Clotrimazolum a ciążą I trymestr ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 22:59
czy ktoś wie jakie mogą być skutki stosowania tego leku w pierwszym
trymestrze? sytuacja wygląda w ten sposób że chorowałam na zapalenie płuc i
byłam na antybiotyku - poprzez to dostałam grzyba i musiałam dopochwowo
zastosować clotrimazolum - > teraz mama obawy że jestem w ciązy i martwię się
że nie dość że choroba i antybiotyk to jeszcze C który można używać tylko w
II i III trymestrze - jeśli ktoś coś wie dajcie znać. ZESTRESOWANA.
    • Gość: aga Re: Clotrimazolum a ciążą I trymestr ? IP: *.tpnet.pl 27.05.07, 23:17
      Nie ma co sie stresowac - wiele kobiet bierze zakazane leki, pije alkohol i
      pali papierosy kiedy jeszcze nie wiedza, ze sa w ciazy. Wyluzuj!
      • Gość: MONA Re: do Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:21
        wiem, ale tym wielu co to robią nie koniecznie zależy - amnie tak crying takie
        laski niczym się nie stresują ( większość ) od poczęcia po wychowanie - a ja
        chcę być matką i jak każda normalna matka wolałabym aby maja dzidzia była
        zdrowa - choć na to nigdy nie ma gwarancji
        • miacasa Re: do Aga 27.05.07, 23:27
          nie zamartwiaj się, w pierwszych dobach zapłodnione jajeczko nie jest jeszcze
          zagnieżdżone porządnie i nie pobiera jeszcze szkodliwych substancji od Ciebie,
          środki stosowane miejscowo też go nie ruszyły, będzie dobrze
          • Gość: Mona Re: nie zamartwiaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:31
            oki - wasze wypowiedzi są lekko podnoszące na duchu - bo zmartwienie jednak
            pozostaje - ale pierwsze doby to? trzy pierwsze 5 pierwszych - a co jeśli to
            był np. 4 tydzień? - oki - trzeba mysleć pozytywnie i czekać i skonsultowac z
            doktorem wink a na razie dzieki i postaram się nie martwić - ale pewnie na
            staraniu się skończy wink)
            • Gość: aaa Re: nie zamartwiaj się IP: *.tpnet.pl 27.05.07, 23:42
              Kobieto, ale JAKI MASZ na to wplyw???? Przeciez to juz sie stalo, juz bralas te
              tabletki!!! Czasu nie cofniesz!!! Zreszta nawet nie wiesz, czy jestes w ciazy!

              Najpierw potwierdz ciaze, a potem dopiero swiruj!
              • Gość: Mona Re: nie zamartwiaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:51
                musze iść na pranie mózgu - bo ja zawsze na zapas crying zamartwiam się ...często
                niepotrzebnie i zdaje sobie z tego sprawę - ale wydaje mi się że lepiej znac
                zagrożenia aby się z nimi zmierzyc - dzięki świr ze mnie i tyle wink
                • Gość: aga Re: nie zamartwiaj się IP: *.tpnet.pl 28.05.07, 00:00
                  Zagrozenia? jakie zagrozenia?
                  Z ciaza moze sie dziac setki roznych rzeczy. I tak naprawde utrzymanie sie
                  ciazy to kwestia szczescia .. wiele kobiet, ktore dmuchaja i chuchaja na
                  siebie - traci dzieci.. i odwrotnie : pijaczki, alkoholiczki i inne kobiety,
                  ktore nie mysla o ciazy, ba nawet chca sie jej pozbyc - rodza dzieci i to
                  zdrowe.Na to nie ma regul.. oczywiscie nalezy o siebie dbac, ale nie zadreczac
                  sie.. nerwy tez szkodza dziecku!

                  Wyluzuj, potwierdz ciaze i dbaj o siebie smile
                  A czy dziecko jest zdrowe, czy nie - i tak okazuje sie po porodzie.
                • miacasa Re: nie zamartwiaj się 28.05.07, 00:05
                  myślę, że profesor nie zna wszystkich zagrożeń a co dopiero przyszła matka,
                  wiedz, że niekiedy kobiety przymują przez całą ciążę leki niosące duuużo większe
                  ryzyko powikłań bo są im niezbędne do życia i wszystko pomyślnie się układa.
                  Ciążę trzeba postarać się donosić do terminu porodu, mądrze, odpowiedzialnie i
                  radśnie (w miarę możliwości). Świadomość jest ważna ale nie powinna Cię
                  obezwładniać.
Pełna wersja