green_land
13.04.07, 20:10
2 miesiące temu poroniłam. Ciąża trwała zaledwie miesiąc. Pierwsza miesiączka
wystąpiła dokładnie 20 dni po skończeniu krwawienia, teraz także, z tym,że
nad ranem dostałam krwotoku. Krew ciekła ze mnie prawie ciurkiem, skrzepy
były ogromne. Nawet przyszło mi do głowy, że to znów poronienie, ale nie
dosyc, że 2 dni temu robiłam test, to jeszcze ewentualne zajście byłoby
bardzo mało prawdopodobne. Test zrobiłam z przyzwyczajenia.
Wcześniej zdarzało mi się, że przez parę godzin, podczas najczęściej 2 dnia
miesiączki miałam nawał krwawienia, ale trudno to nazwac krwotokiem.
Byłam u lekarza, dostałam tabletki na zmniejszenie krwawienia i jest lepiej.
Choc jak mnie gin badał najgorsze było za mną i odniosłam wrażenie,że może
minie samo.
Nie wytłumaczył mi przyczyny, mówił coś o tyłozgięciu, że macica jest trochę
powiększona, ale że przyczyny nie zna.
Badania krwi mam ok, krzepliwośc w porządku.
Więc skąd taki krwotok? Czy zdarza sie po poronieniu?