zle_wychowanie
09.02.07, 17:05
Dziewczyny, dzielcie się informacjami, jak powinna taka wizyta przebiegac, jak
wyglądają wasze doświadczenia, o co pytac, od czego uciekac, czy tez po prostu
- jak się przekonac, że nasz lekarz jest kompetentny.
Ja niestety przez rok chodziłam do państwowej przychodni. Przy pierwszej
wizycie, po minutowym badanaiu, pani doktor przepisała mi, nie pytając o NIC,
diane-35, i tak przez rok spokojnie je sobie brałam, nie miejąc wykonanych
żadnych badań. Dopiero ok. 2 miesięcy temu, gdy poprosiłam o zmianę tabletek,
pani doktor była łaskawa posadzic mnie na fotelu ginekologicznym, i bez
żadnego uprzedzenia, bez żadnej cholernej wzmianki na ten temat, zrobiła mi
cytologię. Przy okazji dodała komentarz: o, zabroczyła, co miało chyba
znaczyc, że krew mi zaczęła leciec podczas tego badania. Potem bez uprzedzenia
powiedziała, że mam jej teraz zapłacic 30 zl za cytologię, a ja przy sobie nie
miałam żadnych pieniędzy. Skończyło się na tym, że przez 15 minut musiałam
szukac bankomatu, wrocic się, i zapłacic.
W przyszłym tygodniu idę do prywatnej kliniki licząc, że potraktują mnie
trochę bardziej poważnie. W związku z tym założyłam ten temat.
Czego mam się spodziewac po wizycie, czego oczekiwac, a przede wszystkim,
czego WYMAGAC?