jak było u Was po Solcogynie?

10.06.03, 13:37
Od jakiegoś czasu jestem nieszczęśliwą posiadaczką bardzo dużej nadżerki.
Cytologia jest ok, stany zapalne zaleczone, ale ponieważ jeszcze nie rodziłam
(a mam zamiar niedługo postarać się zajść w ciążę) lekarz radził wstrzymać
się z wypalaniem, a na wymrażanie nadżerka jest za duża. W tej sytuacji
polecił mi kurację Solcogynem i właśnie kilka dni temu miałam
pierwsze "smarowanie". Poczytałam sobie jednak trochę opinii w internecie i
zaczynam mieć wątpliwości, czy rzeczywiście są w ogóle jakies szanse, że to
coś da i trochę się martwię... Dlatego bardzo proszę o Wasze opinie, jak to
było w Waszym wypadku? Jak czułyście, jakie były wskazania (i
przeciwskazania) lekarza, czego nie było wolno... itd. Z góry dziękuję za
wszystkie odpowiedzi.
    • moboj Re: jak było u Was po Solcogynie? 10.06.03, 13:55
      ja też miałam dużą nadżerkę i solcogyn mi nie pomógł - przeżyłam 7 "smarowań" u
      świetnej lekarki i nic. zdecydowałam się na wymrożenie i po nadżerce ani śladusmile
      • garofano73 Re: jak było u Was po Solcogynie? 10.06.03, 17:18
        A ja mialam niewielka nadzerke i po trzech smarowaniach Solcogynem wszystko sie
        ladnie zagoilo i teraz jest OK! Ja tez jeszcze nie rodzilam i moje lekarka
        wlasnie ten lek mi zastosowala. Pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • monika.zdz Re: jak było u Was po Solcogynie? 11.06.03, 13:01
      To jest lek jak czytałam na małe zmiany.Ja mam nadżerkę,która najpierw była
      leczona globulkami albothyl,a teraz jest wykańczana solcogynem.Lekarz
      powiedział,że 4 smarowania powinny wystarczyć.Podczas zbiegu odczuwałam lekkie
      pieczenie,potem żadnych dolegliwości.Lekarz powiedział ,że przy leczeniu tym
      sposobem można się kąpać i normalnie współżyć.
      monika
      • tolala Re: jak było u Was po Solcogynie? 12.06.03, 14:03
        Dzięki Dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Jutro idę do lekarza na drugie
        smarowanie. Z poczatku zastanawiałam się, czy przy tak dużej nadżerce jaką mam
        Solcogyn w ogóle coś pomoże, ale mój lekarz mówił, że tak, że widział dobre
        efekty, choć oczywiście gwarancji mi dać nie może. Poza tym zabronił współżycia
        na... miesiąc!, nie mówiąc właśniwie ani słowa o tym, dlaczego, a z tego, co
        piszecie, nie jest to konieczne, według Waszych lekarzy. Przyznaję, że jestem
        już trochę skołowana...

        pozdrawiam smile
        • moboj Re: jak było u Was po Solcogynie? 12.06.03, 14:11
          moja lekarka (bardzo dobra) też mówiła o zakazie współzycia przez miesiąc po
          smarowaniu.
Pełna wersja