Dodaj do ulubionych

nadżerka-leczenie farmakologiczne?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 18:04
Hej,mam problem.byłam ostatnio u lekarza,stwierdził,że mam niewielką
nadżerkę,przepisał mi Gynalgin i Metronidazol.Ale poczytałam o tym trochę i
wszędzie jest napisane,że tego nie leczy się lekami,tylko
wymraża,wypala,itd.Nie rodziłam,mam 21 lat. Czy któraś z Was wyleczyła
nadżerkę zachowawczo?
pozdrawiam
P.S uzyłam wyszukiwarki,ale informacje są sprzeczneuncertain
Obserwuj wątek
    • basiast2 Re: nadżerka - ja wyleczyłam 17.12.06, 23:11
      2 lata przed ciążą miałam wypalaną nadżerkę ale to mimo wszystko na jaki zabieg
      się zdecydujemy lubi nawracać i jak byłam na początku ciąży to lekarz u mnie
      znów stwierdził nadżerkę ale w ciąży jej nie wolno leczyć a po urodzeniu
      przeszłam na naturalną metodę kiedyś gdzieś wyczytałam że bardzo dobre są
      "naturalne czopki dopochwowe propolisowe"ok 13 zł do kupienia w aptece dawałam 2
      razy dziennie rano i wieczór i 2 opakowania trzeba zużyć w 1 opakowaniu jest
      tych czopków chyba 12. Te czopki trzeba jak najdalej włożyć bo one potem
      wypływają po skończeniu kuracji wybrałam się ponownie do ginekologa i aż sam się
      zadziwił że nadżerka sama się zagoiła-bo to inaczej żywa rana na macicy więc
      warto wypróbować w razie stwierdzenia przez lekarza że nadal jest można tych
      opakowań więcej zużyć. Dodam że te czopki b. dobre są też na drożdżyce pochwy i
      przy pieczeniu sprawdziłam i pomogły.
      • Gość: kreola7 Re: nadżerka - ja wyleczyłam IP: *.pkobp.pl 18.12.06, 12:53
        Cieszę się, że napisałaś smile
        Ja również mam leczoną nadżerkę farmakologicznie. Warunkiem jest dobra
        cytologia. i systematyczne kontrole.
        Mam nadżerkę od 3 lat. Tal dziwnie to brzmi, ale jeżeli ktoś się zgłębi to nie
        jest taki przerażające smile
        1. Dziewczynom które nie rodziły nie zaleca się wypalanek ani zamrożeń bo
        elastyczność szyjki macycy bardzo się zmniejsza po tych zabiegach i wówczas
        podczas porodu może dojść do komplikacji najczęściej pęknięcia szyjki.
        2. Nadżerka to stan fizjologiczny, który może się zregenerować trwa to długo,
        ale w typowych nadżerkach wyróżnia się 4 etapy regeneracji (ja mam 4 ostatni).
        3. Trzba bardzo dbać o to żeby nie było żadnych stanów zapalnych ani infekcji,
        bo to one sa najczęściej przyczynami pojawienia się nadżerek i hamują ich
        gojenie.
        4. Za raka szyjki macicy najczęścej odpowiedzialny jest wirus HPV a nie
        nadżerka-choć nie wolno jej lekceważyć.
        5. Miałam nadżerkę przed, w czasie i po ciąży. Teraz jest bardzo blada-prawie
        wygojona.
        6. Podobno tylko u nas w Polsce jedyną metodą "walki" z nadżerką jest jej
        mechaniczne usuwanie w innych krajach leczy się je.

        Nie bój się leczenia nadżerki, zaufaj swojemu lekarzowi i nie zmieniaj go.

