Gość: Ola
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.04.07, 22:31
W sobotę mielismy z małżem "wolną chatę" i chcielismy to wykorzystać. Okazalo sie jednak, ze w czasie stosunku odczuwam ból. Obejrzalam więc sie dokladnie i juz wiedzialam, ze dopadlo mnie jakies zapalenie. Najdziwniejsze jest dla mnie, że nic, zupelnie nic wczesniej nie odczuwalam. Zadnego dyskomfortu. W domu mialam crotlimazol (maść) i globulki z propolisem i to od razu sobie zaaplikowalam (nastęonego dnia też). Dziś niestety nie moglam dostac sie do gina, choć rano nadal czulam, że nie jest wszystko oki. Teraz czuję się zupelnie dobrze, wiec zastanawiam sie nad zasadnoscią jutrzejszej wizyty. Czy jest możliwe, ze pomogly mi te globulki z propolisem i crotlimazol? Czy takie srodki są w stanie "wykurzyć" infekcję? Aaaa... bralam jeszcze lacibios femina.