Spirala przed 35 r. zycia

IP: *.tkk.pl 04.02.07, 19:40
Ginekolog wykryła u mnie mięśniaki/a (2cm).
Zaproponowała jako środek mający zlikwidować problem - spiralę hormonalną mirena.
Poczytałam nieco na ten temat i zaczęłam nabierać wątpliwości.
Po pierwsze mam 31 lat (podobno to dla kobiet po 35 r. zycia), po drugie -
nigdy nie rodziłam, a spiralę zaleca się przede wszystkim kobietom, które
rodziły, po trzecie (podobno) po wyjęciu spirali mięsniaki potrafią rosnąć
jeszcze szybciej...
Sama pani dr niczego sensownego nie powiedziała (zaproponowała "lekturę"
Internetu).
Na jakims forum wyczytałam, że u kobiet przed 35 r. zycia duza dawka
progesteronu zawartego w spirali powoduje problemy z włosami (wypadanie),
problemy z cerą itd.
Czy którejś z Was lekarz też proponowal mirene jako lek na mięśniakI?

Pójdę oczywiście jeszcze do innego ginekologa, ale mimo wszystko chcialabym
sie zorientowac czy ktoras z Was coś wie na temat tej metody "leczenia"
mięśniaków?

Gubię sięsad
    • Gość: anika Re: Spirala przed 35 r. zycia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 22:45
      osobiście nie mam spirali, ale kolezanka ma właśnie mirene, ktora podobno ma
      działanie lecznicze. jednak wydaje mi sie że wiek nie ma tu znaczenia, a fakt
      czy sie rodziło dzieci! bo jezeli chcesz dziecko to nie zakładaj tego. lekarka
      ci tego nie powiedziała?
    • Gość: Marta Re: Spirala przed 35 r. zycia IP: *.tpnet.pl 05.02.07, 00:11
      jak sie dostajer pieniadze od producenta za kazda zalozona spirale - to co tam
      dobro pacjentki.
      A jak jeszcze durna pacjentka bedzie miala problemy z zajsciem w ciaze - wpadna
      kolejne pieniazki do kieszeni smile

      rewelacja smile

      idz dziewczuyno do innnego ginekologa, bo ta twoja to ci tylko krzywde zrobi
      • anula36 Re: Spirala przed 35 r. zycia 05.02.07, 01:17
        mirena jest za duza dla nierodek to raz, zaburza powstawanie blony sluzowej macicy ( dlatego zanika miesiaczkowanie).
        Zmien lekarza.
    • Gość: melmire Re: Spirala przed 35 r. zycia IP: *.fbx.proxad.net 05.02.07, 02:16
      Ilosc hormonu w spirali jest znacznie mniejsza niz w tabletkach, i u ponad 75%
      kobiet dziala miejscowo, nie przedostajac sie do krwi.
      Mirene, tak jak i inne spirale, moga stosowac nierodki, i to niezaleznie od
      wieku. Problem moze byc z zalozeniem Mireny u nierodki z powodu rozmiaru
      spirali, a dokladniej rurki przez ktora sie ja wprowadza - tym niemniej jest to
      mozliwe.
      To co pisalas o 35 latach, to to samo co przy pigulkach - u palacych kobiet PO
      35 roku zycia wzrasta ryzyko zakrzepic.
      I faktycznie, hormony zawarte w Mirenie blokuja wzrost miesniaka. Nie zniknie
      on, ale jesli nie powoduje u ciebie zadnych objawow, ani nie jest umiejscowiony
      tak ze przeszkadza np.zajsciu w ciaze (czyli nie deformuje szyjki macicy np) to
      mozliwe ze nie bedziesz musiala go usuwac.
      Tak ze wg, dostepnych mi zrodel twoja ginka ma jak najbardziej racje.

      oto link :

      www.fhi.org/en/RH/Pubs/Network/v20_1/NWvol20-1Levongesrl.htm
      www.womens-health.co.uk/mirena.asp
      Szukaj innych linkow po angielsku z pojeciami :iud (intra uterine device), ius
      (intra uterine systeme)
    • Gość: Masza Re: Spirala przed 35 r. zycia IP: *.tkk.pl 05.02.07, 17:14
      Dzięki za odpowiedzi.
      Jak juz wspominałam planuje odwiedzić innego lekarza, by zorientowac się jaka on
      ma opinię.
      Wiem jedno - mięsniak nie daje żadnych objawów, umiejscowiony jest tak, że nie
      powinien przeszkadzać w zajściu w ciąże, nie uciska żadnych narządów. Niemniej
      zostawić go samemu sobie raczej nie powinnam...
      Co do założenia mireny - lekarka sugerowala zabieg w trakcie okresu, wowczas
      podobno jest to latwiejsze...
      • anula36 Re: Spirala przed 35 r. zycia 06.02.07, 12:31
        tylko ze u niektorych kobiet po wyjeciu mireny, blona sluzowa juz nei wraca do stanu przed i ewentualna ciaza moze pozostac w sferze marzen. malo sie o tym mowi- ale moja kolezanka- sama z branzy medycznej przejechala sie w ten sposob na mirenie.
        • Gość: melmire Re: Spirala przed 35 r. zycia IP: *.fbx.proxad.net 06.02.07, 13:36
          A dzieci przedtem miala?
          No to tak samo jak z pigulkami, malo kto sprawdza empirycznie czy moze zajsc w
          ciaze przed.
          Blona sluzowa macicy przeciez zluszcza sie i odbudowuje w kazdym cyklu, wiec po
          kilku miesicach(jestem szczodra) bez mireny/hormonow wraca do stanu wyjsciowego.

          I faktycznie spirale zaklada sie w czasie okresu, latwiej zalozyc i ewentualne
          drobne krwawienia "gubia sie" i nie denerwuja pacjentki wink
          Nad operacja sie zastanow, zaloz mirene i zrob nowe badanie po roku, zobaczysz
          ze pewnie wcale miesniak nie urosnie. A skoro nie rosnie, i nie przeszkadza...
          • anula36 Re: Spirala przed 35 r. zycia 06.02.07, 22:11
            miala 2-je, z 2 partnerem chciala 3-cie.
            Lekarz powiedzial jej wyraznie ze to uposledzenie odbudowy blony sluzowej po mirenie. to moze byc przypadek jednostkowy, ale moze tak sie zdazyc i warto o tym wiedziec.
            • aga55jaga Re: Spirala przed 35 r. zycia 06.02.07, 22:27
              hm mimo bardzo sensownych postów melmire, nie zdecydowałabym się na wkładkę jako
              "nieródka", chociażby ze względów zwykłego ryzyka powikłań powkładkowych, ryzyka
              zakażenia ukrytego, i innych. No chyba że autorka wątku nie planuje posiadania
              potomstwa.

              Mięśniaka można obserwować, nie musi wcale rosnąć. Niektóre kobiety żyją z nimi
              nie wiedząc, że je ma. Zawsze można zdecydować się na jego wyłuszczenie.
              • Gość: melmire Re: Spirala przed 35 r. zycia IP: *.fbx.proxad.net 06.02.07, 23:39
                Ryzyko zakazenia zawsze istnieje, czy sie jest nierodka czy nie, znacznie
                bardziej zalezy to od ilosci partnerow i stanu zdrowia w okresie zakladania.
                Nie wiem dlaczego uwaza sie ze (takie mam wrazenie) ze kobiete z jednym
                dzieckiem mozna narazic na ryzyko bezplodnosci(a jesli mazy o duzej rodzinie?),
                a kobiete bez dziecka nie. Przy czym nie mowie ze jakies wielkie ryzyko
                istnieje, miliony kobiet na swiecie nosza wkladki i maja dzieci, przed i po. Np.
                ciotka mojego malza ma 6 (szescioro!) dzieci , przed i miedzy ktorymi nosila
                wkladki.
                Przy czym uwazam ze jak ktos ma schizowac na temat bezplodnosci/ciazy
                powodowanej przez spirale/pigulke/prezerwatywe/srodek X to lepiej robi nie
                uzywajac go, bo po jaka cholere stres sobie fundowac?
Pełna wersja