        Pozdrawiam
    • nika_ab Re: nadżerka-leczenie farmakologiczne? 18.12.06, 13:04
      Witaj,
      Ja mam ten sam problem od ponad 4 lat z nsailającym lub słabnacym rezultatem.
      Kilku lekarzy w tym czasie jednogłośnie polecało mi najpierw leczenie
      farmakologiczne, ponieważ każda ingerencja (leczenie "mechaniczne") jest
      niewskazana u kobiet, które jeszcze nie rodziły. Również twierdzili, ze jeśli
      juz, to wymrażanie, ponieważ wtedy szyjka nie traci swoich właściwości
      elastycznych, natomiast po tzw, wypalaniu, pozostaje blizna, która w
      przyszłości w czasie ciąży może powodować powikłania przebiegu i porodu. Co
      najważniejsze, dla dokonania takiego mechanicznego zabiegu, konieczna jest
      prawidłowa cytologia oraz pozytywny wynik z pobranych wycinków (jeśli było
      podejrzenie o komórki 'zmienione').
      Pzdr,
      P.S. Jak się nazywają te globulki/tabletki propolisowe??? (Pytanie do innej
      koleżanki)
      • basiast2 do nika_ab 18.12.06, 14:34
        ja miałam akurat firmy bartpol na google wpisz w wyszukiwarce czopki propolisowe
        dopochwowe i wszystko znajdziesz na ten temat
        CZOPKI DOPOCHWOWE
        - globulki na nadżerki szyjki macicy, stany zapalne pochwy na tle grzybiczym i
        pierwotniakowym ( rzęsistek pochwowy ).
        Składniki czopków działają silnie przeciwdrobnoustrojowo i przeciwzapalnie.
        Postać:
        Czopek dopochwowy - globulka 2,0 g
        Opakowanie : 10 czopków - 2 blistry
        Zastosowanie: wewnętrzne - dopochwowe
        Skład:
        Propolis Extract (EEP), massa sup. ad 2,0 g
        Brak konserwantów - propolis zawarty w produkcie jest naturalnym konserwantem.
        Działanie:
        # wspomagają leczenie infekcji grzybiczych i bakteryjnych pochwy
        # umożliwiają szybkie gojenie się stanów zapalnych oraz, regenerują nabłonek pochwy
        # pobudzają uszkodzone tkanki do aktywności
        # usuwają zmiany zanikowe śluzówki w okresie menopauzy

        Dawkowanie: do 2 czopków dziennie.
    • Gość: b. Re: nadżerka-leczenie farmakologiczne? IP: *.aster.pl 18.12.06, 17:06
      Jesli nadżerka jest mała, wystarczy leczenie farmakologiczne.
      Natomiast mitem jest, że nadżerki nie należy usuwać mechanicznie, jeśli kobieta
      nie rodziła. Ma chodzić z raną, która ciągle sie powiększa i boli? Przecież
      właśnie przez to może dostać raka (bo owszem, raka często wywołuje HPV, ale
      powstaje on z nieleczonej nadżerki - otarta ze skóry tkanka zaczyna "rakowieć"!)
      Zawsze i w każdym przypadku dziewczyny mówie Wam nie zaniedbujcie problemu!
      Dopóki można leczyć farmakologicznie, czy ziołami, jak kto woli, to należy to
      robić, najważniejsze, żeby tego nie zaniedbać - mnie przekonanie kolejnych
      lekarzy, że nie należy usuwać nadżerki doprowadziło w końcu do tego, że jak
      chciałam zajść w ciążę, to sie okazało, że jestem bezpłodna (pozostałości po
      leczeniu farmakologicznym, wypalaniu kwasem i innych akcjach spowodowały, że mam
      zrosty na jajowodach i nici z naturalnego zapłodnienia) i dopiero po ICSI zaszłam.
      A ostatni lekarz u którego byłam z nadżerką złapał się tylko za głowę i
      powiedział, że to się kwalifikuje do natychmiastowego wymrożenia, bo lekami to
      nie ma co ruszać, szkoda czasu i pieniędzy. Zaufałam mu i bardzo się z tego
      cieszę, minęło już kilka lat od zabiegu a nadżerka nie wróciła - to jedyny dobry
      lekarz na jakiego trafiłam w życiu, chodze do niego do dzisiaj (oczywiście już w
      innych sprawach – ostatnio na usg z moim maluszkiem wink
      Niestety lekarze dobrze zarabiają na "stałych" pacjentkach typu kobiety z
      nadżerką i niechętnie wypuszczają takie pacjentki z łap. Policzcie sobie ile
      razy w roku jesteście u lekarza, żeby dał coś nowego na tę nadżerkę, bo
      poprzedni lek nie zadziałał.
      moje zdanie jest takie - nie należy zostawiac nadżerki samej sobie, żeby rosła,
      bo to dużo zmartwień i dużo pieniędzy które możńa inaczej wykorzystać. A efekty
      na przyszłość mogą być nieprzewidywalne - u mnie bezpłodność, a u kogoś innego
      może to być rak! Dobrze jest mieć lekarza, do którego ma się zaufanie i jemu
      pozostawić wybór sposobu leczenia. Problemu trzeba pozbyć się raz na zawsze i to
      czym prędzej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka