alternatywa tabletek i plastrów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:40
Proszę,poradźcie, może któraś z Was stosuje wkładkę,lub jakąś spiralę, która
zabezpiecza na conajmniej 3 lata.Nie mogę brać tabletek ani plastrów bo
nabieram wody ,zmienia mi się nastrój i boli brzuch i piersi. Może wkładka
domaciczna nie daje takich efektów,chcę zasięgnąć Waszej opini przed wizyt u
lekarza. A wogóle jaki to jest koszt?
    • Gość: ola Re: alternatywa tabletek i plastrów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:43
      a rodziłaś już?
      • Gość: gosia Re: alternatywa tabletek i plastrów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:44
        Tak , raz i nie chcę mieć więcej dzieci
        • tygrysiatko1 Re: alternatywa tabletek i plastrów 16.01.07, 22:36
          skoro rodziłaś to możesz spróbować założyć wkładkę, ale musisz się liczyć z
          tym, że organizm moze jej nie tolerować...
          • Gość: melmire Re: alternatywa tabletek i plastrów IP: *.fbx.proxad.net 17.01.07, 00:16
            Po pierwsze wkladke zaklada sie i nierodkom (poza mirena, bo nieco za duza), po
            drugie zazwyczaj sa dobrze tolerowane.
            Powinnas uniknac nieprzyjemnosci zwiazanych z napieciem przedmiesiaczowym, o ile
            to pigulki sa ich przyczyna, ale wnioskuje z ppstu ze tak.
            Okres moze byc nieco obfitszy, i nieco bardziej bolesny (ale od czego sa srodki
            przeciwbolowe), no i wkladki sa na 3 do 12 lat w zaleznosci od modelu, wiec ile
            luzu!
            • Gość: tygrysiatko1 Re: alternatywa tabletek i plastrów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 23:16
              nie wolno założyć wkładki nieródkom, bo trzeba to tego mechanicznie rozszerzyć
              szyjkę, a to może spowodować problemy z donoszeniem ciąży, więc zrobić tego nie
              wolno... przynajmniej tego uczą na AM warszawskiej na wykladach z ginekologii...
    • Gość: w Re: alternatywa tabletek i plastrów IP: *.icm.edu.pl 16.01.07, 22:38
      wpisz "spirala" w wyszukiwarke - bylo duzo watkow

      i jeszcze tu sporo
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15080&w=42330114
Pełna wersja