co sądzicie o lekarce, która

08.01.07, 18:59
przepisała luteinę bez usg,ani cytologii, jeno po standardowym badaniu gin. czy można stwierdzić na podstawie takiego badania brak jakiś zmian nowotworowych ,które są przeciwwskazaniem do stosowania tego leku. Dodam, że miałam nieleczoną nadżerkę (niewielką) nic na ten temat nie wspomniała. Nie sieję paniki tylko pytam, bo nie miałam robionej nawet głupiej cytologii to mi się dziwne wydaje.
    • anula36 Re: co sądzicie o lekarce, która 08.01.07, 19:03
      ta luteina to rozumiem w celu wywolania miesiaczki?
      • alexxa6 Re: co sądzicie o lekarce, która 08.01.07, 19:06
        faktycznie trochę dziwne ,tak jak dziwne że będąc u lekarza gin.nie wspominasz o
        schorzeniach które masz .



        vanilla-cafe.net/
        • silence_m Re: co sądzicie o lekarce, która 08.01.07, 19:11
          do alexxa6:komu nie wspominam o moich schorzeniach?
      • silence_m Re: co sądzicie o lekarce, która 08.01.07, 19:11
        a luteina owszem na wywołanie
        • anula36 Re: co sądzicie o lekarce, która 08.01.07, 19:20
          powiedzmy ze znam lepszych i gorszcy ginowwink A twoja lekarka miesci sie w sredniej polskiej wypalonych zawodowo lekarzy.
          • silence_m Re: co sądzicie o lekarce, która 08.01.07, 19:43
            no to pora zmienić gina, ta pani przyjmuje w przychodni studenckiej, może ta praca jej nie satysfakcjonuje
            • anula36 Re: co sądzicie o lekarce, która 08.01.07, 19:44
              a moze nie miala mozliwosci wyslac cie tam na bezplatne badania?
              Ja bym przed zmiana lekarza wykazala troche asertywnosci tzn domagala sie badan i zadawala nurtujace mnie pytania od razu w gabinecie.
              • Gość: .... Re: co sądzicie o lekarce, która IP: *.ksknet.pl 09.01.07, 08:20
                No przepraszam bardzo, ale dlaczego ja mam informować lekarza że mam nadżerke?
                To jest coś co ona sama powinna zauważyć! Jeśli tego nie zauważy to jest znak
                dla mnie że trzeba iść do innego ginekologa! Sama chodziłam do szanownej pani
                doktor i miałam nadżerke dwa lata-nie wiedziałam w tedy co to jest nadżerka, jak
                wygląda itp. To "leczenie" trwało dwa lata. Oczywiście byłam leczona Luteiną!
                Teraz mam innego lekarza który mi powiedział ze mam nadżerke. Teraz lecze się
                juz na powaznie ale nadżerka jest bardzo duża-a leki drogie! Gdyby tamta to
                zauważyła, to bym teraz nie miała wizyt co dwa tygodnie!
                • maialina1 Re: co sądzicie o lekarce, która 09.01.07, 09:11
                  Dokladnie,nie do pcjenta nalezy informowanie lekarza o tymze "cos ma" (w
                  szczegolnosci jesli chodzi o widoczne zmiany), tym bardziej ze lekarze czesto
                  sie obrazają jak im sie podsuwa wlasną diagnozę, powiedz takiemu ze
                  masz "nadżerkę" to zaraz ci powie "a pai w ogole wie co to jest?".
                  Mi sie to zdarzylo jakies... 7 czy 8 lat temu, poszlam do lekarza z ewitentnymi
                  objawami grzybicy (grudkowane maslane biale uplawy, swedzenie, pieczenie po
                  podmyciu sie i przy siusianiu), i mowie od wejścia że mam grzybicę, a baba jak
                  na mnie nie ruszy, ze "czy ja jestem lekarzem ze tak wiem", ze "skoro sama
                  sobie stawiam diagnoze to moze juz nie potrzebuje lekarza" itp. Dodam ze to
                  bylo prywatnie.
                  Potem pobrala mi wymaz i oczywiscie okazalo sie mialam grzybice.
                  indifferent
                  • alex05012000 Re: co sądzicie o lekarce, która 09.01.07, 15:35
                    nic dobrego,
                    ja poszłam do jednej gin na NFZ, bo chciałam cytologię darmowo zrobic,
                    cytologii nie zrobiłam bo niby jeszcze plamiłam..., ok, natomaist pani dr
                    przepisała mi progesteron na podstawie wywiadu ustnego, progesteron owszem był
                    mi potrzebnym, biore go, ale po zrobieniu badań i odpowiednio dobrany, a nie
                    na "oko", po wyjściu od tamtej dr receptę wywaliłam do kosza, a cytologię
                    zrobiłam za czas jakiś płacąc za nią 35 zł.... nie interesuje mnie czy ta pani
                    zarabia za mało, czy jest sfrustrowana, jest po prostu nieprofesjonalna...i
                    mogła mi zaszkodzić...
    • Gość: erta Re: co sądzicie o lekarce, która IP: *.chello.pl 09.01.07, 21:04
      Myślę o tobie,że po prostu czepiasz się bez powodu. Poszłaś z konkretnym
      problemem , zostałaś zbadana i otrzymałas receptę.
      Niby po co to usg na które czekałabyś kilka miesięcy? Cytologie możesz wykonać
      bez skierowania i powinnaś o tym wcześniej pomyśleć a nie przy okazji
      "zatrzymania" @.
      Ręce opadają jak czytam takie narzekania.
      • Gość: ... Re: co sądzicie o lekarce, która IP: *.ksknet.pl 09.01.07, 23:24
        Erta ginekologiem jesteś czy jak? To nie są narzekania tylko problemy z którymi
        trzeba walczyć!-Tutaj chyba chodzi o nasze zdrowie!?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja