Zapalenie przydatków- miałyście?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 14:31
Wczoraj ginekolog zdiagnozował mi początek zapalenia przydatków. Dostałam
antybiotyk, czopki i Gynalgin. Poczytałam dzis troszkę i prawie wszedzie
napisane jest ze towarzyszy zapaleniu gorączka, a ja zadnej goraczki nie mam.
Miałyście może kiedys tę chorobę????
    • Gość: natalia. Re: Zapalenie przydatków- miałyście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 14:32
      a jaka masz temperaturę?
    • mandy5 Re: Zapalenie przydatków- miałyście? 09.01.07, 15:00
      Gość portalu: Ewa napisał(a):

      > Wczoraj ginekolog zdiagnozował mi początek zapalenia przydatków. Dostałam
      > antybiotyk, czopki i Gynalgin. Poczytałam dzis troszkę i prawie wszedzie
      > napisane jest ze towarzyszy zapaleniu gorączka, a ja zadnej goraczki nie mam.
      > Miałyście może kiedys tę chorobę????


      A nie byłaś przypadkiem u Domagały w Kielcach? pytam z ciekawości.
      Jakie masz objawy ?
    • aleksandra1977 Re: Zapalenie przydatków- miałyście? 09.01.07, 15:06
      wprawdzie pisza, ze goraczka wystepuje, ale jesli to poczatek zapalenia, to moze nie jest to jeszcze ostry stan. U mnie stwierdzono przewlekle zapalenie i jak sie odzywa, to tez bywa roznie. Raz przechodze je lagodniej, innym razem - laduje w szpitalu na kilka, kilkanascie dni i nie mam sily podniesc sie z lozka. A goraczka potrafi byc wowczas wysoka.
      • Gość: Ewa Re: Zapalenie przydatków- miałyście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 07:56
        Biore leki, a dzis czuje sie jeszcze gorzej. odczuwam taką cieżkośc w dole
        brzucha, ból taki kujący. Najgorzej mam jak sie poruszam.
        Musze chyba znow dzis odwiedzic lekarza bo nic sie nie poprawia.
        • basiulka999 Re: Zapalenie przydatków- miałyście? 10.01.07, 11:53
          wczoraj byłam u lekarza i tez usłyszałam taką diagnozę. z tym że u mnie to
          troszkę inna bajka bo jestem po owulacji i staramy się z mężem o dziecko i nie
          dostałam żadnych leków. dopiero po miesiaczce mam sie zjawic to dostanę leki. a
          ból silny, chociaż już lżejszy. ale i tak trzeba to podobno wylezyc. czekam na
          inne głosy pań które już przez to przeszły
        • aleksandra1977 Re: Zapalenie przydatków- miałyście? 10.01.07, 13:12
          no właśnie, skąd ja to znam...
          Skoro dostałaś antybiotyk, to daj mu 3 dni na zadziałanie.
          Zakładam, że lekarz trafił na ten właściwy.
          Jeśli będzie gorzej lub nic się nie zmieni, to idź ponownie do lekarza.
          • Gość: Milutka31 Re: Zapalenie przydatków- miałyście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:58
            U mnie było tak ze bardzo bolał mnie jajnik -najpierw prawy, potem po jakims czasie cale podbrzusze-jakbym miała okres. Pierwsza myś że to wyrostek. Rano poszłam do ogólnego lekarza-dostalam skierowanie na USG jamy brzusznej i kazałą skonsultować sie z ginekologiem. Morfologia wyszła ok, gorączki nie miałam.
            USG jamy brzusznej było ok, ale radiolog oczy wybauszył i powiedział ze nie widział jeszcze tak dużych jajników(czyt. tak powiększonych). Po kilkunastu gogdzinach dopiero miałam możliwośc zrobienia USG ginekologicznego. Tam jajniki wyszły w normie-choć jeszcze troche kuły, za to płyn w zatoce Duoglasa sugerował bolesną owulacje. Ginekolog stwierdził też zapalenie przydatków bo były bolesne na dotyk. Potem sam sie dziwił skad ten płyn jak po 3 tyg od tego USG nie dostałąm okresu. Potem wyszły problemy hormonalne. A czy to rzeczywiście było zapalenie? Tego nie wiem.
            • agunia0716 Re: Zapalenie przydatków- miałyście? 10.01.07, 15:52
              u mnie tez stwierdzil zapalenie przydatkow ,ja ide skonsultowac sie z innym
              ginem narazie nie biore lekow zobacze co mi inny powie gin,mnie chyba bedzie
              pobieral posiew z pochwy zeby sprawdzic co i jak,czy wam tez to proponowano
    • Gość: Mashiro Re: Zapalenie przydatków- miałyście? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.15, 17:23
      Ja już ponad tydzień borykam się z zapaleniem przydatków... - z zapaleniem jajników i to ostrym.
      Mi nie towarzyszyła żadna gorączka, ale okropny ból po lewej stronie brzucha, nasilający się przy chodzeniu (nawet promieniowało na cały brzuch i plecy) a przy dotyku to miałam wrażenie że skoczę pod sufit....
      Lekarz zapisał mi antybiotyk Doxycyclinium TZF i czopki jedne podobne działaniem do antybiotyku drugie głownie przeciwbólowe.
      Miałam robione USG i ono było prawidłowe, ale lekarz i tak stwierdził że to jest na pewno zapalenie jajników i to takie mocne.
      Tydzień temu w czwartek byłam u ginekologa, leki wykupiłam w sobotę. Dziś wizyta kontrolna, ale wciąż mnie boli, kiedy mija czas działania czopków znowu zaczyna boleć i przy dotyku nadal boli.
      Stresuje mnie to gdyż mówią, że po zapaleniu jajników można mieć problemy z płodnością a nawet niepłodność.
      Nie wiem dlaczego leki nie działają jeszcze, dziś zapytam lekarza.
      Oczywiście prócz leków zalecał mi leżenie+ciepło, co jest niemożliwe bo ciągle... zrób to zrob tamto...

      Życzę zdrowia.
Pełna wersja