Nadżerka

16.04.03, 11:27
Szanowna Pani Doktor!

Lekarz wczoraj stwierdził u mnie początek nadżerki na szyjce macicy.
Jakie sa przyczyny nadżerki,bo szczerze mówiąc słyszałam coś,że brak higieny
(ale ja sie myję!!!!)że jakies wirusy,bakterie, skąd mi się to wzięło? Mam
narzeczonego,kochamy się ost. bardzo rzadko (raz na miesiąc może), czy to
może mieć jakieś inne podłoże jeszcze?
Pozdrawiam i z góry dziekuję za odpowiedź!
    • kz5 Re: Nadżerka 16.04.03, 14:02
      jkobuu napisała:

      > Szanowna Pani Doktor!
      >
      > Lekarz wczoraj stwierdził u mnie początek nadżerki na szyjce macicy.
      > Jakie sa przyczyny nadżerki,bo szczerze mówiąc słyszałam coś,że brak higieny
      > (ale ja sie myję!!!!)że jakies wirusy,bakterie, skąd mi się to wzięło? Mam
      > narzeczonego,kochamy się ost. bardzo rzadko (raz na miesiąc może), czy to
      > może mieć jakieś inne podłoże jeszcze?
      > Pozdrawiam i z góry dziekuję za odpowiedź!



      Uważaj z tą nadżerką. Moja "szanowana pani doktor", która również nie wie, co
      tak do konca jest przyczyną nadżerki, nie zwracała na nią większej uwagi.
      Owszem, przepisywała różne dziwne globulki, ale nic one nie skutkowały.
      Chodziłam na wizyty prawie co miesiąc, a ona w ogóle nie wspominała o żadnym
      zamrażaniu czy też przypalaniu. NIC. Aż w końcu w zeszłym roku przez czysty,
      szczęśliwy przypadek znalazłam się u lekarza, który przeraził się stanem mojej
      nadżerki i natychmiast wyznaczył mi wizytę na jej usunięcie. Po przekazaniu
      próbek do badania okazało się, że nie jest kolorowo i że uciekłam spod kosy...
      Chodziłam na naświetlania. A potem musiałam podpisać zobowiązanie, że co 2
      miesiące przez najbliższe 2 lata będę się stawiać na badania (a przez kolejne 2
      lata co 6 miesięcy). Dziś mija 9-ty miesiąc od zabiegu i jest ok.
      Oczywiście "pani doktor" bardzo podziękowałam za chęć wyprawienia mnie na
      tamten świat w wieku 27 lat. Na samą myśl, co by się mogło stać, przechodzą
      mnie dreszcze. Dlatego ostrzegam wszystkie znajome przed lekceważeniem nawet
      najdrobniejszej nadżerki, bo właśnie od niej się u mnie wszystko zaczęło.
      Porozmawiaj ze swoim lekarzem, żeby jak najszybciej się tego pozbyć. /k.
      • intraday Re: Nadżerka 16.04.03, 14:10
        Ja też miałam taką sytuację. Wyciełam fragment szyjki w ostatniej chwili, była
        już dysplazja. Lecz koniecznie nadżerkę, elektrokoagulacja lub zamrażanie. A
        tak swoją drogą aż wstyd, że w tych czasach są tacy lekarze.
    • an_ni Re: Nadżerka 16.04.03, 15:22
      ale cie nastarszyly! nadzerka to nie rak! to wcale nie musi byc tak grozna
      sprawa od razu! byc moze wyleczysz ja globulkami! poszukaj na forum innych
      watkow o nadzerce - wcale nie zaleca sie od razu wymrazania wypalania
      szczegolnie u nierodki.

    • ettess Re: Nadżerka 16.04.03, 21:48
      Hej!
      Wiesz, co ja myślę, że najlepiej skosultuj to jeszcze z innym lekarzem. Moja
      siostra już była umówiona na zabieg (oczywiście prywatnie), gdy przez przypadek
      trafiła do innego ginekologa i ten bardzo się zdziwił na wzmiankę o nadżerce.
      Tym bardziej zdziwiła się moja siostra. Żeby mieć pewność odwiedziła jeszcze 2
      lekarzy i też nie znaleźli nadżerki.
      Dlatego dla świętego spokoju proponuję to sprawdzić smile

      Wklejam kilka adresów:
      www.zdrowie.med.pl/uk_rozrodczy/choroby/c_ur.html
      www.resmedica.pl/ffxart11993.html
      www.proszynski.pl/czasopisma/poradnikdomowy/2001/11/02.html
      • nineczkas Re: Nadżerka 16.04.03, 23:49
        To nie jest prawda, ze nadzerke trzeba wymrazac albo wypalac. Nie powinno sie
        tego robic u kobiet ktore jeszcze nie rodzily. Ale nadzerke trzeba leczyc.
        Moja pani ginekolog w Polse dwa razy zakladala mi lek i nadzerka sama sie
        usunela. Ten lek "SOLKOGYL" dziala podobno jak antybiotyk i dopiero jak on nie
        dziala, to stosuje sie powazniejsze metody. Przed zalozeniem tego leku, lekarz
        powinien zrobic ci cytologie, bo nie mozna go zakladac jesli nadzerka
        przeksztalcila sie juz w nowotwor.. ale nie panikuj, bo prawie kazda kobieta
        ma nadzerke i napewno nie jest to z powodu higieny.
        • annuczek Re: Nadżerka 17.04.03, 01:08
          Zmiana najczesciej wystepujaca u kobiet - a podloze moze miec nie
          tylko 'patologiczne', ale i np. hormonalne. Niekoniecznie kazde
          zaczerwienienie - jest nadzerka. Nie kazda nadzerka oznacza od razu raka czy
          wyrok (jeszcze raz - najczesciej spotykana 'usterka'). Z pewnoscia wszystkie
          stany zapalne trzeba leczyc. Nadzerke lub jej podejrzenie kontrolowac. A
          zapewne i decyzje ginekologa o agresywniejszej terapii - jednak jeszcze z kims
          skonsultowac - szczegolnie, jezeli chce sie jeszcze miec dzieci i to bez
          zadnych nerwow. Potem zastanowic sie takze nad sposobem ostrzejszej terapii
          (zapomnialam nicka - ale jedna z przedmowczyn podala kilka dobrych linkow smile ).
          ITD ITD - ostroznie, ale bez paniki. Tak przynajmniej mi sie wydaje i mam
          nadzieje, ze jest to sluszna filozofia. Zreszta nie tylko nadzieje. Trzeba o
          swoje zdrowie dbac, ale tez nie wpadac w kolejne choroby - np. nerwice albo
          hipochondrie, prawda? smile
        • ariana_ Re: Nadżerka 17.04.03, 13:55
          Dlaczego nie powinno się wypalać nadżerki u kobiet ,
          które nie rodziły? Ja miałam taki zabieg jakieś 10 lat
          przed porodem.
Pełna wersja