problem z serduchem ...

12.01.07, 00:50
Podczas badania ECHO stwierdzono u mnie niedomykalność zastawki trójdzielnej.
Brałam leki i podstawową radą lekarza było unikanie sytuacji stresujących, po
jakimś czasie dolegliwości przeszły ale niestety po 2 latach powróciły,
ponieważ od dłuższego czasu mam poważne problemy małżeńskie (małżeństwo
rozsypuje się z winy męża). Tak więc każdy dzień dla mnie jest stresujący,
często się denerwuję i płaczu, odczuwam kłucie serca, ucisk w klatce
piersiowej i duszność. Jeśli mam tą niedomykalność i takie dolegliwości a na
dodatek taki stres to co może mi grozić??
    • Gość: ewa Re: problem z serduchem ... IP: *.chello.pl 12.01.07, 01:24
      wiem o tym tylko troche,moja mama ma tę przypadlosc.
      a wiec-to faktycznie moze dawac takie objawy jak mowisz-dusznosci, klucie, bole.
      Sa lekarze ktorzy to bagatelizują, prawda jest jednak taka ze powinnac byc pod
      kontrola dobrego kardiologa. Jesli chodzi o stres-bardzo dobrze cie rozumiem,
      wiem jak to jest, powinnac jednak dla wlasnego dobra zadbac o siebie. Jakies
      cwiczenia relaksacyjne, moze tai chi? moze joga? I nie bardzo tez zrozumialam-Ty
      sama odstawilas leki czy lekarz kazal Ci odstawic?
      I jeszcze jedno, z tym mozna zyc i raczej nic Ci sie nie stanie. Ale jesli nie
      bedziesz o siebie dbac i badac sie co jakis czas u kardiloga-byc moze
      wprzyszlosci czeka Cie operacja.
      Podkreslam-nie jestem lekarzem, wiem to wszystko od mamy a ona z kolei od
      lekarzy u ktorych byla z tym problemem.
      Nie wiem skąd jestes-w warszawie-polecam kardiologow z instytutu kardiologii.
      Pozdrawiam
      • magda8884 do ewa 12.01.07, 01:37
        sama przerwałam jak tylko lepiej się poczułam. I przez dłuższy czas było
        wszystko w porządku. Tylko, że niestety dolegliwości/bóle powróciły gdzyż od
        roku żyję w dużym stresie. W przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza. Mój
        tato również ma niedomykalność zastawki i chorobę wieńcową, lekarz stwierdził że
        grozi mu zawał.
        • Gość: ewa Re: do ewa IP: *.chello.pl 12.01.07, 01:43
          w taki razie wychodzi na to ze jestes grupie ryzyka z powodu choroby taty. radze
          wiec isc do lekarza, zrobic wszelkie mzolwie badania kardiologiczne(nie wiem
          gdzie chodzisz, do kogo i czy panstwowo czy prywatnie) ale nie daj sie zbyc
          komus kto zlekcewazy ten problem. I pamietam ze serce to powazna sprawa. nie
          odstawiaj sama lekow-jak znowu poczujesz sie lepiej-idz do lekarza i zapytaj czy
          mozesz.
          No i przed chwilka z ciekawosci zaczelamo tym czytac w ksiązce "Zdrowe
          serce-przewodnik pacjenta"-Graham Jackson. tam jest napisane ze naprawde mozna z
          tym zyc i wszytsko bedzie dobrze-wazne tylko zeby najpier dokladnie sie
          przebadac, znac stan rzeczy i ustawic odpowiednie postepowanie
          pozdrawiam serdeczniesmile
          • Gość: gosc Re: do ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 08:35
            jasne, ze można żyć, szczegolnie, gdy odstawiamy leki, do learza sie wybieramy
            nie wiadomo kiedy, a porad szukamy na forum
    • Gość: anna Re: problem z serduchem ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 09:18
      users.nethit.pl/forum/read/kardiologia/4517482/
      Zapytaj tam. Dr Oskar Kowalski jest kardiologiem w ŚCChS w Zabrzu, zajmuje się
      głównie arytmiami.
      Powodzenia
      • magda8884 do anna 12.01.07, 13:17
        dzięki za link, właśnie napisałam na tamtejszym forum
Pełna wersja