Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże mi

04.01.07, 11:59
Witam
Kto z Was miał operowany dysk, bądź zna kogoś kto jest po takim zabiegu?
Mam 28 lat,neurolog pozobaczeniu rezonansu stwierdził wylanie dysku i
operacja.Pytałem o rehabilitację, basen , fizykoterapię - a on powiedział,że
jest za bardzo zaawansowany stan.Boję się jak diabli operacji , jak również
stanu po operacji.
Jeśli ktoś ma, miał podobny przypadek,bądź zna kogoś proszę o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: zarowka75 Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże IP: *.uznam.net.pl 04.01.07, 12:11
      Witamsmile

      Jestem 9 miesięcy po operacji usunięcia przepukliny. Moim zdaniem nie ma się
      czego bać, pod warunkiem, że lekarz jest sprawdzony i masz do niego zaufanie.
      Ja po 4 miesiącach wróciłam do pracy, czuję się bardzo dobrze, choć oczywiście
      muszę bardziej na siebie uważać; żadnego dźwigania, schylania, dieta i
      gminastyka. Pozdrawiam
      • Gość: Margoll Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże IP: 148.81.229.* 04.01.07, 12:44
        A czy może opisać gdzie byłaś operowana i przez jakiego lekarza???? Mój brat
        miał operacje 5 lat temu i teraz czeka go kolejna...
        • Gość: zarowka75 Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże IP: *.uznam.net.pl 04.01.07, 13:17
          Operowana byłam w Szczecinie w szpitalu wojskowym przez doktora Laskowskiego.
    • Gość: jasmina Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 12:51
      Proponowałabym Ci się powstrzymać. Ja od kilku lat już żyję z wylanym jednym
      dyskiem i drugim już ruchomym. Tkanki w miejscy pierwszego się zrosły.
      Kiedy wypadł mi drugi robiłam masę badań, rozmawiałam z lekarzami o zabiegu ale
      nikt nie mógł mnie do niego przekonać. Jakby nie było jest to ingerencja w
      kręgosłóp. Neurolog doradził mi ruch ( ale nie rechabilitację tylko spacery i
      basen) a przyjaciel jogę. I joga tak rozciągnęła mi kręgosłóp, że już dawno
      zapomniałam, że mam problemy z plecami.
      • Gość: radkii Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 13:02
        Dziękuje za wszelkie sugestie.
        Apropo operacji,trochę się boję
        W moim przypadku dysk uwiera na korzen nerwowy,a to powoduje ból,drętwienie i
        może doprowadzić do bezwładu,opadania stopy.
        Czy komuś też ból promieniował na nogę?
        • Gość: zarowka75 Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże IP: *.uznam.net.pl 04.01.07, 13:16
          Mi drętwiała najpierw cała lewa strona ciała...od ręki aż po palce stóp, potem
          przeżuciło mi się to na prawą i dodatkowo doszło u mnie do przykurczu mięśni
          przykegosłupowych, co spowodowało, że wygięta byłam na lewo. Nie wspomnę już o
          potwornym bólu, którego nawet silnymi lekami nie dało się uśmierzyć.
          • dorismam Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże 04.01.07, 15:22
            Mój mąż był operowany na przepuklinę w W-wie (Kontancin) w STOCER 2 lata temu.
            Miał już obumarcie nerwu kulszowego, olbrzymi ból, a po operacji i
            rehabilitacji żyje jak zdrowy człowiek. Mogę polecić rewelacyjnego lekarza,
            autorytet w Polsce i Niemczech od tych spraw. Pisz podam na priva.
      • Gość: baśka Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże IP: *.160.unknown.vectranet.pl 20.01.07, 22:22
        Ja też wierzę w gimnastykę,unikanie siedzenia,chudnięcie.Mam 57 lat,wiem,że to
        działa.Poza tym dyskopatiom sprzyja depresja,więc o tym też pamiętaj.
    • Gość: gosiaczek_59 Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:46
      Wejdź na stronę forum.2p.pl/list.php?f=25 .Tam jest duże grono
      dyskopatów leczonych zarówno operacyjnie jak i zachowawczo. Opieraj się na
      opinii sprawdzonego neurochirurga i fizjoterapeuty zajmującego się leczeniem
      dyskopatii.Operacja może okazać się konieczna jeśli doszło do ubytków
      neurologicznych ale jeśli w opinii wymienionych specjalistów jest szansa na
      odroczenie operacji to warto powalczyć rehabilitacją opierającą się na różnych
      metodach usprawniania i wzmacniania mięśni.Operacja choć poważna ,zwykle
      przynosi dobre efekty ale niekiedy wystepuje efekt domina .Rehabilitację
      niezależnie od końcowego efektu musisz już na stałe wpisać w swoje plany.
      • radkii Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże 09.01.07, 19:02
        Moze Ktoś jeszcze się wypowie?
        Dziękuje
        • natesse Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże 12.01.07, 15:37
          hej, nie czytalam co reszta kobiet pisala, opowiem po krotce jak u mnie bylo: nieszczesne bungee, nastepnego dnia nie chodzilam, wrocilam do polski, rezonans w szpitalu w wawie wojskowym, kroic od razu bo wyladuje na wozku, powiedzialam "nie" i jakos stamtad wypelzlam. z owym rezonansem lazilam jeszcze po kilku specjalistach, wszyscy to samo, ze tylko operacja, chodzic nie bede. ale znalazlam genialna rzecz, rehabilitacje, chodzilam dwa razy w tygodniu, duzo sie cwiczy, ustalany wlasny program, do tego cwiczenia do domu. w skrocie - uratowalo mi to zycie na dwoch nogach wink od ponad dwoch lat nie boli NIC (a mialam normalna rwe kulszowa prawie do kostki i zdarzalo sie ze nie moglam chodzic), jezdze na rowerze, tancze, nosze buty na obcasach.. mimo wizji lekarzy ze jedyne wycieczki jakie moge robic to z lozka do lazienki i z powrotem.
          tu jest strona www.dbc.pl/
          polecam, naprawde.
    • Gość: już zdrowa Re: Operacja dysku, bądź rehabilitacja-kto pomoże IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 20.01.07, 03:07
      Miałam już lekkie opadanie stopy,że o drętwieniach nie wspomnę. Tego bólu nie
      zapomne do końca zycia!!! A strachu przed operacją? - Boże!!! Ale nie miałam
      raczej wyboru: nie mogłam chodzić, siedzieć, stać ani leżeć. Spać tez nie
      mogłam z bólu. Dysk, który mi wypadł dotykał nerwu kulszowego właśnie. I tak w
      wieku 35 lat trafiłam do kliniki neurochirurgii w Lublinie. Jest tam wspaniały
      lekarz, teraz już ze stopniem profesora chyba, Dariusz Szczepanek. Jego tez
      nigdy nie zapomnę, ale od tej najlepszej strony.Od chwili gdy trafiłam do
      kliniki nie cierpiałam juz ani minuty. Operacja przebiegła sprawnie i
      pomyślnie, a kiedy się obudziłam najdziwniejszą rzeczą było dla mnie to, że
      moze mnie nie boleć! Chyba ze trzy dni nie mogłam w to uwierzyć. (Cierpiałam
      prawie pół roku). Do domu wróciłam szybko, juz po ośmiu dniach. Minęło 10 lat.
      Chodzę, biegam, a nawet tańczę i na codzień nie pamietam, że miałam taka
      operację. ALE: bardzo wzięłam sobie do serca 3 przykazania mojego wspaniałego
      doktora. 1, dobrze wyprofilowane wygodne z podeszwą minimum półtora cm obuwie.
      2, wywaliłam wersalkę i kupiłam normalne łóżko z materacem dość twardym (ale
      bez przesady). 3, jesli coś niosę w rękach, np. zakupy to góra do 4 kg - 2 kg w
      jednej ręce i 2 kg w drugiej. To najważniejsze zasady. Zawsze ich przestrzegam
      bo mądry doktor powiedział, ze wtedy zapomnę o operacji. I zapomniałam.
      A operacji sie w ogóle nie bój! (przynajmniej w Lublinie).Pozdrawiam i zyczę
      równie pomyslnego zażegnania tego problemu.
Pełna wersja