Jak nie stracić wiary???

06.04.07, 13:10
Już dwa miesiące jak straciłam mojego Aniołka. Teraz Święta, a ja nie umiem
wejść do kościoła, żeby nie beczeć. Nie rozumiem, dlaczego tak się stało.
Dlaczego Bóg dał mi upragnione dziecko, a po dwóch miesiącach odebrał je
spowrotem. Wieci jak to sobie poukładać? Nie jestem złym człowiekiem, mój mąż
jest wspaniałym facetem. Czy byli byśmy złymi rodzicami?
    • anies821 Re: Jak nie stracić wiary??? 08.04.07, 18:15
      Myślę, że warto żałobę przezyć, skoro płaczesz w kościele to płacz, wyżal się
      Bogu, Jezus Cię słyszy.Warto tęz byście nadali dziecku imię.
      My tego nie wiemy dlaczego zabiera, jednak spróbujcie zaufać. Wiedzcie,ze Bóg
      jest miłością kocha was bardzo i nie daje zła, czasem ono nas dotyka, Bóg je
      dopuszcza,ale zaufajcie. Teraz równiez mozecie dać sobie wiele miłości,
      umocnicie się.
      polecam stronę www.dlaczego.org.pl/index.html
      • irminadom Re: Jak nie stracić wiary??? 09.04.07, 11:30
        Dziękuje Ci za te słowa.
        • anies821 Re: Jak nie stracić wiary??? 09.04.07, 13:34
          Bo to tak jest,że często internauci czytający posty również płaczą..Wczoraj
          czytałam chyba z 3 tak smutne i bolesne że serce pęka.. Jednak wiem żep o
          drugiej stronie Dobry Ojciec otrze każdą łzę i przytuli. Ja tęsknie za tym..
          Dedykuje wam piosenkę "Mogę tylko śnić" którą można ściągnąć w wersji polskiej
          www.gramydlawas.prv.pl/ dział "Repertuar" życząc wam takiej miłości Boga
          byście nie bali się tęsknić do Jego ramion..
    • lapromyczek1 Re: Jak nie stracić wiary??? 09.04.07, 22:05
      Nie znam recepty na to, by nie tracić wiary.Sama chętnie bym ją poznała.Mam
      podobny problem, w kościele łza sie w oku kręci.Kiedy jest mi strasznie smutno
      i serce pęka, to włączam "Zdumienie" P.Rubika z "Tu es petrus".Pomaga.Na
      chwilę,ale pomaga.Może nie odzyskuję dzięki temu wiary,ale chyba jej bardziej
      nie tracę.Tak mi się wydaje.Popłaczę sobie i jest mi lepiej.Cieplej na
      sercu.To moja "malutka" recepta.Polecam.Wogóle polecam "Tu es petrus"
      i "Psałterz wrześniowy".Jak tego słucham, to wydaje mi się,że ktoś tak
      zaplanował moje życie, bo może jest w tym jakiś cel i sens. Wogóle, to nie mam
      pojęcia,czy to co tu popisałam nie jest przypadkiem bez składu i ładu, ale to
      dlatego,że jestem po małym winku smilePamiętaj,że nie jesteś sama.To też pomaga.
      Pozdrawiam Cię gorąco i ściskam w nadziei,że kiedyś nam sie los
      odwróci.Buziaczki.Kinia
      • irminadom Re: Jak nie stracić wiary??? 10.04.07, 12:00
        Wczorajsza rozmowa z Kinią na gg dodała mi skrzydeł. I choć była to zwykła
        rozmowa dwóch osieroconych mam, to jakoś tak mnie wzmocniła, dodała chęci do
        dalszej walki. Dobrze wiedzieć, że obie byłyśmy nabzrygolonesmile Ale wierze w to,
        że Nasze cierpienie nie pójdzie na marne. Będziemy (niedługo) mamami,
        najszczęśliwszymi kobietami na ziemi. Pozdrawiam gorąco Wszystkie przyszłe
        mamy. Znaczy Nas Wszystkie.
        • patysiomisio Re: Jak nie stracić wiary??? 24.04.07, 12:40
          nie trać wiary Bóg przed każdym stawia wyzwania ja sobie to tak tłumacze Bóg
          dał mi taki los i taką próbę bo jestem osobą silną i wiedział ze sobie z tym
          poradze ktoś inny by sie załamał i nie przeatrwał tego wszystkiego daletgo Bóg
          wyznaczył mnie bo wiedział ze sobie dam rade i może dlatego pokierował moim
          życiem tak a nie inaczej on ma swój plan tego jestem pewna może doświadczył
          mnie w ten sposób żebym tobie dodała siły i żebyś nie traciła wiary nigdy
          przenigdy wysyłam ci promyk słonka i sto buziaków trzymaj sie ja dałam rade i
          daje ty też dasz smile))))
    • magdula602 Re: Jak nie stracić wiary??? 02.05.07, 23:28
      Wiem że napewno byłabyś świetną mamą a Twój mąż tatusiem ale niestety każdy z
      nas ma na górze zapisaną jakąś drogę do przebycia jedni cierpią mniej a drudzy
      bardziej.Musisz się wypłakać do bólu żeby to cierpienie zeszło z ciebie wiem że
      jest Wam narazie bardzo ciężko ale ten ból z czasem troszke minie.
      Jeszcze będziecie wspaniałymi rodzicami życzę Wam tego z całego serca!
    • thesaloniki Re: Jak nie stracić wiary??? 06.05.07, 16:00
      widocznie tak miało być i już.
      Nie mówi się otwarcie o tym jak wiele nie narodzonych dzieci musi odejść żeby to
      właściwe przyszło na świat i dlatego my kobiety jesteśmy potem takie przerażone
      gdy to się stanie właśnie nam.
      Ja jak usłyszałam że jestem w ciąży ale cp to rozryczałam się właśnie dlatego bo
      szkoda mi było że ten dzidziuś nie przyjdzie na świat.
      Nie umiem komuś pomóc, pocieszyć. Sama szybko zapomniałam o problemie, ale boję
      się że to pozornie sobie poradziłam i wróci to do mnie i wtedy będzie zle.
      • magdula602 Re: do thesaloniki 06.05.07, 18:27
        Czesc!
        Wydaje mi się że po stracie dziecka po urodzeniu czy tez przed (tak jak my cp)
        jest straszny ból i wiele pytań się zadaje.
        Uważam że kobieta powinna się wypłakać żeby pozbyć się tych wszystkich złych
        emocji!Wiadomo zawsze się będzie pamietało ale mi jest troszkę lżej jak np.
        piszę z Wami.
Pełna wersja