Juz nie moge:(

26.02.07, 09:29
Hej,

prosze Was o pomoc, jakies rady.

Mam prawie 21 lat, zaczelam prace, studia, wszytsko "na raz", a do tego moj
chlopak jest typem faceta, ktory lubi siedziec w domu, za grosz ruchu. Nie
lubi chodzic na basen, na spacery - nic. Ja, z kolei, zawsze bylam
bardzo "zywa", ale od czasu, jak jego poznalam to sie zmienilo.

Otstanio bardzo przytylam, w tylku, uda, lydki, brzuch (trageduia),a do tego
na buzi. Moze nie jestem gruba, nie mam nadwagi, ale meczy mnie to. Zle sie
czuje, chcialabym powrocic do poprzeniej wagi, chcialabym wygladac, tak, jak
te 2-3 lata temu.

Jestem jednak podlamana, bo tryb zycia totalnie mi to ogranicza sad

Blagam pomozcie mi jakos. Szlag mnie trafia, jak jeszcze moj chlopak zaczal
mi mowic teksty w stylu: "o takiej dupy, to jeszcze nie mialas". Albo "wez
cos z soba zrob, bo wygladasz jak 40sto latka".

sad

Agata.
    • Gość: wiejska BABA STARA najpierw to kopnij kolesia w 4 litery bo jest prs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 10:04
      bo jest prostak( przepraszam za słowo) a potem jak już nie bedzie zawracał Ci
      głowy to kup rowerek i do dzieła, jesli mieszkasz w miescie to masz siłownie,
      basen , no i ogranicz troche jedzonko
    • mykolina87 Re: Juz nie moge:( 26.02.07, 10:05
      Hmmm.. Najpierw radziłabym przeprowadzić z chłopakiem poważną rozmowę.
      Wytłumaczyć mu jak to wygląda z Twojego pktu widzenia, jednak nie oskrażać go,
      że to tylko jego wina, cała ta sytuacja i przytycie.
      Później możesz postarać się lepiej zorganizować swój czas. Oczywiście w miarę
      sił i energii.
      Ja również mieszkam z moim chłopakiem, ponad pół roku. On ma 21, ja rok mniej,
      nie ukrywam, że na samym początku było nie najlepiej. Musieliśmy się dotrzeć.
      Jednak teraz studia i inne obowiązki nie przeszkadzają nam w przyjemnościach smile
      Musisz pogodzić pracę ze studiami, a później z przyjemnościami, których jak
      najbardziej nie możesz sobie odmawiać. My raz w tyg. chodzimy na basen, czasem
      na ściankę, staramy się biegać kilka razy w tyg., chociaż pół godz. Do tego
      czasem jakieś kino (mogłoby być częściej), czy wyjście na obiad, spacer. Do
      tego nie potrzeba mnóstwo pieniędzy, ale przyjemności jest mnóstwo. Nawet
      wspólne zakupy są frajdą smile
      Po prostu porozmawiajcie i ustalcie co do Was należy, a co moglibyście zmienić
      na lepsze. Oczywiście, poświęcenia wymaga się od Ciebie, ale i od niego.
      Powodzenia wink Ale się rozpisałam ;]
    • poziomka35 Re: Juz nie moge:( 26.02.07, 10:10
      Zostaw tego prostaka i wróć do poprzedniego trybu zycia. Będziesz szczęśliwsza
      i napewno poznasz wartościowego i madrego chłopaka.
    • to_jaaa Re: Juz nie moge:( 26.02.07, 10:52
      1. wystaw chama za drzwi
      2. zacznij się ruszać (nie ma takiego trybu zycia, z którego nie można
      wykrzesac troche czasu na sport)
      • velika Re: Juz nie moge:( 26.02.07, 11:04
        A co ma brak ruchu do chłopaka? Na basen ci nie pozwala iść samej? Pamiętaj że
        musisz żyć w zgodzie z samą sobą, bo inaczej będziesz nieszczęśliwa.
        Olej go i rób to co sprawia ci przyjemność.
        • asidoo Re: Juz nie moge:( 26.02.07, 17:58
          Przy tym facecie po prostu się zapuściłaś jeśli chodzi o stronę fizyczną. Na
          dodatek on ciebie dołuje. Ja bym szukał nowego faceta.
    • Gość: sotie Re: Juz nie moge:( IP: *.ztpnet.pl 26.02.07, 18:59
      wykrzesaj dwie godziny w tygodniu na aerobik, gwarantuje poprawe sylwetki i
      samopoczucia.
      a chlopaka gratuluje, udany egzemplarz :]
    • nat.ka Re: Juz nie moge:( 26.02.07, 19:25
      a on jak wygląda?
      ja nie ukrywam, tez nie jestem kościotrupem, mam tu i ówdzie troche ciałka ale
      nigdy w życiu mój facet nic mi nie powiedział. oboje jakos nie jestesmy
      zapalonymi sportsmenami, ale akceptujemy sie nawzajem, ba! na moje doły
      związane z wyglądem on mnie zawsze ukocha i powie, że uwielbia moje ciało i
      lubi miec sie do czego przytulic.
      żyj w zgodzie ze sobą przede wszystkim.
    • Gość: ola Re: Juz nie moge:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 19:55
      moj
      chlopak jest typem faceta, ktory lubi siedziec w domu, za grosz ruchu. Nie
      lubi chodzic na basen, na spacery - nic. Ja, z kolei, zawsze bylam
      bardzo "zywa", ale od czasu, jak jego poznalam to sie zmienilo.


      to chyba jego problem? niech siedzi i tyje, nadwaga, choroby serca i
      nadciśnienie za chwilę jak znalazł
      a ty - na basen, chyba nie musisz siedzieć cały dzień i wptarywac się w niego z
      uwielbieniem?
    • lilith76 Re: Juz nie moge:( 27.02.07, 09:16

      a do tego moj
      > chlopak jest typem faceta, ktory lubi siedziec w domu, za grosz ruchu. Nie
      > lubi chodzic na basen, na spacery - nic. Ja, z kolei, zawsze bylam
      > bardzo "zywa", ale od czasu, jak jego poznalam to sie zmienilo

      Chyba tylko mając 21 lat uważa się, że tryb życia partnera=tryb życia kobiety wink
      Idź na basen, na spacery, na rower, gdzie tylko masz ochotę i czas.
      Mój facet też zborsuczał na starość, ale to jego problem - ja 2-3 razy w tygodniu gdzieś wychodzę sama. Na szczęście nie mamy z tym problemu.
Pełna wersja