Dodaj do ulubionych

apatia=depresja?

IP: *.chello.pl 03.01.07, 14:49
dziewczyny, pomozcie! nie wiem co sie ze mną dzieje. nic mi sie nie chce. no
nic. ciagle spiąca, jakas taka bez sil. a jak juz nie jestem spiąca to i tak
nic mi sie nie chce. najchetniej to bym tylko lezala. dostalam tabletki na
depresje ale nie zadzialy. ani jedne ani drugie. czytalam ostatnio ze
najnowsze badania mowią o tym ze wcale to nie jest jednak takie pewne ze
zachodzi zmiana chemii w mozgu i stad wlasnie powstaje apatia i zniechecenie.
nie wiem juz co robic. z czego taki stan moze jeszcze wynikac? i przede
wszystkim-jak sobie z tym poradzic?> nie chce przespac zycia!
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: apatia=depresja? 04.01.07, 13:22
      Gdybyś miała do tego obniżenie nastroju i anhedonię, to rozumiem antydepresanty.
      Może jesteś po prostu przemęczona, dopadło cię zimowe przesilenie?
      Jeśli jest taka możliwość to nic nie rób i leż (tzn. rób tylko rzeczy od których zależy twoje przetrwanie - praca, posiłki). To nie grzech. Reszta rodziny nie zginie śmiercią okrutną jak będzie sobie musiała radzić sama.
      Zastanów się, czy wydarzyło się coś w życiu (praca, rodzina), co doprowadza cię do apatii?

      ze wcale to nie jest jednak takie pewne ze
      > zachodzi zmiana chemii w mozgu i stad wlasnie powstaje apatia i zniechecenie

      Są różne rodzaje depresji - jedne zależą od przepływu dopaminy w mózgu, inne od wydarzeń życiowych. Apatia i zniechęcenie to jedne z WIELU oznak depresji, ale nie oznaczają jej zawsze.
    • Gość: ja-to-ja-- Re: apatia=depresja? IP: *.krak.tke.pl 05.01.07, 00:45
      apatia to jeszcze nie depresja! (to tylko ludzie utozasmiaja jedno z drugim, a
      jak sie wiecej poczyta na ten temat to sie rozjasnia. co do lekow
      antydepresyjnych, kto ci je przepisal,psychiatra czy ogolny? piszesz ze nie
      zadzialaly, a jak dlugo zazywalas te tabletki? leki antydepresyjne dzialaja
      dopiero po 3-4tyg.przyjmowania. a jak z twoimi kontaktami z ludzmi, wychodzisz
      gdzies czy zamykasz sie w domu? moze nie ma koniecznosci przyjmowania lekow,
      sprobuj odpoczac sobie, mozliwe ze jestes najzwyczajniej w swiecie przemeczona,
      zrob cos milego dla siebie, wyjdz gdzies, jakies zakupy dla przyjemnosci(moze
      kosmetyki albo ladny ciuszek?), zrob cos dobrego do jedzenia, moze kosmetyczka,
      fryzjer? zwykle w apatii pomaga. polecam jeszcze witaminki, byc moze twoje
      objawy wynikaja z niedoboru witamin.
      a jeszcze zapytam jaka oceniasz siebie, jaki masz stosunek do siebie?
      pozdrawiam i powodzenia zycze
      • Gość: ja-to-ja-- Re: apatia=depresja? IP: *.krak.tke.pl 05.01.07, 00:51
        spanie tez sie przyda, jesli mozesz pospac sobie troszke dluzej to sprobuj.
        mozliwe ze twoj sen jest zbyt krotki, jesli w nocy nie wysypiasz sie
        dostatecznie, to mozesz polozyc sie po poludniu na chwilke. tylko nie chodz w
        pizamach caly dzien! zrob sobie orientacyjny plan dnia i wstawaj z lozka z
        mysla ze masz dzisiaj cos do zrobienia i chcesz to zrobic.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka