tabletki a fatalny nastrój - co teraz?

17.01.07, 23:53
Mam pytanie do doświadczonych, rzecz dotyczy antykoncepcji.
Przez 1,5 stosowałam plastry Evra, wszystko było dobrze dopóki nie zaczęły
się ogromne migreny, powtarzające się co kilka dni. Gdyby nie to -
antykoncepcja idealna!

Lekarz zapisał mi Rigevidon. Począwszy od pierwszego tygodnia brania,
obserwuję u siebie coś w rodzaju nieustającego napięcia przedmiesiączkowego w
wersji hardcore. Wkurza mnie sam fakt, że żyję, jestem potwornie
rozdrażniona, na krawędzi depresji. Że nie wspomnę, jak to wpływa na moją
rodzinę. Kończę jutro drugie opakowanie tego dziadostwa. Mam teraz zapisane
pigułki trójfazowe - Triquilar.

Z tego, co rozumiem na PMS wpływa nadmiar estrogenu w organizmie, a Triquilar
zawiera go jeszcze więcej niż tabletki nie-trójfazowe. Co prawda zaufałam
lekarzowi, ale mam teraz wątpliwości - nie zniosę, jeżeli mój stan się nie
poprawi lub - o Matko! - jeszcze pogorszy.

Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia z tabletkami? Czy jest w ogóle
możliwe, by jakieś tabletki nie wywierały danego skutku ubocznego, skoro inne
go powodują?

Bardzo proszę o oddpowiedzi, mam jeszcze tydzień, potem albo zaryzykuję, albo
rzucam wszystko (tabletki) w diabli.
    • Gość: starsza siostra Re: tabletki a fatalny nastrój - co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 08:16
      Moja 35 letnia siostra w wyniku zażywania tabsów miała zakrzepicę, która doprowadziła do zawału mózgu. PRZECZYTAJ koniecznie ulotkę, wszystkie za i przeciw.
      Ja brałam leczniczo 3 miesiące, pomogło na torbiela , ale nastrój miałam fatalny, długiem plamienia,bóle głowy itp.po skończonej kuracji rzuciłam to cholerstwo i nigdy więcej. jednak na pewno zdania są podzielone,bo pewnie są kobiety, którym (przynajmniej na razie)hormony nie szkodzą.
      Na pewno nie wolno stosowac tabsów w przypadku zylaków, palenia, przypadków wylewów, raka w rodzinie- tylko mnie to powiedział dopiero neurolog mojej siostry, nie ginekolog- jak powinien.
      • Gość: Aga Re: tabletki a fatalny nastrój - co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 12:01
        Odstawiłam tabletki z powodów zdrowotnych ale to co pisze starsza siostra jest
        chore. Nic nie dzieje się z dnia na dzień. Siostra, która doprowadziła się do
        takiego stanu w dużej mierze zawdzięcza to sobie a przy okazji swojemu
        lekarzowi. Badania, badania, badania co pół roku na pewno dałyby sygnał, ze coś
        jest nie tak.
        Ale nie będę komentowała nieodpowiedzialności............
        Jeżeli chodzi o pytanie autorki wątku to jest bardzo indywidualna sprawa. Przez
        9 lat stosowałam Triquilar. Nic złego mi nie było. Jednak po 8,5 roku stosowania
        zaczęły pojawiać się migreny. Pół roku się przemęczyłam i lekarz postanowił mi
        zmienić na Cilest. Cilest to totalna zguba - oczywiście dla mnie. Chodząca
        bomba, stany depresyjne, bóle nóg, nudności zawroty głowy..........Po trzech
        opakowaniach nie było zmiany i odstawiłam. Na razie żadnych nie stosuję.
        Najważniejsza jest szczera rozmowa z lekarzem, obserwacja samej siebie. Nie
        lekceważ żadnego objawu. Podobno początki są często trudne i jedne panie to
        zniosą inne nie.
        Proponuję wizytę i swojego lekarza i niech na podstawie badań horm. dopasuje
        optymalnie dobre tabsy.
        • Gość: starsza siostra Re: tabletki a fatalny nastrój - co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 19:03
          Wiem,że siostra sama doprowadziła się do tego stanu, przyjmując piguły bez badań, winny jest też lekarz, który o nic nie pytał ,tylko przepisywał pigułki jak cukierki.To, co napisałam, napisałam jako przestrogę, by przymnajmniej inne kobiety WIEDZIAŁY, że same muszą mieć świadomość konieczności badań i CZYTANIA ulotek.Najgorsze jest to,że siostra nie miała żadnych skutków ubocznych, czuła się dobrze, dopiero kilka dni przed zawałem, zaczęła ją bardzo boleć głowa.
    • donatta Re: tabletki a fatalny nastrój - co teraz? 18.01.07, 12:16
      Poprawka - na plastry Evra - brałam je 1,5 ROKU.

      Co do badań hormonalnych - lekarze ich nie robią, oficjalna opinia jest taka,
      że poziom hormonów w organizmie zmienia się z dnia na dzień i wyniki nic nie
      dadzą, przynajmniej w kwestii doboru tabletek. Badania hormonalne mają sens w
      przypadku np. problemów z zajściem w ciążę.

      Zdaję sobie sprawę, że na każdą kobietę dane tabletki działają inaczej.
      Ponieważ nie wiem, jak Triquilar zadziała w moim przypadku, a mam serdecznie
      dosyć bycia tykającą bombą zegarową i absolutnie nie zamierzam mieć więcej
      dzieci, nie wiem, co zrobić. Zaryzykuję - i będę się męczyć kolejne tygodnie?
      Zarzucę antykoncepcję hormonalną - co wtedy?

      Szukam kobiet, które miały podobne doświadczenia, próbuję znaleźć jakieś
      analogie, to mi może pozwoli podjąć decyzję.
      • Gość: gosia Re: tabletki a fatalny nastrój - co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 21:12
        miałam podobne doświadczenia z tabletkami-3 rodzaje przez 2 lata, idę do lekarza
        poprosić o wkładkę,ale nie hormonalną.Dużo o nich czytałam na Polki.pl, chyba
        się dla mnie nadają.Napiszę co dalej.
    • lilith76 Re: tabletki a fatalny nastrój - co teraz? 18.01.07, 12:18
      Brałam Cilest, tylko jedno opakowanie - depresja, kilkugodzinne szlochania, ryki, ataki agresji (+ fizyczne skutki uboczne). Może powinnam była poczekać jeszcze 1-2 opakowania, ale ja byłam u kresu. Na razie nie mam ochoty dalej sprawdzać.
      • Gość: Magda Re: tabletki a fatalny nastrój - co teraz? IP: *.kolonianet.pl 18.01.07, 21:57
        Wszystko zależy od organizmu. Ja miałam stany depresyjne przy Novynette. Lekarz
        zmienił mi je na trójfazowe (Milvane) i było lepiej, ale też nie do końca
        tak ... (czułam się cała "nabrzmiała", nastrój też czasem się obniżał).Mam
        ogólnie tendencje do "humorów", więc myślałam już że wszystkie tabletki będą
        tak na mnie działać i trzeba będzie je odstawić. Ostatecznie lekarz zmienił mi
        tabletki na Cilest. Trochę się obawiałam, bo mnóstwo kobiet na tym forum pisze
        że miało po nim depresję. Ja o dziwo czuję się przy Cileście idealnie. Przy
        okazji są dwa razy tańsze niż Milvanewink Mój lekarz twierdzi, że każdej kobiecie
        odpowiada inna dawka hormonów. Jedne czują się dobrze przy "słabszych"
        tabletkach, inne przy "silniejszych" (tak jak ja).
        • gehamorus Re: tabletki a fatalny nastrój - co teraz? 18.01.07, 23:00
          ja najpierw zazywalam harmonet a teraz novynette.......po obydwu rodzajach
          tabletek nie odczuwalam zadnych zmian nastrojow itp..wszystko zalezy od
          organizmu
Pełna wersja