co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!!

IP: *.szczecin.mm.pl 16.01.07, 17:22
Ostatnio zaczelam czuc dziwny bol w pobrzuszu.Nie jest on silny aczkolwiek
uporczywy...i do tego jak sie mylam wyczulam guz!Znajduje sie na lewej
sciance na wysuniecie palca.Jest duzy i nie boli mnie jak mnie jak go
dotykam.Jest jak by wrosniety w ta scianke.Przyznam ze u ginekologa juz dawno
nie bylam-bo nie mialam zanych dolegliwosci.A ginekologow nie lubie i
uzanalam to za zbedne.Dziewczyny nie wiecie co to moze byc?Teraz w dodatku
dostalam dziwnych plamien w trakcie brania tabletk.A nigdy mi sie to nie
zdarzalo.A bire je od 4 lat.Az boje sie isc do lekarza.
    • montypyton Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 16.01.07, 17:27
      proponuje lekarza i to szybko... nic innego zaproponowac sie nie da!
    • Gość: ania Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl 16.01.07, 17:27
      Gdzie wyczułaś tego guza? W pochwie? Napisz jasniej. Moze wyczułaś szyjkę
      macicy???
      • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 16.01.07, 17:31
        to jest na lewej sciance w pochwie i znaduje sie mnie wiecej na wysuniecie
        palca.Nie w kazdej pozycjii moge sie do tego dostac,aby to wyczuc musze
        przykucnac.Znajduje sie jak by w takim wglebieniu po lewej stronie
        • Gość: ania. Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl 16.01.07, 17:36
          Rzeczywiście musisz pójść do ginekologa. My ci tu nic nie powiemy, bo bez
          badania się nie da. Jeśli nie masz tego głęboko na przedniej scianie pochwy, to
          rzeczywiście nie jest to szyjka macicy. Nie wiem co sobie wymacałas, ale lepiej
          powiedz o tym lekarzowi, po co masz sie zamartwiać
    • kasia_na_102 Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 16.01.07, 17:29
      Zaraz zaraz... dawno nie byłaś u ginekologa, a skąd masz tabletki?... Chyba że
      to nie antykoncepcyjne, ale tak rozumiem z Twojej wypowiedzi.
      A co do tego co to może być, to niestety nie mam pojęcia. Chyba chcąc niechcąc
      musisz się wybrać do nielubianego lekarza. W każdym razie mam nadzieję, że to
      nic poważnego.
      • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 16.01.07, 17:32
        Tabletki bire antykoncepcyjne,ale nie musze chodzic do lekarza po recepty bo
        moja mama pracuje w przychdni.Wiec nie musialm sie nigdy tym przejmowac.A do
        cholery moglam sie wybrac raz na jakis czas
        • kasia_na_102 Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 16.01.07, 17:39
          Okej, to rozumiem skąd pigułki. Szkoda jednak, że nie chodziłaś do lekarza, bo
          on monitoruje i co roku cytologię się robi...
          W każdym razie życzę Ci, żeby to nie było nic poważnego! Daj znać, jak będziesz
          po wizycie.
        • Gość: anka Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 17:41
          super!
          post miesiąca ;-(
          mamusia pracuje w przychodni i załatwia córeczce pigułki anty bez badań i na
          odległość, bo córeczka NIE LUBI ginekologów
          a dentystów lubisz, czy ziejesz kolejarskim uzębieniem?

          • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 16.01.07, 17:50
            Wiesz co mamusia to miala powody aby coreczce zalatwiac tabletki i na sile nie
            wysylac jej do lekarza.Pogadamy jak bedziesz miala takie zle wspomnienia z
            lekarzami jak ja.Bo jak mamusia biegala z cooreczka co i rusz do innego lekarza
            to lekarze malo mnie nie zabili.A wiec nie dziw sie ze nie lubie chodzic do
            lekarzy i brac lekow.Zreszta bylam juz od wszystkich uzalezniona i uodpornina
            wiec trudno mi sie chyba dziwic.A dentyste bardzo lubilam poki nie stracilam
            zeba przez cudowne leczenie Pani dotkor.
            • Gość: studentka medycyny Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.elpos.net 16.01.07, 17:52
              Teraz mozesz stracic zycie....bo ja domyslam sie co to jest a jak Ci to peknie
              na ulicy to jestes kaput.Lubic nie lubic lekarzy..blee.....rzygac mi sie chce
              jak czytam takie rzeczy.To nie jest nic do lubienia jak chodzi o wlasne
              zycie.Nie musisz lubic,ty muisz TYLKO kontrolowac swoj organizm.
              • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 16.01.07, 17:54
                a czy moge isc do lekarza jak mam plamienie?Skoro sie domyslasz co to moze byc
                to prosze napisz mi.Bo nawet w tej chwili moge sie ubrac i biec do lekarza.
                • Gość: studentka Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.elpos.net 16.01.07, 17:57
                  Biegnij jak najpredzej,plamienie nie jest przeszkoda.
            • Gość: anka Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 17:59
              posłuchaj
              są lekarze i konowały
              jak popytasz wśród swoich koleżanek to na pewno polecą ci dobrego, normalnego i
              sprawdzonego ginekologa
              lekarze mało cię nie zabili -powiadasz
              możliwe, ale po co do twojej smutnej statystyki i złych doświadczeń dokładać
              kolejnego lekarza wraz z mamą, którzy również mogą zrobić ci krzywdę?
              nowoczesna, świadoma i rozsądna dziewczyna odwiedza ginekologa przynajmniej raz
              w roku po to żeby się zbadać i wykonać cytologię
              chyba nie jesteś jakaś zacofana i nie siedzisz w domu przy lampie naftowej z
              liczydłem?
              • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 16.01.07, 18:02
                nie no az tak zle ze mna nie jestsmilePozatym znajac moje szczescie to bym sie
                spalila przy tej lampie.Tak wiec biore telefon w lape i juz dzwonie do
                lekarza.Chyba ich na nowo polubiesmile
            • Gość: ola Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 21:43
              Wiesz co mamusia to miala powody aby coreczce zalatwiac tabletki i na sile nie
              wysylac jej do lekarza.

              do licha, mamusia, która latami dba o to, żeby córka nie dbała o zdrowie
              tego jeszcze na tym forum nie grali
              faktycznie - ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 13:14
                Ola Mamusia jak nikt inny dbala o moje zdrowie.I skad wiesz ze latami nie blam
                u lekarza?Poprostu nie chodze jak nic mi nie jest!!A pzrepraszam czy wy
                wszystkie tak biegacie co miesiac do lekarza?Nawet jak nic wam nie jest?A co do
                mamy to sie Ola nie wypowiadaj bo nie znasz tej kobiety i nie waz sie nawet
                napisac nastepnym razem czegos takiego o mojej mamie.Ja nie mam 15 lat aby mama
                mogla wziasc mnie za raczke i zaprowadzic do lekarza.Jest dorosla wiec to byl
                moj swiadomy wybor.A ona starala sie mi tylko pomoc,a ze jestem jej dzieckiem
                to wie jak nikt inny ze cos sie dzieje nie tak.I wtedy bez dyskusjii ide do
                lekarza!
    • Gość: zuza Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 19:23
      Przyznam ze u ginekologa juz dawno
      nie bylam-bo nie mialam zanych dolegliwosci.A ginekologow nie lubie i
      uzanalam to za zbedne.

      to już zaczyna być nudne
      ale znakomicie tłumaczy wysoką smiertelność Polek z powodu zapomnianych na
      świecie chorób
      ale może po prostu pójdziesz po diagnoze i leczenie do mamusi?
      • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 16.01.07, 20:28
        wiesz co jak masz tak pisac to lepiej w ogole nie pisz!!!Bo Twoje uwagi sa
        canajmniej nie na miejscu.A zyc bede wiec o moja smiertelnosc sie nie martw!
        • Gość: zuza Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:48
          nie, moja droga - moje uwagi są na miejscu! portrety takich radosnych panienek
          należałoby wieszać na słupach ogloszeniowych z adnotacją "nie naśladuj ich
          głupoty"; no chyba, że opowiesz, jak w warunkach domowych robiłaś sobie
          regularnie cytologię i USG piersi i dlatego wiesz, że nic ci nie dolega
          tylko dlaczego teraz krzyczysz "ratunku"??????????????????
          • aga55jaga Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 16.01.07, 21:14
            obawiam się że zuza masz rację. Właśnie takie podejście kobiet - lokuje nas w
            tak wysokich niechlubnych rankingach europejskich dotyczących zgonów np z powodu
            raka szyjki macicy.
            • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 12:59
              DZIECZYNY JA WAS BLAGAM!!!!Ja chodze do lekarza ale nie czasto.Badania wykonuje
              i jak tylko cos sie dzieje to ide do lekarza.To ze mama przynosila mi recepty
              bez mojej wizyty to nic nie znaczy bo zeby dostac pierwsza recepte musialam isc
              sama do ginekologa i wtedy chodzilam co miesiac.A pozniej stwierdzilam ze to
              strata czasu bo niekiedy wogole nie lezalam na fotelu.Ale zawsze jak cos
              niepojacego sie dzialo to szlam do lekarza!
          • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 12:56
            Wiesz co Kochanie to ze nie lubie lekarzy to jedno ale to ze u ginekologa i u
            kazdego lekarza jestem raz na jakis czas na badanich to drugie.Bo o zdrowie to
            ja dbam.Ratunku juz nie potrzebuje bo jeszcze wczoraj bylam u ginekologa.Moze
            nawet slowo nie lubie lekarzy jest za ostre bo w sumie nie lubie sie tylko
            leczyc.Ale glupia nie jestem i jak cos mi jest to biegne az sie kurzy.A
            napisalam tutaj bo przed wizyta chcialam sie czegokolwiek dowiedziec.Rozumiesz?
        • j.o.a.q.u.i.n.a Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 16.01.07, 22:28
          o godzinie 18:02 piszesz, ze bierzesz "telefon w lape" i juz drzwonisz do
          lekarza.
          rozumiem, ze teraz (daleko po godzinie 18:00) masz juz umowiony termin. w takim
          razie pozostaje nam zyczyc Ci zdrowia, a na przyszlosc wiecej odpowiedzialnosci
          wobec samej siebie.
          pozdrawiam
          • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 13:04
            Dziekuje za zyczenia.A co lekarza to bylam u niego jeszcze wczoraj.Byl bardzo
            mily i przyjemny.Bo juz takich rzeczy nie bagatelizuje.A ze poszlam do lekarza
            ktory odbieral moj porod to czulam sie jakos tak bezpiecznie.A to ze doszlo do
            takiego stanu to ok jest to moja nieodpowiedzialnisc ale tez brak reakcjii ze
            strony mojej poprzedniej lekarki bo stan ten jak powiedzial mi lekarz rozwijal
            sie u mnie conajmniej od roku.Bedzie dobrze.Od wczoraj zaczelam leki,a od
            dzisiaj zaczynam zastrzyki.
            • Gość: anka Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 13:56
              aleyna, a CO zdiagnozował lekarz?
              czy to coś poważnego?
              • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 14:06
                Kochanie diagnoza nie zadowalajaca aczkolwiek bede zylasmileTo jest bardzo silny
                stan zapalny z ktorego wytworzyl sie ropien.Stan rozwijal sie od minimum roku
                wiec zdazyl sie bardzo nasilic.I narazie antybiotyki i zastrzyki.Jak nie pomoze
                to zabieg w szpitalu.A najlepsze jest to ze ostatnie badania robilam pol roku
                temu i moja lekarka nic nie zauwazyla...
            • j.o.a.q.u.i.n.a aleyna 17.01.07, 18:19
              ciesze sie, ze jednak tak szybko zareagowalas i ze nie jest to w
              sumie "najgorsza" diagnoza. moglo byc gorzej, ale moglo tez byc lepiej wink na
              przyszlosc pamietaj, ze to TY powinnas dbac o swoje zdrowie, bo nikt tego za
              Ciebie nie zrobi. co do lekarzy, masz racje: bywaja rozni. jednak zawsze masz
              opcje zmienic lekarza i poszukac innego. bo to jest TWOJE zdrowie, a zdrowie i
              zycie mamy tylko jedno.
              no, nie bede tu juz moralow prawic, bo widze, ze i tak sama zmienilas juz
              troche swoja postawe smile
              dbaj tylko na przyszlosc o siebie, chodz regularnie na kontrole, a jak co, to
              zmien lekarza.
              zycze Ci duzo, duzo zdrowia & szybkiej poprawy! a na przyszlosc wszystkiego
              najlepszego smile
              pozdrawiam
              • klaudia-pixi Re: aleyna 17.01.07, 21:34
                Ja Tobie tez wszystkiego naj naj i oczywiscie duzo zdrowia.A co do mojej
                reakcjii to fakt szybko wyrwalam do lekarzasmileAle to dobrze.Ale tylek boli jak
                cholerasad(Siedziec nie moge po tych zastrzykach.Ale wiem juz ze bedzie dobrzesmile
                Buzka i pozdrawiam
    • aga55jaga Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 16.01.07, 21:17
      Przyznam ze u ginekologa juz dawno
      > nie bylam-bo nie mialam zanych dolegliwosci.A ginekologow nie lubie i
      > uzanalam to za zbedne.Dziewczyny nie wiecie co to moze byc?Teraz w dodatku
      > dostalam dziwnych plamien w trakcie brania tabletk.A nigdy mi sie to nie
      > zdarzalo.A bire je od 4 lat.Az boje sie isc do lekarza.

      Aleyna wczytaj się jeszcze raz w to co napisałaś. Czy widzisz idiotyzm swojej
      wypowiedzi? Przepraszam ale taka jest prawda. Szukasz lekarza on line na forum
      "zdrowie kobiety"?? Dziewczyno puknij się w głowę, może coś ci tam zaskoczy, to
      twoje zdrowie i od ciebie ono zależy. Bój się nadal.... powodzenia
      • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 13:08
        Nie widze idiotyzmu!Fakt balam sie isc do lekarza ale to nic zlego...a pozatym
        bez wzgledu na strach poszlam do niego jeszcze wczoraj.Powtarzam jeszcze raz to
        ze nie lubie chodzic do lekarza nie oznacza ze do niego nie chodze!I nie
        szukalam lekarza tylko porady bo byc moze ktoras z was mogla by wiedziec co
        mnie wiecej moze to byc.I chcialam sie tylko dowiedziec co to moze byc,a nie
        ulegalo watpliwosci ze do gina pojde bez wzgledu na to co napiszecie
    • Gość: anka Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 21:58
      aleyna, wątek dla ciebie ;-(
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=55638324
      • yagiennka Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 16.01.07, 23:56
        Co za totalna głupota. Jak czytam wypowiedzi autorki wątku to ona chyba ma tak
        coś koło 10 lat. Ja też nie lubię chodzić do ginekologa, żadna to przyjemnośc,
        ale w dbaniu o zdrowie nikt przy zdrowych własnie zmysłach nie kieruje sie
        takimi kryteriami! Chodze do gina i robię cytologię i się badam bo nie chcę
        umrzeć na raka narządów rodnych. To chyba nie jest miła śmierć?? Ale skoro
        autorka wątku woli żyć krótko a przyjemnie to wolna wola...
        • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 13:20
          Nie bede sie juz powtarzala.Przeczytaj sobie inne moje wypowiedzi bo cos mi sie
          zdaje dziewczyny ze wy nic nie zrozumialyscie!
      • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 13:18
        Anka ale ja mialam robione badania...to nie jest tak ze ja powiedzialam mamie
        ze chce te tabletki i juz!Musialam zrobic badania bo nawet zaden myslacy lekarz
        by nie wypisl recepty.A jak po 2 latach przyjmowania nic mi nie bylo to
        zaczelam prosic mame zeby mi przynosila recepty.Co ne zwalnialo mnie od badan
        raz na jakis czas,by sprawdzic czy wszystko jest ok.Bo wydaje mi sie ze troszke
        nie tak mnie zrozumialyscie
    • to_jaaa Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 13:55
      A można spytać z ciekawości - co to do cholery jest?
      • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 14:03
        A wiec napisze Ci to co zrozumilam,bo nie wszystkie tereminy ktorych uzywal
        byly dla mnie jasnesmileWiec ogolnie to jest bardzo silny stan zapalny w wyniku
        ktorego powstal ropien.Ten ropien powiekszal sie przez ponad rok minimum.A
        najsmieszniejsze jest to ze pol roku temu ostatnim razem bylam u gina i robilam
        badania.I juz wtedy jak nie jeszcze wczesniej powinnam to leczyc.Cos mowil
        jeszcze o jakies nieprawidlowej przegrodzie na ktora trzeba zwrocic uwage ale
        to juz po leczeniu.Dostalam dwa rodzaje zastrzykow domiesniowych jakies
        tabletki globulki itd.Po ostatnim zastrzyku mam sie jeszcze zglosic do
        szpitala.Ropien jest juz bardzo duzy i dlatego moglam go sama wymacac.I moga
        nie pomoc antybiotyki wiec moze tez czekac mnie zabieg.A o tyle dziwne bylo u
        mnie to ze powinnam miec okreslone objawy-ktorych nie mialam
        • to_jaaa Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 14:11
          Byłaś u ginekologa pół roku temu i robiłaś badania?

          Przyznam ze u ginekologa juz dawno
          nie bylam-bo nie mialam zanych dolegliwosci.A ginekologow nie lubie i
          uzanalam to za zbedne.

          A przy ropniu to się chyba chodzi po ścianach, a nie wymacuje przypadkiem.
          Czyżbyś również od roku nie współżyła?
          • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 14:22
            No pol roku temu robilam badania.I fakt dlugo nie bylam u ginekologa bo pol
            roku.Przeciez to nie jest krotki okres.Wspolzylam normalnie i sam ginekolog sie
            dziwil ze nic mnie nie bolalo.Nawet jak to wymacalam i zaczelam dostykac to nie
            mialam w tym czucia.I to jest dziwne.Sam ginekolog mi to powiedzial.Bo to
            powinno mnie bolec a nie bolalo...Nie wiem dlaczego.Wczoraj dopiero zabolalo i
            to cholernie przy badaniu.I az sobie krzykalam.Gyby mnie to tak bolalo jak przy
            badaniu to wierz mi sekundy bym nie czekala i biegla bym do lekarza
            • la_veuve_noire Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 14:29
              To jak często powinno się chodzić do ginekologa?
              • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 14:38
                wiesz co szczerze to Ci powiem ze nie mam pojecia.Aczkolwiek wiem ze ja
                powinnam robic to nieco czesciej niz co pol roku z uwagi na przyjomowanie
                antybiotykow na inne choroby.A wiadomo ze gdy kobieta przechodzi kuracje
                antyboitykowa to moga sie pojawic problemy ginekologiczne.A ja troche olalam
                sprawe i nie bylam przez pol roku.I moze cale szczescie bo ta Niemota do
                dzisiaj by nieczego nie odkryla...A tak zmienilam wkoncu lekarza i mysle ze
                teraz juz bede sie pilnowala z wizytami
            • to_jaaa Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 14:34
              wiesz co? przy regularnej kontroli i prawidłowych wynikach lekarz zapisuje
              pigułki na pół roku - gdybyś chodziła raz na pół roku, to nie musiałabyś prosić
              mamę o przynoszenie recept.
              zdrowe kobiety nie chodzą do ginekologa co pół roku, więc nie wmawiaj "dlugo
              nie bylam u ginekologa bo pol > roku.Przeciez to nie jest krotki okres.".
              i trudno uwierzyć, ze lekarz nie widzi zmian chorobowych, które rzekomo
              rozwijają sie od pół roku, szczególnie na tak niewielkim terytotium jak pochwa
              moim zdaniem - ściemniasz. I wcale mnie nie obchodzi dlaczego ściemniasz, i
              kiedy ostatni raz byłaś u lekarza.
              pogratulowac tylko znajomości, dzięki którym o 18 masz słuchawkę w ręku a o 19 -
              receptę.
              • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 14:43
                Kochanie bzdury gadasz.Bo ja nie mam po co sciemniac.Juz wyjasnilam dlaczego ja
                powinnam chodzic czesciej.Ze wzgledu na przyjomowane antybiotki.A po
                antybiotykach logiczne ze moga pojawic sie problemy ginekologiczne.A choroba
                rozwijala sie od conajmniej roku a nie pol roku.A wiec dlaczego nie zostala
                wykryta?Nie wiem to pytanie powinnas zadac lekarzowi ktory mnie prowadzil.Jak
                bylam u gina to bralam zawsze dwie recepty.Bo reszty nie potrzebowalam bo
                wiedzialam ze jak mi zabraknie to mama przyniesie mi do domu.Wiec po co mialam
                brac na pol roku?
                • to_jaaa Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 14:47
                  A choroba
                  rozwijala sie od conajmniej roku a nie pol roku.

                  przecież piszę - podobno byłas u ginekologa pół roku temu, więc miał przed sobą
                  już półroczną zmiane, czyż nie?
                  a te dwie recepty to niby na co?
                  • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 14:51
                    tak bylam!!!!!!!!!!I nie wiem dlaczego tego do cholery nie zauwazyla!!Bo z tego
                    co powiedzial mi drugi ginekolog to powinna to zrobic.I on sam bedzie sie w tej
                    sprawie z nia konsultowal.Byla juz zmiana jak bylam pol roku temu-
                    wlasnie!!!!!!!! I chyba nie moja wina ze ona tego nie zauwazyla?Przeciez ja nie
                    jestem lekarzem ani tez nie mam oczow w cipce zeby wiedziec co sie tam tworzy!
                    Wiec nie rozumiem Twoich pytan do mnie.Bo te pytania nalezalo by zadac
                    lekarce.A te receptuy to niby na tabletki anty
                    • to_jaaa Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 14:56
                      domyslam sie, że na pigułki
                      ale przecież lekarz nie zapisuje na jednej recepcie jednego opakowania,


                      ale powtarzam - twoja historia jest dziwna jak twój ropień bez objawów
                      i doprawdy, nie warto dociekać czy chodzisz do ginekologa czy nie
                      tylko wydaje mi sie, że osoba, która do ginekologa chodzi regularnie, nie
                      odczuwa potrzeby robienia rabanu i założenia watku ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!,
                      tylko po prostu idzie na kolejną wizytę
                      szczególnie, gdy może wziąć do reki słuchawke a po godzinie mieć receptę
                      z mojej strony koniec
                      • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 15:04
                        mi wypisywala.Jedna recepte z data ktora wykupywalam pare dni pozniej,a druga
                        bez daty ktora moglam sobie wykupic kiedy chcialam
    • saskiaplus1 Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 15:04
      Moim zdaniem stan chorobowy to się już nieźle u autorki wątku rozwinął, ale
      chyba raczej z przeciwnej strony ciała...
      • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 15:08
        A TAK APROPOS!!!! To ja was nie prosilam o ocene i komentarze odnosnie mojego
        zachowania.Bo to juz zostawcie dla mnie i lekarza.Wiec jest to zbedne
        pisanie.Ja tylko chcialam sie mniej wiecej dowiedziec od was co to moze byc.A
        wy jedna za druga prawie bawi sie w etyka i komentatora mojego
        postepowania.Jestem swiadoma tego co robie i nie potrzebuje cudzej oceny swojej
        osoby
        • to_jaaa Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 15:13
          to ja jeszcze raz, ostatni
          twoje postepowanie mamy głeboko gdzieś
          ale istnieje niebezpieczeństwo, że ktos przeczyta twoją radosną twórczość

          Przyznam ze u ginekologa juz dawno
          nie bylam-bo nie mialam zanych dolegliwosci.A ginekologow nie lubie i
          uzanalam to za zbedne.Az boje sie isc do lekarza.

          i uzna, że tak może postepować, bo i tak mu się upiecze
          i to już może być niebezpieczne
          howgh
          • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 15:17
            przeciez ja nigdy nie twierdzilam ze to jest dobre tylko wygodne.I bron Boze
            nie namawiam nikogo aby nie chodzil do lekarza!I jak juz chyba ktos to
            przeczyta to jeszcze predzej wybierze sie do lekarza.Bo patrzac na ten post
            kazda wie czym to moze grozic.Wiec to bardziej jest chyba przestroga-nie
            sadzisz?
        • fraaszka Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 15:22
          ale pytając - sama podawałaś sporo różnych, sprzecznych informacji
          prowokujesz czy chcesz pobić rekord na ilość postów w wątku?

          ps. gdybym miała takiego lekarza, który w mojej sprawie będzie konsultował się z
          moimi poprzednimi lekarzami (rozumiem, że w celu wytykania im ich błędów) to
          oprawiłabym go w ramki i dbała o świeżą wodę w kwiatkach na ołtarzyku
          ale to niestety kolejna bajka...
          • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 15:38
            nie podalam sprzecznych informaqcjii tylko nie ktore zle ujelam.A to ze bedzie
            sie konsultowal to nie bajka.Tylko to ze zna moja mame i to bardzo dobrze.To ze
            z poprzednia lekarka pracowal w jednej firmie.I to ze chce poznac moje
            wczesniejsze wyniki.Nawet nie chcial ode mnie kasy za wizyte prywata.A to
            wszystko dlatego ze parcuje z moja mama i ona tez duzo dla niego robi rozumiesz?
            • fraaszka Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! 17.01.07, 15:45
              nie wnikam w to co robi twoja mama dla niego, dziwiły mnie tylko twoje mętne
              informacje
              to przeczytaj jeszcze raz słonko swoje dwa posty
              ten:

              Wiesz co Kochanie to ze nie lubie lekarzy to jedno ale to ze u ginekologa i u
              kazdego lekarza jestem raz na jakis czas na badanich to drugie.Bo o zdrowie to
              ja dbam (...)Ale glupia nie jestem i jak cos mi jest to biegne az sie kurzy (...)

              i ten

              "Tabletki bire antykoncepcyjne,ale nie musze chodzic do lekarza po recepty bo
              moja mama pracuje w przychdni.Wiec nie musialm sie nigdy tym przejmowac.A do
              cholery moglam sie wybrac raz na jakis czas"

              jak dla mnie - to SĄ sprzeczne informacje i to nie jest złe ujęcie problemu
              tylko jakieś rozdwojenie jaźni ich autorki

              b/o
              • Gość: Ania Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.gdynia.mm.pl 17.01.07, 16:32
                problemy z gruczołem Bartolina. Wskazana wizyta u ginekologa.
                • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 17:02
                  Aniu bylam juz wczoraj u gina.
              • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 17.01.07, 17:01
                to nie sa sprzeczne.Np. raz na pol roku robie zdjecie zatok i jestem u
                laryngologa.Do gina tez chodze tylko bardziej chodzilo mi to ze robie to
                zadziej niz powinnam.Inie powinnam kontrolowac sie raz na jakis czas tylko raz
                na dwa miesiace.I z tabletkami bardziej chodzilo mi o to ze nie musze co
                miesiac biegac po nie do lekarza.I nic w tym sprzecznego nie ma.
                • Gość: gggg Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 21.01.07, 22:51
                  ja nie wiem czemu tak napadacie. ja tez nienawidze lekarzy. chodze bo musze, ale jeszcze nigdy zaden nie wykryl u mnie niczego przy rutynowym badaniu. zawsze sama musiałam zasugerowac pewne standartowe rzezcy jak chocby cytologie, czy badanie piersi, USG jeszcze nigdy mi sie nie udalo wymusic - kiedys mialam guzka na piersi i pan gin nazwal mnie histeryczka i powiedzial ze to on jest lekarzem, po czym po 2 tyg wyladowalam na ostrym dyzuze z ropa lejaca sie z sutka. a podobno wystarczyloby przez tydz brac jakis lek. i kolejny lekarz mnie ochrzanil. mam wrazenie ze lekarze wiecej szkodza niz pomagaja. i swietnie rozumiem niechec kogos kto mial z nimi same fatalne i traumatyczne przezycia.

                  a drzecie sie tak jakby niechec do lekarzy to bylo samobojstwo. a wy latacie do nich z kazdym pryszczem i jestescie od tego zdrowsze? nie sadze. madry lekarz zdarza sie raz na milion. pozazdroscic takim ktore na takiego trafily.
                  • Gość: gosc Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 22:53
                    prościej leczyć się na forum?
                    • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 23.01.07, 16:54
                      a kto powiedzial ze ja sie tu leczyc przyszlam?
                  • Gość: aleyna Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.mm.pl 23.01.07, 16:52
                    Dziekuje CismileChociaz Ty jedna mnie rozmumiesz.Ja teraz trafilam do dobrego
                    lekarza i jestem z niego bardzo zadowolona.I zycze Ci tego samego.A nie moja
                    wina przeciez ze wczesniej mi tego nie wykryto i teraz sie musze meczyc.
                    • Gość: woda Re: co to do cholery jest?Ratunku!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 18:48
                      Fajnie jest pouczac, fajnie. Tylko że większośc z nas, które tu piszą nie tyle
                      szuka konkretnej porady co, gdzie i jak, ale szuka pocieszenia, że nie jest
                      źle, ale trzeba jednak do doktorka, itd.
                      Co to za pomoc, napisac że ktoś głupi i osioł, bo coś olał, niezauważył, nie
                      dorósł, zadaje oczywiste pytania itd. Wiem, wiem, zdarzają się i tacy, co
                      prowokuja, ale żeby od razu wszystkich do jednego wora? Nie prościej
                      wytłumaczyc? Że np. miesiączka się spóźnia nie od ciąży ale po lekach, stresie,
                      chorobie... Po co od razu,że nie uważala na biologii?
                      Mamy pretensje do lekarzy, że nie poświęcają nam czasu, nie tłumaczą, a same
                      dla siebie nie jesteśmy lepsze. Ot i tyle.

                      Pozdrawiam Cię serdecznie Aleyna i życzę zdrówka
Pełna wersja