wiem jestem glupia

IP: *.proxy.aol.com 10.03.07, 20:21
bo biore tabletki mimo ze mam zylaki.naczyniowiec powiedzial mi, ze te z
bardzo niskim poziomem hormonow nie maja takiego wplywu na nie,wiec je biore
ale z tego co slysze i co pisze na ulotce to nie sa one wskazane.co tu
robic????? dodam ze biore je 2 lata i nie zauwazylam zadnego ich wplywu na
moje zylaki-jakie sa, takie byly.na opakowaniu np.papierosow tez pisze ze
szkodza zdrowiu, powoduja raka pluc itp.a ile ludzi pali.znacie kogos lub
same popelniacie ten sam blad co ja? dzieki za odpowiedz i nie nazywajcie
mnie idiotka prosze,tylko sprobujcie zrozumiec
    • anula36 Re: wiem jestem glupia 10.03.07, 20:36
      "samobojczyni" bardziej ci sie podoba?
      Moze jak ci utna nozke po zakrzepie to zmienisz sposob myslenia.
    • marzeka1 Re: wiem jestem glupia 10.03.07, 20:49
      Trudno mi Cię zrozumieć, naprawdę. Moja siostra też nie wierzyła, że z powodu rodzinnej skłonności do wylewów nie wolno jej brać tabsów, po 6 latach dostała zakrzepicy mózgowej i udaru niedokrwiennego mózgusad Po 6-9 miesiąch rehabilitacji wróci do pracy, cud, że w ogóle z tego wyszła! Tak jak przy skłonności do wylewów, tak też przy żylakach czy raku kobiecych narządów NIE WOLNO brać hormonów. Nie nazwę Cię idiotką, po co. To Twoje zdrowie i Ty poniesiesz konsekwencje i tyle. A że nie od razu.
      P.S. Mój 38-letni wujek zmarł na raka płuc- powód: palenia. Dziadek -paląc- dożył 87 lat. Jaką masz pewność, że będziesz w takiej sytuacji jak mój dziadek, a nie jak mój wujek??? ŻADNEJ.
    • Gość: nina Re: wiem jestem glupia IP: *.proxy.aol.com 10.03.07, 21:53
      ok.macie racje wiem,nie rozumiem tylko czemu jak pytalam lekarzy a bylo ich az
      3,czy moge brac tabletki jezeli mam sklonnosci do zylakow odpowiadali mi TAK,
      bo one nie maja wiekszego wplywu na nie.mowili tez ze, to tabletki jak kazde
      inne i zawsze jest jakies ryzyko.naprawde sama juz nie wiem,czy trafilam na
      niedouczonych lekarzy?
      • marzeka1 Re: wiem jestem glupia 11.03.07, 10:07
        Przecież dla wielu lekarzy zapisywanie tabsów to biznes i tyle, co do tego nie mam żadnych złudzeń! Trzeba przyjść, zapłącić za wizytę, badania (jeśli w ogóle pomyśli, że trzeba badania zrobić, a nie dobierze ci tabsy "na oko"). Moim zdanie trafiłaś na durniów, cyniczych nieuków, bo NORMALNY gin wie, że są kobiety,któym tabsy nie szkodzą, biorą je, dobrze sie czują, ale są też takie, któym brać hormonów NIE WOLNO, i tyle.Poza tym, jak nam nie wierzysz, poczytaj ulotkę swoich piguł, myślisz, że producent napisał tam o skutkach ubocznych i przeciwskazaniach do brania , by jak w bajce, postraszyć złym wilkiem??
    • Gość: erta Re: ryzyko jest wysokie IP: *.chello.pl 11.03.07, 17:51
      Nina, możesz jeszcze użyć argumentu "dużo ludzi je boczek, smalec, duszone
      żeberka i nie umiera na zawał ani nie choruje na miażdżyce". Wszystko do czasu a
      niektóre zmiany w organizmie są nieodwracalne.
      Poczytaj o zakrzepicy żył głębokich, zatorach tętniczych. Niektóre hormony
      zagęszczają krew i powodują wiele chorób postępujących stopniowo i podstępnie,
      skutki mogą być śmiertelne. Wykryć taką chorobę jest niezwykle trudno.
      • Gość: Opti Re: ryzyko jest wysokie IP: 195.136.176.* 11.03.07, 18:20
        Gość portalu: erta napisał(a):

        > "dużo ludzi je boczek, smalec, duszone żeberka i nie umiera na zawał ani nie
        > choruje na miażdżyce".

        To prawda, bo wymienione przez Ciebie produkty są o wiele zdrowsze niż
        objadanie się węglowodanami, które właśnie prowadzi wprost do cukrzycy i
        miażdżycy. Najwyraźniej opierasz swoją "wiedzę" na kolorowych pismach dla
        kobiet, a nie na naukowych badaniach i fachowej literaturze na ten temat.
        • jeanne72 Re: do Opti 11.03.07, 19:07
          A na jakich to "naukowych" publikacjach Ty opierasz swoją wiedzę? Od wieków
          wiadomo, że ubogotłuszczowa dieta jest najlepsza dla układu krążenia. Najlepsza
          jest dieta oparta na warzywach, owocach, CHUDYM mięsie, rybach, niewielkich (!)
          ilościach oliwy. Jeżeli masz ochotę zatruwać swój organizm produktami przemian
          tłuszczów, możesz to robić i nikt Ci nie zabrania. Ale to forum nie jest
          idealne na wygłaszanie takich poglądów ( co robisz już nie po raz pierwszy).A
          wiedza oparta na klorowych pismach i tak jest bez porównania lepsza, niż oparta
          na hochsztaplerkich artykułach, które gdzieś znalazłaś. A o "skuteczności"
          Twojej diety przekonamy się za 10 lat. Może trafisz do naszego zakładu
          patomorfologii jako przypadek śmierci z powodu zatoru tętnicy płucnej albo
          zawału serca ( czego Ci broń Boże nie życzę, liczę zresztą na to, że wcześniej
          zmądrzejesz).
          • Gość: Opti Re: do Opti IP: 195.136.176.* 11.03.07, 20:11
            jeanne72 napisała:

            > wiedza oparta na klorowych pismach i tak jest bez porównania lepsza

            No więc szkoda czasu na "dyskusję" z osóbką czytającą wyłącznie takie pisemka.
            Radzę wpierw się dokształcić w temacie, poczytać materiały najnowszych badań
            medycznych (chociażby w JAMA), sięgnąć po podręczniki z biochemii i fizjologii,
            przejrzeć artykuły NAUKOWE (ale w tym przypadku potrzebna jest doskonała
            znajomość języka angielskiego), poczytać wywiady z wiodącymi badaczami w tej
            dziedzinie. To, że nie jesteś na bieżąco z najnowszą wiedzą medyczną i
            dietetyczną jest ewidentne, a więc uniemożliwia to dyskusję merytoryczną.

            Możemy porozmawiać kiedy wreszcie nadrobisz zaległości w poruszanym przez
            Ciebie temacie. Nie wcześniej.

            P.S. Warto też zainteresować się np. przyczynami powstania cukrzycy, albo tym,
            czym się żywią komórki rakowe. Warto też dowiedzieć się, u jakich ludów te
            choroby (tzw. "cywilizacyjne") nie występują i dlaczego.
            • jeanne72 Re: do Opti 11.03.07, 20:53
              A kto Ci powiedział, że JA opieram swoją wiedzę na pisemkach? Ja akurat kończę
              studia medyczne, jeśli o to chodzi. Poza tym dietetyką interesowalam się
              jeszcze na długo, zani je rozpoczęłam. I nikt nie będzie wytykał mi braku
              wiedzy w tej dziedzinie, a już zwłaszcza ty. Podręczniki fizjologii i biochemii
              znam na pamięć, nie martw się. Nie muszę do nich zaglądać, by wiedzieć, co jest
              potrzebne naszemu organizmowi dla zachowania zdrowia.
              O pisemkach wspomnialam, poniewaz NA PEWNO można w nich znaleźć o wiele
              mądrzejsze artykuly od tych, które Ty czytasz. W pismach niektóre działy są
              redagowane przez lekarzy i dietetyków i jakiś tam poziom wiedzy reprezentują.
              Powtarzam, zapraszam do naszego zakładu patomorfologii - pooglądasz sobie
              sekcje wykonywane na ludziach o Twoich poglądach ( młodych ludziach), to
              porozmawiamy.
      • saba76 Re: ryzyko jest wysokie 11.03.07, 18:30
        Tak jak dziewczyny piszą
        U niektórych zmiany są minimalne, gdzieś „przycupną” poczekają aż twój
        organizm będzie słabszy i wtedy ruszą do boju, Wtedy będzie płacz ,modlitwa o
        zdrowie i pytania „czemu ja”
        Mi 4 lekarzy mówiło ,ze przy chorobie tarczycy można brać , sama widziałam ,ze
        albo są gorsze wyniki hormonów tarczycy ,albo występowały u mnie
        jajeczkowania, bo za słabe stężenie hormonów w pig, Zrezygnowałam ,a
        ginekolog ,do którego trafiłam wytłumaczył dlaczego tak sie działo.
        Po przerwie ,w której nie wiedziałam co zastosować, a nowa pani ginekolog
        przedstawiła rozwiązania sama zdecydowałam sie na spirale niehormonalną.

        U ciebie mogą też wystąpić po czasie obawy ,choć nie muszą, możesz mieć to
        szczęście ,ze będziesz zdrowa- ale czy warto ryzykować.

        Co do palenia ,tak jest taka informacja. Prze sie na odział „płucny” ile mamy
        astmatyków, ile ludzi w bolach na morfinie umiera na raka płuc. Widziałam to ,
        bo moja mama jest astmatykiem, paliła 20lat, dopiero choroba jej otworzyła oczy.
        • Gość: b Re: ryzyko jest wysokie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 19:13
          Tylko że dziewczyny, póki są młode, nie wierzą w to, myślą, że to wymysły dewot: jakie skutki uboczne!!??? Kolorowe pisemka tylko je w tym utwierdzają: jestes nowoczesna, jesteś cool, jesteś wolna. Potem zobaczą,ile to kosztuje.
Pełna wersja