Sex po porodzie

23.07.07, 07:24
Witam!
Mam poważny problem.3,5 mieś temu urodziłam dziecko.Połóg-ok;ginekolog
podczas badania po 6tyg od porodu stwierdził,że wszystko w należytym
porządku.Gdy jednak dochodzi do zbliżenia z mężem czuję w środku ogromny ból
(szczypiąco-tępy),że bym zemdlała gdybyśmy nie przestali.Używam nawilżającego
preparatu.Mam ogromną ochotę na seksik jednak za każdym razem czuję ogromny
ból w środku.Może któraś z Was miała coś takiego,co robic?!!Czy
tonormalne,czy kiedyś minie!!!!Jestem sfrustrowana.
    • noovaa Re: Sex po porodzie 23.07.07, 08:26
      Ja też tak mam. Moja ginekolog bez żadnych badać stwierdziła że nadżerka i dała
      mi jakieś leki. Tylko że nadżerka ponoć nie boli.
      Pisałam już maila do jednego ginekologa z Krakowa o podanie mi cennika i godzin
      pracy i po pierwszym umawiam się do niego.
      Wydaje mi się że to jakiś stan zapalny albo infekcja albo nie wiem smile
      • beniusia79 Re: Sex po porodzie 23.07.07, 09:05
        poszlabym jeszcze raz do ginekologa. a moze masz uczulenie na ten nawilzacz?
        • ewela-87 Re: Sex po porodzie 23.07.07, 09:42
          Ja mam to samo i też czuję to samo, co Ty.U mnie od porodu minęły prawie 2
          miesiące i próbowaliśmy kilka razy, ale nic z tego.Może to jakaś blokada
          psychiczna, bo oprócz tego nic mnie nie boli jak nie próbujemy.Dodam, że
          zostałam nacięta, i to głeboko, ale jak byłam u gina po 6 tyg to powiedział, że
          wszystko jest wporzo.Mam nadzieję, że to w końcu przejdzie.Życzę powodzenia!
    • karina9918 Re: Sex po porodzie 23.07.07, 12:58
      Jestem 5 miesięcy po porodzie i dopiero teraz mogę spokojnie powiedzieć, że w
      końcu nic mnie nie boli jak dochodzi do zbliżenia. Ale przez te wszystkie
      miesiące nie było łatwo. Już naprawdę wątpiłam, czy ból kiedyś ustąpi. Moja gin
      po 4 tygodniach po porodzie powiedziała, że mogę już się kochać, ale ostrzegała,
      że może mnie boleć, bo jeszcze jestem popuchnięta. No i bolało - jeszcze 4
      miesiące. Pomimo bólu i tak się kochałam.
      Tak więc musisz uzbroić się w cierpliwość i co jakiś czas powoli próbować. Może
      rzeczywiście masz uczulenie na nawilżającą maść. Polecam KY JELLY, jest dla
      alergików.
      • jumami Re: Sex po porodzie 23.07.07, 21:36
        No to pozostaje próbowac!Ps.Nacięta też byłam....Życzę sobię iwszystkim
        kobietkom w podobnej sytuacji cierpliwości!Do następnego smile
        • ladybird16 Re: przynajmniej masz ochotę... 23.07.07, 21:47
          na sex, ja jakoś starciłam apetyt na kochanie się, od daty porodu właśnie mija
          5 miesięcy i jeszcze nie próbowałam wykorzystać swojej waginy smile
    • iza9919 Re: Sex po porodzie 23.07.07, 21:46
      Może to kiepskie pocieszenie ale ja taki ból odczuwałam jeszcze rok po
      porodzie, potem samo minęło
    • semida Re: Sex po porodzie 23.07.07, 21:55
      Zaszył Cię porządniesmileMnie tak pozszywał,że dopiero po 4 mies od porodu się
      udało.I to po Ketonalu i lampce wina jak poradziła pani ginekologsmile
      • magdalena6911 Re: Sex po porodzie 23.07.07, 22:07
        Witam dziewczyny. Ja rodziłam 31 marca i juz w 2 miesiace po porodzie
        przezyliśmy nasz "drugi pierwszy raz". Baliśmy się oboje niesamowicie. I nie
        było tak źle. Polecam sposób, który podsunęła mi moja gin- przez około tydzień
        na noc smarowanie pochwy linomagiem maścią. Takie pędzlowanie . Na paluch spora
        ilość i do dzieła. W tym czasie żadnych baraszkowań. Naprawdę działa!!!
        Nawilża, uzupełnia naskórek i leczy Polecam
        • malamadre Re: Sex po porodzie 24.07.07, 02:16
          No to ja dorzucę rady mojego gina: pozycja odwrócona (na jeźdźca), jakiś żel i
          "się wyrobi" smile
          Dla mnie taka pozycja była na pierwszych kilka razy rzeczywiście najlepsza, poza
          tym, że masz kontrolę nad wszystkim, to wtedy właśnie jest mniejszy nacisk na
          tylną część wejścia do pochwy (to ma znaczenie oczywiście jeśli byłaś nacinana).
          Po porodzie niestety często zawodzi nawilżanie, może warto spróbować żelu
          nawilżającego (nie znam się niestety, nie miałam nigdy potrzeby stosowania
          takiegoż).
          Spokojnie, delikatnie i nie na siłę - jak nie dzisiaj to jutro. Powodzenia.
Pełna wersja