niekonczace sie stany zapalne pochwy

03.02.07, 00:04
od trzech lat, od kiedy jestem z moim facetem, mam w kolko stany zapalne
pochwy: pieczenie, swedzenie, uplawy, pieczenie cewki moczowej przy sikaniu.
mam na przemian infekcje bakteryjne lub grzybicze, na chlamydie jeszcze sie
nie badalam, teraz dopiero przeczytalam, ze to pewnie trzeba zrobic. chodzi o
to, ze od ginow dostaje jakies leki, one na krotko pomagaja a potem wszystko
wraca ze zdwojona sila. boje sie, ze w koncu mi sie zrobi nadzerka.
chcialabym, zeby jakis lekarz zaja sie przyczyna tych stanow, a nie tylko
objawami. cos pewnie mam nie w porzadku z flora bakteryjna pochwy, a nie wiem
dlaczego. biore lactovaginal, ale to nic nie pomaga.
czy ktoras z was ma moze podobne doswiadczenia?
moze mozecie polecic jakiegos dobrego gina od tych stanow zapalnych (do tej
pory kazdy gin, do ktorego poszlam totalnie mnie z tym problemem zbywal, bo
to przeciez nic spektakularnego)
gdzie w warszawie mozna zrobic prywatnie test na chlamydie?
    • no1teresa Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy 03.02.07, 00:14
      test na chlamydie zrob
      moze to chodzic o niewlasciwa flore, najpewniej grzyby, ale w jelitach
      do przeleczenia w takim wypadku jestes i ty i man; ja wierze w dobre srodki ziolowe
    • osmanthus Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy 03.02.07, 03:23
      A facet sie leczy?
      • Gość: alik Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy IP: *.flashnet.pl 03.02.07, 08:54
        kiedyś miałam partnera, który nie był mi wierny i miałam przez 4 lata takie
        problemy jak i Ty. Teram, gdy jestem mężatką i mój mąż jest mi wierny nie ma
        mowy o takich doleglwościach. No i jeżeli Twója pan cię kocha to niech się
        zbada i wyleczy ! Jeżeli sprawa się powtórze to masz wszystko jasne - zdrada
        • anula36 Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy 03.02.07, 10:56
          leczyc siebie i faceta rownolegle - do konca kuracji obojga odpuscic sobie seks, albo przynajmniej uzywac prezerwatyw.
        • kocio-kocio Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy 03.02.07, 17:16
          Bzdura!
          Ja miałam takie same przejścia nie posiadając faceta.
          Miałam za to obniżoną odporność.
          Grzybów i bakterii w pochwie można się nabawić bez zdradzającego chłopa.
    • pumeczka Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy 03.02.07, 17:11
      muszę Ci powiedzieć, że lactovaginal działa tylko chwilę, lepiej i taniej to już
      mazać się jogurtem naturalnym, on też ma mikroflorę, od czasu do czasu
      szczególnie po basenie stosuję czopki gyntima,vagical, do mycia stosuję płyny o
      kwaśnym ph a jak mnie coś już zaswędzi to płyn ginekologiczny lactacyd (ph
      3,5),bielizny syntetycznej nie cierpię, więc jest na ogół preferowana przez
      intymne miejsca - bawełna, do tej pory 2 razy zdarzyła mi się grzybica, najpierw
      leczenie - nystatyną (żadnych efektów), potem droższym-macmiror (super wymiótł
      grzybki),przez jakiś czas byłam tak przewrażliwiona, że przy każdej wizycie u
      gina prosiłam o sprawdzenie, czy przypadkiem nic tam nie masmile
      • tlustaklucha Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy 03.02.07, 18:28
        Pumeczka, czy srodki, o ktorych piszesz sa na recepte?
    • tlustaklucha Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy 03.02.07, 18:27
      dzięki za wasze odpowiedzi!
      tak, facet sie leczy, tzn. bral razem ze mna kapsulki przeciwgrzybicze i
      siusiak tez smarowal roznymi masciami przepisanymi przez gina
      mial nawet robione usg jamy brzusznej i badanie prostaty przez tylek, bo tak
      najlepiej widac, czy tam sie cos nie dzieje (stad wniskuje, ze mnie nie
      zdradza, nie wiem, ktory facet dobrowolnie sie podda takiemu badaniu, jesli sam
      nie ma zadnych objawow i nie kocha partnerki), był u urologa i dermatologa
      dlatego naprawde nie wiem, co to jest
      nie kochamy sie bardzo czesto, wiec to nie jest syndrom nocy poslubnej
      nie wiem, moze po prostu moja pochwa tak reaguje na siusiaka (podobno ma odczyn
      zasadowy, i sperma i plyn ejakulacyjny)
      dzięki za wiadomość o lactovaginalu, nie wiedzialam, ze tak krotko dziala (a
      drogi jest) i o plynach do podmywainia

      do testu na chlamydie bierze sie wymaz z szyjki czy krew?
      nigdzie nie moge znaleźć, nie wiem czy do gina z tym isc, czy do analiz?
      • Gość: mandarynka Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy IP: *.tvtom.pl 03.02.07, 20:45
        Nie jestem z Warszawy, ale może będę w stanie choć troszkę ci pomóc.
        Co do testu na chlamydie - dziewczyny z Warszawy polecają laboratorium Bakter.
        Zajrzyj na ich stronę internetową (www.bakter.pl), znajdziesz tam adres oraz
        telefon, możesz zadzwonić do laboratorium i zapytać które badanie (z krwi czy z
        pochwy)jest bardziej miarodajne. Z tego, co mi wiadomo, to jednak to z krwi.
        Może warto też sprawdzić czy to nie rzęsistek jest przyczyną twoich stanów
        zapalnych.

        Co do ginekologa - wszystko, co mogę ci zaproponować to "lista dobrych
        ginekologów" w Warszawie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18090&w=11348558
        Polecam ci też następujące strony:
        f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=736822
        Ooogrom postów, ale znajdziesz tu cenne informacje, wskazówki i rady.
        Oczywiście trzeba czytać ze sporą dozą krytycyzmu.

        www.hormony.pl (zakładka "profilaktyka ginekologiczna", artykuł "grzybica
        pochwy")
        Ten tekst polecam przeczytać dwa razy i wziąć go sobie do serca.

        Pozdrawiam i życzę zdrówka!
        • tlustaklucha Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy 03.02.07, 21:13
          Mandarynka, bardzo dziekuje za wiadomosc!!
          Zaraz przejrze adresy, kotre dalas.
          i, aha, czyli jednak we krwi te chlamydie?
          dzieki!
          rzęsistka nie mam, bo robilam czystosc pochwy wielokrotnie i posiew i nie
          wyszedl w zadnym z tych badan
          dzieki
          pozdrawiam
          • Gość: mandarynka Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy IP: *.tvtom.pl 03.02.07, 22:37
            Cieszę się, że mogłam ci choć troszkę pomóc.
            Niezależnie od tego, jakie paskudztwo jest przyczyną twoich powracających
            stanów zapalnych, przyczyna tkwi także w obniżonej odporności. Dlatego obok
            leczenia infekcji trzeba także podnosić odporność. Ja stosuję Immunofort (lek
            roślinny), witaminę C o przedłużonym uwalnianiu oraz czosnek w kapsułkach.
            Preparatów na wzmocnienie odporności jest mnóstwo, na pewno znajdziesz coś dla
            siebie.
            Powracające stany zapalne to również mój problem. Jeśli masz jeszcze jakieś
            pytania, pisz, może będę mogła ci coś doradzić.
    • Gość: moni Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy IP: *.aster.pl 04.02.07, 12:43
      witam ,ja mialam identyczne problemy i nagle okazalo sie ze mam cukrzyce-
      proponuje zrob najpierw bad poz cukru na czczo pozdr
      • Gość: mandarynka Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.07, 15:01
        Zgadza się. Przyczyną nawracających infekcji grzybiczych pochwy może być zbyt wysoki poziom cukru we krwi, ale także zbyt niski poziom żelaza. Dlatego warto zbadać nie tylko poziom glukozy, ale i żelaza we krwi.
        • tlustaklucha Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy 04.02.07, 16:01
          Dziewczyny, bardzo dziękuję za odpowiedzi!
          Wszystko wezmę pod uwagę.
          Mandarynka, mam nadzieję, że też sobie z tymi stanami zapalnymi jakoś poradzisz.
          Szkoda, że nie jesteś z wawy, bo dałabym ci adres do ginekologa, ktory wypisał
          mi receptę na kulki dopochwowe, które robi się w aptece na zamówenie. Może
          znajdę przepis i wtedy napiszę go tu. Bierze się je przez kolejne 10 dni, a
          potem po 6 w każdym kolejnym cyklu, przed samym okresem, bo wtedy podobno jest
          największe ryzyko nawrotu grzybicy. W ten sposób niszczy się też formy
          przetrwalnikowe grzybów, ktore nie znikają po jednokrotnym leczeniu.
          Pozdrawiam wszystkich
          • Gość: mandarynka Re: niekonczace sie stany zapalne pochwy IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.07, 16:18
            Będę bardzo wdzięczna za ten przepis na globulki. U mnie od 4 miesięcy spokój, więc mam cichutką nadzieję, że może to już koniec z infekcjami.
            Aha i jeszcze jedno. Pisałaś o badaniach, jakie robił twój chłopak. A czy robił posiew spermy ? Bo to podstawa. "Świeże" nasienie oddaje się do laboratorium w jałowym pojemniczku na mocz.
            Trzymam kciuki, abyśmy obie wyzdrowiały.
Pełna wersja