I co teraz?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 21:58
Sprawa wyglada nastepująco. Uprawialam seks z moim mezczyzna i wtedy pekla nam
gumka. nie biore proszkow. Wiem ze powinnam udac sie do ginekologa, ale nie
mam zbyt wielkiego doswiadczenia w tych sprawach, dodam ze jestem
niepelnoletnia. konkretnie potrezbuje informacji jak zalatwic wizyte u
ginekologa, bezplatnie ktory wypisze mi recepte na pigulki typu 'PO'. Jestem z
Warszawy ale nie wiem gdzie powinnam sie udac, i zeby nie bylo ze po wypisaniu
recepty dostane kwitek na dwie stowki.. z gory dziekuje..
    • veea Re: I co teraz? 06.05.07, 00:09
      poszukaj w archiwum forum
      a swoja droga , jesli nie chcesz miec wydatkow całe zycie to niech ci mężczyzna
      zafunduje chociaz jeden wydatek na ten lek i lekarza!
    • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 11:38
      A w CEPELKU na koszykowej? Zna ktos godizny przyjec? I wie ktos jak tam sie
      ewentulanie dostac? Bez rodzica.
    • Gość: Fi Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 11:48
      Idź do lekarza rodzinnego, nie powinien zrobić z tego problemu, zwykle wypisuja
      receptę od ręki, bez słowa, tak przynajmniej koleżanka dostałasmile Najlepiej
      będzie pójsć na popołudniowy dyżur, kiedy przyjmuje inny lkarz niż rodzinny,
      jeśli wstydzisz sie poprosić dobrze ci znanego lekarza, do ktoego jeszcze
      będziesz musiała przychodzić.
      • Gość: cr Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:04
        Nie potrzebny jest lekarz ginekolog zeby przypisac tego typu leki?
        Moj lekarz rodzinny bedzie dopiero od poniedziałku, a wtedy to jzu musztarda po
        obiedzie..
    • Gość: zizzy Re: I co teraz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:06
      idź na pogotowie, wypiszą Ci
      • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:08
        No tak ale do tego potrezbny mi chyba bedzie rodzic?
        A jezeli chodzi o rozne poradnie czy gabinety to wiekszosc albo i wszystkie sa
        dzisiaj zamkniete..
        • Gość: zizzy Re: I co teraz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:11
          a ile dokładnie masz lat?nie zawsze na to patrzą, na zastosowanie postinoru masz
          72h więc teoretycznie możesz iść jeszcze jutro ale nie zakładaj od razu że
          zaszłaś w ciążę
          • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:14
            Lat mam 17.
            A i pamietam ze pewnego razu, zeby udzielic mi jakiejkolwiek pomocy lekarskiej
            wsyzyscy wymagali ode mnie towarzystwa prawnego opiekuna.

            A co do tego pogotowia, to gdzie mam sie udac, i jak przedstawic sprawe? A
            jezeli w tym konkretnym spiztalu nie ma lekarza ginekologa?
            • Gość: zizzy Re: I co teraz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:19
              w nagłych syt. a zastosowanie postinoru jest taką syt. nie jest potrzebny lekarz
              ze specjalnością, wystarczy "zwykły", ja myślę że nie będą pytać o wiek, powiedz
              jaka jest syt. a razie żądania osoby dorosłej powiedz że rodzice są na wyjeździe
              a lekarze wiedzą że tu chodzi o czas, może skierują Cię gdzie gdzie Ci
              przepiszą, ale ja sądzę że nie będzie problemu
              • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:28
                Czyli rozumiem ze mam sie udac na ostry dyzur?
                Bardzo dziekuje za pomoc, mam nadzieje ze mi sie uda jezeli w ogole garne sie na
                to zeby pojsc.

                Jeszcze jedno pytanie, jezeli planuje zaczac brac pigulki hormonalne, a nie
                jestem zapisana jeszcze u zadnego lekarza na stale, to gdzie moge sie dostac
                bezplatnie zeby mi wypisali recepte na te wlasnie specyfiki? I czy jakies
                konkretne badania sa potrzebne, za ktore bede musiala zaplacic?
                • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:32
                  a co do tego czemu odrazu zakladam ze to ciaza, coz a mam inen wyjscie? powinnam
                  czekac? Bo po 72h to juz chyba nie ma zadnego wyjscia..
                  • dlania Re: I co teraz? 06.05.07, 12:39
                    Postinor wypisze Ci każdy lekarz w szpitalu czy na pogotowie. Jesli tego nie
                    zrobi, to znaczy że jest jełop - szukaj dalej jakiegoś normalnego, w końcu jest
                    ich troche w Warszawie. Nie czekaj do poniedziałku - szansa, że postinor
                    zadziała tak jak trzeba maleje z każda godzina.
                    Co do lekarza gonekologa: może zrób wywiad wśród koleżanek, czy maja kogoś
                    zaufanego. Jesli nie, to idz normalnie do przychodni (pewnie potzrebne jest
                    ubezpieczenie - książeczka ubezpieczeniowa rodzica???)i umów sie do jakiegoś.
                    Najlepiej to takiego, do którego jest choc kilku chętnych (bo jak nikt do niego
                    nie chce iśc, to jest podejrzane). Młodego, nie bedzie Ci robił wykładów o
                    moralności i metodach naturalnych. Czy rodzic jest do tego potzrebny? Zadzwoń do
                    przychodni i zapytaj - może wystarczy ta legitymacja.
                • veea Re: I co teraz? 06.05.07, 12:34
                  do dobrania tabletek potrzebne są dokładne badania i niedobrze żeby to robił
                  jakikolwiek lekarz, zwłaczsza że jestes bardzo młoda
                  zajrzyj na biała liste ginekologów na gazecie i wybierz sie do jakiegos
                  sprawdzonego w Twojej miejscowosci,
                  oby był to lekarz ktory bedzie cie dłuzej prowadzil, bedzie znal reakcje twojego
                  oganizmu jesli cos pojdzie nie tak, trzeba konrolowac poziom hormonow co jakis
                  czas, to nie cukierki an bezstresowy seks
                  • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:49
                    Dobrze, rozumiem ze mam suzkac publicznych poradni i gabinetow? Wtedy podstawowa
                    opieka lekarska bedzie udzielana bezplatnie?
                    • veea Re: I co teraz? 06.05.07, 12:55
                      tak, pracujacy tam lekarze udzielaja bezplatnie, ale jak udzielaja to w 99%
                      ..szkoda słów
                      a tu zalezy ci na odpowiednim zabezpieczeniu przed ciąża i Twoim zdrowiu an całe
                      zycie, przeciez keidy pewnie bedziesz chciala urodzic, a i jak ci taki konował
                      zrujnuje organizm, to potem trudno sobie z tym poradzic i wyjśc z powikłań
                      lepiej płacic i wymagac, tak myśle, a juz paru lekarzy odwiedzilam i niestety ze
                      2 razy sparzylam sie porządnie
                      niech ci chlopak raz na kwartał da 50 zł an wizyte, jak chce miec przyjemnosc
                      niech tez pomoże
                      • Gość: cr Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 13:05
                        nie no ja sie oczywiscie zgadzam z tym ze lepiej zaplacic i nie martwic sie o
                        jakosc opieki medycznej, ale w tym wypadku poprostu mnie i mojego chlopaka nie
                        stac zeby isc na wizyte i zapalcic dwie stowy. Kiedy bede sama zarabiac na swoje
                        utrzymanie to zadbam o dobra opieke zdrowotna dla siebie, a w tej chwili gdy
                        jestem na utrzymaniu rodzica, nie wydaje mi sie zeby kto kolwiek chcial placic
                        za moja antykoncepcje i zdrowie w tej dziedzienie, bo ja do tej pory nie moge
                        sie doprosic zeby matka zalatwila mi dobrego ginekologa.
                        • veea Re: I co teraz? 06.05.07, 13:08
                          NIE NO DWIE STóWY TO PRZESADA, ALE TU GDZIE JA MIESZKAM-KRAKóW-WIZYTA KOSZTUJE
                          50 Zł U LEKARZA Z KLINIKI, I TO NIE JEST TYLKO OTWARCIE DRZIW TYLKO PEłNY WYWIAD
                          LEKARSKI I ZLECENIE GDY TRZEBA ODPOWIEDNICH BADAN, PLUS NORMLANE BADANIE
                          GINEKOLOGICZNE.JESLI JESTES ZDROWA, RAZ NA KWARTłA WYSTARCZY WIZYTA KONTROLNA,
                          ALBO I RZADZIEJ-DO Pół ROKU
                          PS. SORKI ZA CAPSA, COS MI SIE ZACIęłO...
    • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 01:49
      Kurcze, nie zrobilam dzis nic w tej sprawie, a strasznie sie stresuje.. boli
      mnie troche brzuch, a najbardziej jak uciskam w prawym boku, tylko nie wiem czy
      na okres, ze stresu czy jeszcze z innego powodu. Moze zeby byla jasnosc dodam ze
      jestem w 21 dniu cyklu a kiedy prezerwatywa pekla, bylam w 20.. wieczorkiem
      zauwazylam u siebie bialawa troche gesta wydzieline o delikatnie nieprzyjemnym
      zapachu, a niej estem na nic chora..
      • Gość: Fi Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 02:22
        Teraz to zapewne sobie wmawiasz różne objawy. Idź do lekarza, albo szukaj dalej
        objawów, moze zaczna sie nasilać i zajdziesz w ciażę choćby urojonąsmile Eh, chyba
        jednak tak bardzo się nie stresujesz skoro odpusciłas, a z każdą godz szanse na
        ciażę rosną. A poważnie to 20 dzień przy 28 dniowym cyklu nie jest szczytem
        płodności, ale w twoim wieku wszystko może sie zdarzyć, a zwłaszcza
        nieregularny cykl (a więc owulacja ok 20 dnia cyklu).
        • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 02:43
          Bardzo sie przejmuje. Ale nie wpadlam w panike i nie wmawiam sobie zadnych
          objawow wink poprostu zainteresowala mnie ta wydzielina, bo slzyszalam ze ta
          bialawa, gestsza jets oznakiem mniejszej plodnosci tzn okresie poowulacyjnym,
          ale rozumiem ze to o niczym nie swiadczy i ryzyko ciazy jest nadal bardzo duze..
    • sonja86 Re: I co teraz? 07.05.07, 07:23
      Hmm.. miałam w sobotę podobną sytuację, tyle że ja bym nie zasnęła nie wziąłszy
      tabletki "po". Jestem z miejscowości gdzie nie ma całodobowych dyżurów
      ginekologa, gdy poszłam na pogotowie lekarz (choć był miły) powiedział że nie
      może mi wypisać tej tabletki, że musi to zrobić lekarz ginekolog. Więc
      wsiedliśmy z chłopakiem w samochód, (też nie mamy jeszcze swoich pieniędzy, ale
      on je załatwił, 75 zl na tabletke to chyba naprawde niewiele w porownaniu z tym
      ile kosztuje dziecko?) i pojechaliśmy do większego miasta. Zaraz dostałam
      receptę, nie sądzę żeby lekarz pytał Cię o wiek, wypisze w minute recepte i po
      sprawie.
      • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 14:50
        Powiem tyle.. jestem poprostu zalamana, i nie tym ze moge zostac mama, ale nasza
        sluzba zdrowia. Bylam w 6 miejscach i doslownie kopnieto mnie w dupe. czy to w
        szpitalu, czy u mojego lekarza rodzinnego..

        Przegrałam zycie..
        • veea Re: I co teraz? 07.05.07, 15:12
          tzn co ci powiedzieli?
          • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:22
            Moja doktor potrzebowala skierowania od ginekologa, ginekolog ma swoje morale ,
            w poradni mnie nie chca przyjac bez MAMY ,dajcie spokoj 17 letnia dziewczyna ma
            chodzic z mama do lekarza.. W innym oddziale sie trezba zarejestrowac a do tego
            potrzeba dowod. Nie mam dowodu bo jestem niepelnoletnia, w takim razie to nie
            przychodnia dla mnie powinnam isc do dziewczecej. W dziewczecej nie ma miejsc.
            To do instytutu matki i dziecka, a tam zapisy dopiero od czerwca, a i w dupie
            mieli to ze blagalam, ze sprawa pilna. W spzitalu mi powiedzielu ze to nie
            sprawa ratrowania zycia to tego nie zalatwia.. w sumei spedzilam 5 i pol godizny
            na jezdzeniu i szukaniu pomocy u roznych specjalistow..
            • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:25
              Probowalam zalatwic sprawe najbardziej fachowo jak umialam...
              • helikopter2 Re: I co teraz? 07.05.07, 15:30
                niestety w Polsce tak bywa. Wspolczuje bo mialam podobny problem, na szczescie
                bylam raz u pewnej pani ginekolog miala moja karte i przepisala mismile moze nie
                jestes wcale w ciazy i tak robi sie pozno wiec lepiej nie panikowac. A w dzien w
                ktorym spodziewasz sie okresu zrob test ciazowy i bedziesz wiedziala na czym stoisz
            • iga.kal Re: I co teraz? 07.05.07, 15:27
              Dzieciaku!!! I po co ci było udawać dorosłą?
              • helikopter2 Re: I co teraz? 07.05.07, 15:32
                nie moralizuj seks jest dla ludzi. No ale trzeba wiedziec o konsekwencjach.
                Dopiero teraz doczytalam, ze to byl 20 dzien cyklu to jest chyba pocieszenie bo
                kazdy pozniejszy dzien bylby problemem. Ile trwaja Twoje cykle jesli ok 30 dni
                to sie nie przejmuj no i kup sobie ten test ciazowy i w dzien spodziewanego
                okresu zrob go, wtedy jego skutecznosc wynosi ok 90%.
                • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:38
                  tak to byl moj 20 dzien cyklu, gdyby byl wczesniejszy to wtedy ryzyko bylo by
                  wieksze.. co nie wyklucza mnie z i tak oGROMNEGO ryzyka zajscia w ciaze..
                • iga.kal Re: I co teraz? 07.05.07, 15:39
                  Owszem. Seks jest dla ludzi.Dla ludzi dorosłych,dojrzałych i odpowiedzialnych.
                  • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:43
                    Pojecie dojrzałości jest bardzo wzgledne..
                  • lilith76 Re: I co teraz? 07.05.07, 15:45
                    > Owszem. Seks jest dla ludzi.Dla ludzi dorosłych,dojrzałych i odpowiedzialnych.

                    Skoro seks z prezerwatywą jest przejawem niedojrzałości, to ja już nie mam pojęcia jak to robią "dorośli"...

                    Do autorki wątku - wyluzuj, masz mniejsze ryzyko ciąży.
                    • iga.kal Re: I co teraz? 07.05.07, 19:54
                      > Skoro seks z prezerwatywą jest przejawem niedojrzałości, to ja już nie mam poję
                      > cia jak to robią "dorośli"...

                      Przeczytałaś dokładnie wszystkie posty? Uczestniczka tego seksu z prezerwatywą
                      ma 17 lat. Dzieciak "czerpiący przyjemność z seksu z ukochanym
                      mężczyzną"-śmieszne,żenujące i bardzo niebezpieczne ze względu na
                      konsekwencje."Ukochany mężczyzna" zapewne z radością wykorzystuje łatwą okazję.W
                      dalszych kolejach losu jego udziału już nie widać.Małolata nie ma doświadczeń w
                      kwestii wizyt w gabinecie takim jak ginekologiczny. W sytuacji pęknięcia
                      prezerwatywy nie wie,co gdzie i jak,ale w zasadzie specjalnie się nie spieszy.Co
                      gorsza wydaje jej się,że jedynym zagrożeniem dla niej(i jej ew.dzieci w
                      przyszłości) jest tylko ciąża.I zapewne niestety nie jest to odosobniony
                      przypadek.Taka jest nasza polska współczesna rzeczywistość.
                      • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:07
                        I co w zwiazku z tym ze ,, ma 17 lat,,?
                        Poza tym ,,Ukochany mężczyzna" zapewne z radością wykorzystuje łatwą okazję.W
                        dalszych kolejach losu jego udziału już nie widać,, Co ta za insynuacje z
                        ksiezyca w ogole.. Rezczywiscie nie ma mowy tutaj o jakiej kolwiek aktywnosci
                        partnera w tej sprawie, poniewaz to ja sama wolalam sie tym zajac,a wsparcie z
                        jego strony oczywiscie mam.
                        A niech mi ktos teraz wytlumaczy skad mam wziasc doswiadczenie w przypadku
                        pekniecia prezerwatywy jezeli zdarza mi sie to 1 raz.
                        Z kwestia wizyt u ginekologa, to bez rodzica, ktory w tym wypadku nawet nie
                        kiwna palcem, nic nie zrobie. Sama nic nie zalatwie. To skad mam barc
                        dosiwadzcenie w tych dziedzinach.
                        A co do ,naszej polskiej wspolczesnej rzeczywistosci, coz.. skad ma młodziez
                        brac ta wiedze? Ja o takim przedmiocie jak seksuologia jak dotad nie slyszalam w
                        mojej szkole, takze zajecia o nazwie ,, przystosowanie do zycia w rodzinie,,
                        jakos mi umknely..Zero w ogole wyczulenia mlodziezy na tego typu kwestie.. i do
                        kogo potem pretensje?
                        • iga.kal Re: I co teraz? 07.05.07, 21:42
                          A nie pomyślałaś,że najzwyczajniej w świecie jest na seks za wcześnie?


                          > A co do ,naszej polskiej wspolczesnej rzeczywistosci, coz.. skad ma młodziez
                          > brac ta wiedze? Ja o takim przedmiocie jak seksuologia jak dotad nie slyszalam
                          > w
                          > mojej szkole, takze zajecia o nazwie ,, przystosowanie do zycia w rodzinie,,
                          > jakos mi umknely..Zero w ogole wyczulenia mlodziezy na tego typu kwestie.. i do
                          > kogo potem pretensje

                          Wszystko musisz mieć podane na tacy??? Wyobraź sobie,że ja z WŁASNEJ inicjatywy
                          i dla WŁASNEGO dobra przed rozpoczęciem współżycia przeczytałam mnóstwo
                          książek.Dotyczyły one zarówno aspektów fizycznych jak i psychologicznych
                          seksu.Po pierwszą książkę sięgnęłam,gdy miałam lat mniej od ciebie.Dzięki temu
                          było i jest nadal łatwiej,przyjemniej,wszechstronniejsmile,a przede wszystkim
                          bezpieczniej.Zdumiewające i smutne zarazem jest dla mnie to,że o oczywistościach
                          z tej dziedziny nie wie nie tylko młodzież,lecz także wiele osób ode mnie starszych.
                          • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:48
                            Nie, nie musze. Prosze sobie wyobrazic ze ja tez naczytalam sie mnostwa ksiazek,
                            artykułów na temat seksu i zabezpieczenia przed niechcina ciaza, ale to nie
                            zabezpiecza przed niepomyslnosciami losu..
                            Coz, krytyka uczy, dziekuje wink
                            • iga.kal Re: I co teraz? 07.05.07, 22:15
                              Jeśli uważasz,że moralizuję,napiszę ci jeszcze coś.Z racji swego zawodu mam
                              często kontakt z nieletnimi mamuśkami.Nie dość,że zmagają się z trudami życia
                              codziennego(a przecież w swoim wieku powinny żyć kompletnie inaczej),nie dość,że
                              zwykle zupełnie nie potrafią zajmować się swoimi dziećmi(bo skąd?),to jeszcze
                              chorują na schorzenia: częste-opryszczka, choroby wywoływane przez HPV(kłykciny
                              kończyste,a za kilka-kilkanaście lat...ale pewnie wiesz z książek),wirusowe
                              zapalenia wątroby,ale również zdarzają się-nosicielstwo HIV i kiła oraz
                              rzeżączka(a mamy XXI wiek!).A odnośnie prezerwatywy:zabezpiecza owszem,ale tylko
                              przed częścią wszystkich możliwych chorób,których można się nabawić tą drogą.
                              • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 11:24
                                Ale wydaje mi sie ze troche zeszlismy z tematu.. Nie rozmawiamy tu przeciez o
                                chorobach przenoszonych droga płciowa. A zeby byla jasnosc, ja bylam dla mojego
                                partnera pierwsza, jak i on dla mnie.. Toteż chyba to wyklucza wszelkie
                                mozliwosci nabycia tego typu chorob, bo ni dosc ze oboje bylismy ,, dziewicami,,
                                to bylismy takze zdrowi.
                                • saba76 Re: I co teraz? 10.05.07, 13:20
                                  przeczytalam prawie caly wątek i tak sie zastanawiam
                                  czemu nie powiedzialas matce, chyba lepiej przyznac sie do bledu izalatwic
                                  normalna wizyte u lekarza niz bawic dziecko
                                  Za moich casów- mialam 17lat poszlam do lekarza z mama- nie powiem ,ale ona mie
                                  zapisala ,a ja weszlam sama do gabinetu i rozmowa miedzy mna a lekarzem zostala
                                  tajemnicą.
                                  Tylko ,ze moj lekarz poprostu wiedzial ,ze zanim coś zrobilam- rozpoczelam
                                  zycie seksualne- w wieku 17lat - to wpierw udalam sie do niego o porade.
                                  Tu juz za późno.

                                  Wiem ,ze jest jeszcze metoda przyjecia kilku tabletek -nie wiem dokładnie, z
                                  typu antykonceepcji hormonalnej , gdzie dzialanie bedzie podobne/takie same jak
                                  tabletka "po"
                                  • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 15:44
                                    Pisałam juz. Wiele razy starałam sie zeby mnie matka zapisała od ginekologa,
                                    bezskutecznie. Uwaza ze mi jeszcze nie potrzeba..
                                    • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 22:55
                                      Coż, niby bolace piersi sa objawem wczesnej ciazy ale czytalam ze dopiero 6
                                      tygodniowej..
                                      Wyczytalam tez ze moga pojawic sie upławy i gestszej konsystencji i o bialawym
                                      kolorze ( własnie takie mam ) tyle ze sa ta tez objawy nadchodzacej miesiaczki i
                                      okresu poowulacyjnego.
                                      Niby miałam lekko wzdecia i troche problemow z jelitami ale mogły to byc skutki
                                      alkoholu, ktorego troche wypiłam..
                                      Najbardziej jednak mnie martwi to ze 2 dni po tym nieszczesnym stosunku mialam
                                      jednodniowa goraczke, ponad 37 stopni..
                                      No nic, zostaje mi tylko zrobic test, tylko ze jezeli wynik wyjdzie pozytywny,
                                      to bedzie niezadobrze i przesadzi o moim dalszym zyciu ...

                                      Dopiero teraz zaczynam sie troche martwic, mam problemy ze spaniem.. Nie w smak
                                      mi sie zzalic obcym ludziom na forum, jednak powiem Wam.. ze pomaga..
                          • Gość: hiperbola Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:25
                            to fantastycznie, że jesteś taka mądra i oczytana. ale dla innych to nic nie
                            znaczy. nul. zero. zamiast pomóc, moralizujesz.
                            przecież nie chodzi o to żeby op..., chodzi o to, żeby rozwiązać problem. nie
                            czujesz?

                            ludzie młodzi, czy tego chcesz, czy nie, będą się "bzykać", to silniejsze od
                            nich, to potrzeba podstawowa (Maslow się kłania). najważniejsze, żeby im
                            pomagać, kiedy coś jest nie tak, a nie machać paluszkiem. tu popełniasz błąd.
                  • venus22 Re: I co teraz? 07.05.07, 23:16
                    ""Owszem. Seks jest dla ludzi.Dla ludzi dorosłych,dojrzałych i
                    odpowiedzialnych.""

                    strasznie pier...isz.

                    Venus
              • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:37
                Udawać doroslą? A w niby jaki sposob to robiłam>?
                Czy czerpanie przyjemnosci z seksu z ukochaną osoba gdy niejetsem pelnoletnia (
                bo chyab o to tu chodzi) to jakis przejaw nieodpowiedzialnosci? Niech mi ktos
                wytlumaczy jak ma sie moja doroslosc do zaistnialej sytuacji.. Siła wyzsza,
                prezerwatywy pekaja, i zdarza sie to zarowno mlodziezy jak i osobom starszym, z
                ta roznica ze osoby ,dorosłe, maja ten przywilej zeby samemu martwic sie o
                wlasnka skore, ja niestety jestem zalezna od rodzica.. Bo gdyby bylo inaczej, to
                sprawa byla by dawno zalatwiona.
                • Gość: zizzy Re: I co teraz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:43
                  jestem w szoku bo nie spodziewałam się takiego wyniku tej syt., zostało Ci
                  wierzyć że będzie tak jak chcesz, a Twoje wypowiedzi świadczą o dojrzałości więc
                  ignoruj zaczepki niedopieszczonych pań, będzie dobrze zobaczysz, pozdrawiam ciepło
                • Gość: krolewna2006 Re: I co teraz? IP: *.Red-83-34-106.dynamicIP.rima-tde.net 07.05.07, 17:58
                  sprobuj jeszcze zadzialac!spojrz na strone:www.wpadka.pl, tam jest lista
                  przyjaznych ginekolokow, ktorzy bez problemu ci przepisza tabletke. Powodzenia!
    • helikopter2 Re: I co teraz? 07.05.07, 23:35
      na tabletke po jest juz chyba za pozno. Nawet na opakowaniu jest napisane, ze
      najwieksza skutecznosc jest do 12h po stosunku. Kup koniecznie test
      ciazowy(10zl) i po prostu zrob go w dzien spodziewanej miesiaczki. Jak juz 2
      razy pisalam wtedy(tzn w dzien spodziewanej miesiaczki) taki test jest
      wiarygodny w ponad 90% przypadkow. Bo z tego zamartwiania podejrzewam, ze okres
      moze Ci sie spoznic.
    • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 11:24
      Czy bolace piersi moga byc objawem bardzo wczesnej ciazy?
      • to_jaaa Re: I co teraz? 10.05.07, 11:25
        to zależy
        jak masz schizę - tak
        u innych to normalny ZNP
        • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 11:44
          Ryzyko mojego zajscia w ciaze jest duze, ale przeciez nie panikuje.. jestem
          spokojna takze zadne urojone objwy nie wchodza w gre.
          • to_jaaa Re: I co teraz? 10.05.07, 11:48
            przeciez nie mówię, że piersi cie nie bolą
            tylko że zależy jak do tego bólu podchodzisz i jak go sobie tłumaczysz
            • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 12:05
              No własnie ja nie wiem jak go tłumaczyc totez pytam Was wink
              • Gość: sss Re: I co teraz? IP: 81.15.223.* 10.05.07, 12:21
                Gość portalu: cR napisał(a):

                > No własnie ja nie wiem jak go tłumaczyc totez pytam Was wink



                my tez nie wiemy. WIele z nas piersi bola przed okresem.s
            • Gość: Róża Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 12:05
              A propos jeżdżenia na pogotowie. Miałam kiedyś (chyba koniec 2003)identyczną
              sytuację, w środku nocy. Mieszkam w Warszawie, w centrum. Miałam wtedy 26 lat.
              Biegiem na pogotowie na Hożą- już ochroniarz uprzedzał, że tam spuszczą mnie na
              bambus. Tak tez się stało. Pan doktor argumentował, że pogotowie nie wypisuje.
              Przekierował nas na Lindleya czy Filtrową, już nie pamietam, gdzieś tam jest
              ginekologia. Tam dopiero cyrk się zaczął. Mało ze lakarka odmówiła zasłaniając
              się tzw. klauzulą sumienia, to jeszcze wmawiając mi, że to środek poronny!!!
              Oraz żebym udała sie do Damiana to tami mi wypiszą- ciekawe, że na reklamowanie
              prywatnej placówki sumienie jej pozwalało. A żeby tego było mało ochroniarz
              próbował nas wyzywać!!! Mieli pecha, bo na glupiego nie trafiło, pan się
              zamknął jak mu pokazałam legitymację prasową (jestem dziennikarką) i zapytałam,
              czy chce się znaleźć w gazecie. Tak czy owak recepty nie było nadal.
              W końcu pojechałam na pogotowie do szpitala na Wołoską i wypisali bez zbędnej
              gadki.
              Ciężko w to uwierzyć, ale potem, gdy próbowałam zrealizować receptę w aptece
              24h na Widok za Rotundą, farmaceutką poinformowała mnie (patrząc na mnei jak na
              mordercę), że wojewoda mazowiecki (wtedy był nim, a dokładnie v-ce Wierzejski z
              LPR) im zabronił sprzedaży. Nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać, potem
              odkryłam, że ten palant naprawdę wysyłał takie pisma do aptek! Mimo, że to lek
              dopuszczony do obrotu. Poszłam na Centralny i w aptece kupiłam od ręki.
              Jak go wreszcie połknęłam byłam cała spocono i chudsza od sto kilo z tego
              latania po mieście w nocy.
              • kewi111 Re: I co teraz? 10.05.07, 12:13
                czytam i oczom nie wierzę...
              • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 12:51
                Coż a myslalam ze to tylko problem mojej niepełnoletnosci..
                Ja miałam takiego pecha ze nigdzie nie udało mi sie dostac recepty, chcoaiz
                bylam w co najmniej 7 placówkach .... teraz zostaje mi sie tylko modlic.

                Tak, tez u jednego lekarza usłyszałam ze jest to srodek wczesnoporonny..
                Tylko niech ktos mi wytluamczy z jakiej okazji, jezeli ciaza mozna nazwac
                dopiero zagniezdzenie sie jajeczka w sciance macicy.. Doktor mi argumentuje ze
                jest juz jajeczko.. jest zygota.. i teraz dyskutuj z takim. Ja nie naleze do
                takich, ale chyba lepiej usunac zygote niz kilkutygodnowy zarodek..
                • Gość: Róża Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 13:05
                  Przecież nasz kraj dba o przyrost naturalny. Masz urodzić i już!!!
                  Nie wiem, jak jest teraz z Wołoską, ale moja sąsiadka, młodsza- teraz ma 20
                  lat, wtedy miała 18 i 19, dwa razy dostawała tam właśnie recepty. W ogóle
                  dobrze mieć jedną zawsze w domu bez daty. No chyba, że się bierze tabletki.
                  Współczuję Ci, bo Twoja ewentualna wpadka nie wynika przecież z bezmyślności...
                  • lilith76 Re: I co teraz? 10.05.07, 13:20
                    W ogóle
                    > dobrze mieć jedną zawsze w domu bez daty.

                    Też kiedyś tak planowałam - mieć w domy receptę na albo opakowanie Postinoru. Awaryjnie. Niech leży. Czasem lepiej wywalić 50-60 zł niepotrzebnie niż się stresować.
      • lilith76 Re: I co teraz? 10.05.07, 13:18
        > Czy bolace piersi moga byc objawem bardzo wczesnej ciazy?

        Objawy ciąży i nadchodzącego okresu (te mogą się pojawić natychmiast po owu) są IDENTYCZNE.
        W dodatku stres związany z nadzieją lub strachem przed ciążą potęguje i wyzwala takie objawy, których do tej pory nigdy nie było.

        Tak więc wyluzuj i przestań się wsłuchiwać w objawy smile
    • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 11:35
      Od całego tego zdarzenia minął jakis tydzien. Czy moge zrobic juz test ciazowy?
      Bo nie moge wytrzymac......
      • Gość: ewa Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 22:45
        Możesz! Zrób go jak najszybciej, po co się stresować?
        Testy wykrywają już bardzo wczesną ciążę.
        Zobaczysz - będzie dobrze, trzymam kciukismile
      • Gość: majka Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 22:47
        test robisz w dniu spodziewanej miesiaczki
        • Gość: ewa Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 22:59
          nieprawda, niektóre testy można wykonać już 6-7 dnia od momentu zapłodnienia.
          Sprawdziłam na sobiesmile
    • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 10:15
      Oczywisice test zrobie jutro, ale jednak wolalalabym wiedziec czego sie
      ewentulanie spodziewac. Wczoraj w charakterystyczny sposob olaly mnie nerki i
      krzyz, ale brzuch, co dziwne, w ogole mine nie boli, ylko wczoraj prawy jajnik...
      • Gość: auuuuuuu Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 10:29
        boszszszs, czy teraz codziennie będą sprawozdania jak "charakterystycznie olały
        cię nerki"?
      • cn_tower Re: I co teraz? 12.05.07, 10:42
        kiedy powinnaś dostać miesiączkę?
    • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 10:45
      tak, beda sprawozdania..
      I to nie nerki mnie olały tylko brzuch wink

      Okres powinnam dostac 13-15
    • lemiwawa Re: I co teraz? 12.05.07, 12:49
      trudno uwierzyć, że nawet w W-wie tak trudno dostać Postinor. Trzymam kciuki,
      aby ciąży nie było!!!
      • Gość: izu Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 16:55
        Ciekawe jak wypadł test
        • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 20:47
          Niby test wyszedł negatywnie, ale srednio mi sie chce wierzyc w jego
          wiarygodnosc.. Kochalismy sie tydzien temu, niby tetsy wykrywaja juz 6 dniowa
          ciaze, jendak mi sie wydaje ze troche za wczesnie go zrobilam. Jednak strasznie
          sie ciesze, mimo wystzsko ze niedokonca chce mis ie wierzyc. pwotorze test za
          kilka dni...
          • Gość: a Re: I co teraz? IP: *.tpnet.pl 13.05.07, 20:53
            Ten test zroziony tydzien po jest ZDECYDOWANIE za wczesnie... te 6 dni, o
            ktorych pisza na opakowaniach to tylko chwyt marketingowy.
            Testy nalezy robic w dniu spodziewanej miesiaczki.
            • venus22 Re: I co teraz? 13.05.07, 21:54
              jak by to byl "chwyt" marketingowy" to wiesz ile by bylo procesow sadowych
              przeciwko producentowi?

              I chociaz rozne rzeczy moga sie zdarzyc, to jak wyszedl negatywny to
              prawdopodobnie jest negatywny. powtorzy za tydzien i bedzie wiedziec na pewno.

              Venus
              • venus22 Re: I co teraz? 13.05.07, 21:56
                ps, a tobie CR na przyszlosc oprocz prezerwatywy radze stosowac jeszcze jakies
                globulki albo krem czy pianke antykoncepcyjna- razem z gumka.

                Venus
                • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 06:38
                  Własnie dniem mojej spodziewanej miesiączki była niedziela, ewentulanie dzis lub
                  jutro..

                  Natomiast mam jeszcze jedno pytanie, czy zawsze wystepuje krwawienie implantacyjne?

                  A co do dodatkowych srodkow antykoncepcji, sama bez rodzica nic nie zdziałam bo
                  do lek. gin. dla dziewczat trzeba chodzic z rodzicem, a u ginekologa dla kobiet
                  wysylaja mnie wlasnie do tego pierwszego.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: ;-) Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 07:41
                    na szczęście chodzic do łożka nie trzeba z rodzicem, co za ulga
                  • Gość: s Re: I co teraz? IP: 81.15.223.* 14.05.07, 07:55
                    Gość portalu: cR napisał(a):

                    > Natomiast mam jeszcze jedno pytanie, czy zawsze wystepuje krwawienie
                    implantacyjne?

                    Krwawienie implantacyjne to rzadkosc. Ja nie mialam.
                    • venus22 Re: I co teraz? 14.05.07, 09:24
                      globulki i rozne kremy sa i bez recepty, a poza tym nie badz taka pasywna.
                      i naucz sie kombinowac - nie masz starszych kolezanek albo twoj -kolegow?

                      Venus
                      • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 16:36
                        A co mi po starszych kolezankach i kolegach..
                        Wiele sie naczytalam o antykoncepcji zanim rozpoczełam wspólzycie, kremy i
                        lobulki ponoc nie sa najlepszym rozwiazaniem, powoduja uczulenia i podraznienia,
                        postawiłam na prezerwatywy.. oczywiscie ze wolalabym zabezpieczac sie
                        hormonlanie, jednak wyszlo jak wyszlo.

                        Dziekuje wszystkim za zaintersowanie, i za szczera pomoc. Jezeli bede miala
                        jakies watpliwosci, napewno sie Was poradze bo widze ze mozna na Was liczyc,
                        szkoda tylko ze bardziej niz na najblizszych. I przepraszam za to cale lanie wody..

                        Pozdrawiam.
                        • venus22 Re: I co teraz? 14.05.07, 21:40
                          co ci ze starszych kolezanek i kolegow?? a to ze moga ci kupic cos do czego
                          tobie potrzebna bedzie mama.

                          naczytalas sie ze globulki kremy itd podrazniaja, postawilas na prezerwatywy
                          a tu - prezerwatywa pekla! dlaczego zalozylas ten watek, od tego trzeba zaczac?

                          mysl dziecko troche.

                          lekko podrazniajaca globulka czy krem (przy czym nie jest powiedziane ze
                          ciebie podrazni) plus prezerwatywa jest dla ciebie lepszym rozwiazaniem niz
                          Postinor, ktorego jak widzisz i tak nie moglas zdobyc, lub CIAZA.

                          Venus


                          • Gość: Róża Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 22:02
                            Czemu się ja tak ktytycznie oceniasz? Przecież widać, że dziewczyna głupia nie
                            jest!
                            A Ty, autorko postu, napisz, jak się coś wyjaśni...smile
                        • klymenystra Re: I co teraz? 14.05.07, 22:44
                          moj pierwszy raz u gin-endo byl, jak mialam 16 lat, nikt ode mnie nie wymagal
                          rodzica uncertain
                          • venus22 Re: I co teraz? 15.05.07, 09:25
                            dziewczyna glupia z pewnoscia nie jest ale z ta jej "odpowiedzalnoscia" jednak
                            troche na bakier.

                            poczytaj jej posty to zrozumiesz.

                            niepelnoletnia, uprawia seks, i czytala ze "globulki podrazniaja" ??

                            to by chyba bylo jej najmniejsze zmartwienie.

                            venus
                            • Gość: Róża Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:23
                              Mogła tak czytać, bo faktycznie niektórych podrażniają.
                              A co niepełnoletności- miałam w życiu epizod pracy w gimnazjum. Zdziwiłabyś
                              się, ile dziewczyn w wieku 13-16 lat "prowadzi" życie seksualne. Zaznaczam, ze
                              w żaden sposób tego nie popieram, ale osobiście znam dziewczynki, które się
                              bały o ciążę po imprezie sobotniej, która trwała do 21. Znam też i takie co w
                              wieku 14-15 lat na luzie używały Patentexu, jakoś nie uczulał- i ja w każdym
                              razie wychodziłam z założenia, że lepiej żeby go używały, niż miały dzieci. I
                              tak nie byłam w stanie cofnąć czasu i odwieść je od rozpoczęcia kariery
                              seksualnej.
                              Dlatego w świetle moich doświadczeń autorka nie jest mało odpowiedzialna. Pisze
                              z sensem, zabezpiecza się. A seks- zaczęła i już- przepadło, nie nam oceniać.
                              Raczej ciekawe, na ile chłopak uczestniczy w tej sprawie.
                              • venus22 Re: I co teraz? 15.05.07, 11:03

                                Rozo posluchaj,

                                mnie nic nie zdziwi, a o tym ze juz 12 - 13 letnie dzieci uprawiaja sex to tez
                                mi nie nowina.

                                ale dziewczyna widzisz pisze ze jest niepelnoletnia, ze juz jest aktywna
                                sexualnie, ze oto gumka pekla, i boi sie ciazy oraz reakcji matki.

                                wiec jej radza zeby jak najszybciej udala sie gdziekolwiek najlepiej na ostry
                                dyzur a ona odpisuje:

                                ""Bardzo dziekuje za pomoc, mam nadzieje ze mi sie uda jezeli w ogole garne sie
                                na to zeby pojsc."

                                ????????????????????????????


                                no i teraz historia toczy sie tak:

                                ""Powiem tyle.. jestem poprostu zalamana, i nie tym ze moge zostac mama, ale
                                nasza sluzba zdrowia. Bylam w 6 miejscach i doslownie kopnieto mnie w dupe. czy
                                to w szpitalu, czy u mojego lekarza rodzinnego..""


                                W efekcie - dzien 20 cyklu, ryzyko ciazy, Postinoru ani nic innego nie dostala,
                                17 lat, mama nic nie wie.


                                Na szczescie test ciazowy jak na razie jest negatywny i wystapilo
                                jakies "krwawienie implantacyjne", wiec chyba mozna juz
                                otrzec pot z czola, i pogratulowac sobie ze sie tym razem udalo uniknac
                                skomplikowania sobie i innym zycia.

                                podsuumowanie:
                                mama nadal nic nie wie,
                                szansa uzyskania tabletek anty w wieku 17 lat i bez mamy raczej slaba,
                                w razie gdyby sytuacja sie powtorzyla- bedzie to samo co teraz - czyli ryzyko
                                ciazy.



                                ku przestrodze, dostala rade aby:

                                - stosowac PODWOJNE zabezpieczenie
                                - korzystac z pomocy starszych kolezanek i kolegow aby kupic jakas
                                antykoncepcje bez recepty gdyby jej nieletniej nie chcieli sprzedac (lub tylko
                                z mama)

                                to odpisuje:

                                ""A co do dodatkowych srodkow antykoncepcji, sama bez rodzica nic nie zdziałam
                                bo do lek. gin. dla dziewczat trzeba chodzic z rodzicem, a u ginekologa dla
                                kobiet wysylaja mnie wlasnie do tego pierwszego.""

                                """Wiele sie naczytalam o antykoncepcji zanim rozpoczełam wspólzycie, kremy i
                                lobulki ponoc nie sa najlepszym rozwiazaniem, powoduja uczulenia i podraznienia,
                                postawiłam na prezerwatywy.. ""

                                (a tu przecie wlasnie gumka zawiodla.....)


                                Tak, ze widzisz... nie jest glupia, ale i nie wystarczajaco odpowiedzialna.
                                jak bedzie nadal tak sie tlumaczyc to w koncu bedzie ciaza.

                                Venus
                                • Gość: Róża Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:15
                                  Częściowo się z Tobą zgodzę.
                                  Tzn.:
                                  -wiem, jak to zresztą wynika z mojej historii opisanej gdzies powyżej, jak
                                  trudno zdobyć receptę, ale masz rację, że można byc coś pokombinować, np.
                                  lekarz prywatny- owszem kosztuje, ale ja gdybym miała 17 lata, wytrzasnęłabym
                                  tę kasę nawet spod ziemi, poza tym chłopak powinien partycypować w tych
                                  kosztach- w sumie więcej niż 60-80zł za wizytę plus 70 za postinor by nie wyszło
                                  - faktycznie można zaangażować do pomocy starszych znajomych. Sama miałam
                                  sytuację, gdy osoba lat 17 wówczas (teraz ma 18) poprosiła mnie o pomoc w
                                  przedłużeniu recepty na pigułki, które brała, bo jej lekarz akurat wyjechał, a
                                  inny jej nieletniej by nie wypisał. Ten ją znał, badał, itp. A że ja brałam
                                  takie same, to poprosiłam moją lekarkę i dałam dziewczynie tę receptę. Może
                                  rzeczywiście, gdyby poszukała wśród znajomych ktoś by się znalazł. No chyba że
                                  naprawdę takich nie ma.
                                  Także w tym się z Tobą zgadzam, Venus.
                                • Gość: venus22 Iga.kal IP: *.st.vc.shawcable.net 15.05.07, 11:29

                                  dopiero teraz zauwazylam twoj wpis:

                                  """Z racji swego zawodu
                                  mam często kontakt z nieletnimi mamuśkami.Nie dość,że zmagają się z trudami
                                  życia codziennego(a przecież w swoim wieku powinny żyć kompletnie inaczej),nie
                                  dość,że zwykle zupełnie nie potrafią zajmować się swoimi dziećmi(bo skąd?),to
                                  jeszcze chorują na schorzenia: częste-opryszczka, choroby wywoływane przez HPV
                                  (kłykciny kończyste,a za kilka-kilkanaście lat...ale pewnie wiesz z
                                  książek),wirusowe zapalenia wątroby,ale również zdarzają się-nosicielstwo HIV i
                                  kiła oraz rzeżączka(a mamy XXI wiek!).
                                  A odnośnie prezerwatywy:zabezpiecza owszem,ale tylko przed częścią wszystkich
                                  możliwych chorób,których można się nabawić tą drogą.""

                                  Iga.kal,
                                  ogolnie sie z toba calkowicie zgadzam, nascie lat to istotnie nie jest zbyt
                                  dobra pora na aktywne zycie seksualne. konsekwencji jest wiele i rozne,
                                  a najgorsze najczesciej ponosza te malenstwa z przypadkowej ciazy.
                                  tu masz 100% racje.

                                  Coz, niestety takie sa realia w zyciu. nastolatki mialy, maja i beda mialy ze
                                  soba sex poki ten swiat sie bedzie krecil.

                                  teorie masz dobrze opanowana,
                                  ale twoj styl wypowiedzi i sposob w jaki odnosisz sie do tych mlodych osob
                                  pozostawia wiele do zyczenia, BARDZO wiele.

                                  Pogarda, upokarzanie, moralizowanie,
                                  odmawianie prawa do czerpania przyjemnosci z sexu w tym wieku a szczegolnie
                                  uznanie ze nastolatek nie moze w ten sposob wyrazac uczuc,
                                  nie tylko ze jest NIE w porzadku i az zachecaja do buntu i odrzucenia ze strony
                                  mlodego czlowieka,

                                  to to nie sa metody aby trafic do mlodych ludzi wsrod ktorych nie wszyscy
                                  sa tacy glupi i bezmyslni jak to wynika z twoich wypowiedzi.


                                  Mam watpliwosci czy aby na pewno wybralas wlasciwy kierunek w zawodzie.
                                  Tacy o ktorych piszesz wymagaja wiele ciepla, zrozumienia, cierpliwosci.
                                  co sie nie rowna poblazaniu, oczywiscie.

                                  Moze lepiej by bylo abys zajela sie starszymi paniami...? w koncu nie kazdy
                                  nadaje sie na przedszkolanke.

                                  Venus

                                  • Gość: venus22 Roza IP: *.st.vc.shawcable.net 15.05.07, 11:42
                                    """ale ja gdybym miała 17 lata, wytrzasnęłabym
                                    tę kasę nawet spod ziemi, poza tym chłopak powinien partycypować""


                                    i na tym wlasnie polega roznica na pelnej odpowiedzialnosci a na
                                    odpowiedzialnosci "na pol gwizdka".

                                    smile

                                    Venus
    • Gość: cR Re: I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 09:53
      Witam.
      Dziś rano pojawiło sie u mnie krwawienie. Byc może to okres wink ale brzuch boli
      mnie w dosc dziwny sposob.
      WCzoraj wieczorem, poniewaz troche zachorowałam, miałam ponad 39 stopni. Ma to
      jakis zwiazek z dzisiejszym krwawieniem? Czy poprostu goraczka przyspieszyła mi
      okres?

      Chciałabym tylko powiedziec ( mam nadzieje ze to juz koniec tych zmagan )ze na
      przyszłosc bardzo dobrze zostałam doświadczona, mysle ze nie popełnie wiecej
      takich błedow, zapamietam sobie Wasze rady na długo długo.. i sama tez pewnie
      bede troche madrzejsza i ostrozniejsza..
      Pozdrawiam!
      • helikopter2 Re: I co teraz? 17.05.07, 12:29
        dziewczyno nie stresuj sie. ja tez to przechodzilam.
        Nie jestes w ciazysmile
        test negatywny
        • helikopter2 Re: I co teraz? 17.05.07, 12:30
          ale mi post uciekl, no i dostalas okres. Ciesz siesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja