Gość: pytajka
IP: *.prnet.pl
04.05.07, 17:49
Witam! Moja historia jest taka: od 6 miesięcy stosuje tabl. anty. 1 opak. to
Diane - były plamienia, więc zmieniono na Microgynon, tam na początku małe
plamienia i ok. Potem cały czas ok. W przerwie przed poprzednim opakowaniem
brałam antybiotyk, ale nie wiem, czy to ma znaczenie (choć wiem, że osłabia
tabletki anty) - przy tym opakowaniu (poprzednie) zaczęły się plamienia w
środku cyklu (brunatne, śluzowate). Krwawienie miałam normalnie, ale przy
kolejnym opakowaniu znów brunatne śluzowate plamienia, tym razem obfitsze.
Kilka dni temu skończyłam opakowanie i dostałam krwawienie dzień wcześniej niż
zwykle (choć wtedy było małe), teraz 3 dzień jest i mam tak obfite, że nigdy
takiego nie miałam, nawet nie biorąc tabletek. Biorąc pod uwagę, że przy anty
krwawienie powinno być mniej obfite to... boję się.
Wiem, że napiszecie - do lekarza. Wybieram się, ale termin mam dopiero na
koniec maja (paranoja

).
Czy to od tego, że tabletki są już za słabe? A może coś innego? czy któraś z
Was tak miała? Dodam, że to plamienie w tym ostatnim cyklu rozpoczęło się po
stosunku, przybył również ból. Gin twierdzi, że w budowie wszystko ok.
Przepraszam za chaotyczny post, ale ja już taka jestem