arte10
16.05.07, 18:05
Jestem już 2 lata po usunięciu macicy, mam 53 lata, ginegolog zapisał mi
plastry bo nie mogę przyjmować leków doustnych ponieważ cierpię na wrzody.
Wydaje mi się że te plastry są za słabe bo ciągle czuję się jakaś apatyczna,
nie mam chęci do życia, próbuję o tym nie myśleć ale złe samopoczucie
przewyższa to. Staram się wypoczywać na świeżym powietrzu, kiedy tylko mogę,
pracuję po 8h dziennie. Lekarz mi mówił że jeśli jeden plasterek mi nie
wystarcza to mam sobie nalepić drugi, lecz jeśli przedawkuję to jest
zagrożenie raka piersi, co robić, może jakieś zioła wzmacniające. Mój
organizm w związku z usunięciem macicy nie produkuje już hormonów.Co
polecacie?