Nadżerka a karmienie piesią-pomóżcie!

19.04.07, 12:52
31. stycznia urodziłam Kubę. Wczoraj, na wizycie kontrolnej ginekolog
stwierdzil u mnie nadżerkę. Cytologię dopiero pobrał, więc nie znam wyniku.
Powiedział jednak, że dopóki karmię piersią nie będziemy nic z tym robić,
dopiero jak skończę. Nie ukrywam, ze chciałabym karmić tak jak najdłużej, nie
mniej jednak moje zdrowie tez jest ważne...
Jakie jest zagrożenie, że przez ten upływający czas nadżerka sie rozwinie i
stanie się bardziej groźna?
Byc może mniejszym złem będzie przejście na karmienie Kubusia mlekiem
modyfikowanym i wypalenie nadżerki jak najszybciej???
Dodam, że po wolutku kończy mi sie pokarm (stresy związane z pobytem Kuby w
szpitalu - ma wadę serca) i go dokarmiam jak woła.
Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi, liczę na Waszą pomoc i poradę.
    • to_jaaa Re: Nadżerka a karmienie piesią-pomóżcie! 19.04.07, 13:04
      nie schizuj, nadżerkę ma/miała/będzie mieć co trzecia z nas (plus minus)
      • nadziejka_wo Re: Nadżerka a karmienie piesią-pomóżcie! 19.04.07, 14:07
        Wyluzuj. Nie schizuję tylko nigdy nie miałam z nadżerką do czynienia i chce sie
        zorientować co będzie najlepszym rozwiązaniem zarówno dla mojego syna jak i dla
        mnie.
        • ob-gynaec Re: Nadżerka a karmienie piesią-pomóżcie! 19.04.07, 14:46
          Oj, schizujesz, i to bardzo. Ale to być może nie Twoja wina, tylko lekarza,
          który nie przedstawił rzetelnej informacji na temat stanu Twojej szyjki po
          porodzie. Nie znajduję żadnego uzasadnienia do przerywania laktacji - postępując
          w ten sposób tylko zaszkodzisz swojemu dziecku.
          Po porodzie czymś zupełnie normalnym jest "wywinięcie" nabłonka gruczołowego z
          kanału szyjki na jej tarczę, co w badaniu ma postać zaczerwienienia. Jeśli tuż
          przed zajściem w ciążę lub na jej początku miałaś pobieraną cytologię (a
          powinnaś mieć) i jej wynik był prawidłowy, to zapewne ta pobrana ostatnio
          również będzie prawidłowa. W takiej sytuacji nie ma wskazań do żadnej dodatkowej
          diagnostyki, a tym bardziej do leczenia, a już na pewno do wypalania zmiany na
          szyjce. Bo ta zmiana jest niemal na pewno zmianą fizjologiczną.
          Nie będę komentował zasadności używania słowa "nadżerka", bo o tym była już mowa
          wielokrotnie - proponuję użyć wyszukiwarki. Podam tylko linki do paru artykułów
          dotyczących tego zagadnienia:
          www.kolposkopia.com/index.php/__Nadzerka_-_mity._legendy_i_cala_prawda/
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=57238916&a=58435471
          • nadziejka_wo Re: Nadżerka a karmienie piesią-pomóżcie! 19.04.07, 15:01
            Bardzo dziękuję za informacje.
            • Gość: kasia Re: Nadżerka a karmienie piesią-pomóżcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 20:47
              moja szwagierka miała robioną wypalanke w okresie karmienia syna .Nie widze
              przeciwskazań
          • isabelchen ob-gynaec 19.04.07, 21:02
            witaj po dłuższej nieobecności!
            smile
    • Gość: ela Re: Nadżerka a karmienie piesią-pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 20:56
      od niedawna mowi sie ze z nadzerka nic sie nie robi,nalezy tylko obserwowac i
      wykonywac badania cytologiczne,ale oczywiscie decyzja nalezy do Ciebie,zdania
      lekarzy tez sa podzielone na ten temat.Mysle ,ze nie ma powodow do stresow,nic
      sie nie dzieje,wiele kobiet z tym zyje
      • Gość: dorkaaa Re: Nadżerka a karmienie piesią-pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 22:10
        a ja dodam, że ostatnio jak byłam u gina to powiedział mi, że nadużywa sie cały
        czas słowa nadżerka i że tego już sie tak często nie nazywa i jakoś to tam
        nazwał;P

        i mnie też nazwał panikarą i powiedział ze za dużo kobiet panikuje...

        regularna cytologia, dbanie o higiene i obserwacje, a nie panika
        jak już ktos wspomniał "nadżerke" ;P ma większość z nas

        pozdro
Pełna wersja