Wkładka u kobiet które nie rodziły

03.03.07, 13:00
Stosunkowo żle toleruje tabletki , plaserki. Mój ginekolog zaproponowal mi
złota wkladkę. O ile wiem, jest to świetny srodek antykoncepcyjny ale dla
kobiet, ktore już rodziły a najlepszy dla tych, które już nie planują więcej
dzieci. Powoduja zapalenie przydatków, jajowodów i mogą powodować nieplodność.
Ale lekarz mnie uspokaja, że jest to mala wkladka i coraz więcej dziewczat się
na nią decyduje. Prosze o opinie osób które są w podobnej sytuacji i mają
wkladkę albo osób z ich bliskiego otoczenia
    • Gość: tygrysiatko1 Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 13:13
      Nie można zakładać wkładki u nieródek, bo może powodować później problemy z
      donoszeniem ciąży, ponieważ do jej założenia trzeba mechanicznie rozewzeć
      szyjkę... ta forma antykoncepcji nienadaje się dla kobiet które jeszcze nie
      rodziły... a jeżeli Tój lekarz ją stosuje u nich to zmień lekarza...
    • msurtel Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły 03.03.07, 15:30
      Tez tak uważam ale to jest któryś z rzedu ginekolog, który mi to proponuje, poza
      tym ta wkladka jest bardzo mała i zapewnial ze uszkodzenie jest minimalne.
      Dziękuje za opinię. Na razie nie zdecydowałam się.
    • Gość: aga Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.tpnet.pl 03.03.07, 17:05
      ja na Twoim miejscu nie zdecyydowalabym sie.. ryzykowac wlasna plodnosc,
      kwestie posiadania lub nieposiadania dzieci dla chwili bezpiecznego seksu?
      Na pewno bym sie nie zdecydowala.. tym bardziej miec kawał metalu wewnatrz
      ciala.. brrrrrrrrr
      • Gość: m Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 18:18
        Kasa, kasa, kasa- oto motywacja, a nie że to złote, malutkie i uszodzen ia będą niewielkie. Zmień gina, bo temu to pewnie źrenice w złotówy już się zamieniły.
        • veea Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły 03.03.07, 21:38
          kawał drania!
          kasopijca...a ewentualne powikłania ci zasponsoruje potem?
          Veea
    • msurtel Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły 03.03.07, 22:22
      Dzięki dziewczyny, utwierdzilyście mn w przekonaniu. A moze znacie jakiegos
      kompetentnego ginekologa (Warszawa), który może dobrac antykoncepcje??
      Przegladalam listy dobrych ginekologow ale wiekszosc chwalonych zajmuje sie ciążami
    • Gość: melmire Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.fbx.proxad.net 04.03.07, 12:46
      Moja tesciowa nosila (przed urodzeniem dziecka), jej siostra nosila przed i
      miedzy dziecmi, a ma ich szczescioro.Ja tez nosze, i o swoja plodnosc sie nie
      boje. Spirala jest bardzo popularna w krajach anglosaskich, takze u nierodek .
      Jest to najbardziej popularny na swiecie sposob antykoncepcji, i gdyby masowo
      powodowal bezplodnosc to ktos by juz to zauwazyl, mowie o jakiejs organizacji
      medycznej a nie pani Ziucie ktora slyszala od sasiadki ze bla bla bla. Zadne
      badania nie wykazaly zwiekszonego ryzyka bezplodnosci czy ciazy pozamacicznej.
      W jaki niby sposob ma wywolywac zapalenie przydatkow? Stany zapalne sa
      wywolywane przez bakterie, i mozna je miec bez spirali, wystarczy popatrzec na
      forum wink Za to faktycznie w momencie zalozenie trzeba byc "czystym" zeby uniknac
      mechanicznego przeniesienia bakterii podczas wkladania spirali. Zwiekszone
      ryzyko zapaleni trwa 3 tygodnie po zalozeniu.
      Spirala moze ewentualnie wywolac lokalne podraznienie sluzowki macicy, a i to
      nie zawsze.
      Boicie sie ze 3 cm spirala uszkodzi wam macice, a 3 kg i 60 cm dziecko takich
      schiz u was nie wywoluje?
      • Gość: aga Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.tpnet.pl 04.03.07, 12:58
        Gość portalu: melmire napisał(a):


        > Jest to najbardziej popularny na swiecie sposob antykoncepcji,


        watpie. Ja stawialabym, ze tabletki sa najbardziej popularne.


        >Zadne
        > badania nie wykazaly zwiekszonego ryzyka bezplodnosci czy ciazy pozamacicznej.

        Hmm.. to ciekawe.. ja lezalam w szpitalu z dziewczyna, ktorej usunieto jajowod
        z powodu ciazy pozmacicznej spowodowanej obecnoscia spirali.

        > Boicie sie ze 3 cm spirala uszkodzi wam macice, a 3 kg i 60 cm dziecko takich
        > schiz u was nie wywoluje?

        a to juz argument KOMPLETNIE bez sensu... Dziecko - to "naturalne zjawisko" w
        macicy! Spirala - obce cialo!


        CZyzbys byla ginekolozka, ktora "zarabia" na wycieczki na Hawaje przepisujac
        masowo spirale, jak leci?


        obrzydliwe...
        • Gość: melmire Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.fbx.proxad.net 04.03.07, 17:10
          Nie nie jestem ginekolozka.
          Co do tego ze wpirala jest najczesciej stosowana metoda na swiecie faktycznie
          sie pomylilam, pierwsza metoda jest sterylizacja, potem dopiero spirala, za nie
          pigulki smile

          Pigulki sa najbardziej popularne w krajach bogatych, i wbrew pozorom kosztuje
          znacznie drozej niz wkladka, zwlaszcza w krajach gdzie antykoncepcja jest
          refundowana. Ja placilam okolo 25 euro za wkladke i 20 za zalozenie, sa pigulki
          ktore kosztuja 20 euro za opakowanie, plus 20 za wizyte co 3/6 miesiecy zeby
          wypisac recepte, rachunek jest jest prosty. Dlatego miedzy innymi spirale sa tak
          popularne w krajach rozwijajcych sie, sa latwiejsze i tansze w uzyciu niz
          pigulki, przy takiej samej lub wiekszej skutecznosci.

          Nie mowie ze u osob noszaczych wkladke nie zdarzaja sie przypadki bezplodnosci
          czy ciazy pozamacicznej, z tym ze nikomu nie udalo sie udowadnic zwiazku jedengo
          z drugim. Za to zwiazek z chlamydiami tak. A wierz mi, badania takie byly robione.
          "Co gorsza" wiekszosc powaznych cial medycznych osmiela sie twierdzic ze spirala
          zmniejsza ryzyko ciazy pozamacicznej, bo zmniejsza ryzyko zaplodnienia jako
          takiego, uniemozliwiajac plemnikom dotarcie do komorki jajowej, niezaleznie od
          jej umiejscowienia.
          do poczytania:
          tinyurl.com/29bo6k
          Oczywiscie spirala ma swoje za i przeciw, ale lepiej je poznac ruzcajac okiem na
          publikacje WHO i IPPF , zamiast zyc w przekonaniu ze 3 cm miekkiego plastiku
          uszkodza nam macice.

          A obrzydliwe to jest twoje pomowienie.
          • Gość: aga Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.tpnet.pl 04.03.07, 17:49
            no prosze.. spirala taka cudowna.. idealna, prawie bez skutkow ubocznych..
            I tak NIGDY nie zalozylabym kawalka metalu w tak delikatne miejsce, jakim jest
            macica!!!!!!!!!

            a twoje argumenty WCALE mnie nie przekonuja!
            • Gość: melmire Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.fbx.proxad.net 04.03.07, 19:32
              Ohh, a kawalek plastiku w oku tez cie tak szokuje?
              A moje arugmenty nie sa wyssane z palca, tylko wyszukane na stronach medycznych,
              w przeciwienstwie do twoich.
              • Gość: hehe Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.tpnet.pl 04.03.07, 19:36
                hehe.. ze stron medycznych?
                no prosze.. a jednak musisz miec interes, skoro tak zachwalasz spiralki..
                ile razy juz bylas na "konferencji" sponsora - producenta?
                • Gość: melmire Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.fbx.proxad.net 04.03.07, 20:27
                  Strasznie cie to meczy, ze ktos szuka informacji o srodku anty ktory stosuje?
                  • Gość: a Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.tpnet.pl 04.03.07, 20:50
                    co innego szuka, co innego - reklamuje jako idealny i bezproblemowy.
                    i do tego pisze bzdury w stylu "kawalka plastiku sie boicie w macicy, a dziecka
                    sie nie boicie".. to byl argument tak debilny, ze az strach..
                    • melmire Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły 04.03.07, 21:09
                      Nie rklamuje jako srodka idealnego i bezproblemowego, spirale tez maja swoje
                      przeciwwskazania. Natomiast nieprawda jest ze powoduje bazplodnosc czy zapalenie
                      jajnikow, i wolno mi o tym mowic. A przy obiekcjach "oh, cialo obce w mojej
                      macicy na pewno ja uszkodzi" argument o dziecku, ktore tez jest cialem obcym, i
                      to znacznie wiekszym, nie jest taki glupi.
                      A wy i tak robcie co chcecie, jesli ktos sie boi spirali (ty), pigulek (pol
                      forum) czy prezerwatywy(ja) to powinien ich unikac stosowania, bo po cholere
                      sobie stresu dokladac?
                      • Gość: aga Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.tpnet.pl 04.03.07, 21:16
                        Dziecko cialem obcym? bzdura.. to cialo stworzone z naszej (i nie tylko naszej)
                        komorki, ktore jest czescia naszego ciala, poki go nie opusci!!!
                        A spirala - to kawal tworzywa, ktore z natura nie ma NIC wspolnego!!!!!!!
                        A spirala MOŻE powodowac bezplodnosc i inne problemy!!!!!!
                        Gdyby tak nie bylo - nie byloby przeciwskazan i skutkow ubocznych!!!!!
                        • melmire Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły 04.03.07, 21:55
                          Wszystko ma przeciwwskazania i srodki uboczne.
                          Przeciwwskazaniem bezwzglednym do zalozenia spirali sa min.ciaza(istniejaca lub
                          podejrzana), stan zapalny drog rodnych (aktualny lub w ostatnich 3
                          miesiacach),nowotwor zlosliwy narzadow rodnych(zdiagnozowany lub podejrzewany),
                          nieprawidlowa bydowa macicy lum miesniak tak umiejscowiony ze uniemozliwia
                          prawdilowe jej zalozenie.
                          Przeciwwskazania powazne, tzn.takie gdzie ryzyko przewyzsza zyski to Aids, polog
                          (mniej niz miesiac po porodzie), sklonnosc do stanow zapalnych, ryzyko chorb
                          przenoszonych droga plciowa (czesta zmiana partnerow).
                          W innych wypadkach uznaje sie ze zyski przewazaja ewentulane ryzyko.

                          A dziecko jest cialem obcym, bo po pierwsze jest nam obce genetycznie, po drugie
                          z wypowiedzi zrozumialam ze boicie sie ze taki duzy kawalek plastiku zrobi wam
                          krzywde, a ten duzy kawalek plastiku jest jednak nieporownywalnie mniejszy od
                          dziecka, ktore zazwyczaj krzywdy nie robi.
                          Z drugiej strony rozumiem ze sa ludzie ktorzy bledna na mysle o ciele obcym, czy
                          to jest igla do zastrzykow, kawal metalu na kosci, soczewka kontaktowa,implant
                          pod skora czy spirala.

                          A skoro jestes pewna ze jest naukowo udowodnione ze spirala moze spowodowac
                          bezplodnosc, to czekam na linka to takiej informacji.
                          • Gość: aga Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.tpnet.pl 04.03.07, 22:08
                            dziecko cialem obcym.. hehe.. i lepsza spirala?
                            no jasne...

                            zenujace sa te twoje wypowiedzi.

                            powodzenia na urlopie na Hawajach.. razem z innymi ginekologami wypisujacymi
                            bezkrytycznie mireny i inne gowna.
                            • Gość: melmire Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.fbx.proxad.net 04.03.07, 23:43
                              A poza tym w domu wszyscy zdrowi?
                              • Gość: a Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.tpnet.pl 04.03.07, 23:51
                                tak, w przeciwienstwie do ciebie
                                • Gość: melmire Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.fbx.proxad.net 05.03.07, 03:32
                                  A skad takie zle zdanie o moim zdrowiu? bo osobiscie na nic nie narzekam.
    • msurtel Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły 04.03.07, 18:30
      Dziewczyny nie walczcie ze sobą. Szanuje opinię jednej i drugiej. Znam
      przypadki, ze dziewczyna utraciła możliwośc płodności równiez przez źle dobrane
      pigułki. Na razie chce poszukac innego, może bardziej kompetentnego ginekologa.
      Przeglądałam równiesz ksiązki medyczne gdzie wkladka jest wskazana tylko dla
      kobiet, które już rodziły. No właśnie uszkodzenie macicy i możliwośc
      wcześniejszych poronień. Co do antykoncepcji w karajach 3-go świata to może
      (jeszcze) nie przenośmy jej na nasze polskie realia. Dziękuję i proszę o kolejne
      opinie oraz może o namiary na kompetentnego ginekologa (Warszawa)
      • Gość: s Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.tpnet.pl 04.03.07, 18:34
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090
      • Gość: agaP. Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły IP: *.chello.pl 05.03.07, 10:18
        Na pewno powinnaś spotkać się z innym ginem (i nie przejmować się panikarami na
        forum), ale swoja drogą jeśli zaczniesz duzo czytać o spirali to okaze się, ze
        co ginekolog to inna opinia na temat zakłądania spiralek nieródkom (a w
        książkach może byc już trochę przedawniona wiedza, moze lepiej poszukać skryptów
        ze współczesnych seminariów...). Ja robiłam tez obszerny wywiad, bo nie mogę juz
        stosowac hormonów, na NPR dla mnie troche za wczesnie (za duże ryzyko na dziś),
        a prezerwatywa jest jak szklanka zimnej wody. Z tego co wyczytałam wynika
        1. to co pisze melmire - nie udowodniono żadnych chorobowych skótków ubocznych
        (bo sa takie skótki uboczne jak większe krwawienia w przypadku zwykłej wkładki,
        bez hormonu, a nierodki mogą mieć tylko tą zwykłą - na marginesie: ona jest
        plastikowa z jonami metalu, a nie metalowa!!!!)
        2. najczęstsze opory związane sa z moralną stroną działania wkładki, która
        jednak wbrew pozorom głównie unieruchamia plemniki, więc nie dochodzi do
        zapłodnienia, a na pewno nie moze dojśc do zagnieżdzenia, więc nei ma mowy o
        poronieniu (jako, ze za początek ciązy uznaje się zagnieżdżenie zapłodnionej
        komórki)
        3. jedynym ryzykiem , i to potwierdzał każdy lekarz (pierwszy powiedział, ze mi
        nie założy właśnie dlatego, drugi mnie tylko ostrzegł przed takim ryzykiem) jest
        to, ze u nieródek spirala moze łatwo wypaść. Ale jeśli przez pierwsze 3 miesiące
        nie wypadnie to nei ma się już czego bac.
        4. rzeczywiście kobiety mają czasem opory związene z "ciałem obcym" i niektóre
        przez to odrzucają wkąłdke, czyli bardzo źle ją znoszą, ale jest to kwestia
        psychicznego oporu.
        5. nieródkom zakłada się malutkie wkładki i lekarz musiałby być fajtłapą, żeby
        ci uszkodzić macice - trzeba po prostu znaleźc polecanego "sprawnego" lekarza
        (ja znalazłam takiego, ale nie jestem z Wawy); za samą wkładkę będę płacic koło
        100 zł, jeszcze nie wim ile za założenie.
        Możesz naleźc w necie informacje, że w europie są tez zakąłdane nieródkom takie
        zupelnie malusieńkei wkładki bez poziomej części, czyli tylko pionowa niteczka z
        nawiniętmi koralikami, ale taka wkładkę się przyczepia do górnej ścianki macicy
        i ta wkładka jest rzeczywiście inwazyjna, a Polsce jest chyba tylko jedna
        wyszkolona i wyposażona do tego klinika (pewnie w Wawie, ale to tylko pisze jako
        ciekawostkę, bo mi nie polecano i ja też nie polecam tej wkładki przez jej
        inwazyjność)

        Ja będę miła zakładana wkładkę dziś, albo za miesiąc- jesli coś będzie "nie tak"
        to sie podziele smile

        pozdrawiam smile
    • influenz Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły 04.03.07, 21:56
      No tak ale tam są zazwyczaj polecani spece od trudnych ciaż. Większośc z tych
      fachowców strasznie dużo bierze za wizytę. Nie chce placić po 250PLN za
      wypisanie recepty
    • nikya79 Re: Wkładka u kobiet które nie rodziły 13.03.07, 10:28
      Nosiłam trzyletnią wkładkę wewnątrzmaciczną dwa lata i w trybie natychmiastowym
      musiałam ją zdjąć ze względu na zapalenie macicy (nie rodziłam jeszcze). Od
      tego czasu minęło 6 lat, a ja jestem już po jednym poronieniu i teraz wcale nie
      mogę zajść w ciążę sad
Pełna wersja