opalanie w solarium

07.05.07, 14:34
mam problem! Za kilka dni ide na slob i chciałabym isc do solarium zeby sie
trochę opalić ale karmie piersię więc nie wiem czy mogę iśc. Bardzo prosze o
poradę.Z góry dziękuję....
    • moofka Re: opalanie w solarium 07.05.07, 14:43
      ja tam bym nie szla tongue_out
    • bri Re: opalanie w solarium 07.05.07, 14:43
      Nie radzę. Lepiej sobie zrób tą opaleniznę za pomocą makijażu. Mi wyszły plamy
      na twarzy jak spędziłam trochę czasu na słońcu parę miesięcy po porodzie. Mam
      je do tej pory.
      • aanna6 Re: opalanie w solarium 07.05.07, 14:59
        to samo pytanie zadalam na tym forum jakis miesiac temu odpowiedzi mialam na
        tak i na nie ale poszlam 6 tyg po porodzie karmiac piersia kupilam tam
        kosmetyki do i po opalaniu zrobilam ze starego biustonosza ochronki na piersi
        (wycielam ramiaczka i zapiecie) bylam 10 razy wygladam super i czuje sie
        jeszcze lepiej nie bylo zadnych powiklan TYLKO CHRON PIERSI
    • iwoniaw Re: opalanie w solarium 07.05.07, 18:02
      Iść możesz, tylko po co? Dobrych samoopalaczy jest w sklepach multum, jeśli już
      chcesz kolor zmienić z okazji jednej imprezy, to lepiej chyba się barwiącym
      kosmetykiem posmarować, niż niszczyć skórę i narażać na szybsze starzenie, że o
      raku nie wspomnę?
    • muuu3 Re: opalanie w solarium 07.05.07, 18:36
      Witaj! Radziłabym jednak samoopalacz. Podczas karmienia, tak jak w ciąży skórne
      melanocyty są nadmiernie aktywne, niestety tylko w określonych partiach skóry i
      bardzo łatwo o przebarwienia.
      • zaneta111131 Re: opalanie w solarium 07.05.07, 20:31
        Witam
        Ja chodzę na solarium nie tak nałogowo chroń piersi i napewno będzie wszystko o.k
        Pozdrawiam
      • ladybird16 Re: mam to samo: iść? nie iść? 07.05.07, 21:45
        Minęło 10 tyg. od porodu , za 2 tyg. idę na własny ślub i też chciałabym
        wyglądać na muśniętą słońcem ale boję się kolejnych przebarwień ( w czasie
        ciąży dorobiłam się niewielkich przebarwień na twarzy ) od kilku lat unikam
        solarium i słońca, chyba jednak posmaruję się kremem.
    • oxygen100 Re: opalanie w solarium 07.05.07, 21:56
      ale ze co?? ze cyciusia trysnie ci kefir? tego sie boisz??
      wiesz i mozg i gruczol sutkowy jest raczej ukryty i promieniowanie UV wiec
      skoro jeszcze Ci sie nic nie zlasowalo to luz mozesz sie smazyc
    • coronella Re: opalanie w solarium 07.05.07, 22:25
      ja chodzę regularnie do solarium (raz na 10 dni) od 3 m-ca po porodzie, i juz nie wyobrazam sobie siebie z bladą skórą.
      Żadnych plam nie miałam, nic mi sie nie stało, moim zdaniem iśc możesz (nie piszesz kiedy rodziłaś), ale ja bym sie bała czegos innego- jesli ślub masz za kilka dni, a w solarium nie byłas nigdy/dawno, to jest juz za późno. Jesli pójdziesz na krótko, nie bedzie nic widac, jesli za długo- spalisz sie. O tym trzeba było pomyslec jakiś miesiąc przed ślubem
      • agnieszkan_34 Re: opalanie w solarium 07.05.07, 22:32
        coronella ma rację. Już za późno. Opalać się trzeba stopniowo, co kilka dni po
        niewiele minut, stopniowo zwiększajac. Nie polecam maksymalnego czasu opalania,
        a lampy twarzy najlepiej prawie od razu wyłączyć- i tak twarz troszkę promieni
        dostanie. Przepraszam, jeśli się mądrzę, ale jestem kosmetyczką... I nie
        zapominajcie o kremach do solarium, bo jednak spowalniają powstawanie wolnych
        rodników.
        • oksymoronik Re: opalanie w solarium 08.05.07, 22:27
          no wlasnie, w takich szybkich sytuacjach najlepszy jest balsam brazujacy. czyli
          moj dove jednak rzadzibig_grin w tym miejscu pragne rowniez zaznaczyc ze nie cierpie
          solarkibig_grin
    • bea116 Re: opalanie w solarium 08.05.07, 08:25
      Przy karmiemiu piersią nie ma p/wskazań do solarium. Kiedyś miałam taki problem i nawet żeby mieć 100% fachowe "błogosławieństwo", zadzwoniłam w tej sprawie na dyżur położnej, która doradzała w edziecku, p. Moniki Staszewskiej - jeśli ten argument Cię przekonawink). Trzeba tylko chronić piersi, bo skóra bardziej delikatna i nieprzyzwyczajona do UV - chyba, że się toples opalaszsmile
      Wg mnie przy karmieniu piersią gorsze są samoopalacze, bo skąd wiesz, jakie świństwa wchłaniasz przez skórę a potem przekazujesz z mlekiem dziecku?
      Tylko faktycznie trochę późnawo.. ale jeśli się szybko opalasz to może niesmile)
      • agnieszkas72 Re: opalanie w solarium 08.05.07, 09:15
        Samoopalacze działają tylko w naskórku,jak większośc kosmetyków.Przekonanie,ze
        coś z nich wchłonie sie do mleka matki jest absurdalne.
        Jeśli chodzi o opalenie się na ślub,na solarium już za późno.Radziłabym dobry
        samoopalacz nałożony po peelingu i na ciało posmarowane kremem nawilżającym(gdy
        już sie wchłonie).
        • bea116 Re: opalanie w solarium 08.05.07, 22:54
          To dlaczego jak chciałam skorzystać z różnych zabiegów kosmetycznych polegajacych właśnie na pielęgnacji skóry będąc w ciąży to przy większości pisało, że p/wskazane w ciąży, widoczne jednak jest szansa, że coś się wchłonie... tak samo jak p/wskazane w ciąży i przy karmieniu są niektóre leki w postaci żelów czy maści na skórę więc teoretycznie o działaniu miejscowym i to też pisze na ulotkach

          Ot choćby przykład z "Dziennik on line":

          "Amerykańscy naukowcy ostrzegają kobiety
          2007-05-04 08:50 Aktualizacja: 2007-05-04 09:16

          Kosmetyki trują mleko matek

          Kiepska wiadomość dla karmiących matek. Już nie tylko nie mogą pić alkoholu i jeść powodujących alergie pokarmów, ale powinny także ograniczyć używanie kosmetyków.


          Amerykańscy naukowcy alarmują, że przesadna dbałość o higienę i wygląd matek może szkodzić dzieciom. Po przebadaniu kilkudziesięciu karmiących Amerykanek, okazało się bowiem, że ich mleko zawiera rekordową ilość substancji chemicznych pochodzących z popularnych kosmetyków upiększających, a także zwykłych środków czystości, takich jak płyny do kąpieli czy dezodoranty.

          Jak donosi pismo "New Scientist" zaniepokojenie badaczy wzbudziły głównie substancje zapachowe tzn. piżma syntetyczne. Specjaliści nie są jednak jeszcze pewni, jakie dokładnie szkody mogą wyrządzać wykryte dawki w ludzkim organizmie, ani jak ich obecność w mleku matki może odbić się na zdrowiu dziecka. Na razie wiadomo tylko, że zbyt duże stężenie piżm może prowadzić do zaburzeń hormonalnych, negatywnie wpływać na pracę mózgu i innych organów wewnętrznych, a także może przyczyniać się do bezpłodności i zakłócać prawidłowy rozwój dziecka."

          No oczywiście nie można popadać w skrajności ale ja byłabym jednak ostrożna w stałym i bezkrytycznym stosowaniu różnorakich upiększaczy przy karmieniu piersią malucha.
      • iwoniaw Re: opalanie w solarium 08.05.07, 22:47
        > Przy karmiemiu piersią nie ma p/wskazań do solarium.

        Przeciwwskazań WIĘKSZYCH niż bez karmienia nie ma, ogólnie są.

        > Wg mnie przy karmieniu piersią gorsze są samoopalacze, bo skąd wiesz, jakie świ
        > ństwa wchłaniasz przez skórę a potem przekazujesz z mlekiem dziecku?

        Może warto jednak zapoznać się z informacją, że ŻADEN kosmetyk dopuszczony do
        obrotu bez recepty nie jest w stanie pokonać nawet bariery naskórka i dostać się
        do skóry właściwej, zatem teoria o przenikaniu do mleka to mit.
        • bea116 Re: opalanie w solarium 08.05.07, 23:01
          > Przeciwwskazań WIĘKSZYCH niż bez karmienia nie ma, ogólnie są.

          No tak, ale chodziło mi właśnie o to, że solarium a karmienie się nie gryzie, co do reszty to odpowiedziałam w poście wyżej.
          • iwoniaw Re: opalanie w solarium 08.05.07, 23:08
            No to ja też już wcześniej napisałam, że generalnie można, tylko po co wink Co do
            postu wyżej - leki i kuracje niedostępne do wykonania domowego to jednak co
            innego niż kosmetyki z marketu czy perfumerii, których dopuszczenie do sprzedaży
            zresztą u nas poddane jest o wiele ostrzejszym rygorom niż w USA, zatem nie
            obawiałabym się samoopalacza.
            • bea116 Re: opalanie w solarium 09.05.07, 12:10
              No oni tam piszą o amerykankach używających popularnych kosmetyków upiększających a także nawet zwykłych środków czystości - "popularne" i "zwykłe" to w moim odczuciu powszechne a nie dostępne tylko na rynku w USA czy w specjalistycznych SPA.. A skąd wiesz jakie dokładnie normy musi spełniać kosmetyk dopuszczony do obrotu na rynku polskim w porównaniu do rynku amerykańskiego? Bo samo stwierdzenie, że rygory są ostrzejsze to dla mnie np. jednak za mało - nie sądzę żeby międzynarodowe firmy dopasowywały produkcję samoopalacza czy balsamu nawilżającego specjalnie do wymogów rynku polskiego...
              Np. w serwisie "Twoja Ciąża" dr Marcin Opławski na pytanie czy można stosować samoopalacz w ciąży nie odpowiedział jednoznacznie tak, ale się zapytał "po co?" - no można powiedzieć, że facet, szowinista i nie zna kobiecej duszy.. Ale też w innym serwisie gdzie odpowiadają lekarze ze Szpitala na Siemiradzkiego w Krakowie, lekarka odpowiedziała, że niby tak ale zaraz dodała "czy koniecznie akurat teraz w czasie laktacji?". Dla mnie wynika stąd jeden wniosek, że nawet specjaliści nie mogą z czystym sumieniem zagwarantować, że na 100% jest to bezpieczne...
              Tak więc jak kto lubi... Myślę, że incydentalne używanie bo ślub, impreza itp. wielkiej szkody dziecku nie poczyni a ładnie wyglądająca mama będzie zadowolonasmileale przed stałym stosowaniem nadmiaru kosmetyków bym się jednak chyba powstrzymała.. W końcu laktacja nie trwa wieczniewink
Pełna wersja