Dodaj do ulubionych

stany lękowe--agorafobia

06.01.07, 18:27
Czy ktos z Was mial stany lękowe połączone z agorafobią? Jak sie tego pozbyc i
zacząc normalnie zyc? Mieszkam w malym miasteczku, trudno tu o dobrego
specjalistę. Z tego co sie dowiedzialam-duzo zalezy ode mnie ale nie wiem w
jaki sposob mialabym z tym walczyc. Niedlugo wychodzę za mąż. Chce normalnie
zyc i cieszyc sie zyciem. A teraz jest tak ze boje sie wyjsc z domu a czasem
to nawet sama w nim zostac. Co Wam pomoglo na takie problemy? Pomozcie, prosze!!!
(Dodam jeszcze ze bralam leki ale niestety nie pomogly. Skutki uboczne byly
tak duze ze musialam odstawic. Psychiatra mowi ze problem tkwi we mnie i ja
sama musze to zwalczyc. Ale jak??)
Obserwuj wątek
      • fraida Re: stany lękowe--agorafobia 06.01.07, 18:49
        Zuza-dziekuje za link ale mam wrazenie ze takie "specjalistyczne' fora
        odwiedzają ludzie ktorzy wciąz mają z tym problem. A mnie chodzi o ludzi ktorzy
        z tego wyszli, wyleczyli się. I dlatego pomyslalam ze zapytam tutaj.
    • Gość: Ma Re: stany lękowe--agorafobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:51
      Boże, wiem o czym mówisz, choć ja akurat cierpię na klaustrofobię. A więc
      odpadają windy, nigdy nie zamykam się w łazienkach, ubikacjach itp. Czasem
      nawet odpada kino, czy też zbyt "ciasny " lokal albo ścisk jak np. na
      koncertach. Generalnie tragedia. Ja doskonalę sobie zdaję sprawę, że wszystko
      zależy ode mnie i staram się panować nad sobą w wielu sytuacjach. Ale np. windy
      nie jestem w stanie przeskoczyć i w tej chwili nawet już nie chcę . Zbyt dużo
      mnie to kosztuje, próbowalam wiele razy, ale wiązało się to z coraz większymi
      atakami paniki.Przyzwyczaiłam się ,że wszędzie wchodzę na pieszo, na szczęście
      moje miasto to nie metropolia i nie ma drapaczy chmur, ale bywa to uciążliwe
      zwłaszcza jak muszę wejść na 12 piętro. Moi bliscy i znajomi znają mój problem
      i akceptują tą moją "innosć", choć zdarza im się namawiać mnie na jazdę windą.
      Ja to rozumiem, bo człowiekowi, który nigdy nie doświadczył takiej paniki
      trudno zrozumieć, co przeżywamy. Staram się jednak pracować nad sobą i chyba
      udało mi się wypracować parę metod na uspokojenie i przezwycężenie lęku, co
      umożliwia mi normalne funkcjonowanie z wyłączeniem wind oczywiście. Pozdrawiam
      • balbina33 Re: stany lękowe--agorafobia 07.01.07, 11:21
        Kurcze w końcu znalazłam kogoś z podobnym problemem. Od kilku lat zmagam się z
        klaustrofobią, windą nie jeździłam już od kilku ładnych lat. Ja jakoś nie
        potrafię sobie radzić z tą moją fobią i zaczyną mnie przezwycieżać, w tej
        chwili boję się już jeździć autobusami( narazie siedzę z dzieckiem w domu więc
        nie muszę, ale co będzie jak w końcu będe musiała iść d pracy sad ).
        Napisz mi proszę jak Ty sobie z tym wszytskim radzisz.
        pozdrawiam
        Ania
        • Gość: Ma Re: stany lękowe--agorafobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 23:36
          Wiesz, czasami to już nie wiem czy sobie z tym radzę czy nie. Zauważyłam, że są
          dni czy też momenty bardzo wzmożonej mojej czujności, nadpobudliwości ,nie wiem
          jak to nazwać, w każdym razie bardzo wnikliwie wtedy analizuję swoje otoczenie
          i zaczynają się fobie.Ostatnio zdarzyło mi się to w podziemnym parkingu.
          Patrząc na to teraz wydaję mi się ,że sama siebie nakręcałam wizją braku
          wyjścia itd. Od ataku otwartej paniki powstrzymał mnie po prostu wstyd (byłam z
          koleżanką). I w zasadzie teraz stwierdzam , że wstyd jest moim ratunkiem i
          bezpiecznikiem i chyba tylko on powstrzymuje mnie przed jakąś histerią, pozwala
          się ostatecznie opanować. W tej chwili kino czy solarium nie są dla mnie
          problemem, ale był czas , kiedy stanowiły poważną przeszkodę. Może dlatego , że
          dobrze już znam te miejsca i czuję się w nich bezpiecznie, oswoiłam się z nimi.
          Nie wiem ale problem chyba polega na tym, ze za dużo myślimy, wyobrazamy
          sobie. "Normalny" człowiek po prostu wsiada do windy,zamyka sę w toalecie, czy
          też wsiada do tramwaju i nawet do głowy mu nie przychodzi to, co nam podsuwa
          nasza wyobraźnia . Wiem o tym, bo gdy opowiadałam swojej koleżance o problemie
          z windą, to stwierdziła,że nawet nie wiedziała ,że można takie rzeczy myśleć.
          Wydaje mi się, że im więcej przebywa się między ludźmi, tym łatwiej jest
          pokonać swój lęk. Nie można się zamykać, bo wszystko "namnaża" się jeszcze
          bardziej, przynajmniej u mnie tak było.Staram się więc prowadzić życie
          towarzyskie, wychodzić z domu, choć tak naprawdę jestem typem domatora.MNie
          przebywanie wśród ludzi pomaga,chociaż tak jak pisałam winda jest dla mnie nie
          do przeskoczena. Ale przyznaję,że przestałam mieć ochotę na walkę, poddałam się
          i załozyłam, że będę chodzic na pieszo i tyle. Nawet do porodu szłam na 3
          piętro piechotą a połozne śmiały się ,że szybciej urodzę.
          Przepraszam, że piszę trochę chaotycznie, ale chyba zbyt dużo chciałabym
          powiedzieć naraz. Na razie tyle,bo i tak się już rozpisałam, pozdrawiam.
            • biedronka7771 Re: stany lękowe--agorafobia 08.01.07, 19:17
              dziewczyny,z punktu widzenia psychologii ostatnio dobra metoda jest
              przezwyciezanie takich lekków poprzez powolne oswajanie sie z nimi.wiem ze łatwo
              mi mowic, gorzej z praktyka...ale sprobowac mozna...czyli np.jak ktos sie boi
              pajakow to najpierw pokazuje mu sie rysunek przedstawiajacy kółko i
              lkreski(symbolizujace odnóża pajaka),ciezko takiej osobie na poczatku na to
              patrzec,ale po pewnym czasie sie oswaja,potem pokazuje sie rysunek pajaka,potem
              zdjecie,az w koncu pajaka.jest to proces bardzo długotrwały...wszystko odbywa
              sie powoli.mysle ze podobnie jest z klaustrofobia itd.najpierw wieksze
              pomieszczenia,ktore juz budza strach...a nastepnie stopniowo zmniejszac objetosc
              pokojów...taka metode stosuje siena terapiach,ale najlepiej jak jest stosowana
              pod okiem specjalisty.pozdrawiam
    • lilith76 Re: stany lękowe--agorafobia 08.01.07, 09:01
      Coś łatwo dał za wygraną ten psychiatra.
      Ale najbardziej pomógłby ci psycholog.
      Rozmowy z osobami, które z tego wyszły ok - ale każdy ma swoją własną przyczynę tego lęku.
      Jednak polecam jakieś specjalistyczne forum - nawet jeśli oni nie wyszli, to może wypróbowali coś, co akurat tobie pomoże.
      • Gość: viola Re: stany lękowe--agorafobia IP: *.chello.pl 08.01.07, 09:12
        Polecam forum na stronie www.nerwica.com
        wiele bardzo pozytecznych rad jak sie pozbyć problemu, piszą ludzie którzy
        borykaja się z tym ale też tacy którym się udało wyjść z choroby...
        Proponuję poczytanie ksiązki pt.Oswoić lęk, bardzo rozjaśniła mi umysł i tak
        naprawdę dzięki niej i zrozumieniu mechanizmu działania wszelkich lęków mogę
        powiedzieć,że wyszłam z nerwicy lękowej! A wczesniej jechałam na lekach(seroxat)
        i kilka razy bylam tez u psychologa.Ale najważniejszą część "uzdrawiania"
        wykonalam sama, bo nikt inny za Ciebie niestety nie wykona tego, samemu trzeba
        chcieć z tego wyjść i każdego dnia gdy dopada lęk tłumaczyć sobie, że to tylko
        stan naszych emocji i nic złego się nam nie stanie, jeśli wyjdziemy z domu,
        pojedziemy autobusem, czy inne sprawy, które nam utrudniają życie załatwimy.
        Powodzenia!
    • omamamia1 Re: stany lękowe--agorafobia 08.01.07, 09:46
      ja miałam od lat problem z krwią a dokładnie z pobieraniem krwi-normalnie
      fobia,przez x lat nie miałam robionych badań aż do czasu kiedy zaszłam w ciąże
      i badania musiałam robić raz na miesiąc i przełamałam się.Teraz robię badania
      regularnie,no może lekkie zdenerwowanie u mnie występuje ale nie
      strach.Najważniejsze to wyznaczyć sobie wyższe cele,tzn.tłumaczyć sobie bez
      przerwy że trzeba to czy tamto przezwyciężyć w imię czegoś,dla czegoś lub kogoś-
      to bardzo motywuje przynajmniej mnie.powodzenia.
    • Gość: Ma Re: stany lękowe--agorafobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 13:06
      No i mamy dziewczyny za swoje. Chciałyśmy się trochę "powywnętrzać", wymienić
      doświadczeniami, a tu zaraz pojawia się mądrala typu Ewus , która na dodatek
      chyba niedokładnie potrafi przeczytać post i wyskakuje z super mądrym tekstem.
      Oczywiście psychiatra jest dla ludzi , nikt tego nie neguje ,ale to wiadomo jak
      2*2=4.I chyba nie o tego typu "porady" tu chodziło. Czsami mam wrażenie, że
      ludzie nie rozumieją charakteru forum i szlag mnie trafia jak czytam takie
      banały. Nie masz nic mądrego do powiedzenia ,to się nie odzywaj i w ogóle nie
      odwiedzaj forum. I tyle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka