki jako dorosła osoba?

Jeżeli już ktoś o gardłowo-migdałkowych problemach tu pisał - proszę podsuńcie
linka. Dzięki za wszystkie rady.
Obserwuj wątek
    • Gość: agata26 Re: laryngolog/usuwanie migdałków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 10:55
      Ja miałam poważne problemy z migdałkami, jakieś 4 lata temu. Co miesiąc angina,
      tony antybiotyków, bóle , gorączka, plucie krwia i ropą...
      Trafiłąm na przypadkowych laryngologów - od razu - jeszce ust nie otwarłam-
      "migdałki do wycięcia". A wiadomo że to nie wiele pomaga a w dodatku upośledza
      system odpornosciowy.
      Poszłam wreszcie do laryngologa na ul. Armii Krajowej (jestem z Krakowa) - tam
      do przychodni studenckiej. Trafiłam na lek. I. Rzepielę.
      Ta pani skierowała mnie na wymaz z gardła na Sławkowską17 (w bud. PAN-u),
      okazało sie ze mam paciorkowce. Sporzadzono mi autoszczepionkę i po serii 2
      miesięcy zastrzyków przesżło mi. Potem jeszzce przez jakies pół roku płukałam
      gardło szałwią żeby oczyscić z ropy i zregenerować.
      Od 4 lat jak ręką odjął. Podobno - migdałki wróciły do normalnego stanu.
      Nie wiem czy lek. Irena Rzepiela jeszce pracuje w przychodni na Armii Krajowej.
      Jeśli nie - to sprawdź na Basztowej (niedaleko szkoły muzycznej) - ostatnio
      tamtędy przechodzac wydawało mi sie że tam przyjmuje prywatnie (jakaś tabliczka
      wisiała).
      Życzę zdrowia.
    • twojahanus Re: laryngolog/usuwanie migdałków 03.12.06, 12:33
      Witam mąż miał usuwane migdałki 3 miesiace temu, ja miałam iśc razem z nim pod
      nóż, ale w pracy mnie nie puścieli... Nie ważne. Jego migdały były ropne,
      często miał flggmę i nie przyjemny zapach z ust. U mnie natomiast wada wrodzona
      migdałów , nie są gładkie, wiec w zagłębienia wchodzi jedzenie, psuje się, no i
      dalej pomyśl sama.... fuj.
      Operacja dosyć cięzka jak dla dorosłego człowieka. W szpitalu trzeba później
      spedzić do 7 dni. Najgorzej jest z jedzeniemp zapomnij o twardych i ciepłych
      posiłkach. Letnie papki, zmiksowane zupki,lody tez dobry sposób. kupowałam
      mojemu mezowi zupki dla dzidziusiów. Trcohę ciężko znosił dietę, ale schudł
      prawie 8 kg, do tej wagi nie wrócił i ciągle marzył o schabowym. Teraz jest
      zdrowy, nawet mus ie skóra na buzi poprawiła- co tez jest wynikiem
      nieprawidłowego funkcjonowania migdałów. Nie żałuje, choć dosyć bolesny zabieg.
    • Gość: kinga Re: laryngolog/usuwanie migdałków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 13:27
      hej też mam ten problem właśnie skończyłam 3 antybiotyk od końca września równo
      co miesiąc, koniec października i listopada biegłam do lekarza a to zapalenie
      gardła a to migdałów dostałam skierowanie do laryngologa - przerabiałam już
      czterech lekarzy tej specjalnośći teraz się zapisałam do 5-go zobaczymy czy coś
      doradzi sensownego, idę na Armii Krajowej do Scanmedu do jakiegoś pana dr w
      najblizszy czwartek 07.12 napiszę po powrocie czy jest wart wizyty
            • Gość: kinga Re: laryngolog/usuwanie migdałków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 07:48
              hej byłam u lek. med Jan Woś - przyjmuje w Scanmedzie (NFZ bezpłatnie) we
              czwartki 15-19 - lekarz wydaje się być kompetentny jako pierwszy w końcu spytał
              o wymaz z migdałków i ASO a że do tej pory żaden internista ani laryngolog mi
              tego nie zbadał ( a męczę się z tym od dzieciństwa) dał mi skierowania na
              badania teraz czekam 14 dni od skończenia antybiotyku i w przyszłym tyg. idę na
              badania, mam niestety ropę w migdałach i wspomniał coś o ich usunięciu ale
              zobaczymy po wynikach badań
              wreszcie znalazłam dobrego laryngologa (to jest 5 laryngolog do którego
              poszłam!!) który poświęcił mi trochę czasu na wywiad i nie zapisał lekarstw
              tylko zlecił badania - do tej pory zawsze dostawałam lekarstwa które pomagały na
              kilka tygodni a potem znów choroba
              pozdrawiam i zdrówka życzę
              • annuczek Re: laryngolog/usuwanie migdałków 27.12.06, 22:25
                I jak Twoje leczenie? Ja trafiłam też do drugiego laryngologa. Niedługo idę na
                kolejną wizytę. O usuwaniu nic nie mówił, ale na wymaz też nie kierował. A ASO?
                Co to za badanie? Ja miałam stosować antybiotyk przez 3 dni i płukać gardło.
                Kolejna wizyta pokaże co dalej.
                • Gość: kinga Re: laryngolog/usuwanie migdałków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 08:24
                  przed świętami byłam w laboratotium na pobraniu krwi na ASO, potem u laryngologa
                  na pobraniu wymazu z migdałków ale te bakterie muszą rosnąć i wyniki są po 7
                  dniach roboczyzh a z racji świąt się to przedłużyło a i mój lekarz jest tylko w
                  czwartki więc na dziś mogłoby jeszcze nie być wyników z wymazu w karcie tak więc
                  zarejestrowałam się na 04.01, 05.01 napiszę co mi wyszło i jakie leczenie będzie
                  bo laryngolog który pobierał mi materiał do badania powiedział że będzie co
                  leczyć sad(
    • olawlodarczyk1 Re: laryngolog/usuwanie migdałków 11.12.06, 16:19
      Nie mam migdałów od 2,5 miesiącasmile Miałam przewlekłe ropne zapalenie migdałów,
      łapałam każą infekcję, dorobiłam się gronkowca, antybiotyki co chwila...Sam
      zabieg niezbyt przyjemny, ale to zależy, ja miałam w miejscowym znieczuleniu,
      podobno robią już w narkozie. Ze szpitala wyszłam w trzeciej dobie po zabiegu.
      Goi się różnie u różnych osób, mnie tak średnio, ale mnie nic się ładnie nie
      goiwink Do jedzenia można się przyzwyczaić, trzeba unikać rzecy gorących,a poza
      tym można jeść wszystkosmilePierwsze dni raczej budyń i manna, ale potem
      stopniowo coraz więcej.
      Od tamtej pory (prawie trzy miesiące) jestem zdrowa!!! Mam kontakt z osobami
      chorymi, cała moja rodzina chodziła zasmarkana i kaszląca, a ja, odpukaćwink,
      nic! Takze moim zdaniem, warto było sie przemęczyćsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka