Co to może być???:(

24.05.07, 20:41
Kobietki kochane! Błagam! Powiedzcie, co może mi dolegać???

Trzy lata temu urodziłam synka - z przejściami. Cesarka z powodu zagrożenia
zamartwicą, po dwóch dniach ponowne otwieranie jamy brzusznej z
powodu "ropnia w brzuchu". Oczywiście, nie wyjaśniono mi, skąd się ten ropień
wziął, a ja wówczas miałam na głowie zdrowie synka, więc olałam swoje. Jakoś
po roku (!) tak, tak, - błagam, nie zlinczujcie mnie - poszłam do dr
Dynowskiego na wizytę, zbadał mnie, ale skierował na usg dopochwowe, czy
wszystko jest ok. I... nie polazłam!!!! Wówczas nic mi nie dolegało (czyt.
nic nie bolało)... Minęły dwa lata i od kilku dobrych tygodni boli mnie
brzuch (nisko, taki tępy ból, rozchodzący się na cały brzuch). Nie jest to
jakiś bardzo "bolący" ból (sorki, nie mogę znaleźć właściwszego słowa), ale
bardzo dokuczliwy. Dzisiaj w nocy w ogóle nie spałam, tak dawał o sobie znać.
No i... mądry Polak po szkodzie... tak się teraz boję, że coś się dzieje
bardzo niedobrego po tych operacjach, które przeszłam, mam jakieś czarne
wizje, bo bardzo chcę mieć drugie dziecko... Jestem zapisana na jutro do dra
Makowskiego na usg dopochwowe, ponieważ mam do niego zaufanie - to on
zauważył, gdy byłam w ciąży, że z moim synkiem dzieje się coś niedobrego...
Ale do jutra chyba nie wytrzymam i umrę ze zgryzoty!!!
Dziewczyny! Co to może być za dolegliwość, uspokójcie mnie choć troszkę i nie
ukamieniujcie za głupotę, please....
    • Gość: anka Re: Co to może być???:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 20:47
      "Minęły dwa lata i od kilku dobrych tygodni boli mnie brzuch (...)Ale do jutra
      chyba nie wytrzymam i umrę ze zgryzoty!!! "


      tak szybko się nie umiera
      wytrzymałaś tyle - dożyjesz i do jutra
      • elle1977 Re: Co to może być???:( 24.05.07, 20:52
        Heh... wiem, ze masz święte prawo do takiej opinii, zapewne nie umrę do jutrasmile
        Napisałam, że wiem o swojej zatrważającej głupocie, ale czy mogłabyś do swojej
        wypowiedzi dołączyć jeszcze jakieś informacje zgodne z moim zapytanie, czy też
        to, co napisałaś, to jedyne, co przyszło Ci do głowy?

        Niemniej jednak - dziękuję za obiektywną ocenę sytuacji, bo doskonale zdaję
        sobie sprawę, że sama jestem sobie winnasmile
        • Gość: anka Re: Co to może być???:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:00
          dziewczyno, jak my przez internet, zza klawiatury możemy zdiagnozować ci coś, co
          lekarz może stwierdzić dopiero po zbadaniu?
          to jedyne, co przyszło mi do głowy, nie bawmy się w ruletkę
          spokojnej nocy

          • elle1977 Re: Co to może być???:( 24.05.07, 21:03
            No wiem, wiemsmile Również życzę kolorowych snówsmile

            I już się nie denerwujcie!

            Ten post miał mnie podnieść na duchu, pytanie było na zasadzie: "czy ktoś z Was
            miał podobne dolegliwości".
            • Gość: anka Re: Co to może być???:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:12
              "czy ktoś z Was miał podobne dolegliwości".

              takie pytania zadawać mogą tylko ludzie o mocnych nerwach
              chciałabyś żeby odezwały się wszystkie właścicielki brzuchów bolących z różnych
              powodów?
              jedna z niestrawnością, inna z zapaleniem jajników, a jeszcze któraś z guzem
              albo napięciem przedmiesiączkowym
              wtedy dopiero miałabyś o czym myśleć
              elle, melisa i spać!

    • Gość: kasia Re: Co to może być???:( IP: *.acn.waw.pl 24.05.07, 20:50
      Tak niestety bywa z zaniedbaniami. Mogę Cię jedynie pocieszyć, że nie Ty jedyna masz problem z odwlekaniem pewneych rzeczy. Nie wpędzaj się tylko w wir czarnych myśli, bo tylko będziesz się gorzej czuła. Jutro sie wszystko wyjaśni i jestem pewna, że bedzie ok, i bedzie tylko nauczka, żeby nie zaniedbywac zdrowia.

      Trzymaj się.
      • elle1977 Re: Co to może być???:( 24.05.07, 20:54
        Kasiu kochana, dziękuję, że chociaż Ty rozumiesz, że ja rozumiem, że źle
        zrobiłamuncertain

        Po wizycie u mojego ulubionego doktora napiszę Wam, co to takiego... Mam
        nadzieję, że jednak, pomimo haniebnych zaniedbań uda mi się jakoś i nie będzie
        to nic bardzo złego, bo mam złe przeczucia...
    • Gość: mnb Re: Co to może być???:( IP: 80.55.239.* 24.05.07, 20:53
      Oj oj to sobie narobiłaś. Ale tak to zazwyczaj jest że jak nic nie boli to się
      olewa sprawę i odkłada na później. Nie mam pojęcia co Ci dolega teraz ale miejmy
      nadzieję że to nic strasznego. Musisz jak najszybciej udać się do lekarza i nie
      odkładaj tej wizyty na potem bo masz dla kogo żyć prawda? Jutro marsz do lekarza!!!
      • elle1977 Re: Co to może być???:( 24.05.07, 20:56
        Dzięki!...

        Mam dla kogo żyć, oj tak!smilesmilesmile

        Jeszcze raz dzięki za odzew... Potrzebowałam się wygadać, bo że źle zrobiłam,
        to wiem lepiej niż ktokolwiek...
        • Gość: mnb Re: Co to może być???:( IP: 80.55.239.* 24.05.07, 20:58
          Twoje obawy będą dla Ciebie niezłą nauczką... Trzymam kciuki za Ciebiesmile Będzie
          dobrze.
    • Gość: ola Re: Co to może być???:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 20:59
      ciekawe, ciekawe
      a dr Dynowski i Makowski to z jakiego miasta?

      Kobietki kochane! Błagam! Powiedzcie, co może mi dolegać???
      od kilku dobrych tygodni boli mnie
      > brzuch

      oj, nie śmiemy nawet wymyślać, skoro tak długo cię to nie interesowało
      • elle1977 Re: Co to może być???:( 24.05.07, 21:01
        Dr Dynowski i dr Makowski - Warszawa.

        Dr Dynowski - ginekolog, Makowski - specjalista od USG

        No dobra, to nie wymyślajcie. Myślałam, że któraś z Was przeszła coś podobnego
        (za wyjątkiem of course odwlekania wizyty u lekarza latami...:/).
        • Gość: ola Re: Co to może być???:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:13
          powiem ci szczerze, ze chyba z trudem znajdziesz osobę, ktora nie interesuje sie
          swoim ropniem oraz chodzi z wielotygodniowymi bólami w brzuchu
          ale chętnie dowiemy sie, co powiedział lekarz

          (aaa, i my nie wymyślamy; raczej nam szczeki opadły)
          • elle1977 Re: Co to może być???:( 24.05.07, 21:20
            Zgadzam się - na pewno z trudem takową istotę znajdę. I wcale nie chcę
            znajdować. Wystarczy mi obcowanie z samą sobąsmile

            No dobra, dzięki, dziewczyny. Zdam jutro relację z wizyty... Mam tylko ogromną
            nadzieję, ze to nic poważnego...
            • elle1977 Re: Co to może być???:( 25.05.07, 22:16
              Zgodnie z wczorajszą obietnicą melduję, że byłam dzisiaj u lekarza na usg
              dopochwowym. Melduję, że jest wszystko w jak najlepszym porządku. Nawet lekarz
              był zdziwiony, że po tym, co przeszłam, wszystko jest tak, jakbym nigdy w zyciu
              nie miała żadnej operacji... Oczywiście cieszę się niezmiernie, że moje obawy
              się nie potwierdziły, tylko, że brzuch boli jak bolał...

              No i nadal nie wiem, co mi może być...sad Przede mną jeszcze cytologia no i
              badanie moczu - może to zapalenie układu moczowego???
              • Gość: kasia Re: Co to może być???:( IP: *.acn.waw.pl 27.05.07, 20:03
                to super ze to nic poważnego ;]
                dostałaś jakiś sygnał z góry, żeby myśleć o własnym zdrowiu wtedy kiedy trzeba, a nie kiedy już nie ma wyjścia
                Pozdrawiam serdecznie i najlepszego dla synka wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja