klarciaaa
14.04.07, 13:38
Z góry przepraszam,że zawracam głowę takimi rzeczami, ale może któś coś
podpowie.Mam 20 lat i jestem jeszcze dziewicą, cytologię miałam robioną
jakieś 1,5 roku temu- ale niestety przy przypadkowym pobycie w szpitalu w
innym mieście, gdzie zalecono badanie ginekologiczne. Zostałam wypisana zanim
był wynik i mi go nie przekazano. Dodatkowo to była moja pierwsza wizyta u
ginekologa więc byłam zestresowana. Trafiłam na wyjątkowo niemiła panią
doktor, która się tylko na mnie wydarła i stwierdziła że mnie to się nie da
zbadać. Skierowała na usg narządów rodnych-wyszło ok. Miesiączkuję już od
prawie 9 lat i odkąd pamiętam mniej więcej w połowie cyklu następuje lekkie
krwawienie i ból podbrzusza. Zawsze sądziłam że jest to związane z owulacją,
bo podobno niektóre kobiety tak mają. Czasami krwawienie jest mniejsze,
czasem trochę większe a czasem wcale go nie ma. Trwa to kilka dni i
przechodzi. Dodam,że miesiaczki są regularne(cykl zawsze trwa 28- czasem 32
dni).Dodatkowo jakiś czas temu na ciele pojawiła mi się bardzo dużo takich
drobniutkich kurzajek.Czytając to forum i słysząc tyle teraz o raku szyjki
macicy i wirusie HPV zaczęłam się zastanawiać czy to może mnie też dotyczyć.
Czy takie brodawki odpowiadają za raka? Wiem, że w moim wieku to już dawno
powinnam iść do ginekologa i zrobić wszystkie badania, ale moja pierwsza
wizyta spowodowała że na samą myśl wpadam prawie w panikę. Czy może to być
coś poważnego??