joga. Warszawa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 19:58
dziewczyny, jakie macie doświadczenie z joga!Centrum Bielewicza?
bede wdzieczna za opinie /jestem początkująca,
A to miejsce wybrałam tylko ze względu na lokalizację /no i jak widzę na ich
stronie - brak konieczości deklarowania się na konkretne dni/zajęcia.
    • smutna55 Re: joga. Warszawa 22.01.07, 13:11
      Witaj, jako wieloletni instruktor finess powiem tylko: zanim zdecydujesz sie na
      joge, poczytaj cos wiecej o tym...bo to nie jest tylko zestaw dobrych
      ćwiczeń..co próbuje sie mowić ludziom w klubach. Joga wywodzi sie z pewnego
      systemu filozoficzno - światopoglądowego i nie pozostaje obojętna na
      naszą ...sferę duchową i psyche! Człowiek to nie tylko ciało i psychika.
      pozdrawiam.
    • Gość: Asana Re: joga. Warszawa IP: *.centertel.pl 22.01.07, 23:13
      To prawda. Cwicze juz dwa lata, joga to nie zwykle przytupywanie i podskoki,
      jest tam cos glebiej ale jeszcze tak do konca tego nie doswiadczylam. Nie
      relaksuje mnie to ale stalam sie wrazliwa na zapachy, szczegolnie rano kiedy
      droge przetnie mi jakis wstretny palacz to prawie zginam sie wpol od tego
      koszmarnego smrodu,wczeniej tego nie mialam...
      • smutna55 Re: joga. Warszawa 23.01.07, 15:53
        Nie wiem czy zostałam dobrze zrozumiana...ja pisałam raczej o negatywnym
        wpływie jogi na duchowość człowieka Zachodu! Nie bede tu robić wykładów, bo i
        tak nie przekonam entuzjastów. Po prostu uważam,że jak ktoś zaczyna w to
        wchodzić powinienn poczytać w co wchodzi,a nie iść za panującym trendem!Bo
        powtarzam, to nie są tylko ćwicznia! Każda pozycja w jodze coś wyraża, dużo
        osób o tym nie wie,i nawet nie próbuje się dowiedzieć sad To ,że coś jest
        popularne i robią to liczni nie znaczy jeszcze ,ze jest dobre! Mało tego nawet
        część instruktorów jogi nie chce widziec powiązań filoz-światopoglądowych tej
        formy ruchu,uważając "żę to tylko ćwiczenia"!Zapytajcie np. co
        oznacza "Powitanie Słońca"? komu składa się ukłon?.... Osobiście polecam
        technikę Pilatesa... polecana w rehabilitacji, bo wzmacia m.in kręgosłup i
        mięśnie głębokie burzucha. Odpręża, uczy prawidłowo oddychać i rozciąga! Niby
        podobnie jak w jodze, a jednak nie! pozdrawiam
        • Gość: qba a moze jednak... IP: *.145.6211G-CUD12K-02.ish.de 24.01.07, 01:03
          zrobisz krotki wyklad? Dla mnie powitanie slonca to kilka wygiec w rozne
          strony. Prosze powiedz komu sie ten uklan sklada, chce wiedziec co jest nie
          tak, bo przeciez instruktorka mi nie powie, jesli sama jest entuzjastka?
        • jola_ep Re: joga. Warszawa 24.01.07, 09:33
          > powtarzam, to nie są tylko ćwicznia! Każda pozycja w jodze coś wyraża, dużo
          > Mało tego nawet
          > część instruktorów jogi nie chce widziec powiązań filoz-światopoglądowych tej
          > formy ruchu,uważając

          Wiadomo, że coś, co zostało ukształtowane w określonym środowisku ma określone znaczenie. Ale z drugiej strony symbole, które coś znaczą dla nas, dla osoby z innej kultury nie znaczą nic. Nie można wziąć samych ćwiczeń/pozycji?
          Czy z jogą jest podobnie jak z tai chi quan (które też posądza się o jakieś nasiąknięcie np. taoizmem, a przecież to tylko sztuka walki).

          > "żę to tylko ćwiczenia"!Zapytajcie np. co
          > oznacza "Powitanie Słońca"? komu składa się ukłon?....

          Kiedyś to ćwiczyłam, dla mnie to była tylko gimnastyka wink

          > Niby
          > podobnie jak w jodze, a jednak nie! pozdrawiam

          No właśnie, czym się różni?

          Pozdrawiam
          Jola
          • Gość: smutna55 Re: joga. Warszawa IP: *.veranet.pl 24.01.07, 20:03
            Chyba wciąż "niejasno" piszesmile nie jestem entuzjastka jogi, wrecz
            przeciwnie. Nie zgadzam sie z tym że jak dla nas pewne symbole/pozycjie/gesty
            mają inne znaczenie to "nie robią swojego". Rożnica w pilatesie jest głownie
            taka (pisałam o tym wyżej) ze brak tu konotacji fiozoficzno-religijno-
            światopoglądowych a co za tym idzie duchowych! Dziewczyny nie zamierzam tu
            robić anty-reklamy czy reklamy. Uważam po prostu ,że decydując się na joge
            trzeba coś więcej o tym poczytać a nie ulegać trendom. Pozdrawiam
            • jola_ep Re: joga. Warszawa 25.01.07, 09:11
              > ze brak tu konotacji fiozoficzno-religijno-
              > światopoglądowych a co za tym idzie duchowych!

              I nie można prowadzić zajęć z jogi bez tych konotacji? Ja troszeczkę miałam do czynienia bardzo dawno temu z hatha jogą. Nie przypominam sobie dowiązań duchowych...
              A medytacja? Coś takiego istnieje chyba niemal w każdej duchowości (także chrześcijańskiej).

              Porównuję to z tai chi. Również jest posądzane o związki z duchowością (taoizm). Ale tak naprawdę jest to zwykła sztuka walki i może być tak nauczana... albo można połączyć ją z taoizmem... bo to modne na zachodzie wink

              Słyszałam o włączaniu elementów jogi do rehabilitacji. Osoby ćwiczące zapewne wykonują assany tak, jak każde inne ćwiczenie zalecane przez rehabilitanta. Więc chyba można.

              > trzeba coś więcej o tym poczytać a nie ulegać trendom.

              Masz jakieś sensowne linki? Bo to co jest w Internecie niekoniecznie odpowiada prawdzie (czytałam parę bezsensownych wypowiedzi osób na temat tai chi. na jodze się nie znam i nie mogłabym wyłapać nadinterpretacji osób nie mających tak naprawdę pojęcia o czym piszą...).

              Pozdrawiam
              Jola
              • Gość: Jowita Re: joga. Warszawa IP: *.veranet.pl 26.01.07, 12:31
                Zagadzam się z smutną55 nie mozna mieszac filozofii i medytacji buddyjskiej czy
                jakiejkolwiek innej z chrzescijanską, bo skutki moga byc opłakane. Zresztą w
                wielu kwestich (dogmatycznych) nie da sie tego połaczyć. Kto chce to łaczyć
                idzie na kompromis ze swoimi pogladami i tak zaczyna sie powolne odchodzenie
                np. od dawnych chrzesijanskich przekonań sad A zaczyna sie czesto niewinnie np.
                od jogi i róznych ksiażek. Pisze o ty bo mam paru znajomych co sie troche
                pogubili...i to jest akutat ich zdanie a nie moja ocena!
                • la_veuve_noire Re: joga. Warszawa 26.01.07, 14:33
                  Nie wszyscy ludzie Zachodu są chrześcijanami.
                  • Gość: qba Smutna, prosze IP: *.145.6211G-CUD12K-02.ish.de 26.01.07, 15:19
                    Powtarzasz jak katarynka "mieszanie filozofii", "wchodzenie w cos". Co to
                    znaczy? Nie podalas ani jednego przykladu poza powitaniem slonca, a i tego
                    przykladu nie chce zglebic. Prosze napisz co sie takiego dzieje, kiedy
                    wykonujemy te sekwencje ruchow na zajeciach jogi i dlaczego jelsi wykonujemy ja
                    podczas zajec Pilatesa, to sie to cos nie dzieje.
                • Gość: re Re: joga. Warszawa IP: *.145.6211G-CUD12K-02.ish.de 26.01.07, 15:16
                  . Kto chce to łaczyć
                  > idzie na kompromis ze swoimi pogladami i tak zaczyna sie powolne odchodzenie
                  > np. od dawnych chrzesijanskich przekonań sad

                  Czy Wy naprawde uwazacie, ze jedyne prawidlowe przekonania to chrzescijanskie?
                  Ja od zawsze jestem ateistka. Czy Waszym zdaniem jestem pogubiona?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja