Gość: malutka
IP: *.pool.einsundeins.de
27.05.07, 22:37
Zmagam się z 2 w życiu grzybicą.W związku z tym chciałam zapytać jak to u was
jest ze smarowaniem maścią Clotrimazol.Interesuje mnie to czy pomimo
smarowania tą maścią infekcja wraca?Chodzi mi o to że moja gin. przepisała mi
2 tubki tej maści i 1 tubkę Pimafucortu,no i teraz jest tak że po 1 z tych
dwóch różnych zużyłam i zostało mi jeszcze pół tubki Clotrimazolu.Smaruje się
2 razy dziennie od jakis 6 tygodni.Na pocz. infekcji miałam jeszcze głobulki.
Ale interesuje mnie czy jeśli któraś z kobiet smarowała się tylko tą maścią
(mam na myśli ok 6 tyg.) i nie brała czegoś innego przeciw grzybicznego to
czy pomimo tego infekcja wróciła????
Bo u mnie teraz jest tak że czasami b. żadko coś mnie delikatnie zaswędzi i
nie wiem czy jak przestane się tą maścią smarowć (smaruje tylko po wierzchu)
to mi to świństwo wróci?a może jestem już wyleczona,ale gin. kazałato
wszystko zużyć.Ale ja się boje odstawić ,bo może wróci?
Ale myśle że grzybica zaczyna sie głęboko w pochwie i sama maść mogłaby nie
zapobieć nawrotowi.
Jeśli któraś miała podobną sytuacje to byłabym wdzięczna o podzielenie się
tym .Dzięki serdeczne.Wszystkim życze zdrowia