Gość: creative
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.02.07, 11:14
Witam,
niedawno podczas wizyty u ginekologa spytałam się o tabletki antykoncpecyjne.
Jestem dziewicą i ciekawiło mnie, czy łatwo jest dostać receptę na tabletki.
Otóż ginekolog powiedziała mi:
"pytam się, czy ma cukrzycę, żylaki, i sprawdzam, czy nie ma zmian rakowych".
Trochę mi to podpadło, bo w internecie czytałam, że przeciwskazaniem do
zażywania tabletek jest nadciśnienie w rodzinie- w mojej większość ma
nadciśnienie, mnie na szczęście narazie omija.
Podzieliłam się więc moimi wątpliwościami z ginem, na co usłyszałam:
"spokojnie przepiszę. w Anglii nawet nie badają i przepisują".
Moje pytanie brzmi więc:
czy ginekolog, u którego byłam, jest dobrym ginekologiem? ^^
Jak wyglądała procedura wypisania tabletek w Waszym wpadku?
Pozdrawiam